Forum Zbawieni
Muzyka/Piesni - Wersja do druku

+- Forum Zbawieni (http://zbawieni.com)
+-- Dział: www.zbawieni.com (http://zbawieni.com/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Linki [PL] (http://zbawieni.com/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Muzyka/Piesni (/showthread.php?tid=214)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Muzyka/Piesni - aga - 19-04-2014

Zwiastunie, nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać? Napisałeś:

"Matko jedyna, jak tak można bluźnić przeciwko Bogu?"

Ja napisałam, że Bóg ma rozprawy z narodami i powiedz proszę, gdzie nie zgadza się to z Biblią !!!

Wyciągasz swoje własne wnioski, jak zwykle z niedokładnego czytania, a potem polecasz cokolwiek przeczytać.

Może zacznij od siebie, bo wiele problemów by nie zaistniało , gdybyś był uważniejszy.

W księgach Izajasza, Jeremiasza , Ezechiela przeczytamy o wielu rozprawach Boga z narodami.Tam Bóg karze szczególnie te narody, które uczyniły krzywdę Izraelowi.
Np. w Jeremiasza 47:6,7, w proroctwie o karze dla Filistynów przeczytamy:

"Biada mieczu Pana! Kiedyż wreszcie odpoczniesz? Wróć do swej pochwy, powstrzymaj się i uspokój!
Jak mam się uspokoić, skoro Pan dał mu taki rozkaz? Na Aszkalon i na wybrzeża morskie-tam go skierował."

W Zachariasza 14:12,13 przeczytamy , jaka będzie kara dla narodów , które w czasie końca wystąpiły zbrojnie przeciwko Izraelowi.

Zaś w Apokalipsie 17:16,17 przeczytamy o sądzie nad nierządnicą, że Bóg wykona wyrok na niej rękami dziesięciu królów i zwierzęcią, bo Bóg natchnął serca ich, aby wykonali jego postanowienie.

Zwiastun zaś napisał :

" przyczyną tego co się dzieje na Ukrainie jest ludzka głupota i dążenie narodów za wszelką cenę do władzy i do tworzenia własnych niedoskonałych rządów politycznych (walka zachodu ze wschodem) a tym wszystkim na dodatek rozporządza szatan i mąci ludziom w głowach coraz bardziej."

Ja napisałam :

"może to, co dzieje się teraz na Ukrainie, to jedna z nich...(rozprawa z narodem)"

Zwiastun przypisuje te rzeczy ludzkiej głupocie i dążeniu do władzy , jak i mieszaniu szatana , ale ja pokazałam biblijne dowody, że w wielu takich sprawach dzieje się wola Boża i Bóg tchnie w serca władców i królów , nawet i swoich wrogów swe własne postanowienia i realizuje "przez ich miecz" swe własne plany.

Czy więc prawdę napisał Zwiastun pisząc, że bluźnię Bogu tym, co napisałam.
Ja napisałam , że "może" to jest rozprawa Boga z Ukrainą, a nie ,że na pewno jest to Boża rozprawa z Ukrainą i za to zostałam posądzona o bluźnierstwo.
Ukraina ma na sumieniu mordy Polaków na Wołyniu, tak jak Niemcy mają na sumieniu zamordowanie milionów Żydów i nie tylko.
Ukraina nie rozliczyła się ze swych zbrodni i czci pamięć morderców czyniąc z nich bohaterów narodowych, dlatego na tych z zachodniej Ukrainy mówi się faszyści( również i dlatego, że współpracowała z Hitlerem, mając nadzieję, że da im po wojnie wolną Ukrainę). Oni chcieli zbudować Ukrainę zbrodnią i współpracą ze zbrodniarzami, ich ręce są splamione krwią niewinną, a oni do tej pory nie pokutują z tego powodu.
Wiele narodów muzułmańskich zostanie zniszczonych m.in. za to , że prześladuje się tam chrześcijan. Wszyscy ,którzy będą walczyli z Izraelem , zostaną ukarani, a będą to przede wszystkim państwa muzułmańskie.
Bóg ma rozprawy z narodami.Wiele tych rozpraw jest opisanych w Biblii, a wiele nie.Możemy się tylko domyślać co do współczesnych państw, jak Bóg się z nimi rozprawia, ale nie jesteśmy , co do tego bez żadnej wiedzy, bo Boży wzór postępowania widzimy w tych podanych przykładach.
Warto też zastanowić się nad Bożą sprawiedliwością w stosunku do narodów i wziąć pod uwagę Gibeonitów(Jozuego 9)
Gibeonici zawarli podstępnie przymierze z Izraelem, a byli ludem, który miał być wytępionym, potem Saul wytracił ich część i na Izrael spadła za to kara w postaci trzech lat głodu(2 Sam 21 :1-10).
Jak Bóg spojrzał na łamanie międzynarodowych przymierzy?
Warto się nad tym zastanowić. Polacy przeważnie przestrzegali przymierzy z innymi krajami, wiele narodów nie.
Czy ma to jakieś znaczenie przed Bogiem czy nie?
Według mnie ma ogromne , bo Bóg rozprawia się również z narodami . Nie sądzi tylko poszczególnych ludzi, ale sądzi też w wymiarze narodowym.
Niech każdy to rozsądzi i oceni, czy Zwiastun sprawiedliwie nazwał mnie bluźnierczynią!


RE: Muzyka/Piesni - Zwiastun - 19-04-2014

Żył sobie pewien ojciec, miał trójkę dzieci, dwoje jego dzieci to byli najmilejsi jego synowie, zawsze grzeczni, uczynni i porządni wobec innych ludzi i samego ojca, trzeci zaś wyrósł na chuligana i zwyrodnialca, mordował i gwałcił, co kochający ojciec miałby zrobić? ukarać całe swoje potomstwo jedną miarą, ukatrupić ich wszystkich jak matka Madzi?

Gratulacje takiego podejścia że miłujący Bóg ukarał cały naród Ukraiński, za garstkę szaleńców z globalnych elit, którzy chcą przejmować władzę nad tym narodem i obecnie i kiedyś.

Tak to prawda, powiedzmy sobie to w końcu szczerze ty jak i większość ludzi, nic nie czytacie, nikogo nie słuchacie, macie tylko swoje własne "widzimisię" i wyobrażenia i straszycie tylko innych ludzi.


Nie przeczytałaś ani jednego artykułu, który zamieszczałem, wiesz czemu? bo gdybyś się zapoznała choć z jednym, np tym:

Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=287&pid=1472#pid1472

to byś przyznała się zwyczajnie do błędu że źle napisałaś sugerując Bogu coś podobnego, Bóg nigdy w historii dziejów świata nie wykonał tak niesprawiedliwego wyroku, nawet z tak zepsutej moralnie doszczętnie Sodomy wybronił garstkę osób.

To ludzie i duchowni tłumaczą sobie że idziemy w imię patriotyzmu na wojny i że Bóg nam błogosławi, Bóg w niczym nie błogosławił, nie błogosławił nawet nikomu nawet podczas 2 wojny światowej, bo Bóg nienawidzi śmierci ani morderstw.

Bóg tylko z tego względu dopuszcza cierpienia na tym świecie by ukazać prawdziwe intencje największego kłamcy dziejach świata - szatana i rozwiązać "kwestię sporną" oraz by ludzie zrozumieli czym kończy się nieposłuszeństwo wobec zwierzchnictwa Boga i zarządzaniem się po swojemu, co to znaczy "pseudo-wolność" w ludzkim rozumieniu oraz jakie mamy rządy ludzkie na świecie to już poznaliśmy:

Wybory, zagłosuj i ty:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=363&highlight=wybory

(19-04-2014, 07:24 PM)aga napisał(a):  Ja napisałam :

"może to, co dzieje się teraz na Ukrainie, to jedna z nich...(rozprawa z narodem)"

Zwiastun przypisuje te rzeczy ludzkiej głupocie i dążeniu do władzy , jak i mieszaniu szatana , ale ja pokazałam biblijne dowody, że w wielu takich sprawach dzieje się wola Boża i Bóg tchnie w serca władców i królów , nawet i swoich wrogów swe własne postanowienia i realizuje "przez ich miecz" swe własne plany.

Opamiętaj się!!! Co ty w ogóle piszesz?
Proponuję zachować takie drastyczne przemyślenia wyłącznie dla siebie a nie głosić jako "prawdę objawioną". Już mieliśmy taką rozmowę z użytkowniczką Orjo z tego forum (obydwoje sprawiedliwe i obydwoje macie prywatne objawienia), ona także sugerowała że Bóg to taki straszny mściciel że swoją kosą że jak walnie to kosi cały jeden naród, lub region bez względu na poszczególne jednostki.

Polecam z archiwum:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=331&pid=2015#pid2015

Ja już nie będę mówił o braku znajomości podstaw biblii np. o Bożych sprawiedliwych interwencjach, ale żeby w ten sposób naszego kochającego Boga przedstawiać - A NAWET CHOĆBY SUGEROWAĆ (MOŻE) COŚ PODOBNEGO, to już słabo mi się zrobiło.

Przecież źródło zła zostało już dawno zdemaskowane:
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2007401

I o czym my w ogóle rozmawiamy?
Szkoda słów.



RE: Muzyka/Piesni - aga - 20-04-2014

Kilka chrześcijańskich utworów po bułgarsku(i nie tylko)

http://www.youtube.com/watch?v=p8kc4IluRGM

http://www.youtube.com/watch?v=qA8V-4s3Mwo

http://www.youtube.com/watch?v=luOC48X3w4c

http://www.youtube.com/watch?v=VopSN39jWOQ

http://www.youtube.com/watch?v=HVhoKoP0wlg


RE: Muzyka/Piesni - aga - 21-04-2014

Jesli chodzi o dyskusję ze Zwiastunem to jest to doskonały przykład niezrozumienia istoty i sedna i wyciagania wniosków nie w oparciu o sedno.Jak ważna jest precyzja i właściwe definiowanie rzeczy.
Ja napisałam o karze, zaś Zwiastun o cierpieniu i wszystko pomieszał. Jedna osoba mówi o danym aspekcie, a druga o innym aspekcie i taka dyskusja jest zupełnie bez sensu, bo nie mówi się o tym samym.

Czy mamy w Biblii dowody , że Bóg karze i narody i poszczególnych ludzi? Oczywiście i to setki.
Czy mamy dowody , że przy takim karaniu i przy różnych rozprawach cierpią też osoby niewinne, niewplątane bezpośrednio w rozprawę? Oczywiscie.
Dzieci Hioba nie były bezpośrednio zaangażowane w tak zwaną u świadków Jehowy kwestię sporną, bo dotyczyła ona tylko Hioba, a jednak Bóg pozwolił, aby one w tej rozprawie poniosły śmierć.
Dawid kazał policzyć Izraela, a karą za to była śmierć od zarazy kilkudziesięciu tysięcy niewinnych osób.Potem Dawid modlił się, żeby Bóg ukarał jego , a nie te niewinne owce(2Samuela 24:15-17).
Widać wyraźnie , jak Zwiastun na początku w ogóle nie na temat pisał, a potem jak temat spłycił, podając przykład braci , z których jeden był zły i czy Bóg wszystkich ma za tego jednego karać.

Ja w ogóle nie pisałam na początku o cierpieniu, tylko o karze. Nic nie napisałam o przyczynach, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia i w tym temacie w dużej mierze nawet i się ze Zwiastunem zgadzam. Natomiast on określił mnie odpowiednimi epitetami nawet nie wiedząc, co ja o "jego aspekcie rzeczy" myślę, bo on do "mojego aspektu rzeczy" właściwie się nie odnosił.
Tak więc prowadzi się tego typu dyskusję i rozmawia jak ze ślepym o kolorach i nie rozumie i nie definiuje wyraźnie i jednoznacznie sedna, a potem rzuca w uniesieniu epitetami.
Ty Zwiastunie chyba jednak szukasz okazji, jak tu epitetami porzucać.Nawet jak nie trafisz w sedno, to też nie możesz się od epitetów powstrzymać.
Ten temat jest ważny , dotyczy Bożej sprawiedliwości. Bóg bez kary nie zostawia i za winę ojców i do trzeciego i czwartego pokolenia karze.(2Mojż 34:6,7 ; 20:5).Warto zgłębić ten temat, dlaczego Bóg karze niewinnych potomków za winy ojców.


RE: Muzyka/Piesni - Zwiastun - 21-04-2014

(21-04-2014, 09:21 AM)aga napisał(a):  Ten temat jest ważny , dotyczy Bożej sprawiedliwości. Bóg bez kary nie zostawia i za winę ojców i do trzeciego i czwartego pokolenia karze.(2Mojż 34:6,7 ; 20:5).Warto zgłębić ten temat, dlaczego Bóg karze niewinnych potomków za winy ojców.

Pani kochana Ago słowa te były skierowane do cielesnego Izraela a nie dzisiejszych Ukraińców, Niemców, itd. !!!



Rzeczywiście trafne wersety opisujące ale raczej miłość i cierpliwość Boga.

Bóg nigdy nie dopuścił się niesprawiedliwości:
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2010761


Wyjścia 34:6,7:

„Jehowa, Jehowa, Bóg miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu oraz obfitujący w lojalną życzliwość i prawdę,  zachowujący lojalną życzliwość dla tysięcy, on przebacza przewinienie i występek, i grzech, lecz bynajmniej nie pozwoli ujść bezkarnie — sprowadzi karę za przewinienie ojców na synów i wnuków, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie”.

W tym wersecie "rzeczywiście" mowa o samych niewinnych albo nawet o współczesnych Ukraińcach Smile

Poważnym błędem jest niedostrzeżenie pokrzepiającego obrazu osobowości Jehowy Boga, jaki wyłania się z Jego stosunków z Izraelem cielesnym. Te wersety ujawniają przede wszystkim Jego miłość i wielkoduszną cierpliwość (Wj 34:8, 9; Neh 9:16, 17; Jer 7:21-26; Eze 3:7).

Izraelici byli niezwykle uprzywilejowani a mimo to w większości o „sztywnym karku” i „zatwardziałym sercu” względem swego Stwórcy Ostre słowa potępienia kierowane do Izraelitów przez Jehowę za pośrednictwem proroków tym bardziej uwypuklały ogrom Jego miłosierdzia i bezmiar wielkodusznej cierpliwości. Po przeszło 1500 latach znoszenia ich i nawet po tym, jak za namową przywódców religijnych zabili Jego własnego Syna, Jehowa jeszcze przez trzy i pół roku okazywał im szczególne względy — miłosiernie zadbał, by w tym okresie dobra nowina była głoszona tylko im, dzięki czemu otrzymali dodatkową sposobność zostania współwładcami Jego Syna; i rzeczywiście skorzystały z niej tysiące skruszonych Żydów

To można wytłumaczyć na przykładzie z czym mamy do czynienia dzisiaj, np. jeśli rodzice są już ludźmi zepsutymi to takie mogą być (ale nie muszą) ich dzieci, bo nie mają wzorca do naśladowania, jeśli faryzeusze są zepsutymi ludźmi i takie nauki głoszą innym swym następcom oraz słuchaczom to tak samo każde pokolenie będzie zepsute a więc podlegające karze CO NIE OZNACZA że bez wyjątków.

Syn Boży zapowiedział np. "sąd Gehenny" dla uczonych w piśmie i faryzeuszy jako klasy (Mt 23:15, 33). Nie oznaczało to jednak, iż każdy faryzeusz lub uczony w piśmie był z góry skazany na zagładę, o czym świadczy chociażby przykład apostoła Pawła (Dz 26:4, 5). Paweł wyszedł spośród faryzeuszy i został odratowany przez Boga, stał się apostołem Chrystusa.

Tak samo dzisiaj prawdziwi chrześcijanie ogłaszają by wyjść spośród religii fałszywej aby nas nie pochłonęła :


"Wyjdźcie spośród nich i się oddzielcie — mówi Jehowa — i przestańcie dotykać tego, co nieczyste” (2 KORYNTIAN 6:17).

http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2006208

Cytat:Czyja to wina, że świat jest pogrążony w duchowych ciemnościach? Jak na ironię, ten stan rzeczy należy przypisać religii — a ściśle mówiąc, organizacjom religijnym oraz ich przywódcom, krzewiącym nauki sprzeczne z myślami Boga (Marka 7:7, 8). Wprowadzeni w błąd ludzie wierzą, że czczą prawdziwego Boga, a w rzeczywistości Go obrażają. Odpowiedzialność za tę godną ubolewania sytuację spoczywa bezpośrednio na religii fałszywej.



Natomiast tutaj odstępczyni Aga sugeruje że Bóg się mści na współczesnych narodach masowo, bo co mają oznaczać słowa:

Cytat:"Bóg też ma rozprawy z narodami, może to, co dzieje się teraz na Ukrainie, to jedna z nich..."

A co się obecnie dzieje na Ukrainie? np. morderstwa polityczne, strzelanie do ludzi na ulicach, wojna domowa a niegdyś rzeź wołyńska i że to niby jest dzieło Boga, Bóg w ten sposób się rozlicza z narodami? - jak można nie nazwać tego inaczej jak bluźnierstwem przeciw Bogu?

Jak można twierdzić że cały naród ukraiński (w narodzie tym żyją zarówno niewierzący, katolicy, protestanci, jak i również świadkowie Jehowy) pokarał Bóg?

To co dzieje się obecnie na Ukrainie jest spowodowane żądzą władzy to wina między innymi przywódców politycznych, zarówno ze wschodu, z Rosji (Putin, były pracownik KGB) jak i pro-zachodnich przywódców powstania, którzy nie potrafią iść na żadne ustępstwa ale są tak zaślepieni że chcą nawet wojny z Rosją i zachodem a zwykli ludzie za tymi przywódcami idą i ich słuchają i robią błąd.
do wojen namawiają również przywódcy duchowi, tak jest w islamie tak jest w protestantyzmie i katolicyzmie, a ludzie jak ślepe owce słuchają i się mordują nawzajem na wojnach a na ustach swych wypowiadają:

"Boże błogosław nas oby zły przeciwnik zdechł"


Apostoł Paweł przestrzegał praw danego kraju, ale zachowywał ścisłą neutralność w sprawach politycznych i wojskowych tego świata.
Chrześcijanie powinni zachowywać neutralność wobec zbrojnych konfliktów między narodami, stronnictwami lub jakimiś ugrupowaniami (Jn 18:36; 1Ko 5:1, 13; Ef 6:12).
Jeśli zawsze będę posłuszni temu nakazowi, to nigdy nie dadzą się zbajerować jakiemuś przywódcy duchowemu czy politycznemu. Boże zasady zawsze na pierwszym miejscu.

Zło dzieje się nie tylko na Ukrainie czy w Syrii ale ogólnie na całym świecie:

"Kataklizmy jak z przepowiednia ludzie wciąż grzeszą":
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=310

Wojny, śmierć, bieda, głód i inne problemy dotykają każdego człowieka, zarówno katolika, islamistę, zielonoświątkowca, ateisty czy świadka Jehowy - i co mamy sugerować że ich wszystkich spotyka zło z rąk Boga?

Opisany wyżej przykład Hioba i sugerowanie że to Bóg wyrządził Hiobowi zło to kolejne oszczerstwa, prawda jest taka że to szatan chciał udowodnić Bogu że da się złamać człowieka, to szatan zamordował Hiobowi dzieci i sprowadził na niego choroby

Demony to zabójcy:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=254
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=291


Bóg chce dowieść kto ma rację w tej "kwestii spornej":
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102002066


Bóg bardzo ubolewa że ludzie muszą cierpieć tylko z tego powodu aby udowadniać zarówno ludziom czym kończy się rządzenie się na własną rękę (Człowiek panuje nad człowiekiem ku jego szkodzie, Kaznodziei 8:9) jak i to jakim niegodziwym stworzeniem jest szatan, bóg tego świata, 2 Koryntian 4:4, pamiętajmy jednak że nasz świat obserwuje miliony aniołów, które także przypatrują się z podziwem mądrości Stwórcy oraz ludziom i radują się że ludzie pomimo ciężkich doświadczeń Boga jednak nie opuszczają ani nie przypisują mu złych intencji ale rozpoznają kto jest naprawdę niegodziwcem - szatan. (Łk 15:7, 10)

Obecnie Bóg na świecie nie wykonuje żadnych wyroków, dlaczego? ponieważ mamy taki sam czas jak przed potopem, mamy czasy ostateczne i oczekujemy dnia sądu, według proroctwa biblijnego z Mateusza 24:14 mamy obecnie prowadzone dzieło głoszenia dobrej nowiny po całym świecie, miliony prawdziwych chrześcijan tak jak kiedyś Noe ogłasza światu że jeśli ludzie nie nawrócą się do Boga to czeka ich taki sam los jak ludzi, którzy nie wsiedli z Noem do arki.

Bóg daje szansę wszystkim narodom by ci się opamiętali i nawrócili do Niego, to prawda otacza nas mnóstwo zła, które dotyka wszystkie pokolenia i narody, zarówno niewierzących jak i wierzących.

Boży sąd (Armagedon) nastąpi wkrótce i tak samo jak za dni Noego, ludzie pili, jedli, żenili się, umierali także i to nie była Boża interwencja - czyjaś śmierć

Dziś ludzie tak sobie to tłumaczą np. ktoś zabił się pędząc na motocyklu 200 km/h i uderzył w drzewo więc trzeba to działanie przypisać Bogu, że to niby On zamordował człowieka na pędzącym motocyklu
że dosięgła go Boża sprawiedliwość.


Jakie to niewyobrażalne oszczerstwo wobec Boga, prawda jest taka że to często głupota ludzi zabija ich sama polecam program TV "Śmierć na 1000 sposobów" - zobaczcie sobie jak ludzie z własnej głupoty giną, ludzka głupota wynika z tego że ludzie nie słuchają mądrych Bożych zasad o czym biblia dosadnie mówi:

(Przyp. 10:18)
Choćbyś głupca starł w moździerzu tłuczkiem razem z krupami, nie opuści go głupota.


Boża interwencja była zapowiedziana w czasach Noego i miała dopiero nastąpić nie była to interwencja "w trakcie", Bożą interwencją był potop, tak samo dzisiaj oczekujemy dnia sądu a wszechobecne zło które obserwujemy i które dotyka wszystkich zarówno wiernych sług Boga jak i niewierzących jest wynikiem działania szatana, który wie że mało ma już czasu, przebywa tutaj na ziemi bo z nieba został zrzucony i wojuje coraz bardziej, mieliśmy już 2 najstraszniejsze wojny w dziejach świata (1 i 2 wojna światowa) mieliśmy przywódców politycznych bezpośrednio pod wpływem szatana, najgorszym był "Hitler i spółka" - okultyści będący pod wpływem demonów (polecam film dokumentalny "Naziści - Spisek okultystów") Demony wmawiając ludziom i politykom świata aby mordowali i przejmowali władzę po trupach do celu walcząc między sobą a cierpią na tym niewinni ludzie.

Sugerowanie że Bóg karze dzisiaj cały naród ukraiński co do jednego mieszkańca za to że część Ukraińców niegdyś mordowała Polaków to tak jakby sugerować że Bóg karze współczesnych obywateli Niemiec np. "powodzią stulecia" która nawiedziła ten kraj kilkanaście lat temu za zbrodnie popełnione przez hitlerowców, albo że Bóg wymierza karę na całym narodzie lub choćby na potomkach hitlerowców, nawet pomimo tego że synowie czy córki dzisiaj wstydzą się swych ojców należących do SS a wyznają wiarę w Chrystusa i że Bóg pomimo tego i tak wymierza karę.

Ktoś kto głosi podobne rzeczy niech się lepiej zastanowi nad swym życiem.




_______________________________________

W czasie pisania tego postu, natrafiłem na najnowszy numer Strażnicy dokładnie opisujący temat, który poruszam Big Grin

Dlaczego dobrych ludzi spotyka zło?
Czy winny jest Bóg? Czy powodem jest karman? Czy istnieje jakiś sposób, żeby wyeliminować zło i cierpienia?
http://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/wp20140701/


Polecam także temat:
"Czy nasze problemy to kara od Boga"?
Cytat:Kiedy pewna kobieta po pięćdziesiątce dowiedziała się, że ma raka, wyznała: „To chyba kara”. Wiele lat wcześniej popełniła poważny błąd, wysnuła więc wniosek: „W ten sposób Bóg chce mi powiedzieć, że zgrzeszyłam”.

...

Biblia wyjawia, kto jest przyczyną naszych problemów! błędem byłoby uważanie doznawanych trudności za przejaw niezadowolenia Bożego. Ale skoro Bóg nie jest za nie odpowiedzialny, to komu lub czemu należałoby je przypisać? Szatanowi!

...

ale to nie tylko szatan jest winny wszystkim problemom na świecie „Głupota człowieka prowadzi go na bezdroża” (Przysłów 19:3). Wskutek odziedziczonego grzechu i niedoskonałości mamy wrodzoną skłonność do podejmowania błędnych decyzji, które mogą przysparzać nam problemów (Psalm 51:5; Rzymian 5:12).
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102009012




Odstępcy dostają jakiegoś szału i sami już nie wiedzą co głoszą, np. Henryk Kubik twierdzi że to Bóg zniszczył promy kosmiczne Challenger i Columbia.

Cytat:Bóg pokazał im, oczywiście kłamcom, kto jest tutaj szefem i ponownie zniszczył im statek kosmiczny.

Boże nie pozwól by ludzie dali posłuch takim ludziom i ich teoriom. Sad



Serdecznie polecam czytelnikom lekturę.


________________
Komunikat specjalny:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=374&pid=2353#pid2353


RE: Muzyka/Piesni - aga - 21-04-2014

Znowu, Zwiastunie, miałeś okazję do napisania paru epitetów, ale dalej do sedna daleko.

Gdzie ja napisałam i sugerowałam, że np. rzeź wołyńska to dzieło Boga?
Gdzie ja sugerowałam to, co piszesz:

"
Dziś ludzie tak sobie to tłumaczą np. ktoś zabił się pędząc na motocyklu 200 km/h i uderzył w drzewo więc trzeba to działanie przypisać Bogu, że to niby On zamordował człowieka na pędzącym motocyklu
że dosięgła go Boża sprawiedliwość."

Ty dalej nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć tego, co pisałam.Piszesz o czymś innym niż ja. Już na tym forum udowodniłam, że jesteś mistrzem w niedochodzeniu do sedna.

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=333&page=2

A Ty ciagle stosujesz tą samą taktykę - epitey i odwodzenie od sedna.

Ja Boga nigdy i nigdzie nie posądziłam o niesprawiedliwość, bo wiem, że On jest sprawiedliwy i wiem, dlaczego dopuszcza zło.

Chcesz wkładać w moje usta rzeczy , których nie powiedziałam, bo chcesz mieć podstawy do dyskredytowania mnie -

i niestety chyba tylko o to w tym wszystkim chodzi.

Kiedyś pod moim adresem napisałeś werset, że fałszywa życzliwość udaje miłość, ale jej złość wyjdzie w zgromadzeniu.

Ja napisałam, że jestem Ci prawdziwie życzliwa, ale u Ciebie widzę, że wszędzie szukasz okazji, żeby mnie na czymś przyłapać i odpowiednio nazwać. Szukasz prawdy, czy tego, żeby uziemić tych, których uznajesz za swych wrogów?
Czego Ty szukasz, mego dobra? Twoje postępowanie nie jest świadectwem życzliwości dla mnie i troski o moje zbawienie.
Już Ci kiedyś pisałam, żebyś walczył prawdą, nie insynuacjami.
Z Jezusem też walczono pretekstami i insynuacjami.

Smutno mi z Twojego powodu , ale tylko smutno. Nie żywię do Ciebie nienawiści, ani nie czuję złości,ale płakać mi się chce i nie jest to tylko formalne powiedzenie , ale naprawdę łzy do oczu mi napływają i gorycz mam w sercu.


RE: Muzyka/Piesni - aga - 09-05-2014

Neli Andreeva i Divna Ljubojevic

http://www.youtube.com/watch?v=jcrTYJG-UGk

http://www.youtube.com/watch?v=xfDPEes94TQ

http://www.youtube.com/watch?v=AE1FzSC8DBs

http://www.youtube.com/watch?v=NKnR9LqvYqk


RE: Muzyka/Piesni - aga - 04-08-2014

http://www.youtube.com/watch?v=Li4-dyp8wHo


RE: Muzyka/Piesni - MieczDucha - 24-08-2014

Ja zostałem uwolniony n.in od narkotyku muzycznego, telewizyjnego. Dziś nie słucham żadnej muzyki bo pragnienie jej słuchania zostało mi odebrane, jestem wolnym człowiekiem dzięki mocy PANA JEZUSA. To nie zakon przymusu ale zakon ducha. Najgorzej jest sobie wmawiać np : "ja nie jestem uzależniony od muzyki, ja nie jestem niewolnikiem muzyki"

Kto tak myśli niech zrobi sobie test - niech nie słucha żadnej muzyki przez np dwa tygodnie czasu - żadnej nawet tzw chrześcijańskiej. Jeśli przez okres będzie go ciągnęło aby sobie czegoś posłuchać to wszystko wskazuje że jest niewolnikiem muzyki, nie jest wolny w Chrystusie

, jeśli się okaże że ktoś jest niewolnikiem np muzyki czy czegoś innego, to nie ma co oszukiwać się ale przyznać się samemu przed sobą i udać się z tym do PANA JEZUSA, prosząc o ducha świętego, o uwolnienie


RE: Muzyka/Piesni - Zwiastun - 24-08-2014

(24-08-2014, 02:24 PM)MieczDucha napisał(a):  niech nie słucha żadnej muzyki przez np dwa tygodnie czasu - żadnej nawet tzw chrześcijańskiej.

Żeby przypadkiem nie popaść w kompletny obłęd, warto mieć zdrowe podejście do każdej kwestii, muzyka sama w sobie nie jest zła, także Bóg stworzył w człowieku potrzebę słuchania pięknych melodii, czy wokalu człowieka, niestety w obecnych czasach muzykę strasznie się wynaturzyło, słynne już disco polo a raczej teledyski są przesycone erotyką i tekstami erotycznymi które wprost namawiają do traktowania kobiet jak przedmioty. Natomiast ładne melodie pozbawione zbędnego częśto bezwartościowego tekstu są miłe dla uszu. Także Bogu podobają się melodie, które go wysławiają.

Mi także podoba się muzyka również świecka, wokalna, natomiast brzydzą mnie teksty czysto erotyczne lub namawiające do popełniania grzechów.

Smutne jest to ale obecnie na świecie powstają jedynie teledyski przesycone erotyzmem a nawet satanizmem i tak naprawdę nie ma już czego słuchać, rzadkością są piękne melodie z ładnym wokalem i mądrym tekstem. Undecided

Muzykę nazwano w pewnym dziele „najstarszą i najbardziej naturalną ze wszystkich sztuk pięknych”. Podobnie jak mowa, jest niezwykłym darem, który odróżnia ludzi od zwierząt. Muzyka oddziałuje na uczucia. Pieści uszy słuchającego i potrafi rozbrzmiewać przez długi czas w jego umyśle. A co najważniejsze, może sprawiać przyjemność Bogu.



Cytat:Z BIBLII wynika, że Izraelici byli muzykalnym narodem. Jak podaje pewien słownik, ‛w starożytnych czasach biblijnych muzyka zaliczała się do najważniejszych sztuk’ (Unger’s Bible Dictionary). Zarówno śpiew, jak i muzyka instrumentalna stanowiły nieodłączną część codziennego życia Izraelitów, gdyż wchodziły w zakres wielbienia Boga. Ale najbardziej znaczącą rolę odgrywał głos ludzki.
Król Dawid wyznaczył niektórych Lewitów, „by kierowali śpiewem” w przybytku, zanim oddano do użytku świątynię zbudowaną przez jego syna Salomona (1 Kronik 6:31, 32). Kiedy do Jerozolimy sprowadzono Arkę Przymierza, wyobrażającą obecność Jehowy, Dawid zadbał o to, żeby niektórzy Lewici „przywoływali na pamięć oraz dziękowali i wysławiali Jehowę”. Śpiewali pieśń pochwalną przy akompaniamencie „instrumentów strunowych i harf, (...) głośno grających czynelów (...) z trąbami”. Mężczyzn tych „wyznaczono imiennie, by dziękowali Jehowie, gdyż ‚jego lojalna życzliwość trwa po czas niezmierzony’” (1 Kronik 16:4-6, 41; 25:1).
Słowa: „lojalna życzliwość [Jehowy] trwa po czas niezmierzony” to refren wielokrotnie powtarzany w Psalmach, księdze biblijnej najbardziej kojarzonej z muzyką. Na przykład występują w drugiej części wszystkich 26 wersetów Psalmu 136. „Dzięki zwięzłości łatwo je było wymówić” — zauważył pewien biblista. „Każdy, kto je usłyszał, mógł je bez trudu zapamiętać”.
Nagłówki psalmów wskazują, jak bardzo rozpowszechnione były instrumenty muzyczne. W Psalmie 150 wspomniano o rogu, harfie, tamburynie, piszczałce i czynelach, a także o instrumentach strunowych. Najważniejszy jest jednak głos ludzki. Werset 6 zachęca: „Wszystko, co oddycha, niechaj wysławia Jah. Wysławiajcie Jah!”
Ponieważ ludzie wyrażają w muzyce swe uczucia, smutne przeżycia skłaniały ich w czasach biblijnych do układania pieśni żałobnych. Nie znaczy to bynajmniej, jakoby tego rodzaju muzyka dominowała w Izraelu. „Tylko w utworach żałobnych i lamentacjach monotonny, miarowy śpiew dominował nad melodią lub samą mową” — wyjaśnia leksykon biblijny Wnikliwe poznawanie Pism.*
W noc przed swą śmiercią Jezus śpiewał razem z wiernymi apostołami pieśni ku chwale Jehowy; zapewne były to psalmy Hallelu (Psalmy 113 do 118). Jakże musiało to wzmocnić uczniów i przygotować do bolesnego rozstania z Mistrzem! Co więcej, gdy pięciokrotnie powtarzali refren: „Bo jego lojalna życzliwość trwa po czas niezmierzony”, zapewne jeszcze bardziej utwierdzali się w postanowieniu pozostawania wiernymi sługami Władcy wszechświata, Jehowy (Psalm 118:1-4, 29).
Pierwsi chrześcijanie z Efezu i Kolosów śpiewali „psalmy i pieśni pochwalne dla Boga” (dosłownie: „hymny”). Oprócz tego śpiewali w swych sercach „pieśni duchowe” (Efezjan 5:19; Kolosan 3:16). Wychwalali Boga swymi ustami, śpiewając i mówiąc o Nim. Czyż Jezus nie powiedział, iż „z obfitości serca mówią usta”? (Mateusza 12:34).
Muzyka, która nie podoba się Bogu
Nie każdy rodzaj muzyki, o której mówi Biblia, podoba się Bogu. Rozważmy, co się wydarzyło przy górze Synaj, gdzie Mojżesz otrzymał Prawo, włącznie z Dziesięciorgiem Przykazań. Co usłyszał, gdy schodził z góry? ‛Nie był to głos śpiewu z powodu potężnego czynu i nie był to głos śpiewu z powodu klęski’, lecz „głos innego śpiewu”. Usłyszał muzykę towarzyszącą bałwochwalczym praktykom, które wywołały niezadowolenie Boga i doprowadziły do uśmiercenia około 3000 osób bawiących się przy jej dźwiękach (Wyjścia 32:18, 25-28).
Nie każda muzyka, którą ludzie komponują, wykonują i której lubią słuchać, podoba się też Bogu. Dlaczego? Chrześcijański apostoł Paweł wyjaśnił: „Wszyscy zgrzeszyli i brakuje im chwały Bożej” (Rzymian 3:23). W utworach muzycznych często pojawiają się tematy związane z pogańskimi obrzędami płodności, nauką o nieśmiertelności duszy ludzkiej czy kultem Marii jako „Matki Bożej”. Wierzenia te i zwyczaje uwłaczają Bogu prawdy, gdyż są sprzeczne z tym, co objawiono w Jego natchnionym Słowie, Biblii (Powtórzonego Prawa 18:10-12; Ezechiela 18:4; Łukasza 1:35, 38).
Mądre dobieranie muzyki
Ilość dostępnych utworów muzycznych jest wprost oszałamiająca. Okładki płyt kompaktowych są tak projektowane, żeby zachęcić klientów do kupowania wszelkich nagrań. Jeżeli jednak ktoś pragnie się cieszyć uznaniem Bożym, będzie zachowywał ostrożność i rozsądek, by unikać słuchania piosenek i utworów instrumentalnych inspirowanych fałszywymi naukami religijnymi lub nawiązujących do niemoralności i demonizmu.
Albert, który usługiwał kiedyś w Afryce w charakterze misjonarza, przyznaje, że nie miał tam zbyt wielu sposobności grania na pianinie. Często jednak słuchał nagrań z płyt, które ze sobą zabrał. Teraz w rodzinnym kraju odwiedza chrześcijańskie zbory jako nadzorca podróżujący. Mało czasu pozostaje mu na słuchanie muzyki. „Moim ulubionym kompozytorem jest Beethoven” — mówi. „W ciągu lat udało mi się zebrać nagrania jego symfonii, koncertów, sonat i kwartetów”. Słuchanie tych utworów sprawia mu ogromną radość. Każdy oczywiście ma własne upodobania muzyczne, niemniej chrześcijanie pamiętają o radzie Pawła: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie ku chwale Bożej” (1 Koryntian 10:31).
Muzyka a oddanie się Bogu
Dla Susie muzyka była największą miłością. „Gdy miałam sześć lat, zaczęłam grać na pianinie, w wieku dziesięciu lat na skrzypcach, a jako dwunastolatka na harfie” — opowiada. Później Susie uczyła się gry na harfie w Królewskim Kolegium Muzycznym w Londynie. Cztery lata studiowała tam pod kierownictwem słynnej hiszpańskiej harfistki, potem jeszcze rok w Konserwatorium Paryskim, gdzie uzyskała specjalizację i stopień naukowy, a także otrzymała dyplomy za grę na harfie i nauczanie gry na pianinie.
W Londynie Susie nawiązała kontakt ze zborem Świadków Jehowy. Zauważyła, że ludzie ci okazują sobie szczere zainteresowanie i miłość. Pokochała Jehowę i zaczęła gorliwie szukać sposobności służenia Mu. W końcu oddała się Jehowie i została ochrzczona. „Kariera muzyka wiąże się z wyrzeczeniami, tak więc życie wymagające poświęcenia nie było dla mnie niczym nowym” — zauważa Susie. Ponieważ zgodnie z poleceniem Jezusa zaangażowała się w chrześcijańskie dzieło głoszenia dobrej nowiny o Królestwie Bożym, pozostało jej znacznie mniej czasu na koncerty (Mateusza 24:14; Marka 13:10).
Jak się teraz czuje, skoro na muzykę może przeznaczać ograniczoną ilość czasu? „Bywa, że się trochę denerwuję z powodu braku czasu na ćwiczenie”, przyznaje, „wciąż jednak gram na moich instrumentach i cieszę się muzyką. To dar od Jehowy. Obecnie, gdy pierwsze miejsce w moim życiu zajmuje służba dla Niego, muzyka sprawia mi jeszcze więcej radości” (Mateusza 6:33).
Muzyka, którą można wysławiać Boga
Albert, Susie i prawie sześć milionów innych Świadków Jehowy regularnie wysławiają Jehowę Boga muzyką. Jeżeli pozwalają na to warunki, swoje chrześcijańskie zebrania, które urządzają w Salach Królestwa rozsianych w 234 krajach, rozpoczynają i kończą pieśniami dla Jehowy. Pięknym melodiom, ułożonym zarówno w tonacji majorowej, jak i minorowej, towarzyszą słowa oparte na Piśmie Świętym i wysławiające Jehowę Boga.
Wszyscy obecni na tych zebraniach z całego serca śpiewają, że Jehowa jest troskliwym Bogiem (pieśń numer 44). Śpiewają ku chwale Jehowy (pieśń numer 190). W utworach tych zwracają uwagę na radości i obowiązki chrześcijan oraz ich postępowanie i przymioty. Poza tym ogromną przyjemność sprawia im różnorodność stylów muzycznych, które nadali tym pieśniom Świadkowie z Azji, Australii, Europy i obu Ameryk, komponując do nich melodie.*
„Śpiewajcie Jehowie pieśń nową. Śpiewajcie Jehowie, wszyscy ludzie na ziemi. Śpiewajcie Jehowie, błogosławcie jego imię” — tak zaczyna się wspaniały hymn królewski, napisany przez psalmistę. „Dzień po dniu opowiadajcie dobrą nowinę o zgotowanym przez niego wybawieniu. Ogłaszajcie wśród narodów jego chwałę, wśród wszystkich ludów jego zdumiewające dzieła” (Psalm 96:1-3). Tak właśnie postępują mieszkający w twej okolicy Świadkowie Jehowy, którzy zachęcają, byś razem z nimi śpiewał tę pieśń. Serdecznie zapraszają cię do Sali Królestwa, gdzie możesz się nauczyć wysławiać Jehowę muzyką, która Mu się podoba.

źródło:
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2000406


Cytat:Jeden z darów Bożych, którymi człowiek może wysławiać Stwórcę i Mu dziękować, a także wyrażać swe emocje — zarówno radość, jak i smutek. W oddawaniu czci Jehowie Bogu ogromną rolę odgrywał zwłaszcza śpiew, choć muzyka instrumentalna też była bardzo ważna. Służyła nie tylko jako akompaniament, lecz również uzupełniała śpiew. Nic więc dziwnego, że w całej Biblii można znaleźć mnóstwo wzmianek o muzyce wokalnej oraz instrumentalnej — i religijnej, i świeckiej (Rdz 4:21; 31:27; 1Kn 25:1; Obj 18:22).
Historia. Pierwsza biblijna informacja na temat muzyki pochodzi jeszcze sprzed potopu, kiedy to Jubal — żyjący w siódmym pokoleniu od Adama — „został (...) praojcem wszystkich grających na harfie i na piszczałce”. Mógł więc być wynalazcą pierwszych instrumentów muzycznych lub pierwszym zawodowym muzykiem (Rdz 4:21).
W czasach patriarchalnych muzyka najwyraźniej była stałym elementem życia codziennego, o czym świadczy chociażby wypowiedź Labana, który chciał pożegnać muzyką Jakuba i swoje córki (Rdz 31:27). Śpiewem i grą na instrumentach uczczono przejście przez Morze Czerwone, a także zwycięski powrót z bitwy Jeftego, Dawida i Saula (Wj 15:20, 21; Sdz 11:34; 1Sm 18:6, 7).
Śpiewacy i instrumentaliści dwukrotnie towarzyszyli Arce Przymierza w drodze do Jerozolimy (1Kn 13:8; 15:16). Pod koniec życia Dawida Jehowa za pośrednictwem proroków Natana i Gada pokierował zorganizowaniem muzyków usługujących w sanktuarium (1Kn 23:1-5; 2Kn 29:25, 26).
Wprowadzona przez Dawida służba muzyków przybrała ostateczny kształt w świątyni Salomona. Na to, jak wspaniała i dostojna muzyka musiała rozbrzmiewać podczas poświęcenia świątyni, wskazuje okoliczność, że samych trębaczy było 120 (2Kn 5:12, 13). Potem naród oddalił się od Jehowy, na czym ucierpiały wszystkie aspekty czystego wielbienia, nie wyłączając muzyki. Jednakże po reformach przeprowadzonych przez królów Ezechiasza i Jozjasza — a także po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej — ponownie zadbano o to, żeby wysławiać Jehowę muzyką cieszącą się Jego upodobaniem (2Kn 29:25-28; 35:15; Ezd 3:10). Później, za czasów Nehemiasza, śpiewacy lewiccy i muzycy akompaniujący im na różnych instrumentach ogromnie się przyczynili do uświetnienia uroczystości poświęcenia muru Jerozolimy (Neh 12:27-42). Chociaż potem Pismo Święte już nic nie wspomina o muzyce w świątyni, z innych źródeł — takich jak Talmud — wynika, że rozbrzmiewała w niej aż do zburzenia Jerozolimy w 70 r. n.e.
Ilu muzyków usługiwało w świątyni jerozolimskiej?
W ramach przygotowań służby świątynnej Dawid przewidział do usługiwania w charakterze muzyków 4000 Lewitów (1Kn 23:4, 5). Z tego grona 288 nazwano „wyćwiczonymi w wykonywaniu pieśni dla Jehowy, samymi mistrzami” (1Kn 25:7). Przewodziło im trzech znakomitych muzyków: Asaf, Heman oraz Jedutun (najwyraźniej zwany też Etanem). Pochodzili oni od trzech synów Lewiego: Gerszoma, Kehata i Merariego, co oznacza, że wśród muzyków świątynnych byli przedstawiciele trzech najważniejszych rodzin lewickich (1Kn 6:16, 31-33, 39-44; 25:1-6). Asaf, Heman i Jedutun mieli w sumie 24 synów, którzy należeli do wspomnianych 288 utalentowanych muzyków. Każdego wyznaczono przez losowanie na zwierzchnika jednej z grup muzyków. Przewodził on 11 „mistrzom” wybranym spośród jego synów i innych Lewitów. W ten sposób owych 288 ([1 + 11] × 24 = 288) wybitnie uzdolnionych muzycznie Lewitów podzielono podobnie jak kapłanów na 24 oddziały. Jeżeli dołączono do nich pozostałych 3712 ‛uczących się’, to w każdym oddziale było dodatkowo ok. 155 mężczyzn, czyli na jednego „mistrza” przypadało mniej więcej 13 Lewitów o różnym poziomie wykształcenia muzycznego (1Kn 25:1-31). Do tego grona muzyków należy też doliczyć trębaczy, którzy byli kapłanami (2Kn 5:12; por. Lb 10:8).
Muzyka instrumentalna. Biblia wspomina o kilkunastu instrumentach, lecz podaje bardzo niewiele informacji o ich kształcie i budowie. Większość uczonych polega więc głównie na odkryciach archeologicznych dotyczących instrumentów, na których grano podówczas w ościennych krajach. Dane te nie zawsze jednak są miarodajne, gdyż w dziedzinie muzyki Izraelici najwyraźniej przewyższali swych sąsiadów. Niektórzy kojarzą pewne instrumenty biblijne ze współczesnymi instrumentami używanymi na Bliskim Wschodzie, a znanymi przypuszczalnie już w starożytności. Niemniej są to tylko hipotezy.
Instrumenty muzyczne wymienione w Biblii można podzielić na:
strunowe: harfa, lutnia, cytra
dęte: dudy, flet, róg, piszczałka, trąba, nechilot (prawdopodobnie)
perkusyjne: czynel, sistrum, tamburyn.
Więcej informacji na temat poszczególnych instrumentów można znaleźć w omawiających je hasłach.
Całkowicie bezpodstawne jest twierdzenie, jakoby izraelskie instrumenty muzyczne były topornie zaprojektowane i wykonane i miały prymitywne brzmienie. W Biblii zaznaczono, że harfy i inne instrumenty strunowe używane w świątyni sporządzono z doskonałego importowanego drewna algumowego, a trąby — ze srebra (Lb 10:2; 1Kl 10:11, 12). Wykonanie instrumentów świątynnych niewątpliwie powierzano najzdolniejszym rzemieślnikom.
Zarówno Biblia, jak i pozabiblijne rękopisy sprzed naszej ery mówią o tym, że muzycy izraelscy mieli wysokie kwalifikacje i grali na znakomitych instrumentach. W Zwojach znad Morza Martwego wspomniano, iż grupa trębaczy miała wykonać różne skomplikowane sygnały „jednogłośnie”. Potrzeba było do tego nie tylko zdolnych muzyków, lecz również instrumentów tak skonstruowanych, żeby dało się regulować wysokość ich tonu i zestroić je ze sobą. Z natchnionego opisu poświęcenia świątyni Salomona wyraźnie wynika, że w rozbrzmiewającej wtedy muzyce nie było dysharmonii: „Trębacze [w liczbie 120] i śpiewacy jak jeden mąż sprawili, że dał się słyszeć jeden głos” (2Kn 5:12, 13).
Biblia wymienia tylko cztery instrumenty, których na pewno używano w orkiestrze świątynnej: trąby, harfy, instrumenty strunowe (hebr. newalím) oraz czynele. Być może orkiestra taka nie odpowiada współczesnym standardom, niemniej trzeba pamiętać, że nigdy nie miała wykonywać utworów symfonicznych, lecz jedynie akompaniować śpiewakom w świątyni. Wspomniany zestaw instrumentów znakomicie nadawał się do tego celu (2Kn 29:25, 26; Neh 12:27, 41, 42).
Pewne wyobrażenie o tym, kiedy grano na świętych instrumentach, daje biblijna informacja na temat trąb: „W dniu waszej radości i w waszych okresach świątecznych, i w początkach waszych miesięcy będziecie dąć w trąby nad waszymi całopaleniami i waszymi ofiarami współuczestnictwa” (Lb 10:10). Później, po zorganizowaniu muzyków świątynnych, przy tych i podobnych uroczystych okazjach razem z trąbami przypuszczalnie grały także inne instrumenty. Wskazuje na to sposób wykonywania muzyki opisany w relacji ze wznowienia świętej służby po oczyszczeniu świątyni przez króla Ezechiasza: „Gdy zaczęto całopalenie, zabrzmiała pieśń dla Jehowy, jak również trąby, pod przewodnictwem instrumentów Dawida, króla izraelskiego. I cały zbór kłaniał się, podczas gdy rozbrzmiewała pieśń i grzmiały trąby — wszystko to trwało aż do zakończenia ofiary całopalnej” (2Kn 29:27, 28). Skoro trąby grały „pod przewodnictwem instrumentów Dawida”, więc trębacze najwyraźniej nie mieli zagłuszać innych instrumentów, lecz je uzupełniać. Wszyscy muzycy znajdowali się „po wschodniej stronie ołtarza” (2Kn 5:12).
Muzyka wokalna. Śpiewakami świątynnymi byli mężczyźni z plemienia Lewiego. Nigdzie w Piśmie Świętym nie wspomniano, by w tym charakterze usługiwały kobiety. W jednym z targumów (Kzn 2:8) wyraźnie powiedziano, że niewiasty nie należały do chóru. Ponieważ niektóre fragmenty świątyni były w ogóle niedostępne dla kobiet, zapewne nie mogły one zajmować w niej żadnych oficjalnych stanowisk (2Kn 5:12; Neh 10:39; 12:27-29).
Do śpiewania w świątyni przywiązywano ogromną wagę. Świadczy o tym fakt, że Biblia bardzo często wspomina o śpiewakach i podaje, iż byli wolni od obowiązków typowych dla Lewitów, aby mogli w pełni poświęcić się swej służbie (1Kn 9:33). Również po powrocie z Babilonu stanowili specjalną grupę Lewitów, wymienioną osobno (Ezd 2:40, 41). Ich odrębność potwierdził swym autorytetem król perski Artakserkses I, który zaliczył ich do grona osób zwolnionych z ‛podatku, daniny i cła’ (Ezd 7:24). Później polecił, żeby „było ustalone zaopatrzenie dla śpiewaków według potrzeb na każdy dzień”. Wprawdzie rozkaz ten przypisano Artakserksesowi, ale najprawdopodobniej wydał go Ezdrasz, działając z królewskiego upoważnienia (Neh 11:23; Ezd 7:18-26). Nic więc dziwnego, że chociaż wszyscy śpiewacy należeli do plemienia Lewiego, Biblia wymienia ich osobno, mówiąc o „śpiewakach oraz Lewitach” (Neh 7:1; 13:10).
Oprócz śpiewaków świątynnych w Piśmie Świętym wspomniani są też inni — zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Śpiewaków i śpiewaczki utrzymywał na swym dworze Salomon, a z Babilonu wraz z muzykami lewickimi powróciło jeszcze ok. 200 śpiewaków obojga płci (Ezd 2:65; Neh 7:67; Kzn 2:8). Takich śpiewaków spoza plemienia Lewiego, bardzo licznych w Izraelu, zatrudniano nie tylko dla uświetnienia różnych uroczystości, lecz także do śpiewania pieśni żałobnych (2Sm 19:35; 2Kn 35:25; Jer 9:17, 20). Zwyczaj wynajmowania zawodowych muzyków przy radosnych i smutnych okazjach najwyraźniej przetrwał do czasów ziemskiej służby Jezusa (Mt 11:16, 17).
W Chrześcijańskich Pismach Greckich muzyka nie zajmuje tak ważnej pozycji jak w Pismach Hebrajskich, wcale jednak nie została zlekceważona ani pominięta. Chociaż muzyka instrumentalna związana z prawdziwym wielbieniem wspominana jest tylko w znaczeniu symbolicznym (Obj 14:2), to słudzy Boży najwidoczniej dość często śpiewali. Jezus i apostołowie zaśpiewali pieśni pochwalne po Wieczerzy Pańskiej (Mk 14:26). Łukasz donosi, że Paweł z Sylasem śpiewali w więzieniu; do śpiewania pieśni wysławiających Jehowę Paweł zachęcał też współwyznawców (Dz 16:25; Ef 5:18, 19; Kol 3:16). Wzmianka o śpiewie występująca w 1 Koryntian 14:15 najwyraźniej wskazuje, że był to stały element religii chrześcijańskiej. Jan, opisując swą natchnioną wizję, opowiada o różnych stworzeniach niebiańskich, które śpiewały Bogu oraz Chrystusowi (Obj 5:8-10; 14:3; 15:2-4).
Charakterystyka muzyki biblijnej. Ponieważ Izraelici przewyższali sąsiednie narody zarówno poziomem moralnym, jak i swą literaturą — której przykładem jest poezja i proza Pism Hebrajskich — najprawdopodobniej tworzyli też piękniejszą muzykę. Niewątpliwie czerpali natchnienie ze wznioślejszego źródła. Warto wspomnieć o pewnym dokumencie asyryjskim, w którym Sancherib chełpi się, iż w skład daniny złożonej mu podobno przez króla Ezechiasza wchodzili śpiewacy i śpiewaczki (Z. Ziółkowski, Spotkania z Biblią, Poznań 1971, s. 456).
Od dość dawna głoszono pogląd, jakoby muzyka hebrajska miała tylko linię melodyczną, pozbawiona zaś była harmonii. Zdecydowanie przeczy temu popularność w Izraelu harfy i innych instrumentów strunowych. Trudno sobie wyobrazić, żeby muzyk grający na wielostrunnym instrumencie nie zauważył, jak miłe dla ucha jest jednoczesne wydobycie kilku dźwięków lub jak ładnie brzmi arpedżio. Curt Sachs, uznany autorytet w zakresie historii muzyki, oznajmia: „Głęboko zakorzenionego poglądu, iż harmonia i wielogłosowość są przywilejami średniowiecznej i nowożytnej kultury Zachodu, nie da się utrzymać w świetle faktów”. Wyjaśnia, że nawet w kulturach pierwotnych można znaleźć wiele przykładów muzyki wykonywanej kwintami, kwartami, tercjami oraz oktawami i że wśród tych ludów — np. w niektórych plemionach pigmejskich — zachodzące na siebie śpiewy antyfonalne (wykonywane na przemian przez dwa dialogujące chóry) przekształciły się w regularny śpiew kanoniczny.
Opierając się na badaniach prowadzonych na całym świecie, Sachs dochodzi do wniosku, że „chóry i orkiestry związane ze Świątynią w Jerozolimie, wskazują na wysoki poziom wykształcenia muzycznego, sprawności technicznej i wiedzy”. Dalej podaje: „Ważne jest, abyśmy sobie zdali sprawę z tego, że starożytny Bliski Wschód posiadał muzykę całkowicie inną niż to opisywali historycy XIX wieku. (...) Jakkolwiek nie wiemy, jak brzmiała muzyka starożytna, mamy wystarczające świadectwa jej siły, dostojeństwa i mistrzostwa” (Muzyka w świecie starożytnym, tłum. Z. Chechlińska, Warszawa 1981, ss. 50, 116, 117).
Do podobnych wniosków prowadzi studium Pisma Świętego. Na przykład w nagłówkach psalmów ponad 30 razy pojawia się wyrażenie „dla kierownika” (m.in. w Ps 11). W innych przekładach użyto określeń: „kierownikowi chóru” (BT), „przewodnikowi chóru” (Bw, Mił), „dyrygentowi chóru” (Łach), „przedniejszemu śpiewakowi” (Bg). Termin hebrajski zdaje się wskazywać na kogoś, kto w jakiś sposób kierował wykonaniem pieśni i ją aranżował — czy to podczas prób i szkoleń ze śpiewakami lewickimi, czy też podczas oficjalnych występów. Być może chodziło o zwierzchnika każdej spośród 24 grup muzyków świątynnych, a może o jakiegoś innego doświadczonego muzyka — jednego z tych, którzy „pełnili funkcję kierowników” (1Kn 15:21; 25:1, 7-31). W ok. 20 psalmach nagłówki są jeszcze bardziej szczegółowe, np.: „dla kierownika instrumentów strunowych”, „dla kierownika, na niższą oktawę” (Ps 4, 12 i in.; zob. SZEMINIT). Prócz tego Pismo Święte mówi o „naczelnikach śpiewaków”, „mistrzach” oraz ‛uczących się’. Wszystko to dowodzi wysokiego poziomu wykonywanej muzyki (Neh 12:46; 1Kn 25:7, 8).
Wiele przemawia za tym, iż w Izraelu dominował śpiew antyfonalny, czyli naprzemienny, polegający na tym, że paralelne linijki tekstu były śpiewane na zmianę albo przez dwie połowy chóru, albo przez solistę i cały chór. Zapewne do tego nawiązują biblijne wzmianki o ‛odpowiadaniu śpiewem’ i ‛śpiewaniu na przemian’ (Wj 15:21; 1Sm 18:6, 7). Na tego rodzaju wykonanie wskazuje sama kompozycja niektórych utworów, takich jak Psalm 136. Podobny wniosek można wysnuć z opisu dwóch wielkich chórów dziękczynnych uczestniczących w poświęceniu muru Jerozolimy za czasów Nehemiasza (Neh 12:31, 38, 40-42; zob. PIEŚŃ).
Formą pośrednią między śpiewaniem a mówieniem jest śpiewna deklamacja. Cechowała ją monotonia i powtarzalność dźwięków, a nacisk kładziono na rytmiczność. Taka śpiewna recytacja jest do dziś dość popularna w wielu religiach, lecz w Biblii używano jej chyba tylko w pieśniach żałobnych, np. w tej, którą zaintonował Dawid po śmierci swego przyjaciela Jonatana oraz króla Saula (2Sm 1:17; 2Kn 35:25; Eze 27:32; 32:16). Jedynie w wypadku pieśni żałobnej (lamentacji) uważano, że śpiewna deklamacja jest stosowniejsza niż melodyjny śpiew czy też modulowana zwykła recytacja (zob. PIEŚŃ ŻAŁOBNA).

źródło:
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200003137