Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biblia o kulistej ziemi
#11
Wszystkie podróże dookoła świata odbywają się po obwodzie płaskiej ziemiSmile Zaczynając podróż z jakiegoś punktu i kierując się cały czas na wschód na przykład, poruszając się wzdłuż równoleżnika, dociera się do punktu wyjściaSmile W ten sposób się odbywają loty samolotów i kursy statków. Cała nawigacja jest skonstruowana pod model płaskiej ziemi. Także nawet taka podróż nie jest dowodem na kulistość ziemi.
No i taka ciekawostka:
Za jeden z najważniejszych dowodów na kulistość ziemi podaje się znikanie statków za horyzontem. Pominę fakt, że statki znikają pionowo, nie odchylając się pod kątem, a powinny. Ale jeśli krzywizna ziemi wynosi 12,5cm na 1km, co wynika z obliczeń, to taki statek, mierzący z masztem powiedzmy 15m, powinien zniknąć za horyzontem dopiero na 120 km.
To daje dużo do myślenia.
Odpowiedz
#12
(03-11-2014, 11:27 AM)Stanisław Anioł napisał(a):  Wszystkie podróże dookoła świata odbywają się po obwodzie płaskiej ziemiSmile Zaczynając podróż z jakiegoś punktu i kierując się cały czas na wschód na przykład, poruszając się wzdłuż równoleżnika, dociera się do punktu wyjściaSmile W ten sposób się odbywają loty samolotów i kursy statków. Cała nawigacja jest skonstruowana pod model płaskiej ziemi. Także nawet taka podróż nie jest dowodem na kulistość ziemi.
No i taka ciekawostka:
Za jeden z najważniejszych dowodów na kulistość ziemi podaje się znikanie statków za horyzontem. Pominę fakt, że statki znikają pionowo, nie odchylając się pod kątem, a powinny. Ale jeśli krzywizna ziemi wynosi 12,5cm na 1km, co wynika z obliczeń, to taki statek, mierzący z masztem powiedzmy 15m, powinien zniknąć za horyzontem dopiero na 120 km.
To daje dużo do myślenia.

Większych przekłamań w życiu nie czytałem. Nawet niebocentrycy aż takich rzeczy nie mówią. Nie wierzcie w to. Jest to zwodzeniem grup spiskowych, które w ten sposób odstraszają ludzi od Biblii. Niedługo będę miał trochę wolnego czasu, to pokażę, jak bardzo kolega StanisławAnioł się myli.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#13
(03-11-2014, 02:42 PM).Cyprian. napisał(a):  Jest to zwodzeniem grup spiskowych, które w ten sposób odstraszają ludzi od Biblii.

Od biblii można odstraszyć tylko w jeden sposób: na siłę próbując dopasować ją do współczesnego świata. Każdy człowiek szczerze poszukujący prawdy wyczuje w takim działaniu fałsz i zostawi tę księgę w czorty. Sam byłem kiedyś takim człowiekiem i długie lata mi zajęło nim jakimś trafem znów zajrzałem do tej księgi. Dlatego nie mamię dzisiaj ludzi, wmawiając im, że czarne jest białe, a białe jest czarne; że Bóg pewnie co innego miał na myśli, niż kazał napisać. Bo jak wytłumaczysz ludziom, ze wg Biblii niebo i ziemia, oraz wszystko co w nich, powstało w 7 dni? Albo to, że najpierw powstała ziemia, a dopiero później słońce? Jak to przełożysz na współczesną wiedzę o świecie? W żadnym miejscu Biblii nie ma nawet cienia mowy o tym, ze Ziemia jest kulą. Jest za to cała masa wersetów, sugerujących, że ziemia jest płaska, a autorzy tych tekstów są święcie o tym przekonani. A może Bóg ich oszukał? Może nie wyjawił im w tej kwestii prawdy? A może to nie było pisane pod Jego natchnieniem? Może to tylko ludzkie wyobrażenia? Sami sobie odpowiedzcie. Ja długi czas wątpiłem w Boskiego ducha w tej księdze. Dzisiaj nie ma dla mnie kompromisów: albo przyjmuje słowo Boże, wbrew temu co mówi mi moja ludzka pycha, stan mojej wiedzy, albo jakiś profesor z tytułami, albo daję sobie spokój z wiarą, bo „Szczęśliwi którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Co do kształtu ziemi, mam zbyt wiele dowodów empirycznych, by nie wierzyć Biblii, albo chcąc zachować swoją wiarę, szukać w niej na siłę potwierdzenia współczesnej wiedzy. Bo w ilu to kwestiach Biblia okazała się mówić prawdę, mimo iż wydawało się to być nieprawdopodobne, albo śmieszne? To poglądy świata trzeba zrewidować, a nie szukać ich potwierdzenia w Biblii. To świat kłamie, bo jego panem jest Szatan. Słowa „Szatan” i „Diabeł” oznaczają „Przeciwnika” i „Kłamcę”. Czego się spodziewać po świecie, który jest zdominowany przez takiego ducha? Szatanowi od samego początku chodzi tylko o jedno: oszukać i odwieść ludzi od Boga. Polega to na tym, że każde Słowo Boga jest przez niego odwracane. Bóg powiedział, ze słońce powstało później od ziemi, a kiedyś w ogóle słońca nie będzie, a świat szatana głosi, że to ziemia powstała później od słońca i bez niego by nie istniała. Bóg powiedział „jeśli zjecie z drzewa poznania dobra i zla umrzecie” a Diabeł powiedział „na pewno nie umrzecie”. Bóg powiedział „stworzyłem was mężczyzną i kobietą”, a współczesna wiedza głosi, że płeć jest determinowana kulturowo. Bóg powiedział „mężczyźni kładący się z mężczyznami nie odziedziczą królestwa bożego”, a współczesny świat na czele z przywódcami kościołów uważa, że homoseksualizm jest wrodzony i Bóg tego nie potępia. Bóg mówi: stworzyłem wszystko wg swojego rodzaju, a uczeni tego świata mówią: wszystko powstało na drodze ewolucji…itd.itp.
Ten świat to walka Kłamstwa z Prawdą. Miejcie to na uwadze. Kwestionujcie ludzkie autorytety.
Odpowiedz
#14
(03-11-2014, 11:27 AM)Stanisław Anioł napisał(a):  Wszystkie podróże dookoła świata odbywają się po obwodzie płaskiej ziemiSmile Zaczynając podróż z jakiegoś punktu i kierując się cały czas na wschód na przykład, poruszając się wzdłuż równoleżnika, dociera się do punktu wyjściaSmile W ten sposób się odbywają loty samolotów i kursy statków. Cała nawigacja jest skonstruowana pod model płaskiej ziemi. Także nawet taka podróż nie jest dowodem na kulistość ziemi.
No i taka ciekawostka:
Za jeden z najważniejszych dowodów na kulistość ziemi podaje się znikanie statków za horyzontem. Pominę fakt, że statki znikają pionowo, nie odchylając się pod kątem, a powinny. Ale jeśli krzywizna ziemi wynosi 12,5cm na 1km, co wynika z obliczeń, to taki statek, mierzący z masztem powiedzmy 15m, powinien zniknąć za horyzontem dopiero na 120 km.
To daje dużo do myślenia.

Dokładnie to samo napisałem:

Cytat:I mówiąc podróż dookoła świata, powinno sie mieć na myśli podróż po obwodzie tego talerza.
Ciekawe zatem, co jest za jego obwodem i co jest na środku talerza.

A więc tak. Na dzień dzisiejszy sytuacja klaruje nam sie następująco.
Ziemia jest płaską powierzchnią, posiada koniec, posiada filary.
Czyli ma także brzegi, wedle Biblii jest ona okręgiem, czyli kształtem przypomina talerz.
Nad ziemią natomiast rozciąga sie niebo, które według Biblii jest jak namiot bądź komora, która okrywa ziemie.
Czyli niewiadomo, jak ziemia wyglądała by bez nieba, i co nim jest.
Wedle Biblii, Bóg jest w niebie, zatem Bóg jest w tej komorze czy też namiocie.
Ale to my pod nim jesteśmy, więc Bóg nie może być w niebie, tylko jest nad niebem, albo w niebie ale innym niebie.
Czyli mamy tak jakby dwa nieba. To co nas okrywa, i to, w którym żyje Bóg.
Pozostaje jeszcze sprawa tego, co jest na końcu ziemii, poza nią.
Talerz wkońcu ma brzegi, a poza nimi jest koniec talerza.
Co jest więc poza ziemią? Tego także niewiadomo.
Prawdopodbnie nie ma tam nic, jest pustka.
Ale otchłani raczej tam nie ma.
Chociaż kto wie, skoro niebo to komora, to poza ziemią gdyby była otchłań, itak nie byłoby dostępu do ziemii.
Odpowiedz
#15
(03-11-2014, 06:34 PM)Melantiq napisał(a):  A więc tak. Na dzień dzisiejszy sytuacja klaruje nam sie następująco.
Ziemia jest płaską powierzchnią, posiada koniec, posiada filary.
Czyli ma także brzegi, wedle Biblii jest ona okręgiem, czyli kształtem przypomina talerz.
Nad ziemią natomiast rozciąga sie niebo, które według Biblii jest jak namiot bądź komora, która okrywa ziemie.
Czyli niewiadomo, jak ziemia wyglądała by bez nieba, i co nim jest.
Wedle Biblii, Bóg jest w niebie, zatem Bóg jest w tej komorze czy też namiocie.
Ale to my pod nim jesteśmy, więc Bóg nie może być w niebie, tylko jest nad niebem, albo w niebie ale innym niebie.
Czyli mamy tak jakby dwa nieba. To co nas okrywa, i to, w którym żyje Bóg.
Pozostaje jeszcze sprawa tego, co jest na końcu ziemii, poza nią.
Talerz wkońcu ma brzegi, a poza nimi jest koniec talerza.
Co jest więc poza ziemią? Tego także niewiadomo.
Prawdopodbnie nie ma tam nic, jest pustka.
Ale otchłani raczej tam nie ma.
Chociaż kto wie, skoro niebo to komora, to poza ziemią gdyby była otchłań, itak nie byłoby dostępu do ziemii.

Tak. I najśmieszniejsze jest to, że najprawdopodobniej nie ma żadnego kosmosu. Jest tylko ta obracająca się tarcza gwiazd nad nami, czyli to nasze niebo. Co jest poza nim, tego nie wie nikt.
Odpowiedz
#16
(04-11-2014, 04:03 PM)Stanisław Anioł napisał(a):  
Cytat:

Tak. I najśmieszniejsze jest to, że najprawdopodobniej nie ma żadnego kosmosu. Jest tylko ta obracająca się tarcza gwiazd nad nami, czyli to nasze niebo. Co jest poza nim, tego nie wie nikt.

Biblia podaje że liczbą gwiazd jest tak ogromna, że ludzie nigdy ich nie zliczą - w samej galaktyce mlecznej szacuje się, że jest od 100 do 400 miliardów gwiazd a samych galaktyk są również miliardy a w nich miliardy gwiazd Smile

również w Biblii podane jest że człowiek nie zmierzy wszechświata i to również jest dziś aktualne i pozostanie takie. Szkoda, że zapał i czas poświęcany na spiski nie jest poświęcany tematowi nowego narodzenia, uświęcenia, ewangelizacji. Czy Stanisławie narodziłeś się na nowo ?? jeśli tak to jak to się stało i jak to ma przełożenie na twoje życie, czy dążysz do uświęcenia ?? Czy głosisz ewangelię a jeśli tak to jaką ona ma treść ??


,
Odpowiedz
#17
Ciekawe kiedy internetowi ewangelizatorzy pojadą głosić do krajów islamskich zgodnie ze słowami: Mt 28:19 bw "Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego,"

No, ale tam obcinają główki tępym nożem, a wcześniej małe torturki, to strach umierać taką śmiercią, nie? a przecież: Mt 10:39 bw "Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je."
Odpowiedz
#18
Stanisław Anioł napisał(a):Tak. I najśmieszniejsze jest to, że najprawdopodobniej nie ma żadnego kosmosu. Jest tylko ta obracająca się tarcza gwiazd nad nami, czyli to nasze niebo. Co jest poza nim, tego nie wie nikt.

W zasadzie to nie neguje istnienia kosmosu.
Poprostu on istnieje ale pod inną nazwą.
I tą nazwą jest to niebo, w którym mieszka Bóg.
Bo Bóg stworzył Niebo i Ziemie.
A Nieba zmierzyć nie można, w Niebie mieszka Bóg, ale nie znaczy to, że ma ono ściany i jest to mała kraina na chmurce.
Właśnie Niebo to gdzie mieszka Bóg musi być tym czymś niewyobrażalnym dla nas, kosmos jaki nam sie przedstawia chowa sie w porównaniu z tym Niebem w którym mieszka Bóg.
To musi być niepojęta umysłem przestrzeń, w której znajdują sie takie cuda o których nikomu sie nie śniło.
Odpowiedz
#19
(04-11-2014, 05:17 PM)MieczDucha napisał(a):  Biblia podaje że liczbą gwiazd jest tak ogromna, że ludzie nigdy ich nie zliczą

Chodzi Ci o werset z księgi rodzaju 22:17 :"będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół"?
Nie wynika z niego, że istnieje jakiś niekończący się wszechświat. Jesteś w stanie policzyć gwiazdy na niebie? Albo ziarnka piasku na brzegu morza? Wystarczy wpisać do wujka google pytanie "ile jest gwiazd w naszej galaktyce", żeby się przekonać, że ci nasi mędrcy, którzy liczą galaktyki, odległe od nas miliardy lat świetlnych, nie są w stanie nawet powiedzieć nam ile jest gwiazd w naszej. Ba, oni nawet nie są w stanie zrobić dobrego zdjęcia księżyca, albo tym swoimi kosmicznymi teleskopami pokazać nam jego powierzchnię, żebyśmy mogli zobaczyć flagę USA i te rzekome ich bazy. To by rozwiało wszelkie spekulacje na temat lądowania człowieka na księżycu. Podsumowując: gwiazd na niebie nie policzysz, bo ani ludzkie oko, ani żaden sprzęt, nie są w stanie ich wszystkich dojrzeć. Poza tym, jedne gwiazdy umierają, a inne powstają.

(04-11-2014, 05:17 PM)MieczDucha napisał(a):  również w Biblii podane jest że człowiek nie zmierzy wszechświata i to również jest dziś aktualne i pozostanie takie.


Poproszę o werset. W biblii na pewno nie zostało użyte słowo "wszechświat". A jak już chcesz być taki aktualny, to musisz odrzucić pierwsze rozdziały księgi rodzaju, bo one są niekompatybilne ze współczesną wiedzą naukową. Dlatego też dzisiaj uważa się je za mity i baśnie.

(04-11-2014, 05:17 PM)MieczDucha napisał(a):  Szkoda, że zapał i czas poświęcany na spiski nie jest poświęcany tematowi nowego narodzenia, uświęcenia, ewangelizacji.

Świat jest pod panowaniem Szatana. Czy wiesz co to znaczy?

Jeśli przyjmujesz że istnieje wielki, rozszerzający się wszechświat, który powstał z wielkiego wybuchu, a ziemia jest kulą, która okrąża jedną z wielu gwiazd w tym wszechświecie, musisz też przyjąć, że ludzie pochodzą od małp. Dwóm panom służyć nie można.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-Franciszek-Bog-nie-ma-magicznej-rozdzki,wid,16993385,wiadomosc.html?ticaid=113b4b&_ticrsn=5

Wiesz ilu ludzi ten człowiek odwiedzie od wiary taką deklaracją? Zapewne wielu chrześcijanom kwestia kształtu ziemi i ruchu ciał niebieskich nie jest do niczego potrzebna i nie spędza im snu z powiek. Są też tacy, którym świadomość pochodzenia od małp nie sprawia problemu. Ale są też tacy, dla których nieścisłości z Biblią, w tych dziedzinach, będą gwoździem do trumny ich wiary.
Odpowiedz
#20
(05-11-2014, 11:39 AM)Melantiq napisał(a):  
Stanisław Anioł napisał(a):Tak. I najśmieszniejsze jest to, że najprawdopodobniej nie ma żadnego kosmosu. Jest tylko ta obracająca się tarcza gwiazd nad nami, czyli to nasze niebo. Co jest poza nim, tego nie wie nikt.

W zasadzie to nie neguje istnienia kosmosu.
Poprostu on istnieje ale pod inną nazwą.
I tą nazwą jest to niebo, w którym mieszka Bóg.
Bo Bóg stworzył Niebo i Ziemie.
A Nieba zmierzyć nie można, w Niebie mieszka Bóg, ale nie znaczy to, że ma ono ściany i jest to mała kraina na chmurce.
Właśnie Niebo to gdzie mieszka Bóg musi być tym czymś niewyobrażalnym dla nas, kosmos jaki nam sie przedstawia chowa sie w porównaniu z tym Niebem w którym mieszka Bóg.
To musi być niepojęta umysłem przestrzeń, w której znajdują sie takie cuda o których nikomu sie nie śniło.


Ale Bóg jest poza czasem i przestrzenią, więc trudno tu w ogóle mówić o czymś, co można pojąć ludzkim umysłem. Negując kosmos neguję ten rzekomy, nieskończony wszechświat, którego wizjami bombardują nas z każdej strony.

Biblia podaje w księdze Rodzaju 1:1 "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię", a w Izajasza 40:22 "Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot mieszkalny". Z tego wyraźnie wynika, ze niebo jest integralną częścią ziemi, a Bóg jest ponad tym. Więc nie może istnieć żaden ciągnący się miliardy lat świetlnych wszechświat, z miliardami galaktyk, zawierających miliardy gwiazd. Istnieje okrągła ziemia, jako podstawa i niebo z gwiazdami, jako namiot pod którym jesteśmy zamknięci. Żaden człowiek nie wie, co jest poza tym. Biblia też mówi (w tej chwili nie pamiętam w którym miejscu), że nikt z ludzi, poza Synem Człowieczym, aż do jego ponownego przyjścia, nie wstąpi do nieba. Czyli w tych pomysłach lotów w kosmos tkwi szatański duch. Coś jak z wieżą Babel, gdzie ludzie chcieli dosięgnąć Boga. Ale że tak jak i wtedy, tak i dzisiaj, nie sięgnęli, to chcą przynajmniej, przy pomocy mediów,techniki audiowizualnej, psychomanipulacji, socjotechniki itd. zakorzenić w umysłach ludzi takie poczucie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości