Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Henry Kubik
#31
(10-11-2012, 08:01 PM)Czytelnik napisał(a):  Mnie osobiście jest smutno, z jednej strony naprawdę szkoda człowieka że tak wszyscy go obgadujemy ale z drugiej strony jeśli jest on świadomym dezinformatorem to tym bardziej mi go szkoda, ale zarazem szkoda mi także jego "wiernych" czytelników, którzy przyjmują wszystko bezkrytycznie.


, mówienie że ten biedny człowiek żyje w zwiedzeniu i błędzie i wprowadza innych w zwiedzenie i błędy to nie powód do smutku ale nasz obowiązek - bo[b] podważanie biblii i apostołów to nie spory wokół nauk teologicznych czy interpretacje proroctw ale atak na fundamenty chrześcijan , nie wiem czy Henryk Kubik robi[/size] to świadomie czy nieświadomie (choć mam nadzieję że nieświadomie i dane mu bedzie się nawrócić ) , ale ewidentnie już dawno temu przekroczył nieprzekraczalną granicę dla chrześcijan , szkoda że niemowlęta z Chrystusie które mu ufają nie widzą ogromu błędnych nauk na stronie zbawienie.com a im dłużej to trwa tym nauki są coraz bardziej odstępcze.

Pozostaje nam modlić się za H.Kubika i ludzi którzy powtarzają jego błędne nauki , oraz prosić za wszystkimi innymi aby omijali szerokim łukiem tą stronę , po prostu naszym obowiązkiem jest ostrzeganie przed niebezpieczeństwem związanym z tą stroną

Odpowiedz
#32
Chwala Bogu, ze Bog mnie uchowal, bo nigdy nie studiowalam glebiej tej strony choc trafialam na nia szukajac w internecie roznych tematow.
Mialam nieprzyjemnosc poczytac wywody tego pana i jemu poddanych na innym forum.
Straszne!
Odpowiedz
#33
Nie wiem czy ten człowiek jest biedny przeciez duchowo zniszczyc człowieka to gorzej niż ciało.
Czy mamy utyskiwac nad np stalinem leninem hitlerem ?
Apostoła pawła zaczeła atakowac 'skenaou' jakos tak to ona wprowadziła zamet na forum potem jeszcze ktos i wford wyskoczył .
nie wiem nie potrafie przedstwic faktów bo nieznam tej całej greki ,ale nie przyjme ze greka jest orginałem to jest własnie ten niepozorny kon trojanski.
Niewyobrazam sobie Israelity który miałby przedkładac greke nad hebr owszem moze sie nia posługiwac porównywac ale hebrajski to hebrajski i nie wiem co ma mu dorównac .
Odpowiedz
#34
(10-11-2012, 08:01 PM)Czytelnik napisał(a):  Na witrynie zbawienie.com pojawił się nowy artykuł tym razem podważane jest słowo "amen"

Według autora słowo amen już nie oznacza "niech tak będzie" (z hebrajskiego - zaiste, na pewno) ale oznacza imię pogańskiego boga (egipski bóg życia i płodności z głową barana)

Tak mi się od razu skojarzyło to z porównaniem znaczeń słowa burak

burak - warzywo
burak - obraźliwe określenie drugiej osoby

pan H.Kubik jako obrońca fałszywej septuaginty która promuje np apokryfy ma poważny problem Smile , ponieważ słowo AMEN występuję w septuagincie w księdze Nehemiasza 5:13 (grecka transliteracja) - "kai tēn anabolēn mou exetinaxa kai eipa outōs ektinaxai o theos panta andra os ou stēsei ton logon touton ek tou oikou autou kai ek kopou autou kai estai outōs ektetinagmenos kai kenos kai eipen pasa ē ekklēsia amēn kai ēnesan ton kurion kai epoiēsen o laos to rēma touto" - septuaginta Nehemiasza 5:13
Odpowiedz
#35
No cóz to Czas konca i tak przepowiedziano ze beda tacy co beda prowadzic na zbładzenie i oni sa przeznaczeni dla tych co sa przeznaczeni na potępienie.
Amen o ile pamietam jest w powtórzonego prawa gdzie było wymawiane błogosłwaienstwo a lud miał mówic Amen i na przeklenstwo tez miał mówic Amen..
W Objawieniu czyli apokalipsie mamy Mówi Ten który JEST AMEN ...
a kubik co powie ze ... to ten z barania głowa ?
No to teraz musi cos zrobic z Baranem bez skazy ...
Baranek to takie nasze zdrobnienie ale pisze Baran ..
Dlatego trzymam sie hebrajskiego a nie greki

......
witaj agnieszka Tongue
Odpowiedz
#36
Nechem5/13


גַּם-חָצְנִי נָעַרְתִּי וָאֹמְרָה כָּכָה יְנַעֵר הָאֱלֹהִים אֶת-כָּל-הָאִישׁ אֲשֶׁר לֹא-יָקִים אֶת-הַדָּבָר הַזֶּה מִבֵּיתוֹ וּמִיגִיעוֹ וְכָכָה יִהְיֶה נָעוּר וָרֵק וַיֹּאמְרוּ כָל-הַקָּהָל אָמֵן וַיְהַלְלוּ אֶת-יְהוָה וַיַּעַשׂ הָעָם כַּדָּבָר הַזֶּה׃
Biblia Warszawska:
Poza tym wytrząsnąłem zanadrze mojej szaty mówiąc: Tak niech wytrząśnie Bóg każdego męża, który nie dotrzyma tego słowa, z jego domu i z jego włości.
Niech tak będzie wytrząśnięty i próżny!
A całe zgromadzenie odpowiedziało: Niech się tak stanie!-אָמֵן I chwalili Pana/IHVH, a lud postąpił zgodnie z tym słowem.
...
Biblia Tysiąclecia:
Nadto wytrząsnąłem zanadrze swoje i rzekłem: Tak niech Bóg wytrząśnie każdego z domu jego i z nabytku jego, kto nie dotrzyma tej obietnicy!
Tak niech on będzie wytrząśnięty i ogołocony!
I całe zgromadzenie powiedziało: Amen- אָמֵן i wielbili Pana/IHVH.
lud dopełnił tej obietnicy.
..
Biblia Gdańska:
Potemem wytrząsnął zanadrza moje, i rzekłem: Niech tak wytrząśnie Bóg każdego męża z domu jego i z pracy jego, któryby nie uczynił dosyć temu słowu; a niech tak będzie wytrząśniony i wypróżniony.

I rzekło wszystko zgromadzenie: Amen-אָמֵן. I chwalili Pana/IHVH, a lud uczynił jako było rzeczono.
....
czy to jakies zakłócenia czy to MNIE uniemozliwiono korzystanie z wielkości czcionki pogrubiania itp Huh
Odpowiedz
#37
Pewnie się po logo od razu połapiecie się kim jestem, akurat te forum znalazłem przypadkowo i mnie zainteresował zarzut istnienia w jego filmach materiałów podprogowych. Ciekawi mnie jak to zostało "wyłapane" , mi się to nie udało. Może użytkownik z pierwszej strony wyjaśni?. Jak mam to wyłapać?.
Odpowiedz
#38


Witam Was wszystkich!

Możecie rozpoznać po moim nicku, ze jestem tą osobą, która pisała na forum Henryka Kubika.
Tak samo jak nie miałam w planie pisania na jego forum , tak samo nie planowałam pisania tutaj.
Odkryłam to forum dopiero miesiąc temu i za wiele nie przeczytałam. Jestem jednak przekonana, że zarówno
zarejestrownie się na forum Henryka jak i tutaj nie jest przypadkiem, ale Pan to sprawił.

Była tutaj mowa i apel o merytoryczne podchodzenie do problemów i właśnie tak chcę postąpić , jeżeli chodzi
o nauczanie Henryka Kubika. I wcale nie chcę się bardzo obszernie odnosić do rzeczy , ale kilka spraw prosto
i jednoznacznie czarno na białym wykazać.

Więc do rzeczy.
Przeanalizuję krótko dwa twierdzenia z tego artykułu:
http://www.zbawienie.com/faryzeusze.htm

Te twierdzenia to:
1. Co do Dz.Ap.5:34 Henryk twierdzi:
W tym fragmencie pisarz Dziejów Apostolskich wyraża się o części faryzeuszy w sposób bardzo pochlebny
i sugeruje wyraźnie, że ludzie ci rzeczywiście służą Bogu. Całe zajście jest opisane w Dziejach 5:34 - 39. Ostatni werset...

2.Co do Filipian 3:5 Henryk twierdzi:
Paweł jest dumny z tego, że był faryzeuszem

Zastanówmy się więc , czy te twierdzenia są zgodne z prawdą i zwróćmy uwagę na kontekst tych wersetów.
W Dz.Ap kontekst jest taki, że apostołowie zostali wtrąceni do więzienia i stanęli przed Radą najwyższą.
Całość pokazuje wrogość faryzeuszy, a po wysłuchaniu Piotra " wpadli we wściekłość i chcieli ich
-apostołów zabić".
Czy stwierdzenie w 34. wersecie, że" Gamaliela cały lud poważał" oznacza, że autor Dz.Ap. uważa, że Gamaliel i faryzeusze
"rzeczywiście służą Bogu"?
Te słowa o poważaniu całego ludu odnoszą się do Żydów - nie do chrześcijan, autora Dz.Ap ani Pawła.

Henryk Kubik wyrwał więc ten werset z kontekstu i chce nim udowodnić coś, czego Dz.Ap nie potwierdzają.

Zobaczmy drugie twierczenie Henryka, werset , na którym je oparł i jego kontekst.

Twierdzenie, że Paweł jest dumny z tego ,że jest faryzeuszem , Henryk opiera na wersetach z Listu do Filipian 3:5,6

" Obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do zakonu faryzeusz,
Co do żarliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości, opartej na zakonie, człowiek bez nagany."

Zobaczmy teraz kontekst tych wersetów od 3. do 7. wersetu:

"My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy.
Chociaż ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeżeli ktoś inny sądzi, że może pokładać ufność w ciele, to tym bardziej ja:
Obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do zakonu faryzeusz,
Co do żarliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości, opartej na zakonie, człowiek bez nagany.

Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę."

I czy Paweł tu rzeczywiście jest dumny z tego,że był faryzeuszem?

On pisze , że mógłby być z tego dumny, gdyby chiał się chlubić, rzeczami cielesnymi. Ale on chce się chlubić w Chrystusie
i chlubę z wcześniejszych rzeczy osiągniętych w ciele i w ogóle te rzeczy ciała uważa za szkodę i wręcz za śmieci(werset 8.)

Twierdzenia Henryka Kubika mijają się wiec całkowicie z prawdą. Dopuścił się on zwykłej manipulacji wyrywając wersety
z kontekstu, który jednoznacznie jego twierdzeniom przeczy.

A teraz chcę wykorzystać sytuację opisaną w Biblii, która pokazuje taką manipulację Słowem Bożym , polegającą na wyrywaniu
Tego Słowa z kontekstu.
Ew. Mateusza 4:6,7 :

"I rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił
o kamień nogi swojej. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego"

Proponuję przeczytać Psalm 91 , z którego wersetem posłużył się szatan i zadać sobie pytanie jaki jest cały kontekst tego psalmu.

Ano kontekst jest taki, że Bóg ochroni swych sług, którzy chronią się pod jego skrzydła, dokadkolwiek pójdą i gdziekolwiek będą i
żaden wróg nic przeciwko nim nie wskóra. Ten psalm nie mówi , że Bóg będzie chronił ludzi zuchwałych, narażjących swe życie,albo takich ,
którzy będą chcieli Boga wypróbować, czy ich w każdej sytuacji uratuje, choćby takiej, że z góry skakć będą.

I odpowiedź Jezusa jednoznacznie pokazuje, że Boza ochrona nie jest dla tych , którzy chcą Boga sprawdzić i Go kuszą. Takie zachowanie w
Biblii jest wielokrotnie napiętnowane.
Więc kontekst tego wersetu , jak i cała Biblia przeczą temu, że można go wykorzystać w taki sposób jak robi to szatan. Bo takie użycie
tego wersetu jest bezpodstawne i CAŁA PRAWDA zawarta w Biblii na ten temat to udowadznia.

Zwróćmy uwagę, że Henryk Kubik tak samo jak szatan powyrywał wersety z kontekstu i chce na ich podstawie udowodnić swe tezy.
Ale zarówno kontekst tych wersetów jak i cała Biblie zadaje kłam jego twierdzeniom, że te wersety znaczą to, co nam chce udowodnić.

Zwracam się więc do tych wszystkich ,którzy bronią nauki Henryka Kubika na temat Pawła.
Czy nie zastanawia Was to, że Henryk w swej argumentacji posługuje się takimi samymi metodami i technikami jak szatan?

Podałam tego jednoznaczny dowód.

Więc odpowiedź na pytanie Henryka zawarte w tytule artykułu "Faryzeusze - kto mówił o nich prawdę?", brzmi nie tak, jak twierdzi
Henryk, że prawdę mówił Jezus, a Paweł już nie.

Odpowiedź brzmi, że i Jezus i Paweł twierdzili o faryzeuszach to samo.

Pozdrawiam

Aga
Odpowiedz
#39
Aga nic dodać, nic ująć. Napisano bowiem że pewni ludzie będą się doszukiwali w pismach "zbawienia", zamiast pełnić jedynie Bożą wolę jaka to wola, pisałem już wielokrotnie. Tyt.3:1-10 "A głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i
kłótni o zakon unikaj;
są bowiem
nieużyteczne i próżne.
A człowieka, który
wywołuje
odszczepieństwo, po
pierwszym i drugim
upomnieniu unikaj"
Odpowiedz
#40
Chciałabym teraz pokazać Wam kulisy zamknięcia forum Henryka Kubika. On wysłał do uczestników forum wyjaśnienie , dlaczego je zamyka. Ci, którzy je otrzymali i przeczytają to, co napiszę, będą mogli sobie wyrobić zdanie , jaki był prawdziwy powód zamknięcia tego forum.

Prawdziwym powodem zamkniecia jego forum, było to, ze chciałam publicznie omówić błędy w jego naukach i zrobić to w kontekście odpowiedzialnosci nauczycieli za to, czego nauczają.
Henryk miał próbkę tego,że umiem należycie wykładać prawdę i wiedział, że w świetle rzeczy zostaną pokazane, więc po prostu przed tym światłem uciekł, mimo że "hasłem przewodnim jego strony" był werset " nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione"(Mat.10:26).

Jezus mówi do złego sługi : "osądzę cię według twoich własnych słów" (Łuk 19;22).
Bo czy Henryk naprawdę zachował się zgodnie z mottem swojej strony i dążył do tego,żeby światło triumfowało, czy raczej wygodniejsza dla niego była ciemność?
Jezus w Obj. 2:21 daje Izebel czas na upamiętanie, żeby przestała zwodzić Jego sługi.
I "śmiem" twierdzić, że Pan natchnął mnie tym, abym wezwała Henryka do upamiętania.
Ale Henryk przez dwa lata, od czasu mojego napisania do niego się nie upamiętał. Stało się więc z nim to , co zapowiedział Paweł w 2Tes 2:10-12, 2Tym 3:13, że ludzie przeciwstawiający się prawdzie, będą popadać w coraz wiekszy obłęd. Nowe nauki Henryka pokazują , że rzeczywiście w ten obłęd popada.
A to, co teraz pokażę, da dowód tego,że rzeczywiście" nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw". A choć Henryk uciekł w ciemność i sprzeniewierzył się tym słowom, to Jednak Pan czuwa nad swoim słowem i objawia rzeczy ukryte.

Pokażę moje dwa maile , które napisałam do Henryka 2 lata temu. Uczynię to zgodnie z Mat 18:15-17. Najpierw zwróciłam się do niego prywatnie, ale nie dał się napomnieć, więc wyjawiam to, w czym go upominałam teraz publicznie.
Pierwszy mail był , gdy forum istniało. Już mi na ten mail nie odpowiedział, a ja na forum zaczęłąm powoli podnosić błedy w jego nauce. Kilka dni potem to forum zamknął. Drugi mail był do niego po zamknieciu forum.

Pierwszy mail do Henryka

Witam Henryku!

Nie wiem tak naprawdę, jak to się stało, że zaczęłam pisać na Twoim forum,
ale jest to związane z moim wewnętrznym "drżeniem i niepokojem".
Już w którymś poście napisałam, że tak jak wielu innych , już dawno
zaglądałam na Twoją stronę i tak naprawdę nie miałam zamiaru rejestrować się
na forum.
Moje obawy wiążą się z odpowiedzialnością za słowo. Z moją
odpowiedzialnością.Mam w tym temacie osobiste ciężkie doświadczenia, ale i
ostrzeżenie od Pana. Zdamy sprawę z kazdego słowa nieużytecznego.
Obawiam się pisania tajemnic poznanych w chodzeniu z Panem Jezusem
Chrystusem, bo On sam wielu rzeczy nie mówił wprost, a robił tak w mojej
ocenie przede wszystkim z dwóch powodów: 1. aby przeegzaminować człowieka,
czy będzie szukać ukrytej prawdy 2. aby oszczędzić grzechu ludziom, którzy
nie byliby na prawdę przygotowani, bo jak wiedzą, to już nie mają wymówki.
Kiedyś byłam gotowa dzielić się z ludźmi każdą nową odkrytą tajemnicą, ale
to nie jest dla wszystkich i dlatego tez dziwię się sama sobie, że na Twoim
forum zaczynam je zdradzać. Nierozumiejąc do końca, jak to sie stało,
przychodzi mi do głowy werset, że szum Ducha słyszysz, ale nie wiesz skąd
przychodzi i dokąd idzie, jak i że człowiek, gdy idzie nie kieruje swoimi
krokami.
Moje obawy dotyczą jednak jeszcze innej kwestii, a mianowicie tego, że
skoro Bóg mi na to pozwala, to chyba czas się przybliżył i to przyprawia
mnie o dreszcze. 26. marca miałam sen , w którym pojawiły się angielskie
słowa, tomorrow is the slash, pytałam się Boga, co one znaczą, a On
odpowiedział mi wersetem z księgi Hioba 24:24, który w swym kontekscie
mówi, że Bóg "odetnie" złych jak kłos. Tego dnia były kolejne sensacje z
aferami pedofilskimi w KRK i przypomniał mi się werset, że Bóg zaczyna swój
sąd od domu Bozego i o odkryciu nagosci i sromoty Babilonu.
Może zrazi Cię informacja, że takie sny miewam i przez Biblię się czasem
Boga pytam, ale nie mam nic do ukrycia, co by miało obciążać moje sumienie i
prawdy co do tego ukrywać nie będę; być może bedzie okazja do głębszego
przeanalizowania tego tematu.
Skoro napisałeś o tym, że ceniłbyś sobie moje uwagi, to chciałabym się
takową z Tobą podzielić. Dotyczy ona właśnie odpowiedzialności za słowo.
Myślę , że Pan Jezus Chrystus dał mi w tym temacie porządną i bardzo
bolesną lekcję, która kosztowała mnie 2 lata chodzenia po duchowej pustyni.
Dlatego tu jestem bardzo ostrożna. Gdy o czymś nie jestem do końca
przekonana i nie mam "kropki nad i", to uzywam wtedy słów: prawdopodobnie,
sklaniam się do tego, być może itp. Jeśli tego nie zrobię, moje sumienie od
razu mnie oskarża. Przez takie czasami drobne niedopatrzenie albo
bagatelizowanie tak naprawdę możemy być uznani za kłamców.
Bardzo pozytywnie oceniam Twoją zmianę poglądów np. w temacie imienia
Jezusa i Twojego przeproszenia za wprowadzanie ludzi w błąd, ale zwróć
uwagę, że ten Twój błąd wynikał z pewnych rzeczy...... a zbytnia mocna
kategoryczność twierdzeń, z których potem się wycofałeś i za mała ilość
asekuracyjnych zabezpieczeń spowodowała, że mozna by cię wtedy uznać za
kłamcę. Kazdy błądzi i na tych błędach musi się uczyć więc pytanie , czy we
wszystkich Twoich obecnych rozumieniach masz kropkę nad i i jesteś tego
całkiem pewny i twoje sumienie pozwala Ci na niewstawianie
słowa "prawdopodobnie"?. Przypomnij sobie, co napiisała (imię usunięte)(która
nawiasem mówiąc też pozwoliła sobie na zapędzenie), że przekonywała
znajomych do imienia Jaszua i tak uczyła swoje dzieci. Ona ma wtym swą
własna dozę odpowiedzialności, bo winy z siebie nie mozna zrzucać na
nauczyciela i przewodnika, ale jak wiesz nauczyciele dostaną jednak surowszy
wyrok i tu Henryku jest Twoja odpowiedzialność za to, co głosisz: raz, żebyś
przez Boga nie został uznany za kłamcę, a wystarczy parę slownych
zabezpieczeń, żeby tego uniknąć,, dwa, Twoje interpretacje mają konsekwencje
dla innych. Zrobiłeś bardzo dobrze przepraszając ludzi za wprowadzenie w
błąd, to po Bozemu, ale pomyśl o tej( imię usunięte), jak ona ma to wszystko
odkręcać; może zostać wysmiana przez tych swoich znajomych, a jej dzieci
będąc w zamieszaniu też zrazić się do tego, czego uczy ich matka.
Ty załatwiłeś sprawę jak należy, ale następstwa tego są, a czasami
następstwa mogą być wręcz tragiczne. I m.in. łzy (imię usunięte) powinny być Twoim
wyrzutem sumienia i lekcją, żeby w tej kwestii nie ściągać na siebie
bezmyślnie , własnymi ustami, na własne życzenie winy przed Bogiem.
Ja o takich rzeczach wolałabym pisać publicznie, żeby inni mogli się uczyć
i żeby pomnazało się rozeznanie.
Cieszę się, że mam mozliwość poznania Ciebie i że m.in. dzieki Tobie mogłam
dowiedzieć się wielu waznych rzeczy m.in. o tajemnicach współczesnego świata.
Mam nadzieję, że nie okażę się dla Ciebie wyzwaniiem, ktorego nie będziesz
mógł strawić!
Serdecznie Cię pozdrawiam i mam nadzieję, że będziemy mogli dzieki m.in
sobie nawzajem wzrastać w poznawaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa!
Agnieszka


Drugi mail do Henryka

Mój drogi bracie w Panu!
Nie zamierzałam pisać do Ciebie,ale po modlitwie za Ciebie przyszło jednak
do mnie "natchnienie", żeby to uczynić.
Przypuszczam, że również z mojego powodu zamknąłeś to forum, a skoro nie
odpisałeś na mojego maila i nie ustosunkowałeś się do moich uwag, o które
sam prosiłeś to chyba za bardzo Ci się on nie spodobał. Jeśli jestem w
błędzie, możesz mnie z niego wyprowadzić.
Jesli uznałeś, że rzeczy, które tam napisalam gorszą Cię np. w kontekście
bycia fałszywym prorokiem, to dlaczego nie dostałam od Ciebie upomnienia w
imię chrzescijańskiej miłości, aby mnie ze złej drogi wyprowadzić?
Zaś jeśli nie odpisałeś, bo nie chciałeś sie zmierzyć z poruszanym tam
problemem, to postawiłoby cię to w złym świetle. A może po prostu w zwykłym
wyczerpaniu i zmęczeniu miałeś wszystkiego dość......?
Niezależnie od tego, co było Twoją motywacją, chcę Cię Henryku upomnieć w
duchu chrześcijańskiej miłości i czystości mojego serca i sumienia przed
Bogiem.
Nie osadzaj z pozoru, ale osadzaj sprawiedliwie!
Chcę Ci wyrźnie i jednoznacznie napisać o moim "natchnieniu". Znam Twoje
poglądy na temat takich "duchowych " inspiracji i ogólnie się z Tobą
zgadzam, ze większość z nich typu mówienie językami, czy prorokowanie ma za
sobą inspiracje demoniczne, ale sam również przyznajesz, że mogą się jednak
zdarzyć inne i że ich nie wykluczasz.
A więc Henryku, jak napisałam chyba w moim ostatnim poście, który Ci się
chyba nie spodobał,
" Stańmy twarzą w twarz, a będziemy się prawować"
Z mojej strony , jak napisałam, w czystości sumienia przed Bogiem i w
światłości, nie mając nic do ukrycia i w świadomości, że przypatruje się
temu wiele oczu.
Oceń w sprawiedliwości i zbadaj , jaki duch inspiruje moje wypowiedzi!
Wiem, że moje wypowiedzi, często mają duchową inspirację, bo nie raz sama
zaskakiwałam się tym, co mówię i pojmowałam to dopiero gdy to powiedziałam.
Wiem też, że czasami inspiracja moja była z ciała i z ludzkiego rozumu, tak
jak w zdenerwowaniu chciałam przerwać studium z moim przyjacielem, który
mało się do niego przykladał - i wtedy dostałam sen, w którym usłyszałam
słowa: "dlaczego zabierasz memu dziecku moją prawdę"
Razi Cię to, co piszę? Biblia mówi - badajcie duchy, czy są z Boga - a nie
że wszystkie tego typu rzeczy będą miały demoniczne żródło.
Przeto badam, zgodnie z nakazem Pana, czy to inspiracja z ciała, złego
ducha czy od Ducha Świętego. Doświadczeń takich mam wiele i wiesz Henryku,
co ośmielę się napisać w odpowiedzialności za słowo przed Bogiem, że jak
pisze 1. Jana 2:20, 27, namaszczenie od Świętego poucza mnie o wszystkim i
nie potrzebuję, żeby mnie kto uczył. I zaświadczam, ze jest to prawda, bo
większości prawd i tajemnic nikt mnie nie nauczył, ani ich nigdzie nie
przeczytałam, ale Duch pokazywał mi je w wielu wydarzeniach i
doświadczeniach. Uczył mnie wielu aspektów rzeczy a przez to rozróżniania.
A wiesz dlaczego taką łaskę prowadzenia otrzymałam? Bo spełniłam warunki.
Niby proste, ale jak jednoznacznie stwierdzam, mało kto z tych, co podają
się za chrześcijan je spełnia. Jak powiada Pismo warunkiem otrzymania
światła jest sprawiedliwość, a Bóg będzie wspierał drogę sprawiedliwego.
Na samym początku przyszło do mnie głębokie przekonanie o grzechu i w
światłości zaczęłam wyciągać wszystkie rzeczy ukryte w moim sercu. Wyznałam
wszystkie tajniki mego serca nie tylko przed Bogiem, ale i przed ludźmi.
Wyznanie pewnych grzechów przed ludźmi było dla mnie takim stresem i
upokorzeniem, że chciałam zapaść się pod ziemię i wręcz umrzeć. A potem, gdy
już myślałam, że wszystkie grzechy wyznałam, to Bóg pokazywał mi następne i
następne, z których nawet nie zdawałam sobie sprawy, że je posiadam.
Ja wiem, co to znaczy obcować z Bogiem w światlości i co to znaczy obcować
w światłości z ludźmi, bo nie mam nic do ukrycia ani przed Bogiem ani przed
ludźmi. A gdy zdarzy mi się zapędzić to "zawsze" to w światłosci
sprawiedliwie osądzam i się nie zapieram.Jestem z tego powodu szczęśliwa, bo
ja wiem, że Bóg mi z tego powodu błogoslawi.
Ludzie szukają swojej chwały i jak mówi Jezus wzajemnie od siebie ją
odbierają - zaś przyjście do Jezusa-Światłości dla człowieka zawsze oznacza
wejście w światłość z hańbą naszych grzechów. Kto tylko ujawnia się z dobrej
strony, szuka swojej chwały, ale kto ma odwagę w świetle pokazać swoje zło,
ten dopiero może otrzymać prawdziwą chwałę od Boga. Wielu chrześcijan w
ogóle tak naprawdę tego nie zrobiło. A prawda o tym jest prosta jak drut,
ale wykonanie kosztuje.
Mówienie językami itp. nie jest znakiem rozpoznawczym, ze się pochodzi od
Boga. A ja bym chciała w tym miejscu omówić znak, który jest i skupić się
nie na miłości i sprawiedliwości, ale na "świadectwie" Jezusa, którym jest
- duch prorokowania.
Cóż to jest to prorokowanie, o którym Paweł mówił, żeby się o ten dar
starać. To wyjawianie skrytosci serca człowieka, bo gdy ktoś przemówi do
Ciebie i wiesz, że jego słowa tną twoje serce jak miecz i rozkladają na
czynniki pierwsze i dobierają się do rzeczy schowanych na jego samym dnie-
to wtedy wiesz, że to Bóg do Ciebie przemówił, a nie człowiek.
I wtedy objawia się ów kamień probierczy, który dla wielu staje się
kamieniem obrazy i każe zdawać egzamin. I tak jak Jezus mówił swoje słowa z
cierniem - to okazuje się czy człowiek wykorzysta ten cierń jako pretekst i
kamień obrazy, czy jednak wzniesie się ponad to ze względu na sprawiedliwość.

Po tym długim wstępie chciałam przejść do sedna rzeczy i zadać Ci pytanie:
Dlaczego wszedłeś w ciemność i się w niej skryłeś i przez to
sprzeniewierzyłeś się wersetowi, który jest jakby mottem Twojej strony
- nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw- I dlaczego
sprzeniewierzyłeś się naukom, które głosisz na swej stronie?
Innych uczysz, a sam siebie nie pouczasz?
Rzeczy rozstrzyga się po Bozemu w światłości i dlatego napisałam Ci w
uwagach, że ja chcę te uwagi przeanalizować publicznie, aby wszyscy uczyli
się rozeznania. Publicznie chciałam poruszyć temat - zapędzanie się w
nauczaniu i odpowiedzialność za słowo-. Nie przeciwko Tobie, ale dla Ciebie.
Ty chciałeś, żebym w takich sprawach pisała prywatnie- ale jak wiesz
prywatnie też mi nie odpisałeś.
Ale jeśli jakieś nauki głosisz publicznie, to jeśli się w nich zapedzisz,
to też publicznie trzeba się do tego odnieść. To nie jest jakaś inywidualna
sprawa z twoim bratem, którą mozna załatwić prywatnie.
Po co w Biblii mamy publiczne wyjawienie zapędzeń Piotra? Z tego są
obłędnie rewelacyjne lekcje- i jestem przekonana, że mało kto sobie tak
dokladnie z nich zdaje sprawę. Po co mamy choćby przyklad, jak to uczniowie
stwierdzili, że Jan nigdy nie umrze, bo wyciągneli błędne wnioski i w tym
stali się dla nas przykładem, jak unikać błędów w dochodzeniu do prawdy.
I tu muszę stwierdzić, że w Twoich naukach tez takie błędy znajduje, gdzie
wyciągasz jednoznaczne wnioski z dwuznacznych przesłanek, albo mylne
przesłanki robisz fundamentem do dalszego budowania teorii.
Chciałam przeanalizować Twoją odpowiedzialność za słowo, bo Ty na swojej
stronie i w wyjasnieniu zamknięcia forum ją z siebie zrzuciłeś, ale ja
zadaję Ci pytanie, czy aby jesteś pewien, że Bóg Cię od niej uwolnił?
Czyżbyś nigdy nie czytał, że jeżeli ktoś mówi, to niech mówi jak Słowo Boże?

Miałeś Henryku próbkę mojej bezstronności i sprawiedliwości w ocenie, bo za
dobre rzeczy Cię pochwaliłam, a za złe zwróciłam Ci uwagę.
Napisałeś potem:"Na moje nieszczęście masz 100% racji"
Henryku- na Twoje szczęście!
Jeszcze raz pochwalam Cię za to, co wtedy zrobiłeś, to było Twoje
zwycięztwo. Ale tu chcę poruszyć chyba najistotniejszą rzecz w moim mailu.
Przyznanie się publiczne do błędu i grzechu jest świadectwem dla ludzi i
wydawałoby się, że jest też świadectwem czystości serca i sprawiedliwości
człowieka, ale jest tu pewne "ale". Posłużę się przykładem K. katolickiego,
który w osobie papieża przeprosił za grzechy pedofilii. Gdy jednak wgłębić
się w całą sprawę dochodzimy do wniosku, że nie miał innego wyjścia, żeby
zachować twarz. Wiemy doskonale, że sam z siebie KK nie ujawnił swoich
grzechów i z nich nie pokutował i to zdradza jego serce.
Podobnie Henryku z Tobą- Ty nie miałeś innego wyjścia, bo wszystko odbywało
się publicznie i wszyscy widzieli Twoje zapędzenie. W kontekscie tego, że
podajesz się za nowonarodzonego chrześcijanina zdyskredytowałbyś się
ewidentnie, gdybyś tego nie zrobił.
I zobacz obecną sytuację. Wiesz, że szykują się problemy, bo w uwagach, o
które prosiłeś piszę Ci, że chcę zrobić analizę Twego zapędzenia w nauczaniu
i Twojej odpowiedzialnosci za słowo i wiesz, że chcę to zrobić publicznie.
Wiesz z czym to się dla Ciebie wiąże, bo w praktyce może się sprowadzać do
sytuacji, gdzie Paweł publicznie upomina Piotra i trzeba będzie przy
wszystkich publicznie się upokorzyć.
Nęci, żeby sobie tego zaoszczędzić, zwłaszcza, że już miałeś probkę tego,
co napisałam i wiesz, że będę drążyć i nie pozostanę w powierzchownościach.
I to wlaśnie tu jest całe sedno, nie w Twoich wcześniejszych przeprosinach,
co pokazałam na podstawie KK, że wcale nie muszą świadczyć o czystości serca.
Ale w tym, czy Ty sam z siebie będziesz wchodził w światłość z wszystkim,
o czym wiesz, że jest w Tobie zle.Twarz zachowasz przed Bogiem jeśli w tej
sprawie w tę światłość wejdziesz. Bo jeśli chcesz zachować twarz zamykając
to forum i niedopuszczając, żeby to wyszło na jaw to tą twarz stracisz- nie
tylko przed Bogiem, ale i przed ludźmi!!!
Sądzisz, że wszyscy przyjmują za dobrą monetę, to co podałeś jako powód
zamknięcia forum? Myślę, że wiele osób uznało to za pretekst. Sam nauczałeś
o kłamstwie i tajemnicy, a to co zrobiłeś jakże doskonale pasuje jako
przykład Twego nauczania, jak prawdzie ukrecić łeb.

Zaklinam Cię Henryku przed Bogiem, abyś się upamiętał i żeby Jezus Chrystus
nie stał się dla Ciebie kamieniem obrazy i potknięcia.
Podnieś się i staw temu czoła i zwyciężyj!
Widzę Twoją mądrość , wnikliwość i wręcz nadludzki wysiłek jaki wkladasz w
poszukiwania i prowadzenie tej strony. Pisałeś, że jesteś sam...
Ja jestem z Tobą, a przede wszystkim jest z Tobą nasz Pan i patrzy i czeka
na Ciebie z miłością.
Wiedz, że mi bardzo zależy na tym, żebyś sie z tego podźwignął. Nie możesz
być dobrym narzędziem dla Boga jeśli nie bedziesz sie oczyszczał, a jak z
tego się nie upamiętasz, to zostaniesz odrzucony, a Twoje talenty zmarnowane.
Henryku niech Ci też trochę zależy też na mnie. Nie przypadkiem
zarejestrowalam się na Twoim forum .........
Przyjmij to jako napomnienie i wezwanie przed Panem , jako dowód jego
miłości.
Serdecznie Cię pozdrawiam z nadzieją i miłością!
Czekam na Twoją odpowiedź!
Twoja siostra w Panu, Agnieszka

Osądźcie więc sami, jaki był prawdziwy powód zamknięcia forum przez Henryka.
Upubliczniam to wszystko, bo mam przeświadczenie, że to od Pana Jezusa Chrystusa wyszło.
Ten mój post jest ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy chcą flirtować z naukami Henryka Kubika, bo Jezus mówi w Obj 2:22, że wszystkich , którzy cudzołożą z naukami zwodzicieli, wtrąci w ucisk wielki, jeśli się nie upamiętają.
A w Obj.2:2 chwali zbór w Efazie za to, że próbie poddawali wszelkich nauczycieli , a fałszywych potrafili rozpoznać i nazwać ich po imieniu kłamcami..
Z fałszywymi nauczycielami się nie wchodzi w komitywę, ani nie flirtuje i cudzołoży. Kto tego nie widzi, to bagatelizuje sobie przykazania Jezusa w tej kwestii.
Jezus Chrystus jest miłosierny i cierpliwy i tak jak Izebel i tym, którzy z nia cudzołożą, daje czas na upamiętanie.
Henryk Kubik się Jednak nie upamiętał.

Pozdrawiam
Aga






Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości