Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Muzyka/Piesni
#61
To nie obłęd tylko wolność w duchu świętym, do niczego się nie przymuszam ale mam wolność od tego. Może jesteś uzalezniony i chcesz bronić swojego uzależnienia ?? tego nie wiem, sam musisz sprawdzić, zrób sobie test czy cie ciągnie czy nie.


gdzie duch Chrystusa tam wolność od światowych marności, od grzechów, od brudów świata, od rzeczy neutralnych tak że człowiek wybiera to co lepsze, to co nie jest pospolite. "A Pan jest Duchem; gdzie zaś Duch Pański, tam wolność" - 2 Koryntian 3:17
Odpowiedz
#62
Myślę sobie tak... większość twórców muzycznych to ludzie - tacy jak my. Dostali od Boga talent, którego nie należy zmarnować. Każdy z nas ma inny talent - niektórzy piszą, wykonują jakieś dzieła rzemieślnicze, malują, śpiewają itd. Talent sam w sobie nie może być zły i wręcz trzeba go wykorzystać - byleby dobrze.

Są twórcy którzy wykorzystują talent dobrze i opiewają dobro, mądrość, piękno (a więc i Boga). Są twórcy którzy talent wykorzystują w zły sposób, opiewają zło, przemoc, seksualne wynaturzenia (a więć i Szatana). Można rozpoznać który twórca kogo chce opiewać. Jednak, taki twórca, mimo swoich chęci, choćby "opiewania" dobra, może zostać zwiedziony, popaść w pychę (ja zawsze chęci miałam dobre, a zwieść się dałam) - są tylko niedoskonałymi ludźmi. Dlatego w ich utworach może się pojawić także zło, które sami już poznali.

Często w utworach obecne jest i zło i dobro. "Dobry" twórca, mimo kuszenia przez zło i poznania jego "głebin", stara się reprezentować je w utworze jako coś, co należy zwalczać. "Zły" twórca może z całych sił, swoim talentem propagować owe zło.

My sami potrafimy rozróżnić, własnym sumieniem, dobro i zło, nie można wszystkich twórców i wszystkich utworów wsadzać do jednego worka - np. źli. Bo dobro miesza się ze złem na każdej płaszczyźnie, zboże wzrasta z kąkolem, we wszystkich religiach, we wszystkich ludzkich działaniach, także w twórczości artystycznej.

Dzisiaj szatańska propaganda jest coraz silniejsza i promuje się wspominanych "złych" twórców. To nie znaczy, że nie istnieją tacy, którzy popierają dobro. Często - a dzisiaj 100 procentowo nie są w świecie doceniani. Dzisiaj zepsucie jest znacznie większe, kiedyś jeszcze udawało się "wybić" twórcom "miłującym dobro", z czasem coraz mniej, bo jest to utożsamiane z głupotą.

Wspólczesny "intelekt" hołduje złu, wynaturzeniom, zboczeniom, pieniądzu itd. Ktoś kto się temu sprzeciwia, na sławę nie ma szans - ale co z tego, tworzyć może i tak : ) I takich twórców warto szukać i doceniać, szkoda żeby marnowali talent...

Sam Dawid był utalentowany muzycznie i sam Dawid nie był idealny (no np. nakłonił Batszebę do cudzołóstwa i zabił Hemana Ezrachitę).
Nikt nie jest idealny.
Muzyka opiwająca dobre cechy jest dobra i opiewa także Boga.
Ja tak uważam : )
W radiu takiej nie posłuchamy, ale jak ktoś lubi muzykę, to warto się powysilać, żeby znaleźć odpowiednie dla siebie utwory.

Każdy też ma inną naturę i w czym innym gustuje, ja jestem wrażliwa i sentymentalna, ostatnio chętnie słucham Korsakowa - muzyczną interpretację historii o Szeherezadzie - mądrej i dobrej kobiecie. Utwory to "opiewają", są tam też el. przygodowe (Sindbad żeglarz), a takie też można znaleźć w Biblii (Jonasz i wieloryb ;d).
Mi się te utwory dobrze kojarzą, są ciepłe i piękne i nie uwarzam, że słuchanie ich to zło - nawet jeśli znajdziemy tam el. zła, to twórca ukazuje je jako takie właśnie - złe.

W Biblii zło jest obecne również i zdemaskowane. Ludzie nie są aż tak mądrzy jak Bóg i nie potrafią go zawsze zdemaskować właściwie, twórcy także i także się gubią.

My mamy sumienie, mądrość (taką, jaką zdobyliśmy) i zauważymy, jeśli będzie tam coś niepokojącego... A chyba taki niepokój czuć odrazu, gdy usłyszy się utwory stricte satanistycznych twórców. Tak, czy siak, trzeba być ostrożnym, ale nie popaść w paranoję : )
Odpowiedz
#63
(26-08-2014, 11:45 AM)czerwonyflamaster napisał(a):  Są twórcy którzy wykorzystują talent dobrze i opiewają dobro, mądrość, piękno (a więc i Boga). Są twórcy którzy talent wykorzystują w zły sposób, opiewają zło, przemoc, seksualne wynaturzenia (a więć i Szatana)
...
My mamy sumienie, mądrość (taką, jaką zdobyliśmy) i zauważymy, jeśli będzie tam coś niepokojącego... A chyba taki niepokój czuć odrazu, gdy usłyszy się utwory stricte satanistycznych twórców. Tak, czy siak, trzeba być ostrożnym, ale nie popaść w paranoję : )






Jak przyznać muzyce odpowiednie miejsce w życiu?

Jak ważna jest dla ciebie muzyka?
□ mógłbym się bez niej obyć
□ nie wyobrażam sobie bez niej życia

Kiedy słuchasz muzyki?
□ w podróży
□ podczas nauki
□ na okrągło


Jaki rodzaj muzyki lubisz najbardziej i dlaczego? ․․․․․


CHYBA każdy człowiek zdradza zamiłowanie do muzyki. A wielu młodych wręcz nie wyobraża sobie bez niej życia. „Muzyka to dla mnie wszystko” — mówi 21-letnia Amber. „Gdy sprzątam, gotuję, załatwiam różne sprawy, a nawet gdy się uczę, prawie zawsze czegoś słucham”.

Chociaż rytm muzyczny można wyrazić prostym zapisem, to jednak muzyka wykracza poza chłodną logikę i porusza najgłębsze zakamarki naszego wnętrza. Piosenka usłyszana w odpowiedniej chwili może podnieść na duchu niczym „słowo w słusznym czasie” (Przysłów 15:23). „Nieraz masz wrażenie, że nikt cię nie rozumie” — mówi 16-letnia Jessica. „Ale kiedy słucham mojego ulubionego zespołu, wiem, że nie tylko ja bywam w dołku”.

Pole walki czy wspólna płaszczyzna?

Rzecz jasna, ty pasjonujesz się ulubioną muzyką, lecz rodzice niekoniecznie muszą podzielać ten entuzjazm. Pewien nastolatek przyznaje: „Ciągle słyszę narzekania taty: ‚Wyłącz te wrzaski! Uszy mi puchną!’”. Może uważasz, że to zwykłe zawracanie głowy i że rodzice czepiają się bez powodu. „A co się działo, gdy oni byli młodzi?” — pyta kilkunastoletnia dziewczyna. „Czy nie słuchali muzyki, która nie podobała się ich rodzicom?” Szesnastoletnia Ingred skarży się: „Dorośli wciąż żyją przeszłością. Byłoby świetnie, gdyby zauważyli, że nasze pokolenie też ma swoją muzykę!”.

Ingred zwróciła uwagę na coś istotnego. Jak zapewne wiesz, od zarania dziejów upodobania starszego i młodszego pokolenia zazwyczaj się ścierają. Ale to nie znaczy, że kwestia gustu muzycznego zawsze musi być polem walki. Zamiast się kłócić, spróbujcie znaleźć wspólną płaszczyznę. Jeżeli twoi rodzice mają szacunek dla Biblii, jesteś w dobrej sytuacji. Dlaczego?

Otóż z pomocą Słowa Bożego możecie rozstrzygnąć, co jest wyraźnie nie do przyjęcia, a co się sprowadza do osobistych upodobań.

W tym celu powinniście przeanalizować dwie sprawy:

1) przesłanie danej muzyki
oraz
2) ilość czasu poświęcanego na jej słuchanie.

Zajmijmy się najpierw pytaniem:
Jakie przesłanie niesie muzyka, której słucham?

Z muzyką jest jak z jedzeniem. Odpowiednia i w odpowiedniej ilości oddziałuje korzystnie.

Zła szkodzi zawsze, bez względu na ilość.

Niestety, z muzyką bywa tak, że to, co jest bezwartościowe, może sprawiać wrażenie bardzo atrakcyjnego. „Dlaczego jak piosenka ma fajną melodię, to słowa są beznadziejne?” — żali się Steve.

Jeśli podoba ci się melodia, to czy tekst naprawdę ma jakieś znaczenie? Żeby łatwiej ci było odpowiedzieć na to pytanie, zastanów się: Gdyby ktoś chciał podać ci truciznę, to jak by ją przygotował? Czy zanurzyłby ją w occie, czy raczej polał lukrem? Wierny Hiob zapytał kiedyś: „Czyż ucho nie sprawdza słów, tak jak podniebienie bada smak pokarmu?” (Hioba 12:11).

Zamiast więc „połykać” piosenkę, bo ma fajny rytm lub melodię, czyli „słodką polewę”, postaraj się ‛sprawdzić słowa’, to znaczy przeanalizować tytuł i tekst. Dlaczego jest to ważne? Ponieważ słowa towarzyszące muzyce nie pozostaną bez wpływu na twój sposób myślenia.

Z przykrością trzeba stwierdzić, że w parze z ciekawą muzyką często idą teksty, które zachwalają seks, przemoc i narkomanię. Jeżeli uważasz, że słuchanie takich tekstów tobie nie szkodzi, to „trucizna” już zaczęła działać.

Nie pozwól sobą manipulować

Rówieśnicy mogą wywierać na ciebie silną presję, byś słuchał deprawującej muzyki. Jest to również w interesie potężnego przemysłu muzycznego, który dzięki radiu, Internetowi i telewizji osiąga miliardowe zyski.

Operatywni specjaliści od marketingu głowią się nad tym, by ukształtować twój muzyczny gust.

Jeżeli jednak pozwalasz, by media lub rówieśnicy dyktowali, czego masz słuchać, to pozbawiasz się prawa wyboru. Bezmyślnie dajesz sobą dyrygować (Rzymian 6:16).

Biblia ostrzega przed takim uleganiem wpływowi świata (Rzymian 12:2). Dlatego staraj się wyćwiczyć swoje „władze poznawcze (...), aby odróżniać to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe” (Hebrajczyków 5:14).


Jak możesz ich używać przy wyborze muzyki? Oto kilka wskazówek:

Obejrzyj okładkę płyty. Często wystarczy jedno spojrzenie na okładkę lub materiały promujące album, by się zorientować, co zawiera. Sceny przemocy, seksu czy okultyzmu to sygnał ostrzegawczy.


Muzyka na takiej płycie też prawdopodobnie jest nie do przyjęcia.
Zwróć uwagę na słowa. O czym śpiewa wykonawca? Czy chcesz wielokrotnie tego słuchać lub to powtarzać? Czy tekst pozostaje w zgodzie z wartościami i zasadami, które wyznajesz i których uczy Biblia? (Efezjan 5:3-5).

Zastanów się, jak ta muzyka wpływa na ciebie. „Zauważyłem, że muzyka i teksty wielu piosenek wprawiały mnie w przygnębienie” — mówi Filip.

To prawda, że muzyka oddziałuje na ludzi w rozmaity sposób. Ale w jaki nastrój wprowadza ciebie? Odpowiedz sobie na pytania:

„Czy melodia lub słowa pewnych piosenek nie wywołują we mnie niewłaściwych myśli? Czy slang z tekstów nie wkrada się do mojego słownictwa?” (1 Koryntian 15:33).

Uwzględniaj zdanie innych. Co o twojej ulubionej muzyce myślą rodzice? Zapytaj ich o to. Pomyśl też, co powiedzieliby o niej bracia w zborze. Czy niektórzy nie byliby zaniepokojeni? Gotowość uzwględniania cudzych odczuć to oznaka dojrzałości (Rzymian 15:1, 2).

Rozważenie powyższych pytań pomoże ci wybrać taką muzykę, która wprawi cię w dobry nastrój, a zarazem nie wpłynie rujnująco na twoje usposobienie duchowe. Ale pozostała jeszcze druga kwestia.

Czy nie wpadam w przesadę?

Jak już mówiliśmy, z odpowiednią muzyką jest jak ze zdrowym jedzeniem — jedno i drugie może wyjść ci na dobre. Jednak mądre przysłowie ostrzega: „Miód znalazłeś? Jedz tyle, ile ci potrzeba, żebyś nie wziął za dużo i nie musiał zwymiotować” (Przysłów 25:16).

Powszechnie wiadomo, że miód ma właściwości lecznicze. Ale gdy się przesadzi, może zaszkodzić. Wniosek? Nawet z dobrych rzeczy trzeba korzystać z umiarem.

Tymczasem niektórzy młodzi pozwalają, by muzyka zawładnęła ich życiem. Wspomniana wcześniej Jessica przyznaje: „Słucham muzyki na okrągło, nawet gdy studiuję Biblię. Tłumaczę rodzicom, że to pomaga mi się skupić. Ale oni nie wierzą”. Czy ta wypowiedź nie brzmi ci znajomo?
Jak ustalić, czy nie wpadasz w przesadę? Rozważ następujące pytania:
Ile czasu dziennie poświęcam na słuchanie muzyki? ․․․․․
Ile pieniędzy miesięcznie przeznaczam na swoje muzyczne zainteresowania? ․․․․․
Czy muzyka, której słucham, wpływa negatywnie na moje relacje z członkami rodziny? Jeżeli tak, napisz, jak mógłbyś temu zaradzić.


Zmień zwyczaje

Jeżeli muzyka odgrywa w twoim życiu zbyt dużą rolę, warto, żebyś to zmienił. Może na przykład powinieneś zerwać z nawykiem chodzenia przez cały dzień ze słuchawkami na uszach albo włączania muzyki zaraz po przekroczeniu progu mieszkania.
Spróbuj delektować się ciszą. Pomoże ci to w nauce. „Jeżeli wyłączysz muzykę, materiał lepiej wejdzie ci do głowy” — mówi wspomniany już Steve. Zrób tak i przekonaj się, czy nie będzie ci łatwiej się koncentrować.


Zaplanuj też sobie czas na czytanie i studiowanie Biblii oraz opartych na niej publikacji. Jezus Chrystus szedł niekiedy w spokojne miejsce, by tam oddać się modlitwie i rozmyślaniom (Marka 1:35).


Czy tak samo studiujesz w ciszy i skupieniu? Jeżeli nie, mogłoby to hamować twój duchowy wzrost.

Dokonuj słusznych wyborów

Muzyka to wspaniały dar od Boga, musisz jednak uważać, żeby mądrze z niego korzystać. Nie popełniaj błędu Marleny, która przyznaje: „Wiem, że niektóre płyty powinnam wyrzucić, ale przepadam za tą muzyką”. Pomyśl, jak rujnująco oddziałuje to na jej umysł i serce! Wystrzegaj się tej pułapki. Nie pozwól, by muzyka wywierała na ciebie szkodliwy wpływ lub zdominowała twoje życie. Przy jej doborze trzymaj się wzniosłych zasad chrześcijańskich. Módl się do Jehowy o kierownictwo i wsparcie. Obracaj się w towarzystwie osób, które podzielają twoje przekonania.

Muzyka pozwala się odprężyć i zrelaksować. Gdy czujesz się samotny, może wypełnić pustkę. Jednak gdy cichnie, twoje problemy pozostają. Piosenki nie zastąpią prawdziwych przyjaciół. A zatem nie dopuść do tego, by muzyka przysłoniła inne sprawy w twoim życiu. Ciesz się nią, ale przyznawaj jej odpowiednie miejsce.


Źródło:
Pytania młodych ludzi > Jak przyznać muzyce odpowiednie miejsce w życiu?
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102008135



Muzyka - niezwykły dar:
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102011281
Odpowiedz
#64
O Jezusie Chrystusie po hebrajsku :

http://www.youtube.com/watch?v=D88sv1g050w

http://www.youtube.com/watch?v=iHul8DkTxKY

http://www.youtube.com/watch?v=JIsmRcQ8COY
Odpowiedz
#65
Po hebrajsku-rosyjsku o Chrystusie


http://www.youtube.com/watch?v=ftjLppHjw4Y

http://www.youtube.com/watch?v=rFwXZdxgGM8

http://www.youtube.com/watch?v=NOblPg8tbg0
Odpowiedz
#66
http://www.youtube.com/watch?v=gWIS0KAXoPs

http://www.youtube.com/watch?v=XKz--exFhX8
Odpowiedz
#67
Coś dla ucha i dla ducha Smile

https://www.youtube.com/watch?v=WgJYNlDhY-4
https://www.youtube.com/watch?v=O2uPvHCQ-T4
https://www.youtube.com/watch?v=1m_sWJQm2fs

Co o tym myślicie?
Odpowiedz
#68
Jakim człowiekiem powinienem być?





Smile
Odpowiedz
#69
https://www.youtube.com/watch?v=LoB2nJYOM3U

https://www.youtube.com/watch?v=SmiN1TDRk8E

https://www.youtube.com/watch?v=wc0Vnt6_S34
Odpowiedz
#70
To ja dołożę od siebie część mojej playlisty, może ktoś znajdzie coś dla siebie:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLTYQLylPlLeKJrMFjVLcJIFVO9KO-6bit

Niby jest tam parę wyglądających na katolickie, ale śpiewają o Jezusie więc dałem. Poza tym głównie Paul Wilbur więc dla niektórych nieco monotonnie : )
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości