Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia ?!
#21
Adminie, gdy nie zgadzam się z naukami śJ to od razu spotyka mnie z ich strony taka reakcja jak od Ciebie. Zarzut nienawiści. Dlatego wskazuje to odrauzu kim jesteś albo z kim sympatyzujesz ale to już jest Twoja sprawa. Wolno ci. Ja ze swej strony chciałbym dodać że nie ma we mnie nienawiści do śJ ani do Obserwatora ani ich Organizacji uważam jednak ich nauki za zwodnicze i będę wszędzie przeciwstawiał się tym elementom tych nauk które uważam biblijnie za niewłaściwe i chyba takie podejście jest jak najbardziej normalne. My tylko dla tego dyskutujemy bo mamy odmienne poglądy.
Obserwator nie dyskutuje ze mną tylko w odpowiedzi wstawia całe artykuły ze Strażnicy połączone z linkami. Fora służą do dyskusji i wymiany poglądów a nie do spamowania jak największą ilością literatury.
Powodem, między innymi, dla których zarejestrowałem się na tym forum był właśnie Czytelnik, Obserwator i Aga którą cenię. Niestety Aga opuściła to forum. Obserwator nie dyskutuje z kimś kto ma odmienne poglądy tylko wykorzystuje to forum jako platformę propagandową tych moim zdaniem fałszywych nauk.
Odpowiedz
#22
(22-01-2013, 03:24 PM)Admin napisał(a):  Nie
bo nie byly to gromy, pisalam spokojnie i z miloscia. Dziekuje Adminie, ze wysluchales i odpowiedziales.

Odpowiedz
#23
Witaj eusiem

Ja tego tematu pt. "Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia" nie odebrałem jako propagandę wszystkich nauk ŚJ. Dlatego też według mnie zupełnie niesłusznie wstawiłeś tu swoje linki.

Obserwator nie raz pisze, że korzysta z wielu źródeł. Wstawia linki nie tylko od ŚJ.

Twoje wnioski, że jestem ŚJ lub z nimi sympatyzuję są nieprawdziwe. Nie wiem w ogóle co to znaczy sympatyzować z ŚJ Smile

No to teraz napisz z czym się nie zgadzasz odnośnie artykułu, który wstawił Obserwator w tym temacie.
Odpowiedz
#24
(22-01-2013, 03:45 PM)Admin napisał(a):  Twoje wnioski, że jestem ŚJ lub z nimi sympatyzuję są nieprawdziwe.
ja mam takie same wnioski, pisalam wczesniej.

Cytat:No to teraz napisz z czym się nie zgadzasz odnośnie artykułu, który wstawił Obserwator w tym temacie.
Rowniez chetnie poczytam.

Odpowiedz
#25
Wiem Agnieszka, że masz takie wnioski. One są także nieprawdziwe Smile
Odpowiedz
#26
Co do samego tematu „Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienie” to nie ma tam wiele do czego można by się było nie zgodzić. Ale prawdziwą intencją Obserwatora nie było wstawienie tylko tego artykułu ale wstawienie Linków do fałszywych nauk jego Organizacji i wprowadzenie do bardziej kontrowersyjnych tematów i cel swój osiągnął. Te tematy nie są już zgodne z tematem wątku.

(19-01-2013, 11:09 PM)Obserwator napisał(a):  Tym, którzy nie lubią czytać, a są tacy serdecznie polecam wysłuchać cały artykuł w postaci pliku MP3 do ściągnięcia:

Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?
http://download.jw.org/files/media_books/bh_P_12.mp3

Więcej w książce:
"Czego naprawdę uczy biblia"

Istotne i bardzo ciekawe są wszystkie tam wymienione tematy a najciekawsze te poniższe:

Kim jest Jezus Chrystus?
Ofiara okupu — najwspanialszy dar Boży
Gdzie są umarli?
Niezawodna nadzieja dla naszych bliskich, którzy umarli
Czy żyjemy w „dniach ostatnich”?
Jaki wpływ mają na nas stworzenia duchowe?
Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?
Jak żyć, żeby się podobać Bogu?
Boży pogląd na życie
Jak prowadzić szczęśliwe życie rodzinne
Zbliż się do Boga przez modlitwę
Czym jest Szeol i Hades?
Czym jest „Babilon Wielki”?
Czy Jezus naprawdę urodził się w grudniu?
Czy obchodzić święta?

http://www.jw.org/apps/index.html?filefo...tCMSLang=P

Każdy z tych tematów może być przyczyną merytorycznych dyskusji ale czy można dyskutować z kimś kto na jakiś słuszny zarzut zasypie cię nie swoimi odpowiedziami tylko jakąś stertą artykułów ze Strażnicy?
Odpowiedz
#27
W swojej kolejnej pozegnalnej mowie;
Obsrwator napisał(a):A jeszcze dodam że dziś również trafiłem na werset (nie pamiętam dokładnie jaki rozdział) zacytuję swoimi słowami: "po co budować jak ktoś rujnuje, obydwaj się napracują niepotrzebnie" więc postanowiłem że jeśli nadal będzie się działo na forum jak teraz to proszę mi wybaczyć i przepraszam Cię administratorze ale będę musiał po prostu odejść, nie chcę uczestniczyć w syzyfowej pracy z której nikt pożytku miał nie będzie, "mówić można do słuchacza" a nie tego który mów innych kompletnie nie szanuje i nie przyjmuje.
Obserwator, nie chce dyskutowac, ale przeciez nie musi, on nie jest tu po to, by cos przyjac, nauczyc sie, ale on chce mowic, pouczac i nauczac. No ale wedle niego nie znalazl tu godnych jego mow.

Zauwazylam to dlatego w jego watku o Panu Jezusie i Ojcu nic nie napisalam, nie wchodzilam w dyskusje, a Aga zarzucala mi , ze wchodze z nim w dyskusje, bo wiedzialam, ze nic nie przyjmie, ze nie zalozyl tego watku, by sie zastanowic czy ma racje czy nie, ale chial mowic.
Ucieszylam sie jednak, ze eusiem i Elichu napisali, ze moze przemowia, a ja sie zbuduje.
Odpowiedz
#28
Cytat:W Piśmie Świętym słowo „nienawiść” ma kilka odcieni znaczeniowych. Może oznaczać zaciekłą wrogość, uporczywą niechęć, której często towarzyszy złośliwość. Taka nienawiść bywa wyniszczającym uczuciem, skłaniającym do uczynienia komuś krzywdy. Kiedy indziej może określać silną niechęć, która nie pobudza do wyrządzenia szkody, lecz do odwracania się z odrazą od tego, czego się nienawidzi. A czasami „nienawidzić” to również ‛mniej miłować’ (Rdz 29:31, 33; Pwt 21:15, 16). Na przykład Jezus Chrystus oświadczył: „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14:26). Oczywiście nie chciał przez to powiedzieć, żeby jego naśladowcy odnosili się wrogo lub pogardliwie do swych krewnych czy do samych siebie, gdyż nie byłoby to zgodne z pozostałą częścią Pisma Świętego (por. Mk 12:29-31; Ef 5:28, 29, 33).Wystrzeganie się niestosownej nienawiści. Osoby, które zostają chrześcijanami, przestają nienawidzić siebie nawzajem (Tyt 3:3). Kto nienawidzi swego brata, dalej pozostaje w ciemności, a jego twierdzenia, że miłuje Boga, są kłamstwem. Nienawidzenie brata jest równoznaczne z morderstwem (1Jn 2:9, 11; 3:15; 4:20). Wskutek sentymentów można utracić zrównoważony pogląd na miłość i nienawiść, co najwyraźniej przydarzyło się Dawidowi w związku z jego synem Absalomem (2Sm 18:33; 19:1-6). Dlatego „kto powstrzymuje swą rózgę, nienawidzi swego syna, ale miłuje go ten, kto go dogląda z karceniem” (Prz 13:24). Dzięki szanowaniu cudzej prywatności i okazywaniu innym życzliwych względów można uniknąć niepotrzebnego narażania się na czyjąś nienawiść. Warto stosować się do rady: „Rzadko stawiaj stopę w domu swego bliźniego, żeby nie miał ciebie dość i wręcz cię nie znienawidził” (Prz 25:17).

fragmenty ze źródła:
http://wol.jw.org/en/wol/d/r12/lp-p/1200001912

Polecam też:
Przerwanie błędnego koła nienawiści
„Miłujcie swych nieprzyjaciół” (MATEUSZA 5:44).
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102001563

Apostoł Jan napisał:
„Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ Bóg jest miłością”

(1 Jana 4:8).
Odpowiedz
#29
"Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu" (św. Augustyn),
Odpowiedz
#30
To jest właśnie ten pogląd o nienawiści o którym pisałem do Admina i wyuczony poprzez ciało kierownicze Świadków Jehowy ich członków.
Nie zgadza ktoś się z naszymi poglądami to znaczy że nas nienawidzi i dyskusja jest z nim zbędna.
Nie przyjmuje ktoś naszych jedynie słusznych nauk to jest dalsza rozmowa z nim rzucaniem pereł przed świnie. Nie wolno tego robić.
Nie wolno słuchać czyiś wyjaśnień bo są one od szatana cały bowiem świat oprócz najświętszej organizacji leży w mocy złego.

Czy nie świta wam w głowach że jest to najczyściej sekciarskie podejście do innych poglądów?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości