Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jezus w Chinach
#1
http://www.youtube.com/watch?v=UXnAerX2gO4
Odpowiedz
#2
ziarna krwi ( z serii Jezus w Chinach z napisami)

1\6 : http://www.youtube.com/watch?v=zkdW4DnZ_XA

2\6 : http://www.youtube.com/watch?v=PWXnNkVto_Y

3\6 : http://www.youtube.com/watch?v=PW6JBg3dHMA

4\6 : http://www.youtube.com/watch?v=t9OTp4FribQ

5\6 : http://www.youtube.com/watch?v=VmIHYCEMJA4

6\6 : http://www.youtube.com/watch?v=Lyxr5ztQv5w
Odpowiedz
#3
książka : "DZIEŃ PO DNIU Z PRZEŚLADOWANYM KOŚCIOŁEM" - rozważania prześladowanych chrześcijan na 366 dni w roku

9 lutego ,,Chrystus, który jest życiem naszym (...) - Kolosan 3:4

LI AN

Pewien brat został zamknięty w więzieniu z powodu swojej wiary w Jezusa Chrystusa, a jego proces rozpoczął się dopiero po długim czasie. Podczas procesu została zapisana następująca ,,konwersacja" : ,,Czy w dalszym ciągu wierzysz w chrześcijaństwo?" - spytał pogardliwie prokurator. Brat odpowiedział: "Nie wierzę w chrześcijaństwo".
Prokurator roześmiał się: "W końcu cię zreformowaliśmy!". Ale brat odpowiedział: ,,Nigdy nie wierzyłem w chrześcijaństwo. Wierzę w Chrystusa". Prokurator zawołał: "Nie czepiaj się słów! Chrześcijaństwo i Chrystus to to samo". "Nie, jest wielka różnica". ,,Co masz na myśli?" - spytał sędzia.
,,Różnica jest taka, że chrześcijaństwo to religia. Ma swoje kościoły, zestawy reguł i przepisy, pastorów i innych pracowników. Możecie zamknąć budynek kościelny, zakłócić reguły, aresztować pastorów, ale Jezus Chrystus żyje w moim sercu. On jest moim życiem. Tego nigdy nie będziecie mogli zabrać. On jest zawsze ze mną, nawet dzisiaj w tej sali sądowej. Jak mógłbym odrzucić Tego, który mnie zbawił? Po prostu nie mogę nie wierzyć w Niego."
Jeżeli składamy nasze zaufanie w religii, można nas ograniczyć. Ale jeżeli żyjemy w Chrystusie, nigdy nie może się to zmienić, niezależnie od okoliczności. Lepiej być w więzieniu jako chrześcijanin, niż poza nim jako "człowiek religijny"
I co więcej. Któż może odłączyć nas od miłości Chrystusa? On żyje w nas i to czyni nas zwycięzcami, niezależnie od tego, gdzie możemy być.
Odpowiedz
#4
(06-02-2014, 09:08 PM)MieczDucha napisał(a):  Brat odpowiedział: "Nie wierzę w chrześcijaństwo" ... chrześcijaństwo to religia. Ma swoje kościoły, zestawy reguł i przepisy, pastorów i innych pracowników ... Jeżeli składamy nasze zaufanie w religii, można nas ograniczyć. Ale jeżeli żyjemy w Chrystusie, nigdy nie może się to zmienić, niezależnie od okoliczności. Lepiej być w więzieniu jako chrześcijanin, niż poza nim jako "człowiek religijny"




Pierwsza część postu to bardzo cenna myśl, nie wiadomo jak byśmy się zachowali będąc uwięzionym przez np. muzułmańskich ekstremistów i co pod groźbą zamordowania np. za chwilę byśmy powiedzieli. Prawdziwa wiara wielu ludzi podczas takiej próby by się ujawniła. Confused

Jednak w drugiej części postu według mnie sugerujesz jakoby wiara w Chrystusa ludziom starczyła do zbawienia, żadne inne "przepisy" nie są istotne bo są nałożone poprzez religie świata, które tylko ograniczają człowieka.

To po części prawda, różne odłamy i religie chrześcijańskie od początku I wieku nakładały najróżniejsze ludzkie przepisy, tak samo jak niegdyś żydzi sami sobie nakładali najróżniejsze przepisy ziemskie, np. dotyczące sabatu, wymyślali najróżniejsze i najbardziej irracjonalne przepisy, które tylko ciemiężyły lud.

"Sabat"
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=361&pid=2107#pid2107

Tak samo kościoły chrześcijaństwa, wymyślają sobie sabaty nie sabaty, święta nie święta i rózne tradycje i ziemskie przepisy, w tym się zgodzę, i przed tym ostrzega nas sam Bóg, aby wyjść z pośród "Babilonu wielkiego" czyli imperium religii fałszywej.

Wyjdźcie z niej, mój ludu” (Objawienie 18:4).

W tych religiach ludzie "zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą" (2 Tym. 3:7)

Natomiast przedstawianie przykładu w którym pewien człowiek przed śmiercią wyznaje Jezusa i sugerowanie to jako jedyny dogmat dla innych ludzi, jakoby wszystkim ludziom taka wiara wystarczyła do wybawienia jest błędem, dlaczego? ponieważ sama biblia wspomina, wielu będzie wzywało imienia na daremno. Sleepy

Przysłów 1:28-30

Wtedy będą mnie wzywać, lecz ja nie odpowiem; będą mnie szukać, lecz mnie nie znajdą, gdyż nienawidzili poznania i nie wybrali bojaźni przed Jehową. Nie usłuchali mojej rady; wzgardzili wszelkim moim upomnieniem.

Niech nikt nie miewa złudzeń.

Czym innym jest przykład nieświadomego do tej pory łotra wiszącego na krzyżu, który w ostatniej chwili wyraził skruchę i uwierzył Jezusowi, a Bóg dał mu szansę w przyszłym raju na zmianę swego postępowania a czym innym człowiek ze świadomością obowiązków chrześcijanina ale przez swoje życie nie postępował zgodnie z Bożymi zasadami, miał je w pogardzie, co więcej w ogóle nie usłuchał a wręcz prześladował tych, którzy mu te wskazówki Boże przekazywali.

RÓŻNICA MIĘDZY LUDŻMI NIEŚWIADOMYMI A TYMI, KTÓRZY ŚWIADOMIE PRAWDĘ ODRZUCILI

Co ze zbawienien tych wszystkich ludzi, którzy nie służyli Bogu i nie byli Mu posłuszni, ponieważ nigdy o Nim nie słyszeli? Miliardy "nieprawych” nie jest skazanych na zapomnienie. Również oni powstaną z martwych — w okresie, który potrwa tysiąc lat. Będą wtedy mieli czas poznać prawdziwego Boga i zacząć oddawać Mu cześć razem z Jego wiernymi ziemskimi sługami. Ten cudowny okres Biblia nazywa Dniem Sądu. Czy to znaczy, że wskrzeszony zostanie każdy człowiek, który żył na ziemi? Nie. W Biblii wyjaśniono, że część zmarłych znajduje się w "Gehennie” (Łukasza 12:5). Nazwa ta wzięła się od wysypiska śmieci położonego poza murami starożytnej Jerozolimy. Palono tam śmieci i zwłoki. Zmarli, których ciała tam rzucano, byli uważani przez Żydów za niegodnych pogrzebu i zmartwychwstania. Tak więc Gehenna jest trafnym symbolem wiecznej zagłady. W sądzeniu żywych i umarłych ważną rolę odegra Jezus, ale ostatecznym Sędzią jest Bóg (Dzieje 10:42). Bóg nigdy nie wskrzesi tych, których uzna za niepoprawnych niegodziwców.

Zobacz temat:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=158&pid=1546#pid1546



Bóg daje szansę i nawet człowiek, który nigdy nie słyszał o Chrystusie a wyrazi szczerą skruchę za swoje przewinienia, temu Bóg także okaże swe miłosierdzie i uczyni dziedzicem życia wiecznego (Bóg to udowodnił w biblii gdy litował się nad poganami, którzy wyrazili skruchę). Z powodu wielkiej swej miłości nie pamięta On grzechów naszych, jak nie pamiętał ich łotrowi na krzyżu.

Natomiast człowiek, który już ze świadomością jaka jest wola Boża, nadal nie dokonuje postępów duchowych, jest w gorszej sytuacji niż człowiek który w ostatniej chwili się opamiętuje. W dzisiejszych czasach nastała obfitość wiedzy duchowej i każdy człowiek naprawdę może skorzystać na niej:

Cytat:„Danielu, okryj te słowa tajemnicą (...) aż do czasu końca. Wielu będzie przebiegać i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” (DAN. 12:4).

W dzisiejszym świecie to wiedza może ludzi uratować przed złym krokiem i wstąpieniem w szeregi religii fałszywej, np. pozwoli aby ludzie nie wierzyli w fałszywe poglądy jakoby mieli się modlić do "dziewicy maryji" albo uwierzyć w prawdziwego Boga Jehowę bo tylko On jest Bogiem, zaś Jezus Jego synem umiłowanym a naszym pośrednikiem. Jeśli zaś ktoś świadomie taką wiedzę pomija i nadal wierzy błędne nauki to trudno.



Prześladowania na świecie dotyczą prawie wszystkich ludzi i grup społecznych, prześladowanymi mogą być ludzie o innym kolorze skóry, włosów, albo innej narodowości (np. Cyganie dziś są bardzo prześladowani). Prześladowani mogą być homoseksualiści i oni także pod groźbą śmierci do końca z pewnością bronili by swoich poglądów. Głośna ostatnio afera pobitego opozycjonisty na Ukrainie, także ci ludzie są prześladowani, wywożeni gdzieś przez tajemnicze osoby po groźbą śmierci chce się wymusić aby porzucili swoje poglądy, tylko trzeba wiedzieć o co się tak naprawdę walczy.

Gdy ktoś będzie wołał w ostatniej swej godzinie życia np. ktoś taki kto całkowicie odrzuca drogę do prawdy, usuwając z biblii niektóre ewangelie jak np. apostoła Pawła będzie wołał do "Izusa Chrystusa" był świadomy tego że odrzucił cenne wskazówki od Boga, i co w związku z tym?

(Mateusza 7:22 - 27)
Wielu mi powie w owym dniu: ‚Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?’ Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia.„Dlatego każdy, kto słyszy te moje słowa i wprowadza je w czyn, zostanie przyrównany do męża roztropnego, który zbudował swój dom na masywie skalnym. I lunął deszcz, i przyszły potoki wody, i wiatry powiały i smagały ten dom, ale się nie zawalił, gdyż miał fundament na masywie skalnym. Każdy zaś, kto słyszy te moje słowa, a nie wprowadza ich w czyn, będzie przyrównany do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I lunął deszcz, i przyszły potoki wody, i wiatry powiały i uderzyły w ten dom, i się zawalił, a jego upadek był wielki”.

To prawda można być nieświadomym że żyło się w błędzie i w błędnych dogmatach, nie miało się okazji poznać prawdy, wielu ludzi w dziejach świata tak żyło w błędzie byli nieświadomi tego kompletnie bo byli wprowadzani w błąd przez przywódców religijnych, nad takimi ludźmi Bóg będzie przeprowadzał sąd na podstawie ich uczynków, które czynili w życiu, natomiast człowiek w dzisiejszych czasach mający dostęp do ogromnej wiedzy i nadal odrzucający wskazówki biblijne, będzie człowiekiem gorszym niż ten który świadomie się zaparł się wiary w Chrystusa.

Ofiara okupu Jezusa nie unieważnia całej biblii i słów samego Jezusa Chrystusa ale mówi nam abyśmy cały czas pracowali nad sobą!
Ale na podstawie ofiary Jezusa nie wszyscy zostają automatycznie pojednani z Bogiem, apostoł wspomina również: „Pojednajcie się z Bogiem” (2Ko 5:20).

Jezus bowiem przyszedł, aby „dać swoją duszę jako okup w zamian za wielu”, i tylko ten, „kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto jest nieposłuszny Synowi, nie ujrzy życia, lecz pozostaje na nim srogi gniew Boży” (Mt 20:28; Jn 3:36; por. Rz 5:18, 19; 2Ts 1:7, 8).

Być posłusznym Synowi oznacza to samo co być posłusznym Jego ojcu i wykonywać Boże nakazy.


Gdyby było inaczej to każdy człowiek robił by sobie w życiu co tylko chce, świadomie grzeszył myśląc że jak pod koniec życia zawoła do Boga lub do Jezusa to automatycznie zostanie zbawiony, nie miejcie takich złudzeń co do tego, co innego być nieświadomym swych grzechów (przykład apostoła Pawła) a co innego świadomie zaprzeć się Bożych zasad po czym "jak trwoga to do Boga."

"Sekty!"
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=367&pid=2122#pid2122

Przyp. 29:1-2
Kto mimo wielu upomnień trwa w uporze, będzie nagle, bez ratunku zdruzgotany. Sleepy
Odpowiedz
#5
http://oblubienica.eu/czytelnia/przesladowani/boze-dzialanie-w-chinach/page/1

http://oblubienica.eu/czytelnia/przesladowani/boze-dzialanie-w-chinach/page/2 : "...Pomimo wysiłków Partii Komunistycznej, by wyeliminować wierzących, jest ich obecnie w Chinach ponad sto milionów, a liczba chrześcijan w Pekinie od roku 1995 podwoiła się. Aby przejąć kontrolę i na nowo zdefiniować chrześcijaństwo, założony w 1954 roku ruch Three-Self Patriotic (TSPM) stał się oficjalnym Kościołem, obejmującym obecnie około piętnastu milionów ludzi. Jest on dokładnie „prześwietlany” przez ateistyczny rząd i żąda się od niego zgody na następujące doktryny:

Nikt sam z siebie nie może wierzyć.
Nie ma obietnicy zmartwychwstania.
Nie ma nadziei zbawienia.
Teologia miłości zastępuje usprawiedliwienie przez wiarę.
W niebie są ateiści.
Należy kochać/wspierać ponad wszystko socjalizm, Chiny, Partię Komunistyczną i rząd.
Cele ekonomiczne są ważniejsze niż działalność religijna.
Ewangelizowanie poza obiektami kościelnymi jest zabronione, a młodzież poniżej osiemnastego roku życia nie może brać udziału w działaniach religijnych czy być poddawana przez nie „praniu mózgu”.
Zwiastowanie poza obiektami kościelnymi lub przyjmowanie „samozwańczych” ewangelistów w domu, kościele czy na innym spotkaniu jest surowo zabronione.

Co mogą członkowie nie zarejestrowanych kościołów powiedzieć na temat kontrolowanego przez państwo chrześcijaństwa? Wu Guo Yin należący do zboru pastora Cai i równocześnie właściciel pralni odpowiedział na pytanie San Francisco Chronicle’s: „To absurdalny pomysł… (TSMP) jest kierowany przez komunistów, którzy nie wierzą w Boga, a jednak uważają, że mogą stać pomiędzy nami a Bogiem”. Inny „nieoficjalny” chrześcijanin, Chen Rufu, właściciel kiosku z przekąskami i były komunista, powiedział gazecie o swoich „oficjalnych” i „nieoficjalnych” doświadczeniach kościelnych: „Cała moja rodzina uwierzyła w Chrystusa. Kiedy moja żona w ubiegłym roku uległa wypadkowi, nikt, oprócz naszego kościoła, nam nie pomógł. Mogłem wtedy podołać i opiece nad żoną, i prowadzeniu stoiska. Ludzie z oficjalnego kościoła nigdy nic nie zrobili dla nas”.
Zwyciężając w dobrym boju

Z nie rejestrowanych kościołów dochodzą raporty o czterech do ośmiu milionów chrztów rocznie! Stawia to Chiny na pierwszym miejscu w liczbie nawróceń na świecie. Wzrost Kościoła w Chinach od 1977 roku jest ewenementem w historii. Ruch kościołów domowych w Chinach ma prawie dwa razy tyle członków, co sześćdziesięciomilionowa Partia Komunistyczna i jest prawie siedmiokrotnie większy niż kościół „oficjalny.” Od roku 1900 do 2005 Kościół powiększył się prawie sto razy. Nawet największa armia na świecie nie może zatrzymać Bożego Słowa w kajdanach...."
Odpowiedz
#6
http://oblubienica.eu/video/swiadectwa/chiny/jezus-w-chinach/jezus-w-chinach---nasiona-krwi

,
Odpowiedz
#7
Jezus w Chinach? Gdzie? Jakieś info stronka?
Odpowiedz
#8
(29-10-2014, 09:23 AM)Melantiq napisał(a):  Jezus w Chinach? Gdzie? Jakieś info stronka?

to tytuł filmu dokumentalnego o chrześcijanach w Chinach, obecnie w Chinach jest więcej chrześcijan niż członków chińskiej partii komunistycznej
Odpowiedz
#9


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości