Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piotr Zimbarder
#31
(16-11-2014, 03:00 PM)Melantiq napisał(a):  Zaczyna chyba do mnie docierać, że sprawa z listami Pawła i z całym fałszowaniem Biblii zostanie przezemnie zrozumiana dopiero gdy nadejdzie czas ostateczny i Bóg ujawni całą Prawde światu.



Ale ten czas już przecież nadszedł Exclamation

Na świecie pojawiają się antychryści, którzy zwalczają księgi biblijne.

Kąkol i pszenica sobie rośnie aż nadejdą żniwa

A Bóg wyjawia cała prawdę światu już teraz, właśnie tę prawdę rozgłaszam i masz okazję Melantiqu ją poznać tu i teraz.


http://www.jw.org Smile
Odpowiedz
#32
No właśnie nie, bo przecież nawet tu na forum nie moge mieć na nic gwarancji.
W sumie to nigdzie nie ma gwarancji na nic.
Tylko czekać pozostaje na Boga.
To musi prawdziwy Bóg sie objawić, tak że kolana sie uginają, Prawda musi być wyjawiona Z GÓRY na cały świat aby nie było wątpliwości.
A nie ma nic. Gdzie trąby, grzmoty, aniołowie lecący przez niebo z ewangelią?
Nic nie ma.
Może czasy są bliskie, ale nie ostateczne.
Nie ma odsłoniętego nieba, nikt nic nie wie.
Odpowiedz
#33
Cytat:Według jakiego klucza tak sądzisz? Jakiego algorytmu użyłaś, że po jego zastosowaniu okazało się, że natchnione są tylko Księgi prorockie, Apokalipsa i ew. Jana oraz dodatkowo apokryf - tzw. Księga Henocha?

Tak samo Cyprianie można zapytać Ciebie: Jakiego algorytmu użyłeś, że po jego zastosowaniu uznałeś cały kanon biblijny za natchniony?

Odpowiem Ci: Tak jak wcześniej już napisałam, co jest dla mnie najważniejsze: Pójśc za Głosem Boga Ojca i Chrystusa, karmić się Ich Czystym Słowem - Prawdziwym Pokarmem Życia. To wszystko. To jest ten cały sekret mojego wyboru tych Ksiąg a nie innych.
Odpowiedz
#34
(16-11-2014, 05:54 PM)Melantiq napisał(a):  Prawda musi być wyjawiona Z GÓRY na cały świat aby nie było wątpliwości.
A nie ma nic. Gdzie trąby, grzmoty, aniołowie lecący przez niebo z ewangelią?
Może czasy są bliskie, ale nie ostateczne.
Nie ma odsłoniętego nieba, nikt nic nie wie.[/b][/color]



Wielu ludzi oczekuje jakichś dziwacznych znaków, czeka nie wiadomo na co, oczekują że biblia wszystko tłumaczy dosłownie i że Jezus przyjdzie jako widzialna istota, inni z kolei niczego nie widzą, nie widzą i nic nie rozumieją tak jak ludzie przed potopem, wówczas Noe także ogłaszał co za niedługo zrobi Bóg ale ludzie się z niego śmiali i mówili że nic się nie stanie.

Dziś podobnie ludzie czynią, "hulaj dusza Boga nie ma", zaś inni oczekują że znaki końca to będą jakieś dziwne rzeczy jak żywe trupy chodzące po ulicy, unicestwienie planety, wybuch bomb jądrowych, jakiś antychryst zasiadający w Watykanie czy Jerozolimie, jakieś NWO, jakieś lecące anioły po niebie blue beam, pokazy na niebie - ludzie tak zmyślają dziwne rzeczy i argumentują to biblią że aż nie do wiary. Confused



Tymczasem wielu ludzi przez swoje dziwaczne interpretowanie biblii, nie zauważa realnych znaków, nie zauważa że lecący aniołowie i wylewający czaszy gniewu to czasy obecnei że szatan faktycznie musi być już na ziemi, że z nieba został zrzucony i już mniejsza o datę kiedy został zrzucony czy 1914 czy trochę później, wyraźnie widać że plagi, klęski, wojny i konflikty między narodami i między ludźmi, ogólna znieczulica to wynik tego że szatan i demony wojują głównie na ziemi a że rok 1914 - bo w tym roku rozpoczęła się I wojna światowa czyli konflikt którego nigdy w dziejach świata jeszcze nie było i nigdy tylu ludzi nie zginęło i nigdy nie było tyle zła na świecie jak począwszy od XX wieku.

Zobacz temat:
Kataklizmy jak z przepowiedni, a ludzie wciąż grzeszą!
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=310&pid=1781#pid1781


Można się spodziewać że koniec jest bliski, bo prawie wszystkie aspekty proroctw biblijnych się już spełniły, miliony ludzi na świecie to zauważyło, nie śpi jak reszta świata i widzi że koniec jest bliski bo studiuje dogłębnie biblię.

Doskonale wiadomo że ostatnimi aspektami są m.in ogólnoświatowe głoszenie dobrej nowiny po całym świecie, co właśnie ma miejsce na świecie:

„Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec”
(MATEUSZA 24:14).

Czynią tak właśnie świadkowie Jehowy:

http://www.jw.org/pl/publikacje/filmy/głoszenie-po-krańce-ziemi/
http://www.jw.org/pl/publikacje/filmy/dobra-nowina-tłumaczenie/

w tym ja tutaj. Smile

Więc można się spodziewać że wkrótce Bóg położy kres niesprawiedliwości na świecie ale dokładnej daty nikt nie zna nawet Jezus ani aniołowie jej nie znają, tylko Bóg.

Klik >> http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2012166

Cytat:„Wystarczy wspomnieć o Świadkach Jehowy, a większości ludzi od razu przychodzą na myśl kaznodzieje pukający do naszych domów w najmniej odpowiednim momencie. Dla Świadków Jehowy działalność ewangelizacyjna od drzwi do drzwi nie jest tylko sposobem propagowania swojej religii, ale wręcz artykułem wiary”


Bóg nie zwleka z zakończeniem zła na świecie, być może musi się jeszcze coś wydarzyć by wszyscy ludzie ostatecznie zrozumieli że nie ma nadziei na lepszy świat bez Boga, być może jeszcze jacyś ludzie muszą przejrzeć na oczy, Bóg nie jest rychliwy ale na pewno sprawiedliwy, nie można Mu wmówić że zwleka z zakończeniem tego zła na świecie.

Ale jak już zakończy to będzie naprawdę piękny świat.

Smile
Odpowiedz
#35
post napisał(a):Bóg nie zwleka z zakończeniem zła na świecie, być może musi się jeszcze coś wydarzyć by wszyscy ludzie ostatecznie zrozumieli że nie ma nadziei na lepszy świat bez Boga

Ale pojawia sie też taki argument, że wystarczy, żeby szatana nie było, a ludzie by sobie poradzili. Bóg byłby niepotrzebny.
Ale żeby szatana nie było i plemia żmijowego.
Czy ten argument ma racje bytu?
Odpowiedz
#36
(17-11-2014, 07:43 PM)Melantiq napisał(a):  Ale pojawia sie też taki argument, że wystarczy, żeby szatana nie było, a ludzie by sobie poradzili.



Melantiqu, jak sam chyba widzisz rządy ludzie, tworzą własne prawo, własne zasady, nie wszystko należy zarzucać szatanowi, ludzie nawet z dobrych intencji nie potrafią dobrze zarządzać państwem czy obywatelami, nie ustanawiają w pełni mądrych zasad ani prawa, wszystko to z powodu odziedziczonej niedoskonałości.


Często się słyszy że ja byłbym lepszym politykiem od innych - uwierz mi że gdybyś się dostał do sejmu, byłbyś taki sam jak inni, jak poczujesz ten zew i kasę zmienisz się w takiego samego człowieka jak reszta rządzących albo nie miałbyś w ogóle siły przebicia ze swymi pomysłami na zmianę kraju - to błędne koło.


Jedynym najlepszym rządem będzie taki rząd gdzie zasadami są jedynie zasady Boże i wszyscy podwładni będą jednemu Królowi, królowi sprawiedliwemu - sam to przyznasz prawda?

Bo tylko Bóg, czyli ten kto stworzył nas i wszystko wokół wie wszystko najlepiej bo ma pełni mądrości i jak widzisz ludzie czyli stworzenia nie mogliby żyć w pokoju i sprawiedliwości bez tak mądrego kierownika jakim jest Bóg. Smile

NIGDY nie będzie sprawiedliwości i strachu przed popełnieniem grzechu jeśli ludzie chcieliby żyć na własną rękę.

Dawno temu oglądałem filmy produkcji zeitgeist (teorie new age) gdzie ludzie rzekomo chcieli stworzyć raj na ziemi bez ingerencji Boga ale dzięki postępowi technologicznemu, to są mrzonki, kiedyś zapytałem się jednego z propagatorów teorii zeitgeist w internecie a co z Bogiem i jego zasadami, on odpowiedział:
"no ludzie będą mogli sobie wierzyć w co chcą w owym raju, new age"

Zapomnijcie, zasada "róbta co chceta", dzieje się na naszych oczach i skutki tego widzimy obecnie Undecided

Tego nie da się zrobić bez Stwórcy, doskonale wiesz że taki rzekomy raj stworzony przez samych ludzi, bez pomocy Boga (teorie new age) to będzie świat kompletnie zdemoralizowany, każdy będzie robił co będzie chciał, i nie będzie się bał konsekwencji swych czynów.


Zaś człowiek, który wie że istnieje Stwórca i że On widzi jego serce i myśli to taki człowiek będzie bał się złamać jakiejkolwiek zasady.




NA początku stwarzania świata rzekomo też można by powiedzieć że aniołowie mogliby żyć bez Boga ale co to oznacza przekonał się sam szatan i aniołowie, którzy za nim poszli - pojawili się pierwsi buntownicy: szatan, demony a potem ludzie, jak już ci tłumaczyłem Bóg musi jak taki nauczyciel wyjaśnić tę kwestię sporną dotyczącą jego zwierzchnictwa i prawa do rządzenia, którą przedstawił przeciw Bogu szatan a ponieważ w niebie już żyło miliony innych stworzeń, Bóg nie mógł ot tak po prostu zlikwidować buntownika-szatana bo inni aniołowie mogliby pomyśleć że Bóg faktycznie jest niekompetentny i że chce coś ukryć (tak jak przywódca Korei północnej Kim Dzong Un, który morduje niewygodnych sobie ludzi) dlatego Bóg (jako że jest sprawiedliwy i uczciwy) zapowiedział szatanowi i ludziom:

WOLNA WOLA

"pokażcie na co was stać"


No i pokazaliśmy, przez ponad kilka tysięcy lat na świecie mamy wybór:

między życzliwością a okrucieństwem, między miłością a nienawiścią, sprawiedliwością a niesprawiedliwością.


Po dziś dzień Bóg zostawia człowiekowi wolną rękę, aby wykazać ponad wszelką wątpliwość, czy niezależne od Niego rządy ludzkie potrafią odnieść sukces.

Nawet ludy pierwotne, obecnie żyjące gdzieś na końcu świata, i nie znające Boga ale znające moralność, mają w swych szeregach ludzi, którzy popełnili jakieś zbrodnie.


Bóg nam i szatanowi udowodnił (wielu ludzi nadal w to wątpi, ale ja i inni mi podobni absolutnie nie) czym kończy się nieposłuszeństwo wobec Jego próśb i w niebie i na ziemi (w raju). Bóg udowodnił nam że ma prawo do unicestwienia buntowników czyli zbrodniarzy łamiących prawo, bo owi zbrodniarze szkodzą ogółowi społeczeństwa.

Teraz gdy kwestia sporna została rozstrzygnięta raz na zawsze, i aniołowie w niebie i ludzie na ziemi zrozumieli że tylko posłuszeństwo wobec Boga może nam wyjść na dobre a nie własne widzi mi się.



Melantiqu pewnie zadasz kolejne pytanie czy w przyszłym raju mógłby wystąpić ponownie jakiś bunt, powiem ci hipotetycznie że gdyby jakiś człowiek bądź anioł znów się zbuntował (czego sobie nikt raczej nie wyobraża bo gdy zobaczy dobroć i sprawiedliwość Boga wątpliwe że ktokolwiek jeszcze będzie podważał Jego kompetencje), ale przyjmijmy że gdyby tak było to wówczas Bóg będzie miał absolutne prawo do unicestwienia w mgnieniu oka każdego buntownika (i nie będzie to nieuzasadniona przemoc Boga ale wyrok sprawiedliwy), ponieważ kwestia sporna została już rozstrzygnięta, i żaden anioł ani żaden człowiek nie będzie musiał podważać decyzji Boga.


Ale Bóg nie wymaga od nikogo posłuszeństwa ze strachu ale by człowiek sam chciał miłować Boga i jego zasady i pojął już teraz czym jest Boża mądrość i sprawiedliwość, dzięki którym będzie także miłował każdego bliźniego i będzie mógł żyć w zgodzie z innymi w raju na ziemi - tylko tak się da stworzyć piękny świat.

MACIE WIĘC WSZYSCY DAR OD BOGA - WYBÓR, WOLNĄ WOLĘ,
możecie sobie żyć jak chcecie tu i teraz w nieposłuszeństwie wobec Boga, nawet krzywdzić innych, żyć pełnią życia jak to się dziś mówi, łamać wszelkie zasady ale ze szkodą dla swych bliźnich, prowadzić się niemoralnie, narażać własne życie skacząc na bungee, żyć intensywnie ale krótko bo tylko maksymalnie 120 lat

ALBO

PODPORZĄDKOWAĆ SIĘ W PEŁNI BOGU A ON NAGRODZI NAS CZYMŚ O WIELE PIĘKNIEJSZYM CZYLI ŻYCIEM WIECZNYM PRZEZ MILIARDY MILIARDÓW LAT.



Smile
Smile
Odpowiedz
#37
post napisał(a):No i pokazaliśmy, przez ponad kilka tysięcy lat na świecie mamy wybór:

między życzliwością a okrucieństwem, między miłością a nienawiścią, sprawiedliwością a niesprawiedliwością.

Hola Hola! Jacy My?
Ja nie pokazałem światu, że mnie stać na okrucieństwo, nienawiść i niesprawiedliwość.
Od początku moich narodzin, gdy stąpałem na świecie, pragnąłem tylko miłości, życzliwości, sprawiedliwości i spokoju!
Od zawsze! Tylko tego pragnąłęm! I sam to szerzyłem i sam byłem tego esencją!

To inni zepsuci ludzie mnie także CHWILOWO zepsuli!
Ale to ONI TO ZROBILI! NIE JA!
Ja od początku pragnąłem iść drogą Boga.
To, że cała ta chołota dookoła woli rządy szatana lucyfera, to ich wybór, ALE NIE MÓJ!
NIGDY PRZENIGDY SIE Z TYM NIE POGODZE!

Ja nigdy nie wystąpiłem przeciwko Bogu!
Zawsze otaczał mnie jad i kłamstwo, i otacza wciąż, i mną manipuluje, ALE CAŁA OHYDA WYCHODZI Z NIEGO, nie ja jestem jej źródłem!


Już od dawna doskonale wiem, o co chodzi w tym świecie.
Wiem dobrze, że ja nie jestem zły, że jestem DOBRY, SPRAWIEDLIWY, PEŁNY MIŁOŚCI I LITOŚCI.
To TEN ŚWIAT I CI LUDZIE od narodzin próbują zdusić we mnie te cechy, dlatego ich nienawidze jak psów!
I szatana lucyfera i ludzi.
Odpowiedz
#38
(19-11-2014, 10:56 AM)Melantiq napisał(a):  ja nie jestem zły, że jestem DOBRY, SPRAWIEDLIWY, PEŁNY MIŁOŚCI I LITOŚCI.

Nie będziesz sprawiedliwy i pełni miłości mówiąc nadal takie rzeczy:

(19-11-2014, 10:56 AM)Melantiq napisał(a):  nienawidze jak psów!



Musisz i Ty zrozumieć że nienawiść do niczego dobrego nie Cię zaprowadzi tak jak nie zaprowadziła całego świata, nienawiść=wojny, a Ty nadal chcesz być częścią tego świata.



Cytat:
Przerwanie błędnego koła nienawiści


„Miłujcie swych nieprzyjaciół” (MATEUSZA 5:44).

PRZYWÓDCY dwóch wrogich sobie narodów całymi dniami prowadzili intensywne negocjacje pokojowe. Podczas rozmów obecny był również prezydent pewnego potężnego, uprzemysłowionego kraju. Używając swoich znacznych wpływów i zdolności dyplomatycznych, próbował skłonić obie strony do ugody. Niestety, nie zdołano położyć kresu waśniom. W ciągu zaledwie kilku tygodni doszło, jak to określono w czasopiśmie Newsweek, „do najbardziej zajadłych aktów przemocy w ostatnich 20 latach”.

Na całej ziemi pomimo ogromnych wysiłków przywódców światowych nie słabnie wrogość i nienawiść na tle etnicznym i narodowościowym. Przemoc pojawia się coraz częściej, a podsyca ją niewiedza, fanatyzm i propaganda. Politycy na próżno poszukują nowatorskich rozwiązań, nie dostrzegają natomiast wartości wielowiekowej zasady wyłuszczonej już w Kazaniu na Górze. Jezus Chrystus zachęcił swoich słuchaczy, by postępowali w sposób zalecony przez Boga. Podał przy tym zacytowaną na wstępie regułę: „Miłujcie swych nieprzyjaciół”. Jest to nie tylko najlepszy środek zaradczy na nienawiść i uprzedzenia — to po prostu jedyne skuteczne rozwiązanie!
Według sceptyków miłowanie nieprzyjaciół należy uznać za koncepcję wyidealizowaną i beznadziejnie niepraktyczną. Skoro jednak nienawiść to postawa wyuczona, czy sam rozsądek nie podpowiada, że można się jej oduczyć? Słowa Jezusa dają ludzkości realną nadzieję. Pokazują, że możliwe jest wyrugowanie nawet wieloletnich uprzedzeń.
Rozważmy, jak wyglądało życie żydowskich słuchaczy Jezusa. Nie brakowało im wrogów. Ich ojczyznę okupowały wojska rzymskie, musieli płacić wygórowane podatki, byli gnębieni i wyzyskiwani, padali też ofiarą manipulacji politycznych (Mateusza 5:39-42). A jeśli nie rozwiązywali drobnych nieporozumień, tylko je rozjątrzali, wówczas nawet niektórych swoich rodaków uważali za wrogów (Mateusza 5:21-24). Czy Jezus naprawdę oczekiwał, że jego słuchacze będą kochać ludzi, którzy ich krzywdzili?

O jaką „miłość” chodzi

Przede wszystkim pamiętajmy, że mówiąc o miłości, Jezus nie miał na myśli uczucia łączącego bliskich przyjaciół. Greckie słowo użyte w Ewangelii według Mateusza 5:44, pochodzące od wyrazu agápe, odnosi się do miłości opartej na zasadach. Nie muszą jej towarzyszyć ciepłe uczucia. Ponieważ jest oparta na prawych zasadach, pobudza do szukania korzyści innych, bez względu na ich zachowanie. Agápe jest więc zdolna wznosić się ponad osobiste urazy. Sam Jezus okazał taką miłość, kiedy rzymscy żołnierze przybili go do pala. Zamiast im złorzeczyć, modlił się słowami: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łukasza 23:34).

Czy należałoby oczekiwać, że wszyscy ludzie przyjmą nauki Jezusa i zaczną się nawzajem miłować? Nie, gdyż Biblia wyjaśnia, że teraźniejszy świat zmierza ku zagładzie. W Liście 2 do Tymoteusza 3:13 zapowiedziano: „Ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu”. Ale jednostki mogą przerwać błędne koło nienawiści, jeśli dzięki studium Biblii dokładnie poznają prawe zasady postępowania. Autentyczne przeżycia wyraźnie pokazują, że wiele osób zdołało się oprzeć fali nienawiści.

Przyjrzyjmy się kilku takim przykładom.
Uczenie się miłowania innych

W wieku 13 lat José został członkiem ugrupowania terrorystycznego i walczył w partyzantce.* Nauczono go nienawidzić ludzi rzekomo odpowiedzialnych za powszechną niesprawiedliwość. Jeżeli tylko było to możliwe, miał ich zabijać. José był świadkiem śmierci wielu swoich towarzyszy, toteż gorycz popychała go do szukania odwetu. Przygotowując granaty, zastanawiał się: „Dlaczego jest tak wiele cierpień? Jeśli istnieje Bóg, czy tego nie widzi?” Był zagubiony i przygnębiony, więc często płakał.

W końcu skontaktował się z miejscowym zborem Świadków Jehowy. Kiedy po raz pierwszy przybył na zebranie, od razu zauważył panującą tam miłą atmosferę. Wszyscy serdecznie się z nim witali. A później w wykładzie pod tytułem „Dlaczego Bóg dopuszcza zło?” uzyskał odpowiedzi na nurtujące go pytania.*
Z czasem, pod wpływem wiedzy z Biblii, José dokonał zmian w życiu i w sposobie myślenia. Dowiedział się, że „kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. Każdy, kto nienawidzi (...), jest zabójcą, a (...) w żadnym zabójcy nie pozostaje życie wieczne” (1 Jana 3:14, 15).

Jednak zerwanie z grupą terrorystyczną okazało się dużym wyzwaniem. Za każdym razem, gdy José szedł na Salę Królestwa Świadków Jehowy, był śledzony. Kilku jego dawnych towarzyszy przyszło nawet na parę zebrań, by zobaczyć, co wywołało w nim takie zmiany. Kiedy przekonali się, że nie jest zdrajcą ani nie stanowi dla nich zagrożenia, zostawili go w spokoju. Siedemnastoletni José został ochrzczony jako Świadek Jehowy. Wkrótce potem podjął pełnoczasową działalność ewangelizacyjną. Nie planuje już, jak zabijać ludzi, lecz głosi im o miłości i nadziei!
Przełamywanie barier narodowościowych

Czy przedstawiciele różnych grup etnicznych mogą przełamać dzielące ich bariery nienawiści? Rozważmy to na przykładzie. Do działającej w Londynie grupy Świadków Jehowy posługujących się językiem amharskim należy 35 osób: 20 Etiopczyków i 15 Erytrejczyków. Oddają cześć Bogu w pokoju i jedności, mimo że niedawno Etiopia i Erytrea prowadziły zaciętą wojnę.

Rodzina pewnego Świadka z Etiopii przestrzegała go: „Nigdy nie ufaj Erytrejczykom!” On jednak obecnie ufa swym erytrejskim współwyznawcom, a do tego nazywa ich braćmi i siostrami! Oni zaś, mimo że normalnie posługują się językiem tigrinia, uczą się używanego przez etiopskich braci języka amharskiego, by móc wspólnie studiować Biblię. Jakże wspaniale poświadcza to potęgę zbożnej miłości, będącej „doskonałą więzią jedności” (Kolosan 3:14).

Nie rozpamiętują przeszłości

Ale co ma zrobić ktoś, kto padł ofiarą nieludzkiego traktowania? Czy nie byłoby rzeczą naturalną żywienie urazy do krzywdzicieli? Rozważmy przykład Niemca o imieniu Manfred. Władze komunistyczne skazały go na sześć lat więzienia — tylko dlatego, że był Świadkiem Jehowy. Czy kiedykolwiek czuł nienawiść do swoich prześladowców i chciał się zemścić? „Nie” — odpowiada Manfred. Jak podała niemiecka gazeta Saarbrücker Zeitung, wyjaśnił, że „dopuszczanie się niesprawiedliwości bądź odpłacanie komuś wet za wet (...) prowadzi do kolejnych aktów niesprawiedliwości”. Mężczyzna ten bez wątpienia zastosował biblijną radę: „Nikomu nie oddawajcie złem za złe. Jeśli możliwe, o ile to od was zależy, zachowujcie pokój ze wszystkimi ludźmi” (Rzymian 12:17, 18).

Świat bez nienawiści!

Świadkowie Jehowy nie twierdzą, że pod tym względem są idealni. Również oni często mają trudności z przezwyciężaniem zakorzenionej niechęci. Przestrzeganie w życiu zasad biblijnych wymaga stałego wysiłku. Na ogół jednak Świadkowie Jehowy są żywym przykładem tego, jak Biblia potrafi wyzwolić ludzi z błędnego koła nienawiści. Dzięki domowemu studium Pisma Świętego rokrocznie pomagają tysiącom osób uwolnić się z pęt rasizmu i fanatyzmu.
Pozytywne efekty ich działalności są zapowiedzią tego, co przyniesie ogólnoświatowy program wychowawczy, który już wkrótce całkowicie usunie nienawiść i jej przyczyny.

Taki program zostanie wdrożony pod nadzorem ogólnoświatowego rządu Królestwa Bożego. Jezus nauczył nas modlić się o jego nadejście, kiedy w Modlitwie Pańskiej powiedział: „Niech przyjdzie twoje królestwo” (Mateusza 6:9, 10).


Biblia obiecuje, że pod panowaniem tego niebiańskiego rządu „ziemia będzie napełniona poznaniem Jehowy” (Izajasza 11:9; 54:13). Na całym globie spełnią się znane słowa proroka Izajasza: „[Bóg] wyda wyrok wśród narodów oraz uporządkuje sprawy wielu ludów. I przekują swe miecze na lemiesze, a swe włócznie na noże ogrodnicze. Naród nie podniesie miecza przeciw narodowi ani się już nie będą uczyć wojowania” (Izajasza 2:4). W ten sposób sam Bóg raz na zawsze przerwie błędne koło nienawiści.

Czytaj także:
Czy ludzie poradzą sobie bez Boga?
KLIK> http://zbawieni.com/showthread.php?tid=545&pid=4187#pid4187

Smile
Odpowiedz
#39
post napisał(a):Musisz i Ty zrozumieć że nienawiść do niczego dobrego nie Cię zaprowadzi tak jak nie zaprowadziła całego świata, nienawiść=wojny, a Ty nadal chcesz być częścią tego świata.

Właśnie że będe dobry i sprawiedliwy i teraz jestem pełny miłości i sprawiedliwy!
To nie ja szerze nienawiść ale inni!
Oni prowokują i powodują rozłamy i kłótnie!
Nie ja! Nigdy nie ja!
Gdyby każdy był taki jak ja, MIELIBYŚMY RAJ NA ZIEMII!
Bo ja ani nikogo nigdy nie prowokuje, ani nie robie na złość, ani niemiły nie jestem.
Zawsze pomoge jak ktoś poprosi, zawsze miły, sprawiedliwy, nigdy nic głupiego nie robie, nigdy głupich i złych pomysłów nie miałem.
A gdy miałem, to OD KOGOŚ!
Czyli ja sam jestem czysty, bo kto by mi podrzucił głupi pomysł albo sprowokował mnie gdyby wszyscy byli tacy jak ja? NIKT!
I BYŁBY RAJ!
I nikt żaden szatan lucyfer demon mi nie wmówi że jest inaczej!
Ja nigdy nie byłem pomysłodawcą ani jednej złej czy głupiej rzeczy!
Zawsze inni je wymyślają i prowokują i manipulują kłamią!
Nigdy nie ja!

Zatem kto by mną manipulował, kłamał i wymyślał, gdyby wszyscy byli tacy jak ja? No kto? NIKT!
Albo kto by szerzył nienawiść, skoro ja jestem jej przeciwnikiem i pragne spokoju dobra i miłości? NIKT!

I byłby RAJ!
Odpowiedz
#40
(19-11-2014, 02:50 PM)Melantiq napisał(a):  teraz jestem pełny miłości i sprawiedliwy! ... niemiły nie jestem

No i dlatego mamy taki świat jaki mamy Sleepy
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości