Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
bajka pseudo Henocha
#11
Witam po długim niepisaniu.

Większość chrześcijan nie ma problemu z kanonem Biblii i nie zaprząta on ich głów.Problemem jest to, żeby słuchać słów Jezusa Chrystusa
i wykonywać je.Wniosek prosty oparty na Biblii brzmi, że niektórzy tego nie osiągnęli i popadli w próżną gadaninę.
O tym pisał Paweł,więc wiele osób już zrazi się tym, że go przywołuję.
Jezus Jednak powiedział, że wielu będzie stale patrzeć, a nie zobaczy..... no i gdybanologia się zacznie.
A Pismo powiada, że jezeli ktoś mówi, to niech mówi jak Słowo Boże,a nie gdyba.
Paweł wiele razy w wielu aspektach rozwija wypowiedzi Jezusa i wyjasnia Jego przypowieści,zgodnie z tym, jak zapowiedział Jezus,
że Duch Prawdy, jak przyjdzie, to wprowadzi uczniów w całą prawdę.
Piotr nie wiedział o Bożych planach rozszerzenia zbawienia na pogan.Jezus mu tego nie objawił, gdy przebywał na ziemi, dopiero
potem Duch święty w widzeniu przekonał Piotra, że nie ma się opierać, żeby pójść do poganina Korneliusza.
Wielu twierdzi, że należy słuchać tylko słów Jezusa zawartych w ewangeliach i w Objawieniu, a reszta jest niepotrzebna, a wręcz
jest szkodliwym zwiedzeniem.Nie da się czegoś takiego udowodnić,a wręcz na odwrót przeczytamy , że Jezus mówi, ze ma swym
uczniom wiele do powiedzenia, ale to Duch święty będzie im rzeczy objawiał i w całą prawdę wprowadzał.

Jezus zapowiada olbrzymie zwiedzenie przed Jego przyjściem, że wielu przyjdzie w Jego imieniu i wielu zwiodą.
Przeczytamy o tym również w wielu listach w NT. A przeczytamy o tym w kontekście filozofii, żywiołów świata, bajek
i urojeń. Zwiedzenie będzie wiązać się z tym, że nie będzie prawdziwego oparcia na Chrystusie i Jego słowach.
Słuchanie Jego słów i powierzchowne odnoszenie się do nich , to budowanie na piasku.
Brak prawdziwego oparcia na Skale powoduje, że człowiek zostanie zmieciony i popłynie.Deszcz go zmyję w jedną albo
w drugą stronę i wiatr jak chorągiewkę zapędzi na manowce.
Juda w swym liście pisze o takich ludziach bez oparcia, że to chmury bez wody unoszone przez wiatry, wsciekłe bałwany
morskie i błąkające się gwiazdy.
Jezus powiedział do faryzeuszy, że czytają Pisma i Mojżesza, bo sądzą, że mają w nich żywot wieczny, a jednak nie chcą
przyjść do Jezusa , do czego te Pisma nakłaniały. Gdyby oni wierzyli Mojżeszowi i Pismom, to by do Jezusa przyszli.
A Pisma mowią, że Bóg dba o Swoje Słowo i że będzie go strzegł a świadectwo i naukę zapieczętuje w uczniach (Iz 8;16 Ps 12:7,8).
Jezus nic nie napisał, to uczniowie przekazali Jego nauki w ewangeliach , listach i Objawieniu.Pisze o tym m.in.Piotr(2P 3:2).
Cóż to za logika i na czym się opiera, że uznaje się ewangelię Marka pisaną ponoć pod dyktando Piotra , a odrzuca listy
Piotra?Nauka miała być zapieczętowana w uczniach.Uczniowie w ewangeliach opisali życie Jezusa i Jego zbawcze dzieło na krzyżu,
przytaczając wręcz dosłownie wiele wypowiedzi Jezusa , a w listach opisali znaczenie tego zbawczego dzieła i w szczegółach
szeroko odnieśli się do kwestii przez Jezusa tylko zaznaczonych albo w ogóle nieporuszonych.
Przykładem nauki , o której Jezus nie mówił jest obrzezanie.Tak jak Duch przekonał Piotra , żeby poszedł do pogan, tak samo Duch
wprowadził w prawdę o obrzezaniu.
Ci, którzy odrzucają Pawła i Dzieje Apostolskie, na jakiej podstawie się nie obrzezują?
Bóg powiedział, że świadectwo i naukę ZAPIECZĘTUJE .
Nikt nie może zdjąć Bożej pieczęci - NIKT.
To, że pod koniec Apokalipsy czytamy o ludziach, którzy by coś dodali albo ujęli z tej księgi, nie jest w sprzeczności z tym, że
Bóg dba i czuwa nad Swym Słowem. Nawet jeśliby coś ujęli albo dodali, to Bóg i tak by to naprawił i mielibyśmy czyste i
niesfałszowane świadectwo i naukę, bo Bóg obiecał , że będzie o to dbał.Ci, którzy się czegoś takiego dopuszczą zostaną ukarani,ale
czy mamy z tej końcówkiApokalipsy wyciągnąć wnioski, że Bóg usankcjonuje ich fałszerstwo i pozwoli, żeby ono tam tkwiło i zwodziło
przez stulecia rzesze osób? Na jakiej podstawie mamy przyjąć takie wnioski? Są one sprzeczne z Bożym zapewnieniem, że będzie On strzegł
Swego Słowa! A tak w ogóle to po co nam taka sfałszowana Biblia , która prowadzi na manowce, jakież to Boże świadectwo?
Bóg zainicjował powstanie Biblii, proroctwo Pisma nie z woli ludzkiej przychodziło. Choć przez ludzi Pismo było spisane , to nie
jest to słowo człowieka. Stworzenie kanonu Pisma absolutnie nie jest dziełem ludzkim, to Bóg pieczętuje. Jeśli ktoś w to nie
wierzy , że Bóg o to zadbał i tego strzegł, to czyni z Boga kłamcę. Radzę się nad tym gruntownie i poważnie zastanowić.
Jan w swym liscie pisze, że ludzie , którzy nie wierzą w Boże świadectwo czynią Go kłamcą.
Ja wierzę, że Bóg zadbał o Swoje Słowo i tę kwestię zrzucam na barki Bożej odpowiedzialności.Jakby Bóg o to nie zadbał ,zaparłby
się swych własnych Słów.
"Zaufaj Bogu z całego serca i nie polegaj na własnym rozumie"
Rozum nie jest przeciwko Bogu,ale wiarę i zaufanie sprawdza się zazwyczaj w warunkach przeczących rozumowi.Gdyby Piotr polegał
na rozsądku , to nie wyszedłby z łodzi, żeby po wodzie pójść do Jezusa...
Biblia "celowo" jest napisana w taki sposób, że wydaje się, że są tam sprzeczności i niespójności.O nią wielu się potknie.
A potknie się , bo brak im zaufania do Boga.
"Chyba żeście próby nie przeszli"- powiada Pismo, a ta próba to próba wiary i zaufania Bogu.Izraelici na pustyni byli dziesięć razy
wystawieni na próbę wiary i ostatecznie jej nie przeszli. Nie weszli do odpocznienia.
Panem odpocznienia jest Chrystus - On mówi, że są warunki, żeby stać się Jego uczniem.Kto ich nie spełnia, do Jezusa nie należy.
Straszna prawda jest taka, że jest olbrzymia masa tak zwanych chrześcijan, którzy próby nie przeszli i do odpocznienia nie weszli
i stali się rozbitkami w wierze.Są porywani jednym czy drugim wiatrem, fale morskie gnają ich raz tu raz tam, zachłystują się na
krótko jakimś błędnym ogniem, żeby gdy zgaśnie dać się olśnić następnym ogniom.

Kto się za daleko zapędza nie ma Boga.

Jezus powiedział(Mat 7:12):

"A więc wszystko, cobyście chcieli,aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie;taki bowiem jest zakon i prorocy"

Gdzie indziej mówi, że wykonywać dzieła Boże, to wierzyć w tego, którego On posłał.

U Pawła i nie tylko przeczytamy, że wiara jest czynna w miłości. Paweł absolutnie nie uczy, że można mieć martwą wiarę, która

nie objawia się w miłości do bliźniego.Rozszerza on rewelacyjnie wypowiedź Jezusa i pokazuje, że tak naprawdę Bóg jest miłością

a surowość i bezwzględność zakonu jest zasłoną Bożej natury i Jego prawdziwego oblicza, ale w Chrystusie ta zasłona zostaje zdjęta.

Cóż takiego przeszkadza Henrykowi Kubikowi i wielu innym w Pawle?

Mają prawdziwe, rzeczywiste powody jego odrzucenia, czy może jednak jego odrzucenie jest pretekstem świadomym czy nieświadomym,

bo coś w nim kłuje w serce i wywołuje niepokój i nieprzyjemne odczucia?

Jezus wszystkiego uczniom nie objawił, bo znieść nie mogli, przez Pawła i innych objawił m.in. te rzeczy, których znieść nie mogli,

ale jak widać wielu jak się o nich dowiedziało,to znieść i teraz nie może.

Żydzi nie mogli znieść i pogodzić się z tym, że zbawienie przychodzi do pogan, prześladowali za to Pawła, że głosił poganom.

Wielu chrześcijan obecnie nie jest w stanie tego znieść, że Paweł pisze, że Żydzi znowu wrócą do łask.

Być może to jest prawdziwy i główny powód odrzucenia Pawła przez Henryka Kubika.

A jesli Pisma Pawła to Słowa Jezusa Chrystusa- to gorsząc się tymi Pismami , ludzie gorszą się Słowami Jezusa Chrystusa, czyli

Nim samym.

O Jezusie napisano, że będzie kamieniem potknięcia dla wielu.Trzeba dokonać paru przekształceń, żeby stwierdzić, że gorsząc

się słowami Pawła, gorszymy się Jezusem Chrystusem, ale matematyka pozwala na takie przekształcenia , a ich wynik jest prawdą.

Biblia jest księgą przekształceń, wiele rzeczy nie jest powiedzianych wprost ,ale trzeba rozwiązać zadanie matematyczne i

pewne rzeczy poprzekształcać, aby prawdę ujrzeć w pełnym świetle.

Nie radziłabym opierać się na odczuciach, że np.Księga Henocha mi podchodzi, a Paweł już nie- takie coś często prowadzi

do zwiedzenia.Wielu katolików w emocjach będzie opowiadać o czczeniu i modlitwach do Marii, Bóg Ojciec to "mężczyzna"

a nikt tak nie zrozumie jak matka. Szatan bardzo często bazuje na emocjach i uczuciach zachęcając albo zniechęcając, a my

dajemy sie temu porwać i zostajemy zwiedzeni.

Mam nadzieję, że może komuś pomoże tych kilka moich przemyśleń.Na siłę nikogo w kazdym razie nie mam zamiaru przekonywać do

Pawła. Niektórzy jednak będą się sprzeciwiać nie z niepewności i zamieszania , ale ze złej woli.

Bo co mam np. pomyśleć o Henryku Kubiku, który twierdzi , o ile dobrze pamiętam, że nikt nie podważył jego wniosków o Pawle.

On po prostu nie odniósł sie do kontrargumentów i tak załatwił sprawę.

Zaczęłam na stronie o Henryku Kubiku co do Pawła od udowodnienia, że Paweł nie chlubił się tym, że był faryzeuszem, jak

twierdzi H.K.

Zero odniesienia się Henryka KUbika do tego:

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=190&page=4

Co do Listu do Galatów, to ci którzy odwodzili Galacjan od Pawła, kazali się im obrzezać. Czy byli więc to prawdziwi

apostołowie , czy może jednak zwodziciele?

Zero odniesienia się Henryka Kubika do tego.

To tylko dwa przykłady , a jest ich wiele.

Z niektórymi ludźmi nie da się rozmawiać i prowadzić normalnej dyskusji.

Jezus mówi co do takich ludzi :"zostawcie ich"

Ty,Cyprianie wiele czasu poświęciłeś na niebocentryzm, czy Twoi adwersarze naprawdę rzetelnie odnieśli się do Twoich argumentów,

czy też Cię zbyli jakimiś zasłonami dymnymi?

H.K. pousuwał ze swego forum ludzi, którzy mieli inne zdanie niż on w tej kwestii. Tam nie było dochodzenia do sedna tylko

rzucanie zasłony dymnej na niewygodne sprawy m.in. przez usuwanie niewygodnych osób , które wchodziły H.K. w paradę i niszczyły

taki "rewelacyjny " temat. A forum H.K. tak naprawdę sensacją stoi...

Ateńczycy na nic więcej nie mieli tyle czasu jak na słuchanie nowości.Wydaje się, że niektórzy "chrześcijanie" też upatrują

szukania prawdy w nowinkach i sensacjach. Ostatnią taką sensacją jest Jerozolima na Bosforze.

Identycznie jak w przypadku niebocentryzmu, odrzucenia Pawła, nefilimów itp. istnieją tylko pewne przesłanki , a nie rzetelne

argumenty, że te rzeczy są prawdą. Ludzie , którzy "hołdują tym urojeniom" są jednak "fanatycznymi" bojownikami o swoje prawdy.

Nie rozróżniają już , że większość tych rzeczy nie ma żadnego zbawczego charakteru i że to szatan zapędził ich w te ślepe zaułki,

żeby ich odciągnąć od prawdziwej drogi.Nie biorą też na poważnie słów Jana, że kto się za daleko zapędza, nie ma Boga.

W czym te "prawdy" zbliżają ich do Boga?

To jest nic innego jak obłęd.

Do takich ludzi nie trafią żadne argumenty.

Kwestia Pawła jest rzetelnie omówiona w wielu aspektach i wiele kontrargumentów można prześledzić na stronie o Henryku Kubiku.

Te kontrargumenty powinny już wystarczyć szczerym poszukiwaczom prawdy, zeby stwierdzić, że nie tak się rzeczy z Pawłem

przedstawiają, jak to podaje Henryk Kubik.

Ja jednoznacznie uważam ,że H.K. jest w tej kwestii i wielu innych zwodzicielem. Mam nadzieję, że ludzie , którzy dali mu się

zwieść, wyzwolą się z tej matni i ślepego zaułku i wejdą na prostą drogę.

Światłość poznania jest zwiazana ze sprawiedliwoscią, bo droga sprawiedliwych jest jak brzask zorzy porannej aż do białego dnia.

Droga zaś bezbożnych jest jak ciemna noc, nie wiedzą o co się potykają.

Wyrazem sprawiedliwości jest wierzyć Bogu, że zabezpieczy swe Słowo i naukę , bo tak powiedział.

A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.

Pozdrawiam, Aga
Odpowiedz
#12
Witaj aga.

Mam takie przemyślenia, że chęć wyrzucania i poprawiania ma kilka źródeł:

1. Brak zaufania do Pisma.
2. Przesadna wiara w dedukcyjne możliwości własnego rozumu.
3. Niewygodne treści, o których aga wspomniała
4. Chęć wyróżnienia się i chęć posiadania racji.

Co do nr 1 - pojawiają się takie argumenty: Kodeks Leningradzki i Kodeks z Aleppo niewiele się ponoć różnią, ale się w pewnych miejscach różnią. Jest jeszcze Septuaginta, która wyraźnie różni się od tekstów masoreckich. Są jeszcze zwoje z Qumran, niektóre z nich promasoreckie, niektóre pro-LXX.

Co do nr 2 - przeświadczenie, że "ja wiele mogę", "ja odkryję", "ja zbadam", "co zmienione nieznacznie, to popoprawiam ", "co moim zdaniem dopisane, to powyrzucam".

Co do nr 3 - pewne zagadnienie, o których Biblia mówi, są dla wielu niewygodne, co wzmacnia chęci opisane w pkt. 2

Co do nr 4 - każdy lubi mieć rację. Nie znam, jak do tej pory człowieka, który nie chciałby mieć racji. Niektórzy dodatkowo mają potrzebę pójścia pod prąd, słynne hasło "jesteśmy okłamywani we wszystkim".

Mam takie ostatnio wrażenie, że jednym z największych wrogów człowieka jest jego ego.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#13
Wiecie co, rzeczywiście, nie ma sensu dyskutować tutaj nt Pawła, przynajmniej ja ze swojej strony nie mam już nic do powiedzenia.

Odnośnie księgi Henocha też nie ma sensu, bo to apokryf.

Miło by było, gdybyśmy mogli porozmawiać na tematy, gdzie nie ma między nami rozdźwięku aż tak dużego, bo przecież łączy nas CHRYSTUS, więc mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze przy jakiejś dyskusji, gdzie wyniesiemy z niej coś wartościowego dla potrzeb naszej wiary i miłości w SYNA BOŻEGOSmile

Miłego.
Odpowiedz
#14
Mała Mi,
Jesteś bardzo pokojowo nastawioną osobą i trudno nie darzyć Cię sympatią, cechujesz się wielką wyrozumiałością do wielu osób.
Ja jestem bardzo często zasadnicza i mogę zrażać do siebie ludzi.Kiedyś byłam bardzo łagodna i nie wadziłam nikomu,ale Bóg
mnie takiej komfortowej sytuacji pozbawił i wprowadził w sytuacje konfrontacji, gdzie musiałam zdecydowanie się za czymś
opowiadać często wywołując niezadowolenie innych.Dla mnie to był prawdziwy koszmar i chciałam od takich rzeczy uciekać jak
Jonasz,ale Bóg nie pozwolił uciec i dzięki temu widziałam wiele Bożych sądów i wiele nauczyłam się na własnej skórze.
Czasami wchodziłam w te rzeczy ze łzami i zaciśniętymi zębami, ale po zrobieniu kroku wiary ,przychodził Boży pokój i wiedziałam,
że Bóg tego chce, żeby pewne rzeczy powiedzieć głośno i w światłości.
Nie moją rzeczą jest sądzić Henryka Kubika czy kogokolwiek,ale przykazaniem Jezusa Chrystusa jest rozpoznawanie fałszywych
proroków i nauczycieli.To jest przykazanie dla mnie,abym nie dała się zwieść i potem sama ludzi w błąd nie wprowadzała, bo
słudzy Boży mają być światłością ,a nie zwodzicielami.
Inna jest odpowiedzialność nauczycieli ,a inna "zwykłych wierzących" czy niemowląt w Chrystusie, którzy się uczą i mają
wątpliwości to tu to tam. Henryk Kubik jednoznacznie postawił się w pozycji nauczyciela, a to pociąga za sobą olbrzymie
konsekwencje dla innych.Ja jestem przekonana, że Bóg przeze mnie upomniał go co do odpowiedzialności za słowa, które się
wypowiada.Niech każdy to ocenia jak chce, ale ja nie mągę mówić inaczej niż w zgodzie z natchnieniem, które do mnie przychodzi.
Widać to jak na dłoni , jak spełnia się proroctwo Jezusa o wielkim zwiedzeniu w czasie końca.Pierwszym znakiem czasów końca,
które zapowiada Jezus jest to , że przyjdzie wielu proroków i nauczycieli i wielu zwiodą.
To nie są żarty, żeby sobie tą sprawę lekceważyć i lekko ją traktować.
Na tym forum:

http://redoctobermsz.wordpress.com/2014/07/15/rozpakujcie-walizki-to-dla-niektorych/

gdzie znalazło schronienie kilka osób wyrzuconych z forum Henryka Kubika m.in. w tym artykule przeczytamy, że Jezus niewidzialnie
już przyszedł, że było już porwanie, dzień Pański i zmartwychwstanie.
O rzeczach tych Paweł pisał jako o herezjach, że ludzie którzy coś takiego głoszą są rozsadnikami gangreny i podważają wiarę wielu
osób.Zastanawiające jest to , że ludzie na tamtym forum głoszą dokładnie to, co Paweł nazwał zgorzelą i herezją.
Widać jak odrzucenie Pawła i zaparcie się Słowa Bożego prowadzi do postępującego obłędu.
Oczywiście według nich to dopiero teraz im się oczy otworzyły i widzą prawdę, gdy Paweł im jej nie zasłania.
Dla mnie jest to przykład , do jakiego stopnia szatan potrafi urobić człowieka, że na czarne będą mówić białe, a na białe czarne.
Biada tym, którzy światłość zamieniają w ciemność a ciemność w światłość ,a zło nazywają dobrem a dobro złem(Iz 5:20).
Sprawa Pawła i kanonu Pisma nie jest nieistotną sprawą.Henryk Kubik odrzuca Pawła,ale nie posuwa się tak daleko jak ludzie z
powyższego forum, którzy już wszystko do góry nogami wywracają.Widać jak powoli puszczały hamulce i teraz już jest jazda na
całego.
Na człowieka nie od razu przychodzi obłęd, diabeł znajduje sobie przyczółek i powoli go poszerza, aż w końcu doprowadza człowieka
do takiego stanu, że ten gotów jest uwierzyć w największy absurd.
Zadaniem chrześcijan jest nauczenie sie rozróżniania, oni powinni być specjalistami w rozpoznawaniu prawdy, ich Pan jest nazwany
Prawdą i Duch, który ich ma prowadzić to Duch Prawdy.Procesy zwodzenia i urabiania i zasadzki szatańskie powinny być chrześcijanom
bardzo dobrze znane - tak powiada Pismo, ale dla wielu jest to temat całkowicie obcy.
Poznawanie prawdy nie może się obyć bez pewnej metodyki zasad prawdy.Duch Święty , który przekonuje i wprowadza w prawdę,
pokazuje dlaczego właśnie to jest prawdą.Jan pisze, że to namaszczenie od Boga poucza nas, tak że nikt nie musi nas uczyć.

Na forum Henryka Kubika i wielu innych trafiają przeważnie ludzie młodzi, poszukujący i zaczynający dopiero swą drogę z Chrystusem.
Już na początku ich drogi umysł ich zostaje strasznie zmącony i sponiewierany dziesiątkami szokujacych teorii.
Zamiast zająć się mlekiem i założyć dobre podstawy w Chrystusie, są targani próżnymi i bezużytecznymi naukami własciwie tylko
odciągającymi od zbawienia.Paweł pisał o takich zwodzicielach, którzy to całe domy wywracają do góry nogami.
Nieumocniony umysł i serce doznaje wielkiej szkody i wchoddzi w wielkie zamieszanie nie wiedząc, czego się trzymać i jakie kryterium
stosować, wiele osób jest skłonnych nawet w ogóle z Boga zrezygnować z tego powodu.
To przed czym Paweł wiele razy ostrzegał rzeczywiście szerzy się jak gangrena.Tej gangrenie trzeba było przygotować grunt,
czyli zanegować Pawła, aby potem już móc bez obaw wprowadzać błędne i zwodnicze nauki.Pawłem i tym , co mówił nie ma się przecież
co przejmować, przecież to fałszywy apostoł, więc jego ostrzeżenia już nie niepokoją.
To jedna z zasadzek szatańskich, ale dla wielu chyba jednak nieznana.
Pismo jednoznacznie mowi o Bożej obietnicy, że Bóg będzie strzegł swego Słowa, ale skoro do Pisma wkradł się np. taki Paweł,
to czy mogę ufać innym jego fragmentom?
Czy mogę ufać zapewnieniom, że Bóg zadba o swe Słowo?
Podważanie Pisma począwszy od Pawła to nic innego jak zasadzka szatańska

2Tym 2:15-18 :

"Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy.
A pospolitej, pustej mowy unikaj, bo ci, którzy się nią posługują, będą się pogrążali w coraz większą bezbożność,
A nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, Którzy z drogi prawdy zboczyli,
powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych."

Jak należycie wykładać słowo prawdy? Co jest pospolitą i pustą mową?

Ta pusta mowa to opieranie się na powierzchownosciach , przesłankach i pozorach.

To co robi m.in. Henryk Kubik i inni to odciąganie od nauczenia się ,jak należycie wykładać słowo prawdy.
On uczy tak naprawdę nieufania Pismu, wyrabia w ludziach takie podejście , że Słowo Boże tak naprawdę nie jest
wiążące.Skoro w wielu miejscach jest sfałszowane , to jaką mam gwarancję, żeby się czegoś trzymać, co mówi
Pismo, skoro to może być kłamstwo.To prowadzi do relatywizmu w podejściu do Pisma. Człowiek staje się sędzią tego,
co w Piśmie prawdą jest a co nie. Stopniowo posuwa się coraz dalej odrzucając fragmenty dla siebie niewygodne.
Najpierw był niewygodny Paweł, potem miłość do nieprzyjaciół nie pasowała, więc zanegowano prawdziwość ewangelii
Mateusza.Wybór co jest prawdziwym i natchnionym Pismem nie jest oparty o rzetelne argumenty, ale o swe sympatie
czy antypatie.
Ludzie uczynili się sędziami nad Pismem i usprawiedliwiają swoje stanowisko rzekomo jakimiś argumentami.
Na wszystko znajdzie się "haczyk", ale to nie "haczyk" jest podstawą ich wyboru.
Haczyk to tylko pretekst.O takim haczyku jako pretekście do usprawiedliwienia dla odrzucenia wiele razy uczył
Jezus. To m.in. jest prawda pokazana w Biblii, prawda która poucza o ukrytej motywacji człowieka,poucza
o znakach rozpoznawczych, jak rozróżniać i jak należycie to słowo prawdy wykładać.

Biblia mnie o tych rzeczach pouczyła i widzę jak na dłoni to, wszystko o czym zostałam pouczona w pustej i pospolitej
mowie Henryka Kubika i wielu innych.
Widzę, jak ludzie, którzy posługują się tą pustą mową, pogrążają się w coraz większą bezbożność i popadają w obłęd.
To wszystko Biblia pokazuje i o tym uczy, ale szatan okrada ludzi z tej wiedzy, to jemu najbardziej zależy na tym,
aby ludzie nie umieli rozróżniać.On ich usypia i odciąga od tego, zeby nie nauczyli się rozróżniania.
A poznawanie prawdy to własnie umiejętność rozróżniania, co jest pospolitą i pustą mową, a co słowem prawdy.

Cyprianie, masz rzeczywiście ścisły umysł i potrafisz rzeczy usystematyzować.
Ja z matematyki za dobra nie jestem, ale poznawanie prawdy to jest matematyka.

Kiedyś dostałam taki sen: zobaczyłam równanie :

2+6+8=16

i usłyszałam słowa: jak napiszesz 5 równań inaczej używając tylko tych liczb to dostaniesz 5.

Obudziłam się i szybko zapisałam te liczby, żeby ich nie zapomnieć.
No i napisałam tych 5 równań i rzeczywiście było ich 5.

1. 8+8=16
2. 6+6+2+2=16
3. 2+2+2+2+8=16
4. 2+2+2+2+2+6=16
5. 2+2+2+2+2+2+2+2=16

Ten sen i równania to jedna z cegiełek , jak uczyć się o prawdzie. Prawda jest precyzyjna i należy
"należycie " się za nią zabrać.Matematyczne przekształcenia i logiczna zasada "jeżeli a to b"
są w Biblii na porządku dziennym.
Ludzie posługujący się pustą mową głoszą rzeczy niesprawdzone. Zapalają się do jakiejś idei , bo im
pasuje i się im podoba, ale powierzchownie i z pozoru tylko mogą ją "udowodnić".
Jak ktoś przyjmuje coś niesprawdzonego i powierzchownego za prawdę i głosi to innym, nie jest ani rozsądny
a tym bardziej sprawiedliwy.Sprawiedliwie jest powiedzieć "nie wiem", bo w wielu rzeczach wcale opowiadać się
nie trzeba, gdyż nie są one zbawcze. Natomiast jesli ktoś coś już głosi i otwiera swe usta i podaje to za prawdę,
to niech to robi tak,jak mówi Biblia, czyli niech mówi jak Słowo Boże i należycie wykłada słowo prawdy.
My nie będziemy sądzeni z tego, czy wszystkie prawdy poznalismy, ale będziemy sądzeni ze sprawiedliwości.
Posługiwanie się pustą mową to wyraz niesprawiedliwości, a droga niesprawiedliwych jest jak ciemna noc,
nie wiedzą na czym się potkną, a powyżej przytoczone przykłady ludzi pokazują jak ci ludzie chodzą w ciemnosci
i popadają w coraz większy obłęd.
Odpowiedz
#15
Juda cytuje list apostoła Piotra a ten potwierdza listy Pawła, ale jak ktoś nie chce uwierzyć to nic go nie przekona, przekonany zostanie dopiero na sądzie Chrystusowym


" Lecz wy, umiłowani, przypomnijcie sobie słowa wypowiedziane przez apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, (18) gdy mawiali do was: W czasie ostatecznym wystąpią szydercy, postępujący według swoich bezbożnych pożądliwości. " - Judy 1:17 BW


"Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości" - 2 list Piotra 2:3 BW

, " A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; (16) tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe [powinno być : trudne do zrozumienia], które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie. (17) Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska. (18) Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy." - 2 list apostoła Piotra 3:15-18 BW



dawno temu pisałem na temat tego że odrzucenie wiarygodności całej Biblii - skończy się źle i wielu z nich pobłądziło w baśnie zwane apokryfami : "Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, (4) i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom" - 2 list do Tymoteusza 4:3-4 BW
Odpowiedz
#16
Znalazłam odniesienie do Henocha w Liście Barnaby

(WIKI) List Barnaby (gr. Βαρναβα επιστολη, łac. Epistula Barnabae) – anonimowy tekst w języku greckim, dawniej przypisywany św. Barnabie, należący do grupy pism Ojców Apostolskich[1]. Do IV w. n.e. bywał zaliczany do ksiąg kanonicznych (Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Kodeks Synajski)

Rozdział 4
3. W końcu potknęli się o skałę, o której było napisane, jak to, Henoch powiedział:, „ aby zakończyć Pan skróci czasy i dni, aby jego umiłowani mogli szybciej przyjść do jego dziedzictwa”


I jeszcze kolejny dowód co do zbawienia na podstawie uczynków:
12. Pan będzie “sądził świat” bez względu na osobę”(16) Każdy otrzyma zgodnie z jego uczynkami. Jeżeli on będzie dobry w jego sprawiedliwości poprowadzi go, jeżeli on będzie zły otrzyma niegodziwość przed nim.

Cały List Barnaby: http://oblubienica.eu/czytelnia/pisma-wczesnego-kosciola/list-barnaby
Odpowiedz
#17
fałszywe nauki w liście podpisywanym ku zwiedzeniu imieniem Barnaby : http://www.eternalgod.org/qapdf/7171

ten list Pseudo Barnaby nie ma nic wspólnego z Barnabą - towarzyszem, współpracownikiem apostoła Pawła.

"Po upływie dłuższego czasu uknuli Żydzi spisek na jego życie; (24) ale Saul został powiadomiony o ich spisku. A strzegli bram we dnie i w nocy, aby go zabić. (25) Lecz uczniowie zabrali go w nocy, przerzucili przez mur i spuścili go w koszu. (26) A gdy przybył do Jerozolimy, starał się przyłączyć do uczniów, ale wszyscy się go bali, nie wierząc, że jest uczniem. (27) Lecz Barnaba zabrał go, zaprowadził do apostołów i opowiedział im, jak w drodze ujrzał Pana i że do niego mówił, i jak w Damaszku nauczał śmiało w imieniu Jezusa. (28) I przestawał z nimi, poruszając się swobodnie w Jerozolimie i występując śmiało w imieniu Pana." - Dzieje Apostolskie 9:23-28 BW

, "I powstał jeden z nich, imieniem Agabus, i przepowiedział, natchniony przez Ducha, że nastanie głód wielki na całym świecie; nastał on też za Klaudiusza. (29) Wówczas uczniowie postanowili posłać, każdy według możliwości, doraźną pomoc braciom, którzy mieszkali w Judei; (30) co też uczynili, przesławszy ją starszym przez Barnabę i Saula." - Dzieje Apostolskie 11:28-30 BW

, "Lecz Słowo Boże rosło i rozszerzało się. (25) Barnaba zaś i Saul, spełniwszy posłannictwo, powrócili z Jerozolimy, zabrawszy z sobą Jana, zwanego Markiem." - Dzieje Apostolskie 12:24-25 BW

, "W Antiochii, w tamtejszym zborze, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Symeon, zwany Niger, i Lucjusz Cyrenejczyk, i Manaen, który się wychowywał razem z Herodem tetrarchą, i Saul. (2) A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty: Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem." - Dzieje Apostolskie 13:1-2

, " I nazwali Barnabę Zeusem, Pawła zaś Hermesem, ponieważ on był głównym mówcą. (13) A kapłan podmiejskiej świątyni Zeusa, przywiódłszy przed bramy miasta woły i wieńce, chciał wraz z ludem złożyć ofiarę. (14) Gdy to usłyszeli apostołowie Barnaba i Paweł, rozdarli szaty swoje i wpadli między tłum, krzycząc " - Dzieje 14:12-14 BW

, " Czy tylko ja i Barnabasz nie mamy prawa nie pracować? " - 1 Koryntian 9:6 BW

, "Potem po czternastu latach udałem się z Barnabą znowu do Jerozolimy, zabrawszy z sobą i Tytusa" - Galacjan 2:1

, " bo Ten, który skutecznie działał przez Piotra w apostolstwie między obrzezanymi, skutecznie działał i przeze mnie między poganami - (9) otóż, gdy poznali okazaną mi łaskę, Jakub i Kefas, i Jan, którzy są uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na dowód wspólnoty, abyśmy poszli do pogan, a oni do obrzezanych; (10) mieliśmy tylko pamiętać o ubogich, czym się też gorliwie zająłem i co starałem się wykonać. (11) A gdy przyszedł Kefas do Antiochii, przeciwstawiłem mu się otwarcie, bo też okazał się winnym. (12) Zanim bowiem przyszli niektórzy od Jakuba, jadał razem z poganami; a gdy przyszli, usunął się i odłączył z obawy przed tymi, którzy byli obrzezani. (13) A wraz z nim obłudnie postąpili również pozostali Żydzi, tak że i Barnaba dał się wciągnąć w ich obłudę." - Galacjan 2:8-13 BW



, jeśli jakaś młoda i słaba w wierze, i znajomości Biblii osoba czyta te wątki to niech nie da się zwieść swojemu sercu, niewierze w Chrystusową ochronę Biblii i niech nie da się wciągnąć w fałszywe księgi jak PseudoHenocha czy PseudoBarnaby - jeśli zwątpicie w natchnienie Biblii to zatracie się, czeka was zguba - więc jeśli czyjać wiara się chwieje pod wpływem stron jak Zbawienie.com, pod wpływem błędnych teorii ten niech pamięta jak szatan zwiódł pierwszych ludzi - poddał w wątpliwość autorytet Bożego Słowa - "czy na pewno Bóg powiedział" ?? - tak się zaczyna a potem zwiedzenie już idzie jak lawina - człowiek coraz bardziej błądzi w ciemność a mówione jest mu że jest w światłości - " " A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; (16) tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe [powinno być : trudne do zrozumienia], które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie. (17) Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska. (18) Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy." - 2 list apostoła Piotra 3:15-18 BW
Odpowiedz
#18
(31-05-2014, 06:32 PM)MieczDucha napisał(a):  ...
o błędach, fałszywych naukach w tej bajce tzw Henocha i tu zgadzam się z autorami że to nie Juda cytuje ta bajkę ale to autor tej bajki cytuje Judę : http://www.jesus-is-savior.com/Wolves/book_of_enoch.htm
...

MD, a co sądzisz o argumentach autora powyższego linka na temat nefilim?
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#19
(03-09-2014, 01:35 PM).Cyprian. napisał(a):  
(31-05-2014, 06:32 PM)MieczDucha napisał(a):  ...

...

MD, a co sądzisz o argumentach autora powyższego linka na temat nefilim?

autor myli się co do Nefilim byli to potomkowie upadłych aniołów i kobiet : "aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu; (7) tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to. " - Judy 1:6-7 BW

Ale autor ma rację odnośnie wzrostu tych gigantów z księgi pseudoHenocha.

Autor nie ma ta racji odnosnie Jana 10:10 - złodziej w tym przypadku to fałszywy pasterze, nauczyciele a nie szatan. Widzę że autor też jest zwolennikiem King James Only - co też jest błędne. Ale ogólnie oprócz tych nifilimów w kontekscie księgi pseudohencha ma racje i podaje kilka sztuczek diabelskich jak branie z NY czy ogólnie Biblii jakiś wersetów, wstawianie swoich nauk i mówienie że Kościół je odrzucił mimo ze sa prawdziwe.
Szczerze mówiąc to gdy wstawiałem ten link do tego artykułu to nie przeczytałem go do końca - zadowoliłem się logicznym początkiem Blush
Wstawić bym go i tak pewnie wstawił ale z uwagami z czym się nie zgadzam. Mam kolejną lekcję, właściwie mamy - czytajmy do końca



,
Odpowiedz
#20
Dzięki za odpowiedź. Właśnie ta część o nefilim u tego autora bardzo mnie zaskoczyła.

Mam jeszcze jedno pytanie: Znasz może genezę tego nurtu KJV only? Skąd to się pierwotnie wzięło? Na jakich przesłankach się opiera?
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości