Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W imię Ekumenizmu
#1
Brick 
"Czekamy na mesjasza" - czyli jak Kościół katolicki zwodzi własny lud kolabaorując z ideą satanizmu masonerii ?
https://vimeo.com/120278335

Chrzest dziecka lesbijek w kościele katolickim
https://vimeo.com/120278484

PS
Materiały w j. angielskim

A tu, w katolickim wydaniu....

http://zapodaj.net/2ce9b2047e9e6.jpg.html

- oswaja się małe dzieci z nauką masońską pod przykrywką "kościoła".

LINK DO FILMU NOWEJ EWANGELIZACJI Z CYKLU: "MODA NA BOGA":

https://www.youtube.com/watch?v=kEU5J_joXtA
Odpowiedz
#2
http://kosciol.wiara.pl/doc/2099962.Do-zielonoswiatkowcow-w-Casercie-przybyl-papiez : "Wyrażając radość z przybycia Franciszka, którego powitano w świątyni oklaskami, pastor Traettino poprosił zebranych o „jeszcze większy aplauz dla Jezusa”. Odmówiono wspólnie modlitwę „Ojcze nasz”.

W improwizowanym przemówieniu Franciszek przyznał, że niektórzy dziwią się, iż „papież przyjechał spotkać się z ewangelikami”. - Przyjechałem, by spotkać się z braćmi - stwierdził Ojciec Święty. Wyznał, że papież może mieć pokusę, by powiedzieć: „ja jestem Kościołem, wy jesteście sektą”. Dodał, że „wśród tych, którzy prześladowali i potępiali zielonoświątkowców” byli także katolicy. - Jestem pasterzem katolików i proszę was o przebaczenie za tych braci i siostry, którzy [tego] nie rozumieli albo byli skuszeni przez diabła - powiedział papież."



, " Napisałem wam w liście, abyście nie przestawali z wszetecznikami; (10) ale nie miałem na myśli wszeteczników tego świata albo chciwców czy grabieżców, czy bałwochwalców, bo inaczej musielibyście wyjść z tego świata. (11) Lecz teraz napisałem wam, abyście nie przestawali z tym, który się mieni bratem, a jest wszetecznikiem lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali. (12) Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? (13) Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie" - 1 Koryntian 5:9-13 BW



M.in kult maryjny, kult hostii, przedmiotów to jedne z elementów bałwochwalstwa. Skoro papież mieni się bratem - przez to stwierdza, że i katolicyzm jest bratni. Skoro ktoś mieni się bratem lub jakiś system mieni się bratnim a trwa np w kulcie maryjnym, hostii przedmiotów - które są bałwochwalstwem to według Pisma - nie należy przestawać z takimi ludźmi a więc np nie modlić się z nimi i nie mieć z nimi wspólnoty w wierze bo nie można mieć wspólnoty z grzechem


Oczywiście bałwochwalstwo ma dużo szerszy zasięg, nie ogranicza się tylko do religijnych tematów. Ale każda rzecz, czynność może przerodzić się w bałwochwalstwo gdy przesłania Ojca i Syna, gdy człowiek czemuś lub komuś poświęca się, oddaje swoje serce zamiast Ojcu i Synowi. Więc m.in miłość do pieniędzy jest bałwochwalstwem : "Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i [b]chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem
." - Kolosan 3:5


"Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? (15) Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? (16) Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was (18) I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;" - 2 Koryntian 6:14-18 BW
Odpowiedz
#3
Dokładnie tak, Bracie.

Na szczęście lepiej słuchać Boga, aniżeli ludzi, którzy nie słuchają Słów Bożych (Dz.Ap.5:29)
Smile

Wielu dziś mawia o miłości i pokoju.
Jednak Jezus wie lepiej, czym jest prawdziwa miłość i dlatego łamie dzisiejsze założenia ekumenizmu, mawiając o nim: "NIE PRZYSZEDŁEM PRZYNIEŚĆ POKOJU, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy." (Mt,10,34-36)

A przecież owe "poróżnić" - to nie znaczy bratać się ,prawda ?

Natomiast: (1 Tes 5:2-3) "KIEDY BOWIEM BĘDĄ MÓWIĆ: POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą."
- zatem owe proroctwo, musi się wypełnić.
I nie ulegnie ono żadnej zmianie.

Czy Św. Jan nazwany apostołem miłości - uczy nas nienawiści, czy miłości wobec ludzi? A może ekumenizmu ?

Zobacz to:

"Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce [Chrystusa], ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go, albowiem kto go pozdrawia, staje się współuczestnikiem jego złych czynów" (2 J 1:9-11)

Dlatego jeżeli dla kogoś Jezus jest na równi z allahem, buddą lub ju-ju z dżungli, albo jedną z wielu dróg do "boga" - to pamiętajmy:

(2 Kor 6:14-18)
(14) Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? (15) Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? (16) Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (17) Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę (18) i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący.

Chwała Panu Jezusowi Chrystusowi !
Odpowiedz
#4
"Nie można uprawiać ekumenizmu z kimś, kto nie uważa katolików za chrześcijanin. Czekajmy więc na lepszą ekumeniczną przyszłość. Poczekajmy, aż nasza dłoń wyciągnięta do pojednania spotka się z taką samą odpowiedzią, a nie z dekretem mobilizacji wojennej."
Twierdzi, Ks. Andrzej Siemieniewski - po wizycie David Wilkerson we Wrocławiu.

Źródło:
http://www.katolik.pl/szturm-na-synagoge-szatana,1065,416,cz.html
Odpowiedz
#5
(03-08-2014, 10:46 AM)kramaz1 napisał(a):  Poczekajmy, aż nasza dłoń wyciągnięta do pojednania spotka się z taką samą odpowiedzią

Czy Bóg popiera współpracę międzywyznaniową?
Jedność? ale jakim kosztem?
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2014165
Odpowiedz
#6
http://www.ukapologetics.net/ecumenical.htm
Odpowiedz
#7
"Po tych wydarzeniach Jehoszafat, król judzki, sprzymierzył się z Achazjaszem, królem izraelskim, ten zaś postępował bezbożnie. (36) Sprzymierzył się z nim, aby budować okręty płynące do Tarszysz. Budowali te okręty w Esjon-Geber. (37) Wtedy Eliezer, syn Dodajasza z Mareszy, wystąpił przeciwko Jehoszafatowi z takim proroctwem: Ponieważ sprzymierzyłeś się z Achazjaszem, Pan zdruzgocze twoje dzieło. I rozbiły się te okręty, i nie mogły popłynąć do Tarszysz. " - 2 Księga Kronik 20:35-36 BW

Jehoszafat to dziwny przypadek - mimo wielu dobrych dzieł wiary miał skrzywione poglądy na jednoczenie się z ludźmi żyjącymi w grzechu. Wcześniej dostał nauczkę w temacie jednania się z Achabem - nie wyciągnał wniosków i jednał się z Achazjaszem.


"Gdy Jehoszafat doszedł do wielkiego bogactwa i znaczenia, spowinowacił się z Achabem. (2) Po kilku latach wstąpił do Achaba do Samarii i wtedy Achab kazał dla niego i jego świty zabić wiele owiec i bydła i namówił go do wyprawy przeciwko Ramot Gileadzkiemu. (3) Achab, król izraelski, rzekł do Jehoszafata, króla judzkiego: Czy ruszysz ze mną pod Ramot Gileadzkie? A on mu odpowiedział: Ja zrobię, co ty zrobisz, a co zrobi twój lud, zrobi mój lud; pójdziemy z tobą na wojnę. (4) Wówczas Jehoszafat rzekł do króla izraelskiego: Wpierw jednak zapytaj o wyrocznię Pana (5)Król izraelski zgromadził proroków w liczbie czterystu mężów i zapytał ich: Czy mam wyruszyć na wojnę pod Ramot Gileadzkie, czy też mam tego zaniechać? A oni odpowiedzieli: Wyrusz, a Bóg wyda je w rękę króla (6) Lecz Jehoszafat zapytał: Czy nie ma tutaj jeszcze proroka Pana, abyśmy i jego zapytali? (7) Król izraelski odpowiedział Jehoszafatowi: Jest jeszcze jeden mąż, przez którego moglibyśmy zapytać Pana, lecz ja go nienawidzę, gdyż nie zwiastuje mi nigdy nic dobrego, a tylko zło. Jest to Micheasz, syn Jimli. Rzekł więc Jehoszafat: Niech król tak nie mówi! (8) Wtedy król izraelski zawołał jednego z dworzan i rzekł: Sprowadź tu szybko Micheasza, syna Jimli..... Otóż teraz Pan włożył ducha kłamliwego do ust tych twoich proroków; Pan zapowiedział tobie nieszczęście. (23) Wtedy przystąpił Sedekiasz, syn Kenaany, i uderzył Micheasza w policzek, mówiąc: Jakimże to sposobem odszedł Duch Pański ode mnie, aby rozmawiać z tobą? (24) A Micheasz rzekł: Oto przekonasz się o tym w tym dniu, kiedy będziesz biegał z izby do izby, aby się ukryć" - 2 Kronik 18:1-8, 22-24

" Gdy Jehoszafat, król judzki, powrócił cało do swego domu do Jeruzalemu, (2) stanął przed nim jasnowidz Jehu, syn Chananiego, i rzekł do króla Jehoszafata: Czy musiałeś pomagać bezbożnemu i okazywać miłość tym, którzy nienawidzą Pana? Przez to ciąży na tobie gniew Pana" - 2 Kronik 19:1-2 BW


400 proroków kontra jeden Smile , podobnie będzie w temacie ekumenizmu i innych zwodniczych działań na ziemi - większość ludzi pójdzie za zwiedzeniem i w swoim zwiedzeniu będą bronić błędów. Ludzie trwający wiernie przy jedynej drodze i prawdzie - Jezusie będą w mniejszości i będą prześladowani, uciskani tak jak Micheasz za trzymanie się prawdy i mówienie prawdy wylądował w więzieniu, w niezbyt komfortowych warunkach :

"Wtedy król izraelski rzekł: Zabierzcie Micheasza i zaprowadźcie go z powrotem do Amona, dowódcy miasta, i do Joasza, syna królewskiego, (26) i powiedzcie im: Tak mówi król: Osadźcie go w więzieniu i żywcie go skąpo chlebem i wodą, aż powrócę szczęśliwie. (27) Micheasz zaś rzekł: Jeżeli ty szczęśliwie powrócisz, to Pan nie przemawiał przeze mnie. I dodał jeszcze: Słuchajcie tego wszyscy ludzie!" - 2 Kronik 18:25-27 Biblia Warszawska
Odpowiedz
#8
Widzę, że filmiki znikają Big Grin

Tu mam scalone info:

http://zapodaj.net/403cbff594b30.gif.html
Odpowiedz
#9
(09-02-2015, 11:07 AM)kramaz1 napisał(a):  Tu mam scalone info

Oczywiście "wszyscy na zdjęciach to żydzi, masoni, i kto tam jeszcze".

Świetna "dobra nowina", "oby tak dalej"

Wink

ps. "nie dajmy się zaczipować"
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=600&action=lastpost
Odpowiedz
#10
To nie jest dobra nowina Smile
Jak łatwo wywnioskować, jest to ostrzeżenie przed wilkami w owczej skórze.

Tak samo ostrzega się ludzi przed błędnymi doktrynami kościoła katolickiego, świadków Jehowy - oraz wolnomularstwu tam ingerującemu.

(Biblia NT, Mateusza 7:15)

"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami"

(Biblia NT, List do Rzymian 9:6
"nie wszyscy, którzy są z Izraela, są Izraelem"

(Biblia NT, Apokalipsa 2:9)
"podają się za Żydów, a nimi nie są, ale są SYNAGOGĄ SZATANA"

Zaś Dobrą nowinę masz tu Smile

Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec.

Więc JEŚLI miałbyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałbyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć?
Rozejrzyj się.
Każdego dnia słychać miliony narzekań na ten świat. Chciwość, samolubstwo, bieda, głód, wojny, morderstwa, choroby - ale to nie jest jeszcze piekło.
Bo nawet teraz są piękne słoneczne dni, gwieździste noce, bezkresne niebo, śpiewy ptaków. Są nawet ludzie wyciągający pomocną dłoń do bezradnych. Jest miłość.
W piekle nie ma miłości. Nie ma piękna, nie ma nadziei. Dlatego czy cenisz swoje życie?
Jeżeli tak, to z pewnością nie wyłupałbyś sobie oczu tak bez celu. Bo oczy są jedynie oknami Twojej duszy. Twoje życie przez nie patrzy. Jezus powiedział, że wartość oczu jest niczym w porównaniu z wartością duszy. Powiedział też: "cóż pomoże człowiekowi, jeśli cały świat zdobędzie, a starci duszę?" (Ew. Mateusza 16:26). Więc jeśli Twoje oczy mają dla Ciebie wartość, to również i Twoje całe życie. A czy nie martwisz się o to, że po śmierci trafiłbyś do piekła na wieczność?
Zobacz. Gdyby ktoś CIEBIE oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę:
"Wysoki Sądzie. Oszukałem i okradłem, ale skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący" - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność?
Dobrze wiesz, że nie.
Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary - ALE DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo tak jak jego winy są realne - tak i realny będzie wyrok.
Podobnie jest z Tobą.
Jeżeli tylko RAZ w życiu skłamałeś lub coś ukradłeś – to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz - ALE DLATEGO, że w rzeczywistości złamałeś już Prawo. A za przekroczenie Prawa jest sprawiedliwa kara, a nie jej brak. Więc mimo niewiary, w Dniu Sądu, słusznie trafiłbyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszedł.
Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE."
Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałeś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna ZAPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ."
Co byś wtedy czuł? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję"?
To uczynił DLA CIEBIE Bóg, ponad 2000 lat temu. Posłał swojego bezgrzesznego syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez SWOJE GRZECHY złamałeś już Prawo Boże i NIE MÓGŁBYŚ zostać usprawiedliwiony przez jakąkolwiek religię, swoje dobre uczynki lub chodzenie do kościoła.
DLATEGO TYLKO DZIĘKI POŚWIĘCENIU BEZGRZESZNEGO CHRYSTUSA - masz możliwość życia NA ŁASCE Bożej. I aby z niej skorzystać, chcąc żyć na wolności z dala od nadchodzącego piekła - to musisz wpierw WYZNAĆ I PORZUCIĆ swoje grzechy oraz ZAUFAĆ TYLKO Jezusowi, bo On jest Tym, który spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ.
A wtedy Twoje oddzielenie się od nieprawości, nałogów i buntu - już nie będzie wynikać z obowiązku lub z jakiegokolwiek przymusu, lecz jedynie z wdzięczności za to, czego dokonał dla Ciebie Chrystus.
W takim razie, czy masz na tyle odwagi, aby w porę docenić swoje życie i odwdzięczyć się Jezusowi - PRZESTAJĄC GRZESZYĆ? Czy raczej Go odrzucisz lub zastąpisz kimś innym, aby poznać wieczne i surowe konsekwencje WŁASNYCH BŁĘDÓW oraz uporu wobec łaski Bożej?


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości