Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pochwycenie
#11
(22-08-2014, 02:07 PM)Mała Mi napisał(a):  Głosisz KŁAMSTWO

Mateusza 7:5

.
Odpowiedz
#12
(22-08-2014, 02:54 PM)watcher napisał(a):  
(22-08-2014, 02:07 PM)Mała Mi napisał(a):  Głosisz KŁAMSTWO

Mateusza 7:5

.

dokładnie watcher, więc jakim prawem Świadek Jehowy może chodzić od domu do domu, głosząc nauki których nie sprawdził, które są przekłamane i pouczać nimi ludzi, twierdząc, że Jego nauki są właściwsze od tego, w co tamci ludzie wierzą? Często nabieracie ludzi na błedy kościoła (oczywiste), jak np. zniekształcone przykazania, potem sami chwalicie się takimi "sztuczkami", zaczynacie od owych "drzazg" innych religii i ludzi w nich przebywających, a potem stopniowo przygniatacie ich własną "belką" w postaci indoktrynacji i zmuszania do przyjmowania kłamliwej, szatańskiej nauki. Zauważ w końcu swoją belkę, zanim zaczniesz pouczać, bo to ogromna odpowiedzialność - chodzić i głosić, nauki narzucone przez masońską - szatańską organizację. Nie chcesz tego widzieć bo "belka" indoktrynacji Cię zaślepia.
Odpowiedz
#13
(22-08-2014, 03:18 PM)czerwonyflamaster napisał(a):  głosząc nauki których nie sprawdził

Sprawdził sprawdził i to dogłębnie już dawno temu, o to niech cię głowa nie boli, znam odpowiedzi na wszystkie zarzuty ale nie o wszystkim będę pisał widząc że nie ma to najmniejszego sensu.

Ludzie wytrwali w poszukiwaniach te prawdy odnajdą sami bez problemu choćby poprzez wyszukiwarkę http://wol.jw.org/pl/wol/h/r12/lp-p, ja również.

Smile
Odpowiedz
#14
czyli nie przeszkadzają Ci powiązania tychże nauk z masonerią, spirytyzmem = satanizmem, przestrzeganie takich nauk - satanistycznych, a tym samym wielbienie samego szatana, zamiast Boga Ojca oraz Chrystusa? Coraz dobitniej próbujesz dowieść, że to Ci wcale nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, bardzo Ci to na rękę. Wiem, że w organizacji jest fajnie i że strona jw jest fajna, Świadkowie mili... : )) fajnie nurzać się w kłamstwach i ich ojca tym wychwalać... cudownie! Mimo to, ja wolę wąską ścieżkę, niewydeptaną przez miłych ale kłamliwych ludzi. Judasz też był miły, nawet Chrystusa pocałował! Tylko w jakim celu? Świadkowie są mili i uprzejmi... tylko po co? Wiem, że chcą, że tak postrzegają wiarę, bo tak im wmówiono - odgórnie. Fajnie jest polegać na wszechwiedzącej Strażnicy i Ciele Kierowniczym, fajnie mrużyć oczy na wszystkie ich drobniutkie błędy, nowe światła i jawne kłamstewka. Fajnie, bo nie trzeba myśleć ani się wysilać, tylko dostosować do systemu - szatańskiego. A szatan pieje z zachwytu, bo tylu ludzi bezkrytycznie mu usługuje, robiąc za niego pół roboty w przygotowaniach do wspaniałego NWO i królowania jeszcze wspanialszego antychrysta. To będzie dopiero "Złoty wiek", mlekiem i miodem płynący - gdy cudowny antychryst podając się za Boga, obsypie lud "dobrodziejstwami" (patrz: chatki, lwy i jagnięta, wspominałam)..ahh, no tak - Złoty Wiek, Russel chyba taką książkę napisał! W New Age też o tym mowa... mitologia... ale tak, to nie ważne! : )) w kłamstwie żyć tak przyjemnie, tak rozkosznie! W d.. mieć to co nakazywał Jezus! Cały Jego wysiłek nauczania tu na ziemii, całą mękę i śmierć. Szatan jest fajny : ) każdy pusty uśmiech Świadka Jehowy wybitnie mnie o tym przekonuje - jak wy się kochacie w... szatanie i jego kłmastwach. Przekonuje mnie też historia waszej organizacji i wszystkie powiązania oraz własne doświadczenia i spostrzeżenia dotyczące demonizmu. Ale Ciebie to nie przekonuje - już ukochałeś sobie kłamstwa i nimi żyjesz! Przykro mi... Bogu również. Twój wybór.
Odpowiedz
#15
(22-08-2014, 07:23 PM)czerwonyflamaster napisał(a):  czyli nie przeszkadzają Ci powiązania tychże nauk z masonerią, spirytyzmem = satanizmem, ... W d.. mieć to co nakazywał Jezus!

Ho ho ho, w czasie gdy ja przysłuchiwałem się kolejnym audiobookom ze strony http://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/wp20141101/ i znów się dowiedziałem bardzo ciekawych i sensownych rzeczy to tutaj niezłe "słowne poczynania", ciekawe z jakiego to "ducha"?
O czymś to świadczy, ale znak ten jest dla mnie, niech się pani nadal rozkoszuje w teoriach spiskowych, żegnam panią. Sleepy
Odpowiedz
#16
Tak ogólnie co do bycia "miłym" - nie mam tu na myśli żadnych konkretnych osób ale ogólnie piszę - mili są wszyscy oszuści, wszelkiej maści "akwizytorzy". Czy zna ktoś niemiłego "akwizytora" wciskającego ludziom różne rzeczy, usługi ?? czy zna ktoś niemiłego oszusta ?? raczej rzadko jest to spotykane, oszust raczej chce być miły aby pozyskać zaufanie tak aby druga strona poczuła się rozluźniona, bezpieczna, nie wyczuła pułapki. Nie pisze tego o Świadkach Jehowy bo oni świadomie oszustwa nie uprawiają moim zdaniem, sami zostali zwiedzeni i nieświadomie innym próbują przekazań swoją "dobrą nowinę" która wcale nie jest dobra. Więc ogólnie rzecz mówiąc bycie miłym niczego nie oznacza, ludzie bezbożni też potrafią być mili, ludzie źli też potrafią być mili, szatan jeśli trzeba też potrafi być miły. Są inne kryteria rozpoznania m.in owoc ducha - ale to każdy sam szczerze powinien ocenić siebie jak u niego jest z owocem ducha, bo religie go nie mają a więc i nikomu kto im ufa nie mogą go dać.
Odpowiedz
#17
zgadzam się z MieczemDucha.

drogi watcherze - ja nie twierdzę, że jestem miła, jestem człowiekiem, ale nie będę udawać przesłodzonej - bo to też jest kłamstwo, chcę być szczera, choćby dosadna! Nie będę ubierać wszystkiego w zmyślne, piękne słóweczka, bo nie to chodzi i nie o tym świadczy bycie miłosiernym, sprawiedliwym itd... wszystkie te przymioty nie wyrażają się w pięknych, ale pustych słowach czy uśmiechach. Bo to drugie to fałsz i kłamstwo, to można dostrzec u ŚJ i nie twierdzę, że wszyscy specjalnie kłamią, ale chcąc nie chcąc, są kłamstwem przesiąknięci, ponieważ ci, którzy sterują organizacją, niestety kłamstwu służą. Ja nie będę służyć kłamstwu i opiewać wszystkiego pięknymi słowami, bo to zwykły fałsz. Chciałam przekazać coś dosadnie i to zrobiłam. I rzaden "duch" przeze mnie nie przemawiał - ja sama napisałam co myślę i czego należy się wystrzegać - kłamstw, a tym samym - służąc nim, gardzić całą ofiarą naszego Zbawiciela! Wiem, że niektórzy są naiwniejsi i to nie ich wina, ale myślałam, że Ty naiwny nie jesteś i nie dasz się zwieść ich słodkim kłamstewkom. Jezus brzydził się obłudą, faryzeuszami. Tacy obłudnicy prowadzą organizację, to nie wina ich członków. Ale ludzie, którzy to dostrzegli - jaka obłuda steruje tym wszystkim, czują się w obowiązku przestrzegać przed tym innych ludzi, ja także czuję taki obowiązek! Chcąc być wierna prawdzie, kłamać nie będę, ani przysłaniać prawdy gadką-szmatką z pięknych i słodkich słówek, bo to tylko ją tłamsi i po części fałszuje. Takim językiem posługują się wyszkoleni znakomicie oszuści - i wy w organizacji, jesteście nieświadomymi, ale znakomicie wyszkolonymi oszustami. Próbujemy wam to uzmysłowić, ale niestety... łatwo nie jest. Na szczęście ten zakłamany świat upada i niedługo wszyscy ujrzą PRAWDĘ i poznają oblicze prawdziwego Pana, a szatan już nikogo nie zwiedzie i doczekać się nie mogę, bo czasem walka z kłamstwem, to właśnie - walenie głową o mur... a Ty się obrażaj dalej, proszę Cię bardzo, kłamstwa strażnicy i strony jw.org Cię połechtają, zamiast mnie, BO JA ŚCIEMNIAĆ NIE MAM ZAMIARU, nie będę manipulować dobrze dobranym słownictwem.

Chrystus także nie był miły w obliczu OBŁUDY! Czy mówił: "obłudnicy drodzy, moi mili, proszę, nie kłamcie!" Nie! "węże, plemię żmijowe!" Miłe? Szczere! Przede wszystkim. Czym jest PRAWDA? Słodyczą? Nie! Raczej goryczą... to kłamstwa są słodkie.

nie chcesz się modlić do Jezusa, bo to "Mitra", tak?
1 Jana 2:22-23
"Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten,
kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem?
TEN WŁAŚNIE JEST ANTYCHRYSTEM,
KTO NIE UZNAJE OJCA I SYNA.
KTOKOLWIEK NIE UZNAJE SYNA,
NIE MA TEŻ I OJCA,
KTO ZAŚ UZNAJE SYNA, TEN MA I OJCA"

tylko Syn jest drogą do Ojca, oddając cześć samemu Ojcu, (a nawet i nie, bo Jehowa to imię demona), nie oddajesz czci nikomu, a przynajmniej nie Prawdziwemu Bogu. Wszystko sprowadza się do Chrystusa i Jego wychwalając, wychwalasz też Ojca.

przepraszam za nerwy, jestem kobietą (cykl menstruacyjny), bywam nieco nerwowa, co nie zmienia faktu, że jestem szczera : ) uważam, że dobór słownictwa ma nikłe znaczenie, Biblia to potwierdza. Od słodkości (patrz: kłamstwa) nieco mnie mdli, to pewnie przez stan przedcukrzycowy. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#18
(22-08-2014, 08:52 PM)czerwonyflamaster napisał(a):  a Ty się obrażaj dalej

Ale ja się nie obraziłem, ja się ładnie z panią pożegnałem. Smile
Odpowiedz
#19
(22-08-2014, 09:34 PM)watcher napisał(a):  
(22-08-2014, 08:52 PM)czerwonyflamaster napisał(a):  a Ty się obrażaj dalej

Ale ja się nie obraziłem, ja się ładnie z panią pożegnałem. Smile

no cóż, właściwie każdy może mieć swój własny sposób "ładnego żegnania się", nie znam Cię zbyt dobrze, wybacz, że zarzuciłam Ci "obrażanie". Nie wiem też, w jakim obliczu się "żegnamy", ale kulturalnie mogę również się z Tobą pożegnać, trzymaj się, a na pożegnanie życzę Ci, żebyś służył Prawdziwemu Bogu, nawet jeśli ktokolwiek/cokolwiek Cię zindoktrynuje, wierzę, że szczerze trzymając się strony dobra oraz prawdy, choćbyś nieświadomie jednak kłamał i kłamstwa zasłyszane w organizacji rozsiewał, taką, czy inną drogą dojdziesz i wytrwasz do końca, kiedy wszyscy w końcu zrozumiemy na prawdę wszystko i z łatwością oddzielimy kłamstwa od prawdy. Teraz tylko możemy sobie gdybać i opierać się na modlitwach i Bożym Słowie. Obyś i Ty i ja, sparzył się na kłamstwach tak mocno, żeby w porę wszystkie je odrzucić (bo wciąż nie twierdzę, że znam całą prawdę, ale drogę do niej - Chrystusa), bo Chrystus tych których kocha, karci i ćwiczy (jak powiedział w Objawieniu, w tej chwili wesretu nie pamiętam). Żeby nie żegnać się w jakkolwiek konfliktowy sposób, bo nie widzę takiej potrzeby, przepraszam, że uraziłam Cię swoim niegrzecznym i niemiłym tonem, byłam niewystarczająco delikatna, mimo, że jestem kobietą. Ja jednak chciałam szczerze i dobitnie przeciwstawić się kłamstwu, którego nie znoszę i w obliczu którego dosadność nigdy nie jest przesadzona, o czym świadczą nawet wypowiedzi samego Zbawiciela : ). Rozumiem jednak, że odebrałeś moje słowa w inny sposób, być może jako atak - ja nie atakuję członków rzadnego wyznania, zazwyczaj niewinnych, ale źródło manipulacj tychże członków - kłamstwo oraz jego ojca szatana, którym się brzydzę i któremu chcę się przeciwstawiać, a nie zrobię tego, podlizując mu się. To może byłoby na tyle, taka moja odpowiedź na Twoje pożegnanie : ) Pozdrawiam.
Odpowiedz
#20
(23-08-2014, 05:06 PM)watcher napisał(a):  
(23-08-2014, 10:24 AM)czerwonyflamaster napisał(a):  przepraszam, że uraziłam Cię swoim niegrzecznym i niemiłym tonem, byłam niewystarczająco delikatna

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=374&pid=2950#pid2950

widzisz, a ja zrozumiałam to zupełnie na odwrót: szatańskie kłamstwa doprowadzają ludzi chcących naśladować Chrystusa do szaleństwa, chcąc bronić prawdy czasem zbyt pochopnie i lekkomyślnie atakują obłudę, za co potem mogą oberwać; przykładem może byc np. Piotr, który w chwili, gdy wrogowie wraz z Judaszem przychodzą pojmać Chrystusa, bez zastanowienia pcha się do walki z nimi. Ja mam chyba nieco podobny temperament, zresztą, od kilku dni myślałam o tym, że mam chyba trochę podobny charakter do Piotra wyrażający się też w innych aspektach, ale to nie istotne... Wiem jak organizacja na Ciebie wpływa i każdy atak na nauki organizacji odbierasz jako atak szatański. To jeszcze bardziej Cię upewnia, że organizacja głosi prawdę. Też tak myślałam. Jest to jednak jedna z wielu pułapek psychomanipulacji tejże organizacji: wciska kłamliwe nauki swoim członkom i nikt z zewnątrz w rzaden sposób nie może nazwać tych kłamstw po imieniu, poniewać zostaje oskarżany o działanie pod wpływem szatana. Co ciekawe, Chrystus głosząc prawdę wśród faryzeuszy, także słyszał z ich ust, że przemawia przez niego duch nieczysty. Wiem jak działa kontrola umysłu w organizacji Świadków Jehowy, przykro mi, że już tak Cię zaślepiła, że bezmyślnie bronisz ich kłamstw i jesteś niewrażliwy na jakąkolwiek krytykę - ujawnienie bardzo widocznych kłamstw, jakimi posługuje się towarzystwo strażnica, którego nauki są podyktowane przez nikogo innego jak demona, czy samego szatana. Wiem jednak, że już wybrałeś kłamstwo i ja niewiele mogę zrobić, jedynie modlić się - o siebie samą, bo to robię codziennie, jak i o innych, mocno zwiedzionych, w tym Ciebie. Szatan przejął kontrolę nad wieloma niewinnymi ludźmi w brutalny sposób, sama nie mam z nim szans, ale na ile jestem w stanie - chcę walczyć ze wszelkimi objawami kłamstw, które od rozsiewa, bronić prawdy i tym samym walczyć z nim. Przykro mi też, że rozpisujesz się na mój temat za moimi plecami, zamiast wprost wyjawić mi, czym Cię uraziłam? Jeśli sprawia Ci to przyjemność, obmawiaj ludzi dalej, jeśli tylko nie szkoda Ci na to czasu. Ja zajmę się własnym samodoskonaleniem w naśladowaniu Chrystusa i głoszeniu prawdy w takim stopniu, w jakim jestem stanie to zrobić teraz; na ile pozwala mi na to dotychczas nabyta wiedza. Nie czuję się w tym osamotniona i widzę w tym sens, dopóki możemy, musimy wykorzystać wszelki potencjał, żeby głosić prawdę i prawdziwą Dobrą Nowinę o upragnionym przez wielu, mam nadzieję, że szybkim powrocie naszego Zbawiciela - Chrystusa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości