Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
11 pytań
#1
http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/jedenascie-pytan-do-uczniow-jezusa.html : 1)
Skoro wielu uczniów, naśladowców Pana Jezusa Chrystusa z powodu swej wierności Zbawicielowi, który jest jedynej Drogą i Prawdą, siedziało i siedzi w : więzieniach, szpitalach psychiatrycznych albo obozach pracy to dlaczego miałbym ja albo ty tego nie doświadczyć ?? Dlaczego mielibyśmy załamywać się gdyby nas to spotkało albo gniewać się na Chrystusa lub porzucić Go ??

2)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa Stwórcy życia cierpiało i cierpi głód z powodu swej wiary, albo wojen, kryzysów to czy mamy immunitet w porównaniu do wielu innych naśladowców Chrystusa ?? Dlaczego np w przypadku głodowania przez jakiś okres czasu, albo głodowych racji żywnościowych mielibyśmy się gorszyć ?? albo upadać w wierze ??
Czy nie patrzymy na obecne życie z perspektywy zmartwychwstania, życia wiecznego ??

3)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa naszej Nadziei straciło i traci z powodu np wiary albo wojen swoje rodziny, to jeśliby nas to samo spotkało to dlaczego mielibyśmy załamywać się ?? Dlaczego mielibyśmy porzucać Zbawiciela, z powodu ludzi, którzy gardzą Jego naukami, przykazań miłości i czynią zło ?? Jeśli z powodu wiary zostałaby zabita nasza rodzina albo państwo zabrałoby dzieci to trzeba patrzeć na wszystko oczami wiary i w perspektywie wieczności i nie ufać swemu zwodniczemu, zepsutemu sercu.
Porzucając Zbawiciela stanęlibyśmy po stronie zła, zamiast trzymać się Miłosiernego i pamiętać o zmartwychwstaniu.

4)
Skoro wielu uczniów Pana i Boga Jezusa Chrystusa było i jest z powodu wiary : wyśmiewanych, oczernianych, wyzywanych najgorszymi określeniami, fałszywie oskarżanych.Albo bitych, torturowanych to dlaczego mielibyśmy się gorszyć jeśli nas spotkałyby te rzeczy ?? Dlaczego mielibyśmy wyprzeć się Zbawiciela ??
Zapowiadał swym uczniom, że będą m.in bici, wyzywani, oczerniani np Mateusza 5:10-11

5)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa ciężko chorowało i choruje to dlaczego mielibyśmy upaść w wierze, gdyby również na nas przyszła ciężka a nawet śmiertelna choroba ??
Czy aktualne już nie są np te słowa : "Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie" - 1 Tesaloniczan 4:16 Biblia Warszawska. Ewangelia sukcesu obiecująca zdrowie, bogactwa- światowe powodzenie to fałszywa ewangelia.

6)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa z powodu wierności Zbawicielowi, zostało zdradzonych, odrzuconych i są zdradzani, odrzucani przez rodziny, przyjaciół albo fałszywych braci w wierze, to dlaczego mielibyśmy się załamać gdyby nas to samo spotkało to samo ?? Dlaczego mielibyśmy porzucić Zbawiciela i Bożą miłość a wybrać nienarodzonych na nowo ludzi. Albo dlaczego mielibyśmy tkwić w jakimś grzesznym kompromisie odrzucając jakieś nauki Chrystusa, żeby nie gorszyć tych, którzy woleliby grzech ??
Zapowiadane są zdrady w rodzinach, wśród bliskich - np Ewangelia Łukasza 21:16, Mateusza 10:35-36. Kto miłuje bliskich bardziej niż Chrystusa nie może być jego uczniem - Łukasza 14:26

7)
Skoro wielu uczniów Pana i Boga Jezusa Chrystusa z powodu naśladowania Mistrza było i jest uważanych za zdrajców ojczyźnianej religii, tradycji, albo byli i są uznawania za zdrajców państw w których mieszkają, albo urodzili się. Skoro z powodu Jezusa Mesjasza są uważani za najgorszy element, za fanatyków, chorych psychicznie, za zacofanych, najgorszych głupców, opętanych, antyspołecznych to gdyby na nas to przyszło, mielibyśmy porzucić wiarę?? ,
mielibyśmy odrzucić Stwórcę na rzecz opinii, działań zbuntowanych stworzeń ??
To nie one będą ostatecznymi sędziami ale sami będą osądzeni przez Sędziego, więc po co patrzeć na opinie przegranych, lepiej służyć Zwycięzcy i temu, którego wyroki będą wieczne. Poza tym ojczyzna chrześcijan jest obecnie w niebie.

8)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa z powodu naśladowania Nauczyciela było i jest wyrzucanych z pracy, spychanych na margines społecznego, są napiętnowani, tracą domy i często wszelki inny dobytek i żyją w wielkim biedzie, to dlaczego gdyby na nas przyszły podobne rzeczy, mielibyśmy rozpaczać ?? Dlaczego mielibyśmy stracić nadzieję i wiarę z powodu np straty materialnych rzeczy ??
Prawdziwe skarby są w niebie a nie na ziemi, te ziemskie nikomu nie dadzą życia wiecznego ale wielu zabrały wiarę bo umiłowali je, związali serca z ziemskimi rzeczami i odpadli od Chrystusa - 1 Tymoteusza rozdział 6. Umiłowani pieniędzy, to korzeń wszelkiego zła. To jeden z największych bożków tego świata. Ewangelia sukcesu chce narzucić sidła umiłowania pieniędzy na chrześcijan.

9)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa było i jest skazywanych na śmierć, umiera śmiercią męczeńską to dlaczego gdyby na nas został wydany wyrok śmierci mielibyśmy wyprzeć się Jezusa Chrystusa aby ocalić doczesne życie ??
Sprzedamy nieśmiertelność w uwielbionych ciałach pośród niewysłowionych wspaniałości nowego nieba i ziemi i życia z kochającym Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem a wybierzemy góra kilkadziesiąt lat życia w niszczejącym każdego dnia ciele, w którym pełno pożądliwości, które odczuwa różne słabości. wybierzemy bezbożny, nienawidzący dobra i nie mający miłości zbuntowany świat wypierając się Chrystusa gdyby miało to uratować ten żywot ??
Pan Jezus i apostołowie wielokrotnie zapowiadali takie rzeczy, więc jak jakiś uczeń może gorszyć się ??

10)
Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa z powodu wierności i przestrzegania przykazań jedynego Mistrza doświadczało i doświadcza wszelkich innych doświadczeń, cierpień, trudów, prześladowań, ucisków, słabości to dlaczego mielibyśmy zgorszyć się i odpaść od Zbawcy gdyby na nas również one przyszły ?? Czy mamy tracić wiarę albo porzucić przestrzeganie przykazań miłości i zacząć czynić bezprawie bo przyjdzie na nas jakiś ucisk, prześladowanie ??
Posiani na gruncie skalistym gorszą się z powodu ucisku, prześladowań za wiarę, za bycie wiernym naukom biblijnym : "A posiany na miejscach skalistych to ten, który słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje.21 Nie ma jednak w sobie korzenia, lecz trwa do czasu. Gdy bowiem przychodzi ucisk albo prześladowanie z powodu słowa, zaraz się gorszy." - Mateusza 13:20-21 Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Tym bardziej podczas prześladowań, ucisków i to z powodów niezawinionych powinno się trwać przy Panu Jezusie. szatanowi i innym demonom zależy właśnie aby chrześcijanin zostawił Chrystusa, odszedł od Niego, upadł w wierze, więc trzeba robić odwrotne rzeczy - trwać tym bardziej przy Chrystusie, prosić aby zamieszkał przez napełnianie nas swym duchem.
Ojciec i Syn są źródłem dobra, miłości, jak można opuścić źródło dobra i miłości z powodu demonów i ich ludzkich marionetek i ich niegodziwości, nienawiści, złych czynów.Takie postępowanie nawet jeśli na jakiś czas odroczyłoby cierpienia cielesne to wyparcie się Chrystusa lub zawarcie odstępczych kompromisów przyniesie wielokrotni gorsze rzeczy o wiecznych skutkach.

11)
Skoro wielu uczniów, naśladowców Pana Jezusa Chrystusa doświadczyło i doświadcza tych różnych rzeczy wymienionych w tych 10 punktach i zachowali i zachowują wierność swemu Zbawcy, Panu, Bogu, Nauczycielowi, Mistrzowi to powinno to być przykładem dla wszystkich innych wierzących, którzy uważają się i chcą być uczniami Nauczyciela Jezusa Chrystusa. Skoro wielu na przestrzeni wieków wytrwało w wierze do końca mimo srogich doświadczeń, to dlaczego my nie mielibyśmy wytrwać również gdyby na nas przyszły jakieś wymienione przeze mnie rzeczy ??
Tylko pamiętać o swojej bezradności i prosić o Bożą moc bo w niej jedynie można wytrwać i żyć chrześcijańskim życiem.


__________________________________________________________________


Trzeba prosić o to aby Pan Jezus zamieszkał w nas przez swego ducha, przez moc z wysokości bo nasza ludzka moc jest niczym, nie wytrwamy w niej do końca, ale trwając w Panu Jezusie jest się zwycięzcą :

"...Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego. (10) Jeśli jednak Chrystus jest w was..." - Rzymian 8:9b-10a

"A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości" - Łukasza 24:49 BW

"Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość. (29) Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. (30) Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają, (31) lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają" - Izajasza 40:28-31 BW

" Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? (36) Jak napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne. (37) Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował" - Rzymian 8:35-37 BW

"Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga, a nie z nas. (8) Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni, (9) prześladowani, ale nie opuszczeni, powaleni, ale nie pokonani" - 2 Koryntian 4:7-9 BW

"Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.
11 I czy jest wśród was ojciec, który, gdy syn prosi go o chleb, da mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy zamiast ryby da mu węża? 12 Albo gdy prosi o jajko, czy da mu skorpiona? 13 Jeśli więc wy, będąc złymi, umiecie dawać dobre dary waszym dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą? " - Łukasza 11:10-13 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

"...jako pierwsi nadzieję mieliśmy w Chrystusie. (13) W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym" - Efezjan 1:12b-13 BW

" Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek. (13) Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie." - Filipian 4:12-13 BW

"Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? " - Galacjan 3:2 BW

" Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. (8) Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga, który nam też daje Ducha swego Świętego" - 1 Tesaloniczan 4:7-8

ducha można przygasić, zagasić przez zaniedbanie duchowych rzeczy, przez grzeszenie : " Ducha nie gaście" - 1 Tesaloniczan 5:19 BW

Można wymieniać wiele innych fragmentów, najważniejsze aby pamiętać, że trzeba w każdym miejscu, czasie i okolicznościach ufać Panu Jezusowi, przestrzegać Jego przykazań, być wykonawcą Jego Słów a nie półwykonawcą albo tylko słuchaczem. Trzeba się modlić i patrzeć w górę, patrzeć na wszystko nie jak człowiek małowierny ale człowiek wiary, który zawsze pamięta o zmartwychwstaniu, o Bożej miłości ukazanej np na Golgocie. Pan Jezus cierpiał wiele różnych rzeczy i mówił, że to samo czeka Jego uczniów. Jak Jego nienawidzili i prześladowali tak zapowiadał, że i uczniowie będą prześladowani, znienawidzeni.Pan Jezus i apostołowie nie obiecywali bezproblemowego życia, Bóg jednak zapewnia swoją moc aby w Jego sile trwać i wytrwać do końca i być świadectwem dla świata i zachęta do wytrwałości dla innych chrześcijan.
Różne doświadczenia, cierpienia mają różne przyczyny ale zawsze są ku umocnieniu albo oczyszczeniu albo napomnieniu.
Ewangelia Mateusza 10:25, Ewangelia Jana 15:18-19 - choćby w tych fragmentach Pan Jezus mówi, że to co go spotyka ze strony świata spotka i Jego uczniów. Zbawiciel był między innymi : wyśmiewany, wzgardzony, fałszywie oskarżany, oczerniany, wyzywany od najgorszych, pluto na Niego, bito go, torturowano.

"Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. (8) W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. (9) Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. (10) Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny." - 2 Koryntian 12: 7-10 Biblia Warszawska

Paweł miał wiele tych "słabości" - przykłady z samych listów do Koryntian np : 1 Koryntian 4:11-12, 2 Koryntian 4:7-9, 2 Koryntian 6:3-7, 2 Koryntian 11:23-27

Nawet najgorsze okoliczności nie dają taryfy ulgowej aby odejść od przykazań Pana Jezusa i od Jego nauk. Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.
Odpowiedz
#2
Cytat:Nawet najgorsze okoliczności nie dają taryfy ulgowej aby odejść od przykazań Pana Jezusa i od Jego nauk. Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.

Dokładnie : ) każdy pewnie przechodzi to wszystko w inny sposób i doświadcza innych prób, ja zawsze powtarzam sobie "co najwyżej umrę, a to, że plują... to jaki jest ten świat - skutecznie mnie zniechęca do życia tutaj... czemu miałabym bać się śmierci?" no mniej więcej oczywiście, chodzi mi o sens tych słów Smile i wtedy nabieram tyle odwagi, że potrafię sprzeciwić się - prosto w twarz, a wtedy czuję się jak... zwycieżczyni, to zawsze ogromny sukces, nawet jeśli chodzi o szczegół... Czasem jestem słaba, przyznaję, ale mam motywację do walki - większą, niż kiedykolwiek : )
Pozdrawwiam...
Odpowiedz
#3
Myślę że odpowiedzią na Twoje pytania jest PERSPEKTYWA z jaką patrzymy  na chrześcijaństwo. Wyraża się ona w tym poniższym fragmencie :

„  Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku  dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.  „
[2 Kor 4;17-18 BT].

Natomiast chciałbym skupić  się na tym co napisałeś w piątym pytaniu „ Skoro wielu uczniów Pana Jezusa Chrystusa ciężko chorowało i choruje to dlaczego mielibyśmy upaść w wierze, gdyby również na nas przyszła ciężka a nawet śmiertelna choroba ?? „
Nadmieniasz doktrynę jaką przedstawiają ludzie z Ewangelii Sukcesu i Ruchu Wiary. Internet zalany jest fałszywym nauczaniem w wykonaniu Tomasza Kmiecika,   Henryka Kubika, Torbena Sondergaarda, Todda White i wielu innych.
W związku z błędnym rozumieniem czym jest uzdrawianie chorych, chciałbym napisać później.
Odpowiedz
#4
Uważam że opacznie brane jest  przez wielu chrześcijan przesłanie z Mt 8 i Ps 103 „ On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł.---Leczy wszystkie choroby twoje. „
Bazą dla wielu chrześcijan jest twierdzenie że Bóg chce tutaj i teraz uleczyć nasze wszystkie choroby.
Jezus będąc fizycznie na ziemi uzdrawiał wszystkich ludzi, taką też umiejętność mieli Jego uczniowie w czasie gdy On też był na ziemi. Natomiast po Jego Ofierze na Golgocie, wszyscy Jego naśladowcy/uczniowie, mogli to czynić...LECZ...już nie dla wszystkich ludzi. Gdyż nie ma już w Dziejach Apostolskich takich opisów...Albo może ja ich nie widzę ?

W związku z tym uważam że kładzenie rąk na każdego człowieka w celu spłynięcia mocy Jezusa Chrystusa i uzdrowienie go, za przesadę. Zaś uzdrowienie każdego człowieka jak leci, będzie zrealizowane w tej poniższej obietnicy.

„I pokazał mi rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.  Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów. „ 
[Ap 22;1-2 BW].

Ciekawi mnie czy ktoś z Was podziela mój wniosek ?
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#5
Witaj Kalebie!

Najpierw, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Rozumiem, że uznajesz, że uzdrowienia obecnie są możliwe,
tylko w wątpliwość podajesz "uzdrowienie każdego ,jak leci"?

Ja myślę, że już wyrażenie "każdego, jak leci", jest bardzo nieprecyzyjne, bo podstawowe pytanie
dotyczy tego, kto był uzdrawiany. I ogólna odpowiedź może brzmieć : ci,którzy prosili i wierzyli.
Są oczywiście i inne przypadki np. teściowej Piotra, czy chromego przed świątynią, ale one raczej
należą do mniejszości.A Jezus czasami wielu cudów dokonać nie mógł z powodu niewiary ludzi.
Dobrym przykładem jest tu Nazaret,kiedy Jezus powiedział, że było wiele wdów i trędowatych w Izraelu
za czasów Eliasza i Elizeusza, ale w Izraelu uzdrowień nie dokonywano. Proste pytanie, dlaczego?
Czy dlatego, że Bóg nie chciał uzdrawiać w Izraelu?
Odpowiedż wydaje się chyba prosta : z powodu niewiary i zła w Izraelu.
Oni mieli proroków, tylko, że ich prześladowali i zabijali, bo ci prorocy w ich własnym kraju wołali,
żeby oni poprawili swe postępowanie i porzucili zło.

A myślę, że cuda i uzdrawianie mogą spełniać różne funkcję, mogą być znakiem przy nawracaniu,mogą
być normalną częścią życia chrześcijańskiego, dodaniem wiary, podtrzymaniem na duchu itp.,itd.

Paweł pisze "dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło" w kontekście
niegodnego postępowania chrześcijan(1.Kor 11:29,30).

Wniosek prosty :zło i niewiara, nie tylko nie wydaje owoców, ale ku szkodzie prowadzi.

Dlaczego nie macie, bo nie prosicie. Prosicie a nie macie, bo źle prosicie. Niech człowiek niewierzący
o rozdwojonej duszy nie mniema, że coś otrzyma od Boga. Tak nam mówi Jakub.

Cierpienie ma swój cel, przecież czytamy:" z tego, co wycierpiał, nauczył się posłuszeństwa".

Jednak choćby ze słów Jezusa w Nazarecie, czy słów Jakuba i Pawła widać, że chrześcijanie nie sięgają
po to, co Bóg dał im w darze i nie wierzą , że Bóg ma dla nich tak wiele darów.

A myślę, że my , chrześcijanie obecnych, nowoczesnych, postępowych, cywilizowanych czasów, do pięt
nie dorastamy tym chrześcijanom, którzy byli na początku. W naszej wygodzie własciwie Boga nie potrzebujemy.
Mamy , co trzeba do życia, wygodne domy, rozwiniętą medycynę...
Potrzeba i niemoc skłania do wołania do Boga, a dzisiejszy świat już wiele tych spraw rozwiązał,więc tak
mocno do Boga wołać nie' potrzebujemy. Jesteśmy jak zbór w Laodycei, nasycony i bogaty.
Ale tak naprawdę żyjemy bez mocy Bożej. W kontekście tego naprawdę zasadne jest pytanie Jezusa, czy
Syn Człowieczy, gdy przyjdzie , znajdzie wiarę wśród ludzi.

Co do tego, co pisałeś o uzdrawianiu "wszystkich" ludzi za czasów Jezusa, to ja nie widzę tego, żeby Jezus
wszystkich uzdrawiał, np. wielu chromych lezało przy sadzawce, a uzdrowił tylko jednego...

W Dziejach Apostolskich na końcu jest relacja jak Paweł był na Malcie i przychodzili do niego chorzy
i byli uzdrawiani. Czy wszyscy...?

Wiadomo, że w Bożym Królestwie liście z drzewa żywota wszystkich będą uzdrawiać,ale przecież nie wszyscy
będą mieć prawo do drzewa żywota.

Bóg może działać jak chce, a może przecież każdego uzdrowić , jeśli chce. A czyż Biblia nie mówi o tym,
że pomagając naszemu wrogowi, węgle rozżarzone wkładamy na jego głowę.Uzdrowienie dla człowieka niewierzącego
może być powodem do nawrócenia, a jeśli się nie nawróci, to cóż, czyż w Psalmie nie napisano, że "skarbów
Twoich pełne są brzuchy niegodziwych"?

Jeśli dobroć Boża ich do nawrócenia nie przywiodła, to co ma przywieść?


Słyszy się o cudach, nawet wielkich w obecnych czasach np. w Kwasizabantu, a ostatnio czytałam o tym,
co się wydarzyło w Izraelu:

http://chnnews.pl/index.php/pl/component/k2/item/3075-w-izraelu-wydarzylo-sie-cos-niezwyklego-to-co-dwa-tysiace-lat-temu.html

Wierzę, że jest to prawdą, co tam napisano, a nawet jeśli byłoby to kłamstwo, to i tak wierzę, że Bóg działa, jak chce

i jak najbardziej takie rzeczy, jak powyżej opisane może czynić.

Więc tak trochę wracam do początku mojego posta, czy problem dotyczy rzeczywiście "uzdrawiania jak leci", czy może

jednak jest to podstawowe pytanie, czy w ogóle dzisiaj istnieje uzdrawianie.

Ja , jak dotąd, raczej z tego typu kwestią się spotykałam, czyli z podziałem na chrześcijan wierzących w rzeczy

nadnaturalne dzisiaj i w nie niewierzących.

"Jak leci" jest dla mnie nieprecyzyjne, jak pisałam, bo zazwyczaj przecież uzdrawianie dokonywało się w kontekście

zwiastowania ewangelii i przyjścia do Boga. Jeśli ktoś za mało wiary miał do uzdrowienia, to Bóg tę wiarę w nim

wzbudzał. A czyż na dużym spotkaniu , gdzie są uzdrowienia "wszystkich , jak leci" np. bez nakładania rąk, to

nie może być tak, że Bóg w nich wszystkich wiarę wzbudził?

A jak przełożony synagogi prosił Jezusa za swoją córką albo Kananejka za swoją, to czyja wiara się liczyła,

tych , co byli uzdrowieni, czy tych , co prosili............?

A u Boga wszystko jest możliwe, jak i dla wierzącego wszystko jest możliwe, a Bóg nawet tak dziwne rzeczy czynił,

że i Saul popadł w zachwycenie i prorokował i stał się innym człowiekiem - jednak gdy "wrócił do siebie",

to po tych przeżyciach wcale do Boga prawdziwie nie przyszedł.

Jeśli coś w Biblii nie jest wyraźnie wykluczone, to jak najbardziej stać się może, a ja sama doświadczyłam

rzeczy , które by mi nigdy do głowy nie przyszły i wierzę w to, że Bóg działa, jak chce, a czasami i tak

że nam się usta w szoku ze zdziwienia otwierają.


Tak więc, niech każdy wierzy, jak uważa, ale niech uważa, jak wierzy, bo w Biblii nigdzie nie napisano,

że wielkie, zbiorowe uzdrowienia nie będą miały miejsca. A to, że i szatan przez to zwodzić może, to już

inna sprawa.

Nikt nie jest zwolniony z nauczenia się rozróżniania, a jak w pewnych rzeczach rozróżnić nie umie,

to niech powstrzyma się od osądu, bo może się okazać, że sądzi niesprawiedliwie.

Pozdrawiam, aga
Odpowiedz
#6

Mówimy o uzdrowieniach. A co z chorobami?
Wielu ludzi zwraca się do Boga właśnie w czasie choroby.
Stąd nawet nasze polskie powiedzenie o pejoratywnie oceniającym wydźwięku - jako że choroba jest również formą trwogi :

"Jak trwoga to do Boga"

Ale, nawet jeśli tak, to czy takie postępowanie jest złe, skoro doprowadza człowieka
do Boga; człowieka, który analizuje swoje poczynania sprzed i nawraca się pod wpływem tej trwogi?

Naprawdę znam wiele przypadków, gdy to człowiek chory zmienił się i zwrócił się do Boga,
czego nie czynił wcześniej, gdy był zdrowy.

Jeden nawróci się, bo został uzdrowiony, drugi nawróci się, bo zachorował.
Wiadomo, że każdy z nas chce być zdrowym, ale czasami to choroba powoduje
nasz zwrot ze złej drogi.

Strasznie trudno mi było to opisać, brakuje mi słów.
Mam nadzieję, że w miarę jasno się wyrażam.
Gdzie się nie zgadzacie, to napiszcie o tym.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#7
@aga

Nie doprecyzowałem zwrot „jak leci” a Ty zbudowałaś na tym ten post.
Więc poprawiam się :
Mam na myśli wierzących i niewierzących, proszących o Bożą ingerencję, oraz takich ludzi co uważają że współcześnie medycyna jest już na takim poziomie że Bóg jest zbędny.
Nauczanie jakie głoszą na przykład panowie/bracia w Chrystusie,  Torben Sondergaard i Todd White, że jeśli nałożą ręce na jakąkolwiek chorą osobę to ona wcześniej czy później wyzdrowieje.

W tym miejscu jeszcze raz wyjaśniam aby być dobrze zrozumianym:
Bóg MOŻE JEŚLI  CHCE w Swoim Miłosierdziu i Łasce,  uzdrowić człowieka który prosi Go o to. Zgodnie z tym co pisze apostoł:
„  Cierpi kto między wami? Niech się modli. Weseli się kto? Niech śpiewa pieśni.  Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim.  A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone.   „
[ Jak 5;13-15 BW].
Dostrzegam tutaj warunek do zaistnienia cudu, bądź etapowego uzdrowienia. Natomiast gro chrześcijan naucza że Bóg CHCE uzdrowić każdego człowieka. Poniekąd to można również powiedzieć że Bożą wolą jest uzdrowienie każdego człowieka.... Lecz po otrzymaniu nowego ciała, czyli po zmartwychwstaniu sprawiedliwych i dostępie do drzewa żywota. Dostęp ten będzie możliwy jedynie dla ludzi którzy przyjmą Ofiarę Jezusa.

W kwestii uzdrowień podczas fizycznej bytności Jezusa Chrystusa na ziemi :
Widzę dwa warunki, czyli wola Jezusa i pragnienie tych chorych ludzi. Powodem nieuzdrowienia wszystkich w sadzawce Syloe, zapewne był ten pierwszy warunek. Dziwne byłoby byłoby uważać że przynoszeni chorzy ludzie w celu ich uzdrowienia, byli tam transportowani wbrew własnej woli. Tak więc z pewnością miał miejsce warunek drugi.
Chyba pomyliłaś czasy gdy piszesz o tym że apostoł Paweł na Malcie nie uzdrowił wszystkich, albo nie zrozumiałaś o czym piszę ?
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#8
Kalebie, przytaczasz fragment z Jakuba i podajesz go jako warunek zaistnienia cudu. Ja co do tego chciałabym zadać pytanie, bo to , co przytoczyłeś odnosi się przede wszystkim do chrześcijan w zborze chrześcijańskim. A co z ewangelizowaniem i znakami w jego trakcie w odniesieniu do ludzi, którzy jeszcze nie są chrześcijanami, a na skutek tych znaków uwierzą?
Taka sytuacja miała miejsce w Izraelu w linku, który podałam:
http://chnnews.pl/index.php/pl/component/k2/item/3075-w-izraelu-wydarzylo-sie-cos-niezwyklego-to-co-dwa-tysiace-lat-temu.html
Odpowiedz
#9
(08-01-2016, 04:35 PM)aga napisał(a):  Kalebie, przytaczasz fragment z Jakuba i podajesz go jako  warunek zaistnienia cudu. Ja co do tego chciałabym zadać pytanie, bo to , co przytoczyłeś odnosi się przede wszystkim do chrześcijan w zborze chrześcijańskim. A co z ewangelizowaniem i znakami w jego trakcie w odniesieniu do ludzi, którzy jeszcze nie są chrześcijanami, a na skutek tych znaków uwierzą?
Taka sytuacja miała miejsce w Izraelu w linku, który podałam:
http://chnnews.pl/index.php/pl/component/k2/item/3075-w-izraelu-wydarzylo-sie-cos-niezwyklego-to-co-dwa-tysiace-lat-temu.html

@aga, chyba jednak nadal nie rozumiesz mnie. Zamieściłem ten fragment z  listu Jakuba jako ewentualna możliwość cudu w postaci natychmiastowego wyzdrowienia, lub uzdrowienia etapowego... Czyli przejaw Bożej Łaski w tym zakresie  i w tym doczesnym życiu. A nie  jako przykład zaistnienia cudu w  ogóle.

Zacząłem pisać w tym wątku w celu zobaczenia Waszego zdania odnośnie mojego wniosku we wcześniejszym wpisie. Mianowicie to że liście drzewa życia będą uzdrawiać WSZYSTKICH...ale póki co to takich warunków nie mamy.
Chodzi mi o to czy można łączyć obietnicę zapisaną w Psalmie 103 „ On odpuszcza wszystkie winy twoje, Leczy wszystkie choroby twoje „ z obietnicą z Apokalipsy 22 „ liście drzewa służą do uzdrawiania narodów „
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#10
No jakoś tak rzeczywiście do porozumienia dojść nie możemy.

W Psalmie 103 jest fragment, że Pan przywraca prawo wszystkim uciśnionym, no a na tym świecie,

chyba tego nie widzimy, więc chyba wniosek jest prosty, że w ogólności ten Psalm odnosi się do

przyszłości. Natomiast Bóg może zrobić , co chce, a Jezus mówi np. o Janie "a co jeśli bym zechciał

aby ten pozostał do czasu , aż przyjdę"?

A nie rozumiemy się też choćby z tego powodu , że raz o fragmencie z Jakuba piszesz:

"Dostrzegam tutaj warunek do zaistnienia cudu", co jednak jednoznacznie "warunkuje"

i mnie to skłania do wniosku, że jak tego warunku nie ma to jest problem. Później to

wyjasniasz, ale nie do końca to jest w zgodzie z tym, co pisałeś wcześniej, bo jednak

warunek to warunek.

Ja , to , co piszesz odebrałam w ten sposób, że tego typu cuda , jakie miały miejsce w Izraelu,

a o których wspomniałam, raczej nie są prawdziwe , bo tu wchodzi w grę "Warunek", o którym wspomniałeś.

Nie rozumiem Ciebie dlatego, że ja do końca nie rozumiem, o co Ty pytasz.

Chyba proste jest to, że Bóg wszystkie problemy rozwiąże dopiero w Królestwie Bożym.

A obecne rozwiązywanie "problemów" np. uzdrawianie zależy od wielu czynników, bo czasami choroba

leczy człowieka z wyniosłosci, więc lepiej czasami zacząć leczenie od choroby duszy...

I Bóg też wszystkim życia nie ratuje, a pozwala zostać męczennikami.

Ale czy Bóg nie chce wyleczenia wszystkich? No chyba chce, tak samo jak chce, żeby wszyscy się nawrócili.

Ale czy to znaczy, że wszystkich uzdrowi? No chyba nie, bo też i na siłę nie zbawi tego, który nie chce.

Ale pomijając to , to ja nie widzę przeszkód dla Boga i jakiejś niemożliwości w tym, że Bóg np. zebrał

w Izraelu 1000 Zydów, których chciał uzdrowić i przez to skłonić ich do nawrócenia do Jezusa.

Więc ja wierzę w to, że Bóg chce uzdrowić wszystkich ludzi - nawet i teraz, ale z powodu ludzi tego nie

zrobi, bo oni mu na to nie pozwolą przez swoją niewiarę i swoje zło. A proroczo Bóg zapowiedział, że

dokona tego w przyszłości.

Natomiast co do teraz, to już pisałam o tym, że ten sam Jakub napisał, że nie mamy, bo nie prosimy,

a Bóg chętnie daje bez wypominania, ale my mimo że chrześcijanie, to jednak tak naprawdę jesteśmy

niewierzący. My nie sięgamy po to, co jest nam dane i nie mamy , a niektórzy stan nieposiadania

uznają za biblijną normę, a nie za uchybienie chrześcijańskie.

Przepraszam, jeśli dalej nie rozumiem.

A jeśli dojdziemy do wniosku, że Bóg teraz wszystkich nie uzdrowi, to przestaje być aktualne to,

że nie mamy, bo nie prosimy?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości