Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obserwator, obserwuje i komentuje
#61
Odpowiedz
#62


Smile
Odpowiedz
#63
Exclamation http://zbawieni.files.cba.pl/zbawieni.com/archive/wojenki.html  

Cytat:

Na tym forum byłem 28 miesięcy, od kwietnia 2012 roku; pod nickiem "Zwiastun" od 28 września 2012
W tym czasie na poważnie i z całych sił zająłem się poszukiwaniem prawdy biblijnej:

http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/o-autorze-tego-blogu-pare-sow.html

Choć już wcześniej się tym interesowałem to jednak w ciągu tych ponad 2 lat, od 2012 roku dowiedziałem się naprawdę sporo zwłaszcza dzięki "rozmowie z Bogiem":

http://zwiastowanie.blogspot.com/2015/01/jak-realna-jest-twoja-wiez-z-jehowa.html

Na tym forum bardzo chciałem podzielić się tym czego się dowiedziałem, gdyż jestem na 100% przekonany że to najprawdziwsza prawda, jednak nie chcę toczyć już żadnych sporów i tzw. "gier w ping ponga" (niekończące się przerzucanie argumentami, puste gadaniny i sprzeczanie się o wersety):

http://zbawieni.files.cba.pl/zbawieni.com/archive/wojenki.html

Jedno co chciałbym jeszcze dodać, zanim całkowicie opuszczę to forum, to to, że chciałbym wszystkich przeprosić, jeśli ktoś poczuł się urażony moimi słowami lub nastawieniem, bowiem zrozumiałem pewną rzecz, czytając jedno ze świadectw:

http://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/w20150515/pamietanie-pierwszej-milosci-do-jehowy/

Że choć chciałem dobrze, chciałem dzielić się czymś co dla mnie z dnia na dzień staje się coraz ważniejsze to jednak jestem na początku tej drogi, dopiero poznałem prawdę i tak bardzo chciałem aby choć niektórzy pojęli cokolwiek co piszę że trochę może przesadziłem. W pełni się zgadzam z tym fragmentem tekstu, gdyż mogę go donieść do siebie:




Cytat:Muszę jednak przyznać, że gdy poznałem prawdę, początkowo nie byłem zbyt taktowny ... ponieważ pierwsza miłość do Jehowy wręcz płonęła we mnie, głosiłem im śmiało, ale bezceremonialnie ... na siłę dzieliłem się z nimi tym, czego się dowiedziałem z Biblii. Później musiałem ich przepraszać za swój brak delikatności. Wciąż się modlę, żeby przyjęli prawdę. Z czasem  dzięki szkoleniu od Jehowy zacząłem głosić i nauczać bardziej taktownie (Kol. 4:6).


Mam jednak nadzieję że niektórzy czytelnicy, nie skupią się wyłącznie (moich wadach) na osądzaniu mnie zbyt pochopnie i mojego stylu pisania ale raczej przyjrzą się temu co tak bardzo chciałem tutaj przekazać.

Podkreślam, że nie dezerteruję:

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=606&pid=4963#pid4963

Lecz odpuszczam sobie czytelnictwo i aktywny udział na dyskusyjnych forach w internecie choćby dla własnego zdrowia fizycznego i stanu duchowego

To tyle ode mnie. Żegnam. Smile


.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości