Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poglądy Russella na Wolnomularstwo
#1
Jak wspomniałam na końcu tego postu: http://zbawieni.com/showthread.php?tid=435&pid=3633#pid3633
Zakładam nowy wątek dla kolejnego - trzeciego rozdziału książki "Strażnica i Masoni".
Tym razem autorką tłumaczenia jest Mała Mi, której bardzo dziękuję za pomoc, wklejam jej dotychczasowe dzieło wraz z jej komentarzem:

Cytat:
POGLĄDY RUSSELL’A NA WOLNOMULARSTWO.

Tylko dlatego, że Russell był wystawiony od początku swojego życia na kontakt z
wolnomularstwem, nie jest żadnym dowodem na to, że wszedł w jego szeregi, a nawet że zaakceptował ich poglądy . Nasze śledztwo musi więc trwać dalej.

15 czerwca 1895 r na łamach Strażnicy Syjońskiej (dzisiaj zwanej Strażnicą), Russel odpowiedział na list od czytelnika pytającego go o sekretne towarzystwa. Russell: "W naszej ocenie większość "tajnych stowarzyszeń" jest jedynie beneficjentami i nie posiada żadnych tajnych programów przeciwko ogólnemu publicznemu dobru, sekretne ceremonie i rytuały można nazwać jedynie „zabawą chłopców”, zajmującą czas i uwagę członków takich stowarzyszeń bez żadnych większych celów niż te dotyczące ich teraźniejszego życia (ziemskiego życia).” Można wyłapać tutaj przebłysk niecierpliwego pędu reformatora złapanego przy jego dążeniu do utworzenia pewnej religii. Russel stwierdza, że dla ludzi, którzy nie mają zapatrywań w kierunku przyszłego życia w raju, ceremonie i rytuały są nieszkodliwymi zabawami. Konkluzja jest taka: jeśli ktoś ma plany co do przyszłości opierające się na Złotym Wieku, ten nie znajdzie w takich organizacjach tego, czego szuka dla swojej przyszłości.
W czasach Russela było kilka znanych tajnych stowarzyszeń, t.j. Ku Klux Klan i np. Katoliccy ‘Molly Maguire’- ci, co pomścili górników atakując właścicieli i brygadzistów ich kopalni. Molly Maguire są uznanymi członkami Ancient Order of Hibernians (AOH) – Starożytny Zakon. Russel opisał dwie takie organizacje właśnie w tym artykule 15.06.1895r. Russel stwierdził, że kilka rzymsko-katolickich stowarzyszeń ma złowrogie plany oraz, że wolnomularstwo tak naprawdę profanuje wiarę w Boga. Cytując Russela: „Wolnomularze, oceniając ich na podstawie dotychczasowyh dziejów, mają pewne programy ochronne i zabezpieczające w czasie choroby lub śmierci, i jest to coś wiecej niż tylko braterska i finansowa pomoc. I jak dotąd co możemy stwierdzić, są tam pewne rytuały ,których członkowie nie rozumieją ich sensu i przesłania, ale one zapewniają im zaspokojenie naturalnych potrzeb człowieka do uwielbienia Boga, a które w rzeczywistości utrudniają i przeszkadazająim w kontakcie z Prawdziwym Bogiem, który to jest jedynie możliwy przez Pośrednika i Wielkiego Mistrza – Jezusa Chrystusa”. Ta właśnie odpowiedź Russella jest znacząca. Z niej wynika kilka istotnych rzeczy, że...

A. Russel nie ma nic przeciwko tajnym stowarzyszeniom, oprócz jednego, że zajmują czas, który powinno się spożytkować na rozwój jego misji, którą on chce zaispirować cały świat
B. Russel ma dogłębną wiedzę nt. Masonerii, on zna dokładnie odczucia członków na różnych szczeblach w jej strukturach organizacyjnych i doskonale zdaje sobie sprawę, jak Masoni z najwyższych poziomów tej piramidy bezczeszczą wiarę w Boga.


I w końcu,przesłanie z tego artykułu mówi, że Russel subtelnie „odradza” poleganie na powszechnych towarzystwach ubezpieczeniowych i instytucjach finansowych. Mówi: „One staną się bardzo niepewne w momencie, kiedy nastanie trudny czas.” , i mogą być ze szkodą dla spadkobierców, np. dzieci...Stwierdza, ze szlachetnym ruchem byłoby odejść od zostawiania spadku w towarzystwach finansowych na rzecz religijnych organizacji tego typu. Mówi: ZAUFAJ BOGU! Oddaj wszystkie pieniądze i poświeć cały czas na służbę dla Boga. Co ciekawe, Russel sam nie stosuje się do swojej rady, tylko wykupuje polisy ubezpieczeniowe i używa banków do transakcji i obrotów. W 1912 r. prywatnie oświadcza : „Wykupiłem małą polisę w razie wypadku. To jest poufna informacja, proszę, nikomu o tym nie mów.”

Więć jaką różnicę zrobiłoby to, gdyby ujawnił to publicznie?
To ukazuje jego zakłamanie:deklarowany publiczny sprzeciw co do pewnych rzeczy zupełnie nie wyklucza u Russela używania tych „niepewnych instytucji” w osiąganiu swoich prywatnych celów. Dowody ukażą nam jak Russel korzystał z masońskich ideii i jak zaaplikował je do własnego systemu wierzeń i działań, zupełnie jakby był już stałym członkiem tej organizacji. Był już tak głęboko w tym, ze nie mógł spojrzeć z boku na siebie i zrozumieć jak bardzo wpadł w okultyzm, i jak mocno polega na podejrzanych żródłach zbudowanego tak u niego systemu myśleniowego, i być może nie dostrzegł czerwonego światła na tej drodze. Tylko pytanie, czy wogóle go to obchodziło?

Kazania Russela wykazywały zaskakującą, dogłębną wiedze nt Masonerii. Prześledźmy jego kazanie: „Pożądanie wszystkich narodów” , wygłoszone przed 3,500 ludźmi. Russel głosił:

Cywilizowane narody od dawna czekają na wielkiego Mesjasza, „Króla chwały”. Przez trzydzieści pięć wieków Żydzi wyczekiwali Go jako wielkiego Proroka, ukazanego obrazowo w Mojżeszu i przez niego przepowiedzianego (Dzieje Ap. 3:22), jako potężnego Króla na wzór ich królów, Dawida i Salomona, oraz jako wspaniałego Kapłana, zobrazowanego w Aaronie, a szczególnie oczekiwali Go w połączonym majestacie urzędu króla i kapłana, przedstawionym w Melchisedeku – kapłanie zasiadającym na tronie (Psalm 110:4).

Wolnomularze czekają od dwóch i pół tysiąca lat na równie wspaniałą osobistość, a był nią Hiram Abiff, wielki mistrz masoński, którego śmierć, uwielbienie i przyszłe pojawienie się ustawicznie są im przypominane poprzez litery na ich kamieniach zwornikowych. Umarł on gwałtowną śmiercią, jak twierdzą – z powodu swej wierności w zachowywaniu Boskich sekretów przedstawionych w Świątyni Salomona. Musi się on ponownie zjawić, utrzymują, a to w tym celu, aby wielka pozaobrazowa Świątynia mogła być dokończona i by mogła się dokonać jej wielka usługa dla Izraela i dla wszystkich ludzi. Utrzymują też, że jego obecności należy się niebawem spodziewać.”

„Wolnmularze takze oczekują równie wspaniałej osobistości i w swoich wierzeniach identyfikuja ją z Hiram Abiff, wielkim mistrzem masońskim. Tak samo my Wielkiego Mesjasza, Michała Archanioła, antytypicznego Melchisedeka, Króla i Kapłana, my identyfikujemy z Jezusem Chrystusem.„

komentarz Małej Mi:
Cytat:NOTKA (moja):

Z wikipedii: Hiram Abiff – centralna postać legendy wolnomularskiej, opowiadającej o mistrzu murarskim budującym biblijną świątynię króla Salomona. Legenda odtwarzana jest podczas masońskiego obrzędu trzeciego stopnia. Hiram Abiff jako jedyny na świecie człowiek znał najistotniejszy sekret mistrza masońskiego „Grand Masonic Word” (Wielkie Masońskie Słowo), którym jest imię Boga. Według nauk okultystów, poznanie imienia ducha jest kluczem do władzy nad nim, a więc Hiram Abiff dzierżył potężną moc. Obiecał on, że po zakończeniu budowy świątynni zdradzi sekret wszystkim robotnikom, aby i oni mogli stać się mistrzami oraz pobierać odpowiednią dla mistrza zapłatę. Postać Hirama Abiffa nie występuje w Biblii, być może postać Hirama została zaczerpnięta ze Starego Testamentu. Pismo św. wspomina o dwóch mężczyznach noszących imię Hiram, jeden to król Tyru, a drugi nazywany „synem wdowy z pokolenia Naftalego”, który nie był architektem, a pracował w mosiądzu przy odlewaniu kolumn, podstaw z kadzidłami i kotłów. Wykonał całą zleconą pracę i prawdopodobnie wrócił do domu.

Król Tyru został opisany w Księdze Ezechiela jako Lucyfer:

Ez28, 11-19 I doszło mnie słowo Pana tej treści:

Synu człowieczy, zanuć pieśń żałobną na królem Tyru i powiedz mu: Tak mówi Wszechmocny Pan: Ty, który byłeś odbiciem doskonałości, pełnym mądrości i skończonego piękna,

Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony.

Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych

Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość

Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych

Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali.

Zbezcześciłeś moją świątynię z powodu mnóstwa swoich win, przy niegodziwym swoim handlu. Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił; obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach wszystkich, którzy cię widzieli.

Wszyscy, którzy cię znali pośród ludów, zdumiewali się nad tobą; stałeś się odstraszającym przykładem, przepadłeś na wieki.

myślę, ze coraz ciekawsze wnioski oraz powiązania dotyczące Russella - założyciela organizacji Świadków Jehowy się pojawiają... Będzie ich jeszcze więcej, ale potrzeba trochę czasu - rzadna z nas nie jest biegłym tłumaczem języka angielskiego Smile
Odpowiedz
#2
co do Hirama Abiffa:
Cytat:Musi się on ponownie zjawić, utrzymują, a to w tym celu, aby wielka pozaobrazowa Świątynia mogła być dokończona i by mogła się dokonać jej wielka usługa dla Izraela i dla wszystkich ludzi. Utrzymują też, że jego obecności należy się niebawem spodziewać.

kwestia ciekawa także w kontekście odbudowania świątyni Salomona i potencjalnego zasiadania w niej antychrysta biblijnego!
warto to jeszcze przebadać... ciekawa sprawa z tym Hiramem, postaram się coś jeszcze wynaleźć na ten temat..
Odpowiedz
#3
Haha, sensacje na miarę "fałszywca apostoła Pawła" - jesli tak podchodzicie do każdego tematu to współczuję. Smile
Odpowiedz
#4
Jeśli Ty wogóle nie podchodzisz do tematu i wolisz nie widzieć, tylko karmić się kłamstwami - tym bardziej współczuję Tobie.
Odpowiedz
#5



Skoro kolejny oczerniający temat-spam to po raz kolejny muszę ripostować. O dziwno znów powtórka powtórki, identyczny temat jak rzekomo fałszywy apostoł Paweł i masonerii na wielu forach dyskusyjnych i jak tu nie wierzyć w zorganizowaną działalność dezinformacyjną, kierowaną przez szatana? Aby tylko szerzyć psychozę i dezinformację.


A więc zacznijmy od podstaw, obecnie żaden ze świadków Jehowy nie należy do masonerii bo wszyscy wiedzą czym ta organizacja jest i jakie tam się praktyki odbywają.




przykład 1:

Pewne małżeństwo w stanie Michigan w USA zaniepokoiła obłuda religijna widoczna wśród członków wyznania, do którego należeli. Stwierdzili, że wielu wyznawców miejscowego kościoła metodystów zamieniało się żonami. Wzbudziło to u nich taką odrazę, że przestali chodzić do kościoła. Ale — jak powiedzieli — ‚porzucając kościół, sądziliśmy, że porzuciliśmy Boga, a przecież wiedzieliśmy, że tego nie należy robić’. Po pewnym czasie jednak, przeżycia obojga skłoniły ich do zastanowienia się nad świadkami Jehowy. Bodźcem do tego było postępowanie świadków Jehowy, które zrobiło na nich korzystne wrażenie. Oboje nawet dali do zrozumienia znajomym i sąsiadom, że chcieliby zostać świadkami Jehowy, mówią bowiem: „Zdaje się, że oni wszyscy trzymają się zdrowych zasad i dobrze znają Biblię”. Potem chętnie zgodzili się na studium Biblii ze świadkami Jehowy. Pod wpływem nabytej wiedzy biblijnej mężczyzna, mimo że był masonem trzydziestego drugiego stopnia, zerwał wszelkie kontakty z lożą masońską, a żona wystąpiła ze Stowarzyszenia Gwiazdy Wielkanocnej. Dzisiaj oboje z wielką radością przekonują innych, że istnieje grupa chrześcijan, którzy bardzo cenią troskliwość Boga i starają się spełniać Jego wolę

źródło: przebudźcie się, rok 1979


przykład 2:

Kiedy Godwin z Ghany opuścił Kościół prezbiteriański i lożę masońską, miał prawie 70 lat. „Nie podobały mi się pewne sprawy w kościele” — opowiada. „Na przykład między członkami dochodziło, i ciągle dochodzi, do wielu waśni. Czasami w celu zaprowadzenia spokoju i porządku musiała interweniować policja! Uważałem, że takie postępowanie nie przystoi naśladowcom Chrystusa. Miałem też spór z pewnym współwyznawcą. Sąd świecki rozpatrzył sprawę i orzekł, iż winny jest tamten człowiek. Tymczasem nasz kaznodzieja stronniczo go poparł, a mnie próbował strofować przed całym zborem! Powiedziałem mu szczerze, co o tym sądzę, i raz na zawsze opuściłem kościół.
„Po jakimś czasie do mego domu zaszli Świadkowie Jehowy. Początkowo słuchałem ich tylko dlatego, że nie chciałem wyganiać ludzi, którzy mówili o Bogu. Niemniej zauważyłem, iż chociaż przez kilkadziesiąt lat należałem do Kościoła prezbiteriańskiego, nie znam wielu nauk z Biblii. Na przykład nigdy nie słyszałem o biblijnej nadziei na życie wieczne w raju na ziemi. A gdy zacząłem uczęszczać na zebrania Świadków Jehowy, ogromne wrażenie zrobiły na mnie ich dobre maniery, a zwłaszcza wygląd zewnętrzny młodzieży. Ci ludzie naprawdę żyli zgodnie z zasadami biblijnymi!”
Jednakże ‛kupowanie prawdy’ wymagało od Godwina dokonania w życiu kilku niełatwych zmian. Tak wspomina: „Działałem w loży masońskiej. Chociaż organizacja ta zyskała sobie miano bratniego stowarzyszenia pomagającego swym członkom, to odprawiano w niej też rytuały z użyciem czaszek i kości oraz wywoływano duchy. Rzekomo pomagają one w rozwoju duchowym tym, którzy się z nimi kontaktują.
„Studium uświadomiło mi, iż Jehowa Bóg nie toleruje żadnych praktyk spirytystycznych, ponieważ za ich pośrednictwem można się dostać pod wpływ Szatana i jego niegodziwych duchów.
Czy nadal będę uczestniczył w mistycznych obrzędach loży masońskiej, czy ją opuszczę, zabiegając o uznanie Jehowy? Wybrałem tę drugą możliwość. Zniszczyłem wszystkie przedmioty mające związek z wolnomularstwem — nawet strój, w którym chodziłem na spotkania loży. Przekonałem się o prawdziwości obietnicy Jezusa: ‚Prawda was wyzwoli’! (Jana 8:32). Teraz z radością dzielę się zdobytymi informacjami. Niczego nie żałuję”.
Tysiące szczerych osób zdobyło się na równie ogromny wysiłek, by ‛kupić prawdę’. Podobnie jak troje wspomnianych tu chrześcijan nie żałują dokonanych zmian. Prawda biblijna stanowi dla nich ‛wspaniały fundament na przyszłość, aby mogli się mocno uchwycić rzeczywistego życia’ (1 Tymoteusza 6:19).

źródło: strażnica rok 1997







Co do pastora Russela:

Ja już mówiłem, że ja się niewygodnych tematów nie boję bo wiem doskonale że przeciwnicy kierują się złośliwościami i szukają dziury w całym albo szukają jakichś haków na kogokolwiek, więc niczego konkretnego nie potrafią znaleźć. Nie bałem się na tym forum niewygodnych konfrontacji i dociekań już wówczas:


http://zbawieni.com/showthread.php?tid=341&pid=2282#pid2282



Zapraszam na poniższy tekst gdzie każdy czytelnik będzie mógł ocenić brak logiki i fałszywość wysuwanych oskarżeń.





Cytat:Czy pastor Russell należał do tzw. "Loży Masońskiej", czy podzielał ich nauki ?

Wysunięto oskarżenie, że Pastor Russell i Studenci Biblii są powiązani z Masonami i że obydwie te grupy powinny być potępione z powodu ich okultystycznej natury. Odniesienie się do okultyzmu jest użyte, by opisać aspekt tajemniczości ich właściwych poglądów jak i aspekt demoniczny.
Pewien krytyk, Fritz Springmeier, bezczelnie twierdzi, że „C. T. Russell był na pewno Masonem” i wymienia trzydzieści pięć punktów, które rzekomo udowadniają, że wiele w sposobie myślenia Pastora i jego metaforyce jest zapożyczone od nich. Między innymi Springmeier wymienia, że zarówno studenci Biblii jak i Masoni:
- szukają Prawdy w Wielkiej Piramidzie
- podkreślają imię „Jehovah”
- wierzą, że Biblia jest napisana kodem
- fascynują się liczbami i ich specyficznymi znaczeniami
- mocno opierają się na gnostycznych pojęciach „objawionych tajemnic”
- używają podobnych symboli zwłaszcza logo „Krzyża i Korony”
- spotykają się w salach Masonów
Ten sam krytyk, równie mocno sugeruje, że Pastor Russell potajemnie był „znaczącym Satanistą” i że różne elementy magii były częścią jego religijnych przekonań, włączając w to „Skrzydlaty, Słoneczny Dysk” starożytnego Egiptu.
Oskarżenia te są albo domniemane w swojej naturze albo całkowicie fałszywe. we. we. Metoda ta jest próbą podkreślenia pewnych, zewnętrznych podobieństw bez podania pełnej analizy. Nie jest to właściwy sposób rozumowania i może udowodnić winę jedynie na podstawie słabych, poszlakowych dowodów. Jeszcze raz, nakreślimy rzeczywiste fakty, zaczynając od krótkiego opisu Masonów.
Zakon Masonów jest międzynarodową organizacją o długiej historii, sięgającej wstecz do przynajmniej XII w. Pierwotnie, był on związany ze sztuką budownictwa i przyjął pewne tajne i religijne elementy. Powszechnie uważany jest dzisiaj za braterską i filantropijną organizację, mocno wspierającą publiczną edukację i różne obywatelskie i charytatywne projekty.
Nie jest to religia, lecz ma głęboki, religijny wydźwięk, wpisany w ich obrzędy i ceremonie. Reprezentuje to mieszankę pojęć z głównych religii świata. Istnieje długa historia wzajemnej wrogości pomiędzy Zakonem Masonów a kościołem rzymsko-katolickim, z powtarzanymi, oficjalnymi oświadczeniami przeciwko Masonom ze strony Watykanu. Relacje te uległy pewnej poprawie w ostatnich latach i widać współpracę we wzajemnych wysiłkach. Ale kościół katolicki i pewne denominacje protestanckie zakazują lub zniechęcają do przynależności do Masonów.
Tajemniczość ceremonii Masonów dała podstawę do strachu i podejrzeń w różnych krajach i przez wiele lat rozpowszechniano oskarżenia, że Masoni praktykują magię i oddają się wielbieniu diabła. Chociaż oskarżenia te nie są w ogóle potwierdzone, ten domniemany związek wciąż utrzymuje się w umysłach wielu ludzi. Zatem, staje się oczywiste, dlaczego krytycy Pastora Russella usiłowali fałszywie połączyć go z Masonerią. Otworzyłoby to możliwość, jakoby Studenci Biblii byli potajemnie zaangażowani w wielbienie diabła i praktyki okultystyczne. Jednakże, musimy pozwolić, aby uczciwość i rozum przeważyły w tej sytuacji, gdy badamy różne aspekty tej sprawy. Zróbmy trzy rzeczy:
1. Przestudiujmy własne oświadczenia Pastora Russella odnośnie jakichkolwiek powiązań z Masonami.
2. Porównajmy niektóre podstawowe pojęcia religijne i filozofię Masonów z wierzeniami Studentów Biblii.
3. Przyjrzyjmy się niektórym mistycznym symbolom, które rzekomo zostały przyjęte przez Studentów Biblii.
Mając dowody, czytelnik będzie mógł ocenić brak logiki i fałszywość wysuwanych oskarżeń.
KOMENTARZE PASTORA RUSSELLA. Najpierw sięgamy po własne słowa Pastora. W serii Wykładów Pisma Św. napisał:
Pytanie: „Czy jest właściwym (dla Nowego Stworzenia) bycie członkami (różnych zakonów) i towarzystw?
Odpowiadamy, że chociaż kościelne organizacje są czysto religijne, a związki robotnicze i towarzystwa dobroczynne są na ogół czysto świeckie, to jednak istnieją jeszcze pewne organizacje, które łączą w sobie i religijne i świeckie cechy. Zgodnie z naszym wyrozumieniem, na przykład Wolni Masoni, Odd Fellows, Rycerze Pythii, itd., uprawiają u siebie pewne obrzędy i ceremonie religijne… Napominamy Nowe Stworzenie, aby nie miało nic do czynienia z tymi pół-religijnymi organizacjami, towarzystwami, klubami, zakonami, kościołami, itd., lecz aby: “Wyszli z pośrodku ich i odłączyli się, a nieczystego się nie dotykali” (2 Kor. 6:17).
Nawet wcześniej wyraził on swoją dezaprobatę wobec takich sekretnych, pół-religijnych towarzystw:
„Na ile jesteśmy w stanie ocenić, istnieje pewna ilość (symulowanego) czczenia i pantomimy związanej z obrzędami tego zakonu (Wolnych Masonów) i pewnych innych, których członkowie nie rozumieją, a które w wielu przypadkach służą zaspokajaniu pragnień naturalnego umysłu do oddawania czci, a w ten sposób powstrzymują przed dążeniem do czczenia Boga w duchu i prawdzie – przez Chrystusa, jedynego wyznaczonego Pośrednika i Wielkiego Mistrza.
W takim stopniu, w jakim takowe towarzystwa spędzają cenny czas na głupich, bezsensownych obrzędach i ceremoniach, i zastępowaniu … słowami i symbolami nie mającymi żadnego znaczenia dla nich, (prawdziwe) czczenie … w takim stopniu, towarzystwa te stanowią poważne zło…
Gdziekolwiek przysięgi tajemnicy są wymagane, będzie bezpieczniej dla ludu Bożego nie dotykać, nie próbować, nie zajmować się nimi … Św. Jakub przestrzega przed wszystkimi wiążącymi przysięgami, które są wymagane w Sekretnych Towarzystwach …” (Jak. 5:12).
Na koniec, wyraźniejszym dowodem braku związku z sekretnymi towarzystwami ze strony Pastora Russella jest jego odwołanie się do listu wysłanego do niego przez czytelnika jego dziennika. Czytelnik ten podawał się za „współpracownika” w Żniwie i byłego Masona z ponad dwudziestoletnim stażem, który miał w tej organizacji stanowisko „Czcigodnego Mistrza”. Upubliczniając ten list, Pastor Russell opatrzył go następującym wstępem:
„Brat, który kiedyś głęboko tkwił w sekretnych towarzystwach i który wie, że Wydawca nie ma takich doświadczeń, pisze następująco: (po czym przytoczona jest treść listu)”.
Jednoznacznie, Pastor Russell stwierdza tutaj, że nigdy nie był częścią żadnego sekretnego towarzystwa, typu Masoni, co stanowiło główny temat listu. W normalnej sytuacji, stwierdzenie to byłoby odebrane jako wystarczające w wyjaśnieniu tej sprawy, gdyby nie pewna uwaga poczyniona przez Pastora w wykładzie wygłoszonym w 1913 r. Jeśli jest ona wyjęta z kontekstu, bez przeczytania jego wyjaśnienia, zdaje się zaprzeczać wszystkiemu, co powiedzieliśmy do tej pory. Jego słowa były następujące: „Jestem wolnym Masonem … nie powiem żadnego słowa przeciwko Wolnym Masonom”.
Jednakże, jeżeli przeczyta się jego szczegółowe wyjaśnienie, które następuje potem, okazuje się, że był to wykład na temat „Świątynia Boga” w sali wynajętej od Wolnych Masonów i Pastor użył przenośnych słów, by wyrazić ograniczone podobieństwo do tego ugrupowania. Rozpoczął ten wykład stwierdzając, że Studenci Biblii są grupą chrześcijańską, a jako takowa mają pewne przekonania wspólne i harmonijne z każdą denominacją.
Następnie Pastor przeszedł do szczegółowego opracowania Duchowej Świątyni, którą Masoni się rzekomo interesowali. Składa się ona z prawdziwych naśladowców Chrystusa, wybranych z tego świata podczas Wieku Ewangelii jako „żywych kamieni” wyrzeźbionych i wypolerowanych do ich właściwych miejsc w symbolicznej świątyni Boga. Podczas tego wykładu, starał się dotrzeć do Masonów stanowiących publiczność, używając wyrażeń, które byłyby im znane. W pewnym momencie powiedział:
„My, członkowie wolnego i uznanego Zakonu Masonów pod dowództwem Pana Jezusa Chrystusa, mamy najwyższy standard; nasz krzyż nie jest krzyżem na rękojeści miecza, ale jest krzyżem Chrystusa”.
Poniżej wyjaśnienie jak prawdziwie wierni mogą być uważani za „wolnych Masonów”:
„Drodzy bracia, my jesteśmy wolni … wolni od (grzechu), wolni od dominacji grzechu, wolni od … stanu grzechu i śmierci, w którym kiedyś byliśmy … Kajdany opadły. Jeśli Syn uczyni was wolnymi, to prawdziwie wolnymi jesteście. A zatem, każdy człowiek uwolniony przez Pana Jezusa Chrystusa, poprzez zasługę Jego ofiary, przedstawiając swoje ciało ofiarą żywą i będąc przyjęty przez Boga i wprowadzony całkowicie do braterskości Masonów, do Masonów najwyższego zakonu, do Królewskiego Kapłaństwa, ma radosne stanowisko, ponieważ duch chwały i Boga spoczywa na nim”.
W komentarzach tych i innych słowach, jakich Pastor użył szkicując biblijny obraz duchowej Świątyni w procesie rozwoju (zobacz 1 Kor. 3:9-11) wyraźnie widać, że jego przemowa była specjalnie skierowana do Masonów, których sama egzystencja jako ugrupowania miała związek ze sztuką budownictwa. Z tego punktu widzenia, jego uwag nie należy interpretować jako oznaczających, że Studenci Biblii lub on sam, są związani z tym ugrupowaniem. Wprost przeciwnie, oczywistym jest, że zwracał się on do ich duchowych zmysłów, pokazując że było znacznie wyższe powołanie, na które oni też mieli przywilej odpowiedzieć.
PORÓWNANIE PRZEKONAŃ
Teraz bardziej szczegółowo spójrzmy na religijne aspekty Masonów. Ich podstawą jest cel stworzenia uniwersalnego systemu przekonań, reprezentującego szczytne ideały charytatywności, równości i moralności. Jednakże, są pewne ważne różnice pomiędzy religijnymi elementami Masonów a przekonaniami konserwatywnego chrześcijaństwa. Pomocne spojrzenie można znaleźć w Encyklopedii Chrześcijaństwa i można je podsumować następująco:
(a) Wolni Masoni marginalizują rolę Jezusa Chrystusa. Oświecenie poprzez nauki Masonów i towarzyszące temu dobre uczynki są jedynymi warunkami wstępnymi „do wstąpienia do wspaniałego mieszkania w górze”, bez konieczności uznawania Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela.
(b) Wolni Masoni przedstawiają „wspólnego boga”, który nie jest ograniczony do definicji żydowsko-chrześcijańskiej jako wyjątkowa Istota Najwyższa znajdująca się ponad wszystkimi. Raczej, ich „wieczny, prawdziwy Bóg” może zawierać elementy przekonań pochodzących z starożytnej Asyrii, Egiptu, Indii i innych niebiblijnych źródeł.
© Wolni Masoni nie przyznają Biblii głównego miejsca w ich systemie poglądów, nawet pomimo tego, że Księga ta może być na wystawie podczas spotkań. (W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, kopia Świętego Prawa (którym może być Biblia, Koran, Vedas lub jakakolwiek inna święta, religijna księga) musi być otwarta podczas nabożeństw). Zatem, nawet jeśli Biblia jest używana, jest traktowana jako jedna z świętych ksiąg światowych religii i po prostu jako część „Boskiego (całego) objawienia”.
(d) Kandydat do inicjacji na Masona jest przedstawiany jako będący „w stanie ciemności”, a który dostąpi oświecenia przez objawienia wiedzy, których nie otrzyma nigdzie indziej.
We wszystkich tych kwestiach, Studenci Biblii, będący w zgodzie z innymi konserwatywnymi chrześcijanami, wyraźnie różnią się od Masonów. Według tego samego porządku jak wyżej, Studenci Biblii nauczają, że:
(a) Okupowa ofiara Jezusa jest centralną częścią Boskiego Planu dla zbawienia całej ludzkiej rasy, jako, że Biblia wyraźnie stwierdza, że: „nie ma żadnego innego imienia (poza Jezusem) pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz.Ap. 4:12).
(b) „Wspólny bóg” zawierający elementy z różnych pogańskich religii jest pojęciem obcym Biblii, która uczy, że jeden wieczny Bóg objawił Samego siebie w spisanym Słowie, Biblii, a nie w mieszance innych filozofii czy przekonań (Izaj. 8:20).
© Biblia musi być odróżniona od wszystkich innych ksiąg; tylko ona jest świętym, natchnionym Słowem Boga i pełni wyjątkową rolę jako źródło wszelkiej religijnej Prawdy (2 Tym. 3:1,16).
(d) Duchowe oświecenie jest osiągane dzięki osobistemu związkowi z Bogiem poprzez działanie Ducha Świętego i studiowanie Biblii. Nie jest to uzależnione od żadnej ludzkiej organizacji czy też osiągnięć sekretnych ceremonii i wiążących przysiąg. Tylko poprzez wiarę w Chrystusa i pełne poświęcenie Niebiańskiemu Ojcu można być przyjętym do rodziny Bożej. Zrozumienie głębokich rzeczy Bożych, wcześniej zakrytych otwiera się przed wszystkimi, podążającymi Jego drogą (1 Kor. 2:9,10; Kol. 1:26,27).
Chociaż powyższe porównanie pokazuje znaczne różnice pomiędzy Studentami Biblii a Wolnymi Masonami, jest jeszcze kolejny punkt, o którym należy wspomnieć. W wysiłku utworzenia braterskości między ludźmi różnych przekonań, Masoni wymagają od swoich kandydatów by potwierdzili dwa religijne założenia:
(1) Wiarę w Najwyższą Istotę
(2) Wiarę w nieśmiertelność duszy.
Ten drugi punkt jeszcze bardziej odróżnia ich od Studentów Biblii, jako że wierzą oni, iż wiara w przyszłe życie jest oparta na zmartwychwstaniu zmarłych, a nie posiadaniu nieśmiertelnej duszy.
W świetle tej analizy, można zauważyć jak dalece naciągnięte jest oskarżenie, że Studenci Biblii są powiązani z Masonami w swoich religijnych przekonaniach i praktykach. Przepaść między tymi dwiema grupami jest zbyt duża, by pozwalać na takie ich charakteryzowanie.
POSŁUGIWANIE SIĘ MISTYCZNYMI SYMBOLAMI
Jeśli poniższy wniosek jest właściwy, to jak wyjaśnimy widoczne przyjęcie przez Studentów Biblii pewnych „mistycznych znaków”, łącznie z krzyżem i koroną? W tym względzie, Randall Watters oskarża:
• „Jest wiadomym, że Russell podziwiał sekretne stowarzyszenia, zwłaszcza Masonów. Nie może być zbiegiem okoliczności to, że jeden z jego ulubionych symboli, krzyż i korona, był taki sam jak logo Rycerzy Templariuszy Zakonu Masonów…
• Russell lubował się (również) w używaniu „skrzydlatego dysku” boga słońca, Ra, pokazując swoją fascynację religią egipską i tajemnicami. Umieścił ten symbol na okładkach swoich Wykładów Pisma Świętego”.
Po raz kolejny spotykamy się z mieszanką twierdzeń całkowicie fałszywych i opartych na przypuszczeniach. Przekonaliśmy się już, że Pastor Russell nie był wielbicielem sekretnych towarzystw i mocno odradzał uczestnictwo w nich. Co do symbolu krzyża i korony, był on mało wyróżniający, zarówno dla Studentów Biblii jak i Masonów. Gdyby Pastor Russell lubował się w tym symbolu, miałby wielu towarzyszy:
• Zarówno kościoły katolickie, jak i protestanckie powszechnie przyjęły krzyż i koronę i używały ich przez wieki jako chrześcijańskiego symbolu ukazującego ostateczną nagrodę dla wiernych naśladowców.
Użycie krzyża i korony przez Studentów Biblii pojawiło się po raz pierwszy na okładce magazynu Watch Tower, w styczniu 1891 r. i było powtarzane aż do 1931 r. Na początku nie było naturalnego wieńca dookoła krzyża i korony, po prostu zwykły geometryczny wzór. Później, począwszy od 1 stycznia 1895 r. dodano wiązkę zieleni, dając wieńcowi jego charakterystyczny wygląd, jaki ma do dzisiejszego dnia, jak często zresztą jest on używany podczas programów konwencyjnych Studentów Biblii i nagłówkach pism. Jako że symbol ten nigdy nie był charakterystyczny tylko dla Masonów, jego przyjęcie przez Studentów Biblii nie niesie żadnego znaczenia w związku z tą grupą (ani żadną inną).
Znaczenie krzyża i korony dla Studentów Biblii zaczerpnięte jest z Biblii, gdzie oba te symbole zajmują zaszczytne miejsce. Krzyż, oprócz tego, że stanowi narzędzie użyte do ukrzyżowania Chrystusa, jest również metaforą prób i prześladowań, jakie spadają na wiernych. (Zobacz Mat. 16:24). Korona jest często używana jako symbol chwały, zaszczytu i nieśmiertelności udzielanych Chrystusowi i Jego kościołowi za wierność w służeniu Bogu. (Zobacz Obj. 3:21; 2:10). Biblia również jasno mówi, że zdobycie korony jest uzależnione od wiernego noszenia krzyża aż do śmierci (Zobacz Jak. 1:12). Wiersz „Bez krzyża nie ma korony” podkreślający ten wątek, pojawia się w Watch Tower, 1 lipca 1911 r. To również nie jest pojęcie charakterystyczne tylko dla Studentów Biblii i można go znaleźć w kościelnych pieśniach, pochodzących z co najmniej osiemnastego wieku. No i wreszcie, wieniec otaczający symbol krzyża i korony jest przyjęty jako znak zwycięstwa. Aluzja do jego zastosowania w koronowaniu zwycięzców w igrzyskach greckich znajduje się w 1 Kor. 9:25.
Podobna podstawa biblijna ma odniesienie do wzoru „skrzydlatego dysku słońca”, który chociaż pochodzi z czasów starożytności, stał się popularny w początkach dwudziestego wieku i był przyjęty nawet przez producenta samochodów. Studenci Biblijni przyjęli go jako odpowiedni symbol do zilustrowania wydarzeń oczekiwanych na początku Tysiąclecia: „Wzejdzie słońce sprawiedliwości ze zdrowiem na swoich skrzydłach” Mal. 4:2, odnoszących się do roli Mesjasza jako nowego ziemskiego władcy w Królestwie, który ma przynieść błogosławieństwa wszystkim rodzinom ziemi. Od 1911 r. skrzydlaty dysk przez pewien czas był używany jako wzór graficzny na okładkach serii Wykładów Pisma Świętego, ale z całą pewnością nigdy nie miał on mieć jakiegokolwiek odniesienia do pierwotnego egipskiego boga słońca Ra. Pastor Russell był zawsze mocno przeciwny wszelkim formom okultyzmu, o czym szerzej jeszcze powiemy w części o Piramidzie w dalszej części niniejszego rozdziału i nigdy świadomie nie stosował żadnych mistycznych symboli w swojej służbie i naukach.
WNIOSEK. Omówiliśmy niektóre z zewnętrznych podobieństw pomiędzy Studentami Biblii a Masonami i stwierdzamy, że nie ma podstaw do połączenia tych dwóch grup. Nawet fakt, że Studenci Biblii spotykają się w halach Masonów nie ma znaczenia, ponieważ spotykają się oni również w kościołach, YMCA (Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskiej), szkołach, publicznych salach, centrach konferencyjnych i prywatnych domach, gdzie tylko odpowiednie warunki lokalowe są dostępne. Ostateczny wniosek zatem jest taki, że nie ma podstaw do przypisania wierzeń i praktyk okultystycznych Pastorowi Russellowi i jego naśladowcom (lub najwyraźniej Masonom).
źródło: Pastor C.T. Russell Messenger of Millennial Hope - by Charles F.Redeker - st.219,227.




Po dalsze informacje odsyłam do już istniejącego tematu na innym forum:
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2030&postdays=0&postorder=asc&start=0
(posty autorstwa np. nike i LLL)



Przykro mi że podążyliście za teoriami spiskowymi, przykro mi że uwierzyliście takim wielkim mówcom jak np. David Icke
W kółko Macieja to samo, te same zarzuty, oczernianie i ataki.
No ale nic, róbcie swoje, mnie swoim zachowaniem a takimi głupkowatymi argumentami na pewno nie przekonacie, chyba że znajdziecie głupszych od siebie.


Smile

Odpowiedz
#6
ciesze się z takiego zaangażowania z Twojej strony, w końcu podzieliłeś się bardziej przemyślanymi wnioskami, zamiast fałszywych, powtarzających się zw Twoich wypowiedziach oskarżeń (aczkolwiek wiele i tak zawarłeś, dla zasady), postaram się odpowiedzieć Ci jak najlepiej będę mogła, gdy tylko znajdę chwilę czasu, niestety - mi nikt nie płaci za każdy post, jak niektórym (nie twierdzę, że tak jest z Tobą, aczkolwiek nie wiem), pisuję tu, by sie podzielić pewnymi wątpliwościami, czy wnioskami, ale nie żyję tylko 'wirtualnie' i czas na to mam ograniczony. Zaciekawia mnie skąd u Ciebie tyle czasu by siać te... kłamstwa niestety, wrócę do tego, jak tylko będę mogła.
Odpowiedz
#7



Tak, taka to prawda jest, uznajecie się za chrześcijan szukających prawdy a tymczasem uczynki wasze haniebne i nie do pojęcia, potraficie szukać dziury w całym u świadków Jehowy u apostoła Pawła a nie dostrzegacie pięknych uczynków i ogromu pracy, który wykonali, np Paweł:


KLIK>> http://zbawieni.com/showthread.php?tid=422&pid=3515#pid3515


Wasze "badanie spraw" polega "na wrzucaniu" czyli szukaniu w googlach i wklejaniu po forach dyskusyjnych, - to dokładnie to samo co robi Henryk Kubik, bezmyślne powtarzanie rzeczy załyszanych, nic kompletnie nie potraficie sami sprawdzić, poszukać, pomyśleć, tylko jak kataryna powtarzać w kółko macieja rzeczy zasłyszane - to nie badanie, to nawet nie jest myślenie, to kompletna bezmyślność.


Oczernić kogoś to wasze główne zadanie, choć temat ten był poruszany już w latach 2008 i 2012 na forach dyskusyjnych
było to omawiane na ponad 20 stronach
:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2030&postdays=0&postorder=asc&start=90

W więkzości przypadków były to złośliwości aby tylko coś znaleźć na człowieka ale padły tam także jasne i rzeczowe argumenty ośmieszające oskarżycieli, a wy kilka lat później nadal wpakowaliscie w to samo bagno i się ośmieszyliście.



Boli mnie takie lekkie, łatwe i przyjemne dla niektórych oczernianie na podstawie wątłych i wątpliwych materiałów dobrego imienia człowieka,który nie może się osobiście wypowiedzieć.

Warto aby czytelnicy uzmysłowili sobie że wielką niegodziwością w świetle Słowa Bożego - zabójstwem jest taka łatwa skłonność do sądzenia czy oczerniania innych.

Gdyby na szali wagi sprawiedliwości położyć spuściznę Russella,a na drugiej zabiegi jego przeciwników i ich metody, to znalezieni byliby bardzo lekkimi.




Wasze oskarżenia są typowe zarówno w stronę ŚJ, jak i apostoła Pawła jak i nad interpretowania biblii a także wyciągania na kogoś haków, już widzieliśmy popisy w temacie apostoła Pawła, to wyrywanie pojedynczego słówka i oskarżanie człowieka, tak samo w przypadku Russell'a wyciągnęliście sobie jakieś pojedyncze zdania bądź słówka z kontekstu, jakieś fotografie, "jakieś zawsze coś" i zaczęliście rzucać oszczerstwa. Tymczasem prawda jest taka że, Russell oficjalnie wypowiadał się przeciwko udziałowi poświęconych chrześcijan w organizacjach masońskich. Jego słowa, które padły na zgromadzenia, do masonów i innych ludzi były spowodowane tym czego dowiedział się z biblii i zastosował się do słów Jezusa :

Lk 6:27 Br "Lecz mówię wam [wszystkim], którzy Mnie słuchacie: Kochajcie waszych nieprzyjaciół; czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą."

Do masonów mówił "pięknie" tak samo jak "pięknie" odnosił się do katolików: "nasi przyjaciele katolicy". - czy to oznacza że był i masonem i katolikiem, bo do obydwu grup zwracał się z szacunkiem?


Mimo grzeczności do katolików czy masonów, oto co mówił (ostrzegał) Russell
:


Cytat:"Nowe Stworzenie", str. 580-581

"To przywodzi na naszą uwagę całe zagadnienie stowarzyszeń, towarzystw, itd. oraz tego jakie przywileje Nowe Stworzenie ma w związku z takimi organizacjami. Czy jest dla nich rzeczą słuszną bycie członkami takich towarzystw? Odpowiadamy, iż podczas gdy stowarzyszenia kościelne są czysto religijne, a organizacje zawodowe i dobroczynne są zazwyczaj czysto świeckie, istnieją oprócz nich jeszcze inne stowarzszenia, które łączą cechy religijne i świeckie. Według naszego zrozumienia tej kwestii, Masoneria, Tajne Bractwo Dobroczynne, Rycerze Pitii, itd. obchodzą pewne rytuały i ceremonie religijnego rodzaju . . . Napominamy Nowe Stworzenia, by nie miały nic do czynienia z którymkolwiek z tych na wpół religijnych towarzystw, klubów, stowarzyszeń, kościołów; lecz by "wyszli spośród nich i odłączyli się i nieczystego się nie dotykali" (2Kor 6:17)"" - 1904;

Strażnica, czerwiec 1895 r., str. 143

"Zauważamy także, iż Stowarzyszenie Masonów sądząc po jego minionej historii, ma pewne tajne cele i plany ponad bratnią i finansową pomoc w czasie choroby lub śmierci. Oraz według naszej oceny istnieje pewna doza kultu czy też maskarady powiązana z rytuałami tego stowarzyszenia oraz niektórych innych, której członkowie nie rozumieją, lecz która w wielu przypadkach służy zaspokojeniu pragnienia oddawania czci właściwego ludzkiemu umysłowi, a tym sposobem utrudnia mu dążenie do oddawania czci Bogu w duchu i prawdzie - poprzez Chrystusa, jedynego wyznaczonego Pośrednika i Wielkiego Mistrza. Proporcjonalnie do tego jak takie towarzystwa pochłaniają cenny czas na głupie, bezsensowne rytuały i ceremonie oraz zastępują oddawanie czci Bogu w sposób wyznaczony przez niego - poprzez Chrystusa zgodnie z wiedzą i duchem zdrowego zmysłu - oddawaniem czci ich oficjałom i wypowiadaniem słów i symboli, które nie posiadają dla nich znaczenia, proporcjonalnie do tego takie towarzystwa są jaskrawym złem bez względu na finansowe zyski lub straty związane z członkostwem w nich" - 1895;

"Według mojego zrozumienia wszystkie z nich są związkami, a każdy związek robi się co raz szczelniejszy. Niektórzy z was wiedzą dużo więcej o masonerii niż ja, a ja nie jestem tutaj po to, by się przeciwko niej wypowiadać, ponieważ nie wiem o niczym co bym mógł powiedzieć i nie wiem nawet jakbym to miał powiedzieć, gdybym coś wiedział. Pan nie posłał mnie, bym głosił przeciwko masonerii lub Tajnemu Bractwu Dobroczynnemu, ani przeciwko Prezbiterianizmowi ani Metodyzmowi. Naszą sposobnością jest opowiadanie Prawdy, głoszenie Ewangelii Chrystusowej, a Pan mówi, iż to posłanie ma mieć wpływ na różne serca. A jeśli wy znajdujecie się w paczce jakiegokolwiek rodzaju, wiecie iż nie taki jest plan jeśli chodzi o pszenicę. Pszenica ma zostać zebrana do spichlerza; nie ma być układana w związki w obecnym życiu. Pszenica ma być wolna. Jeśli znajdujecie się w związku jakiegokolwiek rodzaju, lepiej się wydostańcie z tego związku. - 1908;



http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2030&postdays=0&postorder=asc&start=90




"Wasz" - czyli odstępców stosunek do apostoła Pawła, do świadków Jehowy czy do kogokolwiek, kogo oczerniacie to najlepsze potwierdzenie tego, iż na temat Szatana i jego działań Świadkowie Jehowy, za Biblią oczywiście, mówią prawdę.

Przeciwnicy Boga - Jehowy, Jezusa - Jego Syna, Jego Świadków tak właśnie działają. Wystarczy mały pretekst i już padają wszystkie oszczercze opinie, fałszywe 'prawdy', nazywanie sektą - nie umiejąc dokładnie wyjaśnić dlaczego i skąd itd., itd. wyrzucają na raz i jednym tchem.

Jest to zachowanie charakterystyczne nie dla Świadków Jehowy, ale wszystkich ich przeciwników i oszczerców.





DLACZEGO?
PROSTE RÓWNANIE:

Szatan - Przeciwnik; Diabeł - Oszczerca;

Czym charakteryzować się będą jego uczniowie i naśladowcy?





Gdyby zależało im na prawdzie, to nie pisaliby takich bzdur i kłamstw
nawet na mój temat, czy każdej innej osoby, która jest choćby sympatykiem świadków Jehowy:


KLIK>> http://zbawieni.com/showthread.php?tid=493&pid=3374#pid3374
lub:
KLIK>> http://zbawieni.com/showthread.php?tid=368&pid=3295#pid3295
lub:
KLIK>> http://zbawieni.com/showthread.php?tid=368&pid=3331#pid3331


Gdyby zależało im na prawdzie to 'dokładnie sprawdzaliby jak się sprawy mają'.
Tymczasem ich działalność to tylko googlowanie i wklejanie, niczego nie sprawdzając osobiście - smutna to prawda.




ODPOWIEDZI PADŁY JUŻ WIELOKROTNIE W INTERNECIE I WIELE LAT TEMU ALE ONI NIE OCZEKUJĄ ODPOWIEDZI ONI ROZSYŁAJĄ DEZINFORMACJĘ PO INTERNECIE I RZEKOMO TWIERDZĄ ŻE SZUKAJĄ PRAWDY, NACHALNIE KONTYNUUJĄC TEMAT PRZEZ WIELE STRON.
ONI NICZEGO NIE SZUKAJĄ BO DYSKUSJE BYŁY PROWADZONE OD DAWNA NA INNYCH FORACH I DAWNO PADŁY JUŻ KONTRARGUMENTY
TAKA JEST PRAWDA


Ale cóż tak miało być aby ludzie rozpoznali ziarno od plew.
Każdy chyba widzi, kto jaką pracę wykonuje i dla kogo.
Smile


Odpowiedz
#8
żebyś znów nie zarzucał wklejania i cytowania odpowiem tylko i wyłącznie szczerze od siebie, bo i tak innej możliwości w tej chwili nie mam, ponieważ muszę skorzystać z telefonu i cieżko mi w tej chwili 'grzebać' po jakichkolwiek witrynach, czy 'kopiować' cokolwiek, aczkolwiek uważam, że nie masz prawa komukolwiek wytykać poszukiwań i korzystania z pomocy artykułów innych ludzi, ponieważ sam nie posługujesz się własnymi wnioskami, ale kopiujesz Strażnicę masońską, stając się marionetką tych fałszywych nauk.
zdaję sobie sprawę z tego, że każde kłamstwo, w tym kłamstwa pana Russella można wytłumaczyć w taki sposób, jak Ty to czynisz. Wszystko można wytłumaczyć, naciągnąć, pod własne poglądy czy wierzenia.
mając jednak dowody na to, że założyciel organizacji Świadków Jehowy był w jakikolwiek sposób powiązany z masonerią, okultyzmem - to wszystko upewnia mnie w tym, że wszystkie moje obawy osobiste, które powstały podczas mojego zetknięcia się z organizacją, nie są wymysłem ani bezpodstawnymi obawami, bo jak się okazuje, podobne wnioski wyciągnęło wiele osób i wiele osób znalazło rzetelne dowody na to, że nauki organizacji czerpią nie tylko z Biblii, ale i - przede wszystkim, okultyzmu. Jak wiemy sataniści także potrafią wykorzystać Biblię do własnych celów. Zawsze jednak podkreślam, że ŚJ nie czynią tego świadomie, ale jest to powodem manipulacyjnego działania owych nauk - ponieważ każda nauka mająca choćby pierwiastek okultyzmu, gnostycyzmu, indoktrynuję i sama tego doświadczyłam, wspominając w wątku Ofiary sekt>Henry Kubik ofiara.... Od str 26 bodajże, w wątku doktryny>Świadkowie Jehowy, a także w Apostoł Paweł! Brak słów! i sporadycznie także w innych... Wszystkie te wnioski układają się w pewną całość 'układanki', wszystkich elementów jeszcze nie dopasowałam, ale będę to czynić, do samego końca, bez względu na Twoje, czy kogokolwiek ataki, fałszywe oskarżenia, poglądy wyuczone w religiach czy sektach.
Odpisałabym 'lepiej' ale telefon utrudnia mi pracę, jak się uporam z komputerem, to przygotuję kolejne wnioski.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#9
cf ja powiem tak albo zapytam
Czy ty myslisz ,ze dzisiejsi tzw kaznodzieje ewangelisci którzy w jakis sposób sie 'wybili ,ze oni sa nie naznaczeni ?
Tak sie nie da wszystkie wielie nazwiska sa pod dozorem.
Bilii Graham jest masonem 33stopnia a jego syn ? prawdopodobnie tez.
Podobnie jak politycy jak piosenkarze artysci sportowcy naukowcy itp.
Dlatego smiesznym jest mówienie ze Rassel był ...ty szukaj KTO NIE JEST ?
jak nie jest tu to jest TAM a jak nie ma to sie nie liczy
Odpowiedz
#10
Ciąg dalszy wątku z książki Fritz Springmeier - The Watchtower and the Masons (Strażnica i Masoni):

Niektóre ze słów odnośnie Harim Abiff są w tym samym porządku co i komentarze Russell’a. Claude McClung, były wysoki rangą Mason, ukazuje w swojej książce „Dlaczego opuściłem Masonerię.”, że Hiram Abiff to bóg słońca Baal. Hiram Abiff to postać całkowicie niebiblijna. Chrześcijańskie Pismo Święte całkowicie potępia wszystkie kulty słońca. Słońce jednak było często ulubionym symbolem u Russella. On sam nawet stwierdził, że zmartwychwstały Chrystus jest w centrum słońca lub centralnym punktem słońca (można tłumaczyć na dwa sposoby) (Watch Tower Reprints 5135).

Także znaczące jest kiedy Charles T. Russell nazywa Hiram Abiff - Mesjaszem i stwierdza , że pogańska Masoneria opiera się na Biblii. Nawet jeśli Russell nie jest masonem, w tym momencie robi „dobra robotę” wyrażając się tak właśnie.
Może się zdawać, że Russsel wskazuje tylko, że dla masonów Hiram Abiff jest Mesjaszem, jednak dzieje się tutaj znacznie więcej niż tylko na pierwszy rzut oka nam się wydaje. Russell przecież zdecydowanie nazwał Harim Abiffa tą samą wspaniałością jaką jest chrześcijański/żydowski Mesjasz. Podczas gdy jest to rzeczywiście prawdą, że część Żydów oczekują Mesjasza a muzułmanie powrotu Chrystusa, sytuacja z osobą Hiram Abiff jest zupełnie inna.
Takie oto informacje płyną do nas z wywiadu z aktywnym masonem 32 stopnia: „Hiram Abiff nie jest mesjaszem, tylko dobrym człowiekiem takim jak Budda lub Mojżesz, kimś takim od kogo można się wiele nauczyć.” Jednak z masońskich źródeł i kilku dobrych odnośników do wiedzy o Masonerii wiemy, że pomimo ich publicznych deklaracji, oni sami utożsamiają postać Hiram Abiff właśnie z Mesjaszem. Jako że Russell nie mógł posiąść takiej wiedzy z okazjonalnych pogaduszek, że Masoni postrzegają Hiram Abiffa jako Mesjasza, musiał się tego dowiedzieć wyłącznie z dogłębnych studiów nad Masonerią. Od 20 lat nikt nie słyszał i nie przeczytał w żadnym kazaniu chrześcijańskiego kaznodziei jakiegokolwiek odwołania się do postaci Hiram Abiff. Na przykład, czytelnik na prózno doszukiwałby sie w kazaniach Billego Graham’a takowych odniesień. Jest to alarmujące, że właśnie Russell odnosił się w swoich kazaniach do Hiram Abiffa jako masońskiego Mesjasza.
Już kilka oświadczeń z najbardziej wiarygodnych masońskich źródeł wystarczy żeby ukazać ich doktrynalne wierzenia: Pierson w „Tradycje w Masonerii.”, str. 159: „Legenda i tradycje dotyczace Harim Abiff są przyjęte jako połączenie Wolnomularstwa ze Starożytnymi Tajemnicami." A na str. 240 „My z łatwością rozpoznajemy w Harim Abiff – egispkiego Ozyrysa. W starożytnym przewodniku Wolnomularstwa (Sickles' The General Ahiman Rezon and Freemasons), str. 236, czytamy: „Ozyrys i Tyrian Architekt ( Hirma Abiff) to ta sama postać.” Ozyrys w wierzeniach egipskich był podobnie do Chrystusa-Boga umęczony i zmartwychwstały. Russel kontynuuje dalej łączenie pomiedzy Hiram Abiff, który wg. Masonów został umęczony w trakcie budowy świątyni Salomona, a Chrystusem. Mówi: „ Chrześcijanie na różnym poziomie, w miarę jak są zaznajomieni z Nowym i Starym Testamentem, również wierzą, że w Wielkiej Świątyni budowniczy, który umarł z powodu wierności co do boskich planów takiej duchowej świątyni był wybrańcem kościoła...”
„Fakt, że Żydzi i Mahometanie, Katolicy i Protestanci oraz Masoni, oni wszyscy opierają swoją wiarę na Starym Testamencie Pisma Świetego, jest fundamentem do lepszego zrozumienia się.”
„Zdajemy sobie sprawę, że różne bariery pojawiają się pomiędzy ludźmi, ale uważamy że są one głównie efektem przesądów i ignorancji. W przeszłości ludzie się rozdzielali, oczerniali oraz prześladowali nawzajem. Jesli teraz mogliby się do siebie zbliżyć, z pewnością odnaleźliby w ten sposób w sobie nawzajem nadzieję oraz wspólne cele.” Ten ostatni akapit wręcz jest szokujący przez swój masoński charakter. Masoni w rzeczy samej promują właśnie taką ideę, jednak równocześnie potępiają wierzenia innych religii.

cdn.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości