Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SEKRETNE ZNAKI 5 Rozdz. "Strażnica i Masoni".
#1
Wolnomularstwo znane jest z używania różnych tajemniczych znaków, by umozliwić Masonom poznanie, że mają do czynienia z innymi Masonami. Tajemnicze symbole mogą być na przykład w formie dużej litery A w kształcie „cyrkla i węgielnicy” lub znanych im wyrażeń (np. Wielki Mistrz, Wielki Architekt, Porządek, Światło, Kapłaństwo, Inicjacja). Jeśli w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej o pracę, zostaną użyte jakieś odniesienia masońskie i kandydat odpowiednio zareaguje, wówczas wzrosną jego szanse na tą pracę.
Więc jeśli Russell był masonem, można się spodziewać, że będzie „transmitować” swoje powiązania, w jakiś dyskretny sposób, do całego Bractwa Masońskiego.
„Encyklopedia Masońska” Albert’a Mackey’a, ciagle wysoko ceniona przez uczniów Wolnomularstwa, ujawnia jak ogromne znaczenie masoni kładą w słowach takich jak Jehowa, Porządek i Światło. Bez wątpienia te właśnie słowa mają znacznie większe znaczenie dla Masonerii niż dla Chrześcijan. „Boska tajemnica” i „Braterstwo Ludzi” są dwiema kluczowymi ideami w organizacji Masonerii.

xxxxxxxxxxxxxxx
Moje uwagi:
JEHOVAH - "HOVAH" hebr. znaczenie:
rzeczownik
1. ruina 2. upadek 3. zguba 4. zatracenie 5. zagłada 6. rudera 7. niszczenie 8. burzenie 9. katastrofa 10. zaprzepaszczenie 11. niszczycielstwo 12. destrukcja 13. zburzenie 14. wrak

czasownik
1. zrujnować 2. rujnować 3. niszczyć 4. zburzyć 5. gubić 6. zaprzepaścić 7. uwieść 8. rujnować kogoś coś 9. poniszczyć 10. spustoszyć 11. wytłuc 12. stargać 13. rozwiać nadzieje 14. zarżnąć

Masońskie motto "ordo adchao", znaczące "z chaosu wyłoni się porządek."

Ale kto ma dokonać tej anarchii, tego chaosu tego zniszczenia tego świata?

Właśnie Wielki Architekt tego świata - Jehowa.

*UWAGA! Sprawdźcie sami: http://www.phoenixmasonry.org/mackeys_encyclopedia/j.htm
Znajdziecie tam, jakie znaczenie ma nazwa Jehovah dla Masonerii.
Ja przetłumacze dla Was początek:
Cytat: Jehowa jest, ze wszystkich ważnych słów w Masonerii, jednym z najbardziej znaczących. Reghellini, odpowiednio nazywa to "Podstawą naszego dogmatu i naszych tajemnic". W hebrajskim składa się z 4 liter zwanych Tetragramem lub czteroliterowym imieniem. W przeciwieństwie do Masonów, było ono zakazane dla Żydów i dlatego także zwane Niewysłowione lub Niewymawialne Imię.

cdn.
Odpowiedz
#2
MM, powiedz mi, jaki sens, czy znaczenie - w kontekście zbawienia - ma babranie się w jakichś masońskich rytuałach, zależnościach, czy wiadomościach. Nie trać na to czasu.
Swoją drogą też nie rozumiem ciągłego rozgrzebywania spraw historycznych jakichś religii czy organizacji. Jeśli już, to należy skupić się na samych naukach, czy są zgodne z Biblią, czy nie. Jakby tak badać historię każdego z nas, i grzebać się w tym, to u każdego z nas 'coś by się znalazło', bo nikt z nas nie jest bez grzechu.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#3
Cyprianie
Cytat:MM, powiedz mi, jaki sens, czy znaczenie - w kontekście zbawienia - ma babranie się w jakichś masońskich rytuałach, zależnościach, czy wiadomościach. Nie trać na to czasu.
Dobre pytanie. Akurat mi samej pomogły podobne artykuły nie wpaśc w sidła takich organizacji i przejrzeć na oczy, artykuły gdzie przywódcy religijni i same religie zostały zbadane, i gdzie ukazano ich prawdziwy cel istnienia i służenia diabłu, a nie tj deklarują - Bogu. Dlatego tłumaczę tą książkę, bo jest tam skarbnica wiedzy o Russellu oraz całej organizacji ŚJ, gdzie, wygląda na to, Świadkowie Jehowy są członkami organizacji ściśle masońskiej. Teraz chyba juz więcej rozumiesz jaki ma sens moja praca...

Cytat:Swoją drogą też nie rozumiem ciągłego rozgrzebywania spraw historycznych jakichś religii czy organizacji. Jeśli już, to należy skupić się na samych naukach, czy są zgodne z Biblią, czy nie. Jakby tak badać historię każdego z nas, i grzebać się w tym, to u każdego z nas 'coś by się znalazło', bo nikt z nas nie jest bez grzechu.

Ja też się dziwiłam, kiedy zawzięcie pisałeś ripostę na każdy post u Reda i w sumie nie miałam okazji, by się Ciebie zapytać dlaczego to robisz? Jaki to ma sens takie ciagłe rozgrzebywanie pracy Reda i Wiosny? Czy nie lepiej się skupić na ważniejszych sprawach, w kontekście Twojego zbawienia, niż babrać się w jakichś obliczeniach, zdjęciach, dowodach, astronomii, NASA itd?

XXXXXXXXXXXXX

Ciąg dalszy...
W II cz. „Masońskiej Encyklopedii” Mackey’a, str. 593-594, pod hasłem ŚWIATŁO przeczytamy: "Światło. Światło jest ważnym słowem w masońskim systemie. Niesie ze sobą znacznie więcej tajemnego znaczenia niż ogół czytelników mógłby uważać. W rzeczywistości jest pierwszym ze wszystkich symboli prezentowanych neofitom (przyp. osobom, które dopiero co, niedawno zostały przyjęły do organizacji) i w dalszej kolejności przedstawiany im także w odmienny, zmodyfikowany sposób na różnych poziomach ich członkowstwa w hierarchii masońskiej. I to wcale nie oznacza, jak możnaby przypuszczać: Prawda lub Mądrość, ale zawiera w sobie o wiele bardziej zawiłą aluzję do samej esencji Spekulacyjnej Masonerii i obejmuje w swoim pełnym znaczeniu wszystkie inne symbole z rzędu.
Charlez T. Russel używa tych znanych im doskonale- "masońskich słów", więc każdy kto jest zaznajomiony z Wolnomularstwem ma powody by podejrzewać ich wspólne powiązania. „Masońskie słówka” (przyp. słownictwo, zwiazki frazeologiczne ścisle powiązane z Masonerią) przewijają się niemal na każdej stronie jego pism. Autor policzył częstotliwość występowania niektórych znaczących „masońskich słów” w pierwszych 88 stronach I Tomu „Badania Pisma Świętego” i oto jakie są tego wyniki: ŚWIATŁO: 62 razy, TAJEMNICA: 46 razy, pewne formy imienia Boga u Masonów, tj. WIELKI ARCHITEKT lub BOSKI ARCHITEKT: 5 razy, TAJNE BRACTWO: 2 razy, TAJEMNICA: 3 razy oraz ZŁOTY WIEK: 2 razy. Ciężko znaleźć jakiegokolwiek chrześcijańskiego autora piszącego o Piśmie Świętym w takim stylu powtarzania pewnych słów. Autor w całym swoim życiu nie spotkał się nigdy nawet z pojedyńczym kazaniem, gdzie jakakolwiek chrześcijańska wspólnota określona zostałaby jako TAJNE BRACTWO. Wyróżnienie, jakie napisał C.T. Smith do książki Russella pt. „Boski Plan Wieków”, brzmi podejrzanie masońsko. Nazywa on tam Russell’a filozofem i stwierdza: „Światło – więcej światła, jest hasłem przewodnim Russell’a”. To brzmi jak masoński rytuał, gdzie inicjowanemu zdradziło się, że to poszukiwane, „magiczne słówko” to właśnie ŚWIATŁO.
To nabiera jeszcze większego znaczenia, kiedy dodamy do tego fakt, że Russell używał także dużo masońskich symboli. Jakie na przykład symbole znajdziemy na okładkach Strażnic? Pierwotnie "Strażnica Syjonu i Zwiastun Obecności Chrystusa" miało okładkę z wieżyczką oraz wschodzącym słońcem. Obydwa są masońskimi symbolami. Później Russell dodał masońskie logo Templariuszy a następnie także masońskie logo Kawalerów Maltańskich.
[Obrazek: 2rm2pmwas4.jpg]
W dalszej części ten rozdział omówi szerzej każdy z tych symboli oraz poda jego znaczenie.

CDN...
Odpowiedz
#4
(05-10-2014, 04:46 PM)Mała Mi napisał(a):  ... wygląda na to, Świadkowie Jehowy są członkami organizacji ściśle masońskiej. ...

MM, :-D chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz. Co zwykłemu ŚJ do masonerii. Nawet pewnie większość z nich nie wie, że coś takiego jest. Można nie uznawać szeregu nauk ŚJ, ale gadanie, że ci ludzie są członkami organizacji masońskiej, to przesada.

(05-10-2014, 04:46 PM)Mała Mi napisał(a):  
Cytat:Swoją drogą też nie rozumiem ciągłego rozgrzebywania spraw historycznych jakichś religii czy organizacji. Jeśli już, to należy skupić się na samych naukach, czy są zgodne z Biblią, czy nie. Jakby tak badać historię każdego z nas, i grzebać się w tym, to u każdego z nas 'coś by się znalazło', bo nikt z nas nie jest bez grzechu.

Ja też się dziwiłam, kiedy zawzięcie pisałeś ripostę na każdy post u Reda i w sumie nie miałam okazji, by się Ciebie zapytać dlaczego to robisz? Jaki to ma sens takie ciagłe rozgrzebywanie pracy Reda i Wiosny? Czy nie lepiej się skupić na ważniejszych sprawach, w kontekście Twojego zbawienia, niż babrać się w jakichś obliczeniach, zdjęciach, dowodach, astronomii, NASA itd?

Oj, piszesz teraz reakcyjnie, by 'ugryźć'. Otóż co by nie powiedzieć, to była(jest) to polemika. Najpierw forumowa, teraz interforumowa, teraźniejsza, dotycząca przedstawianych 'argumentów'. Równie dobrze można by powiedzieć, że to red mnie ripostował na każdym kroku - mniejsza o to. Tak się jednak składa, że Ty teraz z nikim nie ripostujesz. No, ale, więcej się w tym temacie nie odezwę. ;-)
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#5
Cytat:Mała Mi napisał(a):
... wygląda na to, Świadkowie Jehowy są członkami organizacji ściśle masońskiej. ...

MM, :-D chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz. Co zwykłemu ŚJ do masonerii. Nawet pewnie większość z nich nie wie, że coś takiego jest. Można nie uznawać szeregu nauk ŚJ, ale gadanie, że ci ludzie są członkami organizacji masońskiej, to przesada.

Ja coraz bardziej tak uważam, że ta organizacja jest masońską, ale na razie ciągle badamy sprawę z CF, zaczynając od korzeni powstania całej organizacji i jej powiazań z Masonerią. Nie wiem czy to czytałeś, co tłumaczymy (przepraszam nie jestem tłumaczem, wiec pewnie czasami nie brzmi idelanie), ale jest tam wiele ciekawych konkluzji autora, dużo ukazania jego domysłów ale i przede wszystkim faktów...
Z tego co teraz wnioskuję większość religii na całym świecie ma masońskie, szatańskie macki, nawet mogłabym rzec, że wszystkie religie służą nie temu Bogu, któremu deklarują się ich przywódcy służyć. Więc sprawa jest poważna, a z tłumaczenia tej książki można się dokładnie dowiedziec na jakiej zasadzie funkcjonuje masoneria i jak "ukrywa się" w jakiejś religii i jak można rozpoznać jej powiązania.
Odpowiedz
#6
pięknie Mała Mi, przepraszam za chwilową bezczynność, ciężko było mi znaleźć moment, ale już się biorę za rodział 4. Cyprian, a ja Ci powiem, że gdyby nie to "wygrzebanie" kilku rzeczy z historii, to nie miałabym rzadnego uzasadnienia na swoje niepokoje związane z organizacją... wiedziałam, że coś jest nie tak, ale nie wiedziałam dlaczego. To szczegóły bardzo mi pomogły i teraz dopiero jestem w stanie rozmawiać z ŚJ i tłumaczyć, dlaczego nie mogę pójść za ich organizacją... Jeśli komuś to pomoże, to nie jest to strata czasu. Nigdy nie należy drwić z pokornej naiwności - choćby naszej w tym wypadku - że wierzymy w to, iż komuś te teksty pomogą... Ja sama wiem, że mi pomogły, każdy jest inny, Tobie wystarczają inne uzasadnienia, innym nie i muszą wszystko lepiej przebadać żeby uwierzyć, choćby całą historię Świadków Jehowy. Książka w języku polskim na pewno będzie przydatna, dla kogokolwiek, jeśli tylko możemy znaleźć moment, to popracujemy nad tym...
Odpowiedz
#7
Jak dokończycie tego tłumaczenia to mam wam do zaproponowania dużo mocniejszy temat, ściśle biblijny - mianowicie imię Jehowa w Nowym Testamencie. Ostatnio trochę zagłębiłem się w ten temat i nauki organizacji ŚJ w tym dla nich arcyważnym temacie są tak naciągane i grubymi nićmi szyte, że warto opracować dokładny wpis w tym kluczowym temacie dla SJ.

Straznice i inne publikacje manipulują różnymi tekstami i cytatami aby bronić bezprawnego wstawiania "Jehowa" w NT. Dowody org SJ są dla mnie tak słabe, kruche, niepoważne że aż dziw bierze że ludzie wierzą i przyjmują ich nauki i przekład nowego świata ale właśnie możliwe że większość Świadków nie zdaje sobie sprawy z prawdziwego wyglądu tych spraw
Odpowiedz
#8
masz rację MD, ale indoktrynacja jest również niewyobrażalnie silna... wielu ŚJ to nie tyle naiwni ludzie szukający Boga - tacy zupełnie nieświadomie wplątują się w pułapkę. Wielu z nich to inteligentni ludzie, nawet ateiści, którzy w organizacji odnajdują podobne ich dotychczasowym wierzeniom podejście do spraw religijnych - ja zagłębiałam się w nauki wybitnych "uczonych" i po tym nauki ŚJ stały się dla mnie atrakcyjne.. nie byłam taką naiwną, nieświadomą owieczką, byłam ambitną, rządną wiedzy i "rozwoju" dziewczyną i to było głównym motorem do tego, żeby się tam pchać... Widziałam dla siebie dalszy rozwój właśnie tam, potrzebowałam spraw duchowych, ale nie chciałam pozbyć się też pewnych umiejętności, intelektualnego podejścia do rzeczywistości i dałam się złapać w pułapkę... Itelektualnego - masońskiego podejścia do Biblii i Boga. Ja teraz jestem przekonana, że cały świat nauki, choćby tylko badawczy, jest takim łapaniem w schemat dzieł Boskich; stąd nauka, stąd sekty, jak ŚJ, stąd masoneria, stąd plany światowego rządu itd, itd, coraz mocniej dostrzegam to nacodzień, choćby studiując... Widzę, co się "wciska" studentom i jak to działa na myslenie - wszystko to wytwór ewolucji, myślisz inaczej - jesteś upośledzony, presja jest duża, dlatego wielu czasem nawet zmusza się do tego, by wierzyć we wszystkie teorie nauki... A jak ktoś taki wierząc w to wszystko jednak szuka Boga - to często trafia na ŚJ, mormonów itp... Mając intelektualne podejście do życia, zaczyna je przekładać także na sprawy religijne.. Dla wielu to wygodne.. Ja też się na to "złapałam", chciałam wytłumaczyć się przed samą sobą, a nauki Strażnicy "wytłumaczyły mnie" tak wybitnie, jak nic innego... Wytłumaczyłam się, ale Bóg wołał głośniej, na szczęście : ) musiał mnie troche sponiewierać, żebym zmądrzała, nie myślała o sobie, swoim "rozwoju".. a teraz walczę nacodzień, tak będzie do końca, muszę wytrwać...
Odpowiedz
#9
STRAŻNICA (WIEŻA STRAŻNICZA) Watchtower

Żeby zrozumieć jakie znaczenie dla Masonerii posiada STRAŻNICA, musimy dowiedzieć się nieco więcej o ich powstaniu. W okresie średniowiecza, tajemnicą handlową gildii, która wybudowała zamki w Europie, były różne tajne hasła i braterskie zamówienia (interesy zawodowe). To rzemiosło cechu murarzy w Europie zostało uformowane w 1717 r. w dzisiejszą Organizację- Masonerię, głównie z wysiłku prezbiteriańskiego pastora, Jamesa Andersona.
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
*GILDIA: Tradycja średniowieczna wiąże wolnomularstwo z ustrojem cechowym, w którym mistrzowie wraz z czeladnikami i uczniami łączyli się w gildiach, stojących na straży tajemnic i interesów zawodowych.
xxxxxxxxxxxxxxx
Zgodnie z książką Fergussona:„50 mln braci”, Anderson połączył prezbiterianizm z istniejącymi juz lożami, w piękny system ukryty w alegorii (przyp. przenośni, metafory) i przedstawiony za pomocą symboli. Inny historyk pisze, że Anderson „wyjął” Chrześcijaństwo z Masonerii i w jego miejsce ustalił zasady miłości, braterstwa i wzajemnej pomocy.

W 1970 r. w publikacji „Cele Strażnicy”, czytamy: „Każda strażnica ma swoje zadanie. Służy jako miejsce na podwyższeniu dla „obudzonych” ludzi z wyostrzoną wizją. Pozwala spojrzeć takiemu daleko w dal i opowiedzieć tym na dole, dla których jest on stróżem, co znajduje się blisko, czy widzi on jakieś niebezpieczeństwo, na które trzeba się odpowiednio przygotować a może dostrzega coś zadowalającego, dającego siłę i nadzieję.”
Jednak motyw przewodni stróża nie był tak silny za czasów Russell’a jak w 1970 r. Pomysł zamkowej wieży został rzeczywiście wyrażony w równej konsekwencji.
W latach 1880-90, wydawnictwo Russell’a miało faktycznie nazwę Wydawnictwo Wieża (Tower Publishing Co.). Jednak ze względu na potrzebę zmiany jego aktywów, żeby uchronic majątek przed mozliwością zabrania czegokolwiek przez jego byłą żonę, Tower Publishing Co. przeniosła wszystkie swoje aktywa 1.04.1898 r. na Strażnicę – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe. Tower Publishing publikowała wszystko dla Russell’a od czasu, gdy ten zaniechał umieszczania swojego imienia jako wydawca. Wstrzymali druk 1 04 1898 r. Następne pisma drukowane przez Strażnicę – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe miały notkę o przeniesieniu na okładkach publikacji. Russel mówił o swoich publikacjach: WIEŻE. Dzisiaj oczywiście mówi się na nie Strażnice. Idea Strażnicy nie została całkowicie utracona, nigdy żaden stróż nie został przedstawiony przez Strażnicę – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe.

Jeśli motyw zamków nie byłby ważny dla Masonów jako symbol ich pracy (przyp. geneza powstania Masonerii jako połączonych średniowiecznych budowniczych (murarzy)zamków w Europie), nie powstałoby pytanie: Dlaczego z tak wielu możliwości, Russell zdecydował się na umieszczenie symbolu WIEŻY ZAMKOWEJ jako jego głównego symbolu?
Jego wcześniejsze publikacje miały logo wschodzącego słońca, które jest istotnie bardzo ważnym symbolem w Masonerii, aczkolwiek było ono stosowane również przez Adwentystów.

Na okładce "Zion's Watchtower and Herald of Christ's Presence" Russell umieścił ilustrację z zamkiem i wschodzącym słońcem wraz z wersetem z Izaj 21,11-12 Strażniku! Jaka to pora nocna? Strażnik odpowiedział: Nadszedł poranek, ( "Watchman! What of the Night? The Morning Cometh! Isajah 21,11-12). Jednak ten werset odnosi się do osoby - STRAŻNIKA, ale nie strażnika zamku. We wszystkich różnych rysunkach z wieżą (strażnicą), Russell nigdy nie umieścił rysunku z jakimś strażnikiem czy kimkolwiek innym.
Odpowiedz
#10
(05-10-2014, 07:03 AM)Mała Mi napisał(a):  Masońskie motto "ordo adchao", znaczące "z chaosu wyłoni się porządek."

Ale kto ma dokonać tej anarchii, tego chaosu tego zniszczenia tego świata?

Właśnie Wielki Architekt tego świata - Jehowa.

*UWAGA! Sprawdźcie sami: http://www.phoenixmasonry.org/mackeys_encyclopedia/j.htm
Znajdziecie tam, jakie znaczenie ma nazwa Jehovah dla Masonerii.
Ja przetłumacze dla Was początek:
Cytat: Jehowa jest, ze wszystkich ważnych słów w Masonerii, jednym z najbardziej znaczących. Reghellini, odpowiednio nazywa to "Podstawą naszego dogmatu i naszych tajemnic". W hebrajskim składa się z 4 liter zwanych Tetragramem lub czteroliterowym imieniem. W przeciwieństwie do Masonów, było ono zakazane dla Żydów i dlatego także zwane Niewysłowione lub Niewymawialne Imię.

cdn.

i jak tu nie skojarzyć z planem NWO i antychrystem? Czy raczej bogiem-fałszywką, zwodzącym wielu ludzi, zarządzającym owym nowym "ładem", "Nowym Światem", "Nowym Porządkiem Świata" - wspominane wielokrotnie w wątku Świadkowie Jehowy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości