Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
LECZENIE EBOLI dużymi dawkami WIT. C
#1
[/b]
http://jimstonefreelance.com/ebola.html
Jim Stone – 1.08.2014, tłu, Ola Gordon

Jest to dość długi artykuł i NIE CZYTAJ GO POBIEŻNIE. Poniżej metoda leczenia eboli, która praktycznie wyeliminuje zgony, ujawniona przez lekarza pracującego nad ebolą.

Zastanówmy się: Elita nigdy nie uwolniłaby plagi nie mając na nią żadnego leku, i razem z tym wybuchem eboli amerykańska firma zajmująca się bronią biologiczną działała w Sierra Leone przez ostatnie 5 lat. Sierra Leone faktycznie zidentyfikowała ich jako sprawców tej epidemii i wyrzuciła ich z kraju. Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości co do tego, że wywołał ją amerykański departament wojny.
A jeśli jest zamierzona, to znane jest jej leczenie. Nie byłoby żadnego innego sposobu na ten biznes.
Poniżej leczenie, razem ze sposobem jej jego działania. Jest to leczenie, a nie wyleczenie, bo twój system odpornościowy zniszczy wirusa, a leczenie da czas systemowi by to zrobił.
Oto co robi ebola co prowadzi do śmierci: powoduje całkowite usunięcie wit. C z organizmu. Nikt faktycznie nie zna tego mechanizmu, poza tym, że usterka ta nie jest na stałe, ale usuwa całość wit. C. Wszyscy badacze wiedzą, że poziom wit. C spada do 0 i wszystkie objawy eboli są takie same jak kiedy ma miejsce całkowita utrata wit. C.
Skąd to wiem? To odkrył anonimowy lekarz, który pracował z ofiarami eboli i przysłał na ten portal tę informację, więc zamieszczajcie ją wszędzie, ona zapobiegnie zgonom. Jest to prośba do czytelników by szerzyli ją po to, by od razu zatrzymać atak eboli.
Anonimowy lekarz:
Podsumowanie:
„Najwcześniejsze objawy eboli są dokładnie takie same jak szkorbutu wywołanego niedoborem wit. C. Mimo że szkorbut rzadko jest śmiertelny, to jest to tylko częściowy niedobór wit. C, organizm ma jeszcze DUŻO wit. C w porównaniu z poziomem zerowym, co wywołuje ebola. BEZ ŻADNEJ WIT. C naczynia krwionośne stają się bardzo słabe i zaczynają tracić krew, a płytki stają się nieskuteczne i nie mogą powstrzymać skrzepów. Dlatego ebola wywołana jest przez ogromny krwotok wewnętrzny i utratę krwi, co można zatrzymać tylko poprzez przyjmowanie olbrzymich dawek wit. C, aż systemowi odpornościowemu uda się zabić tego wirusa”.
Tekst informacji:
Ebola jest prawdopodobnie najbardziej znaną klasą wirusów znanych jako wirusy gorączki krwotocznej. Faktycznie wirus eboli rozpoznano w 1976. Inne mniej znane, ale spokrewnione z nim objawy wirusowe to: gorączka krwotoczna denga / Rift Valley / Krymsko-Kongijska, choroba Lasu Kyasanur, gorączka krwotoczna Omska, gorączka krwotoczna z objawem nerkowym, syndrom płucny Hantavirus, wenezuelska / brazylijska / argentyńska / boliwijska gorączka krwotoczna i gorączka Lassa. Infekcja wirusowa eboli, znana również jako afrykańska gorączka krwotoczna, wyróżnia się najwyższym wskaźnikiem zgonów spośród wszystkich wymienionych powyżej, wynoszącym od 53% do 88%.
Te gorączki krwotoczne mają pewne wspólne cechy. Podręcznik medycyny [Textbook of Medicine] Cecila mówi, że te choroby charakteryzuje osłabienie naczyń włoskowatych, co prowadzi do krwawienia, a to z kolei wywołuje ostry szok i zgon. Te choroby mają skłonność do trawienia i / lub niszczenia płytek krwi, które odgrywają ważną rolę w krzepliwości krwi. Kliniczna prezentacja tych chorób wirusowych jest podobna do szkorbutu, który również charakteryzuje się słabością naczyń włoskowatych i skłonnością do łatwego krwawienia. Powstają charakterystyczne zmiany skórne, które są rzeczywiście licznymi małymi obszarami krwawienia do skóry otaczającej cebulki włosowe. W niektórych przypadkach są nawet krwawienia do już zagojonych blizn.
W klasycznej postaci szkorbutu, który rozwija się bardzo powoli ze stopniowego wyczerpywania składowanej w organizmie wit. C, układ odpornościowy będzie w wystarczającym stopniu narażony na zakażenie powodujące zgon pacjenta, zanim nastąpi rozległy krwotok, który występuje gdy cała wit. C zostanie całkowicie wyczerpana. Wirus eboli i inne wirusowe gorączki krwotoczne o wiele bardziej prawdopodobnie powodują krwotok, zanim będzie szansa ustalenia się jakiegokolwiek innego śmiertelnego zakażenia. To jest dlatego, że wirus tak szybko i całkowicie metabolizuje i zużywa całą dostępną wit. C w organizmach ofiar, że zaawansowane stadium szkorbutu powstaje dosłownie tylko po kilku dniach choroby.
Szkorbut jest tak pełny, że naczynia krwionośne z reguły nie mogą powstrzymać się od krwotoku na tak długo, by umożliwić rozwinięcie się powikłań infekcyjnych. Ponadto, zazwyczaj wirusowe gorączki krwotoczne skażają i osiągają rozmiary epidemii tylko w tych populacjach, które, spodziewa się, mają niskie zapasy w organizmie wit. C, takie jak występuje u wielu poważnie niedożywionych Afrykańczyków. U takich osób zainfekowanie wirusem krwotocznym często niszczy wszelkie pozostałe zapasy wit. C, zanim układ odpornościowy poprawi się i rozpocznie zdrowienie. Kiedy zasoby wit. C szybko się wyczerpią przez duże dawki agresywnego wirusa, układ odpornościowy staje się tak samo wyczerpany i zagrożony. Ale to jest w dużej mierze akademickie kiedy już rozpocznie się krwotok w całym organizmie.
Do chwili obecnej, żadna infekcja wirusowa nie wykazała odporności na odpowiednia dawkę wit. C, co potwierdził Klenner. Ale nie wszystkie wirusy poddano działaniu wit. C dawką Klennera , albo przynajmniej nie opublikowano jego wyników. Infekcja wirusa eboli i inne ostre wirusowe gorączki krwotoczne wydają się być chorobami, które należą do tej kategorii. Ze względu na pozornie wyjątkową zdolność tych wirusów do szybkiego zmniejszania zasobów wit. C, to jeszcze wyższe jej dawki mogą być konieczne w celu skutecznego odwrócenia i ewentualnie leczenia zakażeń spowodowanych przez te wirusy.
Cathcart (1981), który wprowadził koncepcję tolerancji jelit na wit. C omówioną wcześniej, postawił hipotezę, że ebola i inne ostre wirusowe gorączki krwotoczne mogą równie dobrze wymagać 500.000 mg wit. C dziennie by osiągnąć tę tolerancję! Czy ta opinia jest poprawna, wydaje się jasne, co pokazały kliniczne próby infekcji typem szkorbutowym, że dawki wit. C muszą być mocne i podawane w wyjątkowo dużych ilościach. Jeśli to nie wystarcza, powinno się podawać jeszcze więcej wit. C dotąd, aż objawy zaczną się zmniejszać. Oczywiście są chroby wirusowe, które absolutnie wymagają dużych dawek wit. C dożylnie jako terapia wstępna. Przyjmowanie ustne powinno się zacząć jednocześnie, ale dożylnego nie powiinno się odstawiać do zakończenia reakcji klinicznej. Zgon występuje zbyt szybko w gorączkach krwotocznych by być oszczędnym w dawkowaniu wit. C (Wit. C, choroby zakaźne, i Toksyny: leczenie nieuleczalnych [Vitamin C, Infectious Diseases, and Toxins:Curing the Incurable , Thomas E Levy MD JD)
Odpowiedz
#2
http://mieczducha888.blogspot.com/2014/10/ebola-badz-wierny-az-do-smierci.html

,
Odpowiedz
#3
Mieczu
Tylko że czyms innym jest śmierć z powodu Chrystusa a czymś innym śmierc z powodu Eboli!

Strasznie mieszasz, czy świadomość nt tego oszustwa związanego z wywołaniem tej epidemii oraz możliwość wyleczenia traktujesz jako umiłowanie życia? Przecież przede wszystkim życie jest darem Boga dla człowieka!

Napisałeś:
Cytat:Nawet gdyby doszło do bardziej czarnego scenariusza w którym doszłoby do globalnej pandemii to jako nowo narodzeni uczniowie Zmartwychwstałego Zbawiciela Jezusa Chrystusa nie powinniśmy żyć w lęku, w niepokoju, w troskach. Nie dlatego, że w razie nawet bardzo czarnego scenariusza nie zachorowalibyśmy i nie umarli ale dlatego, że ten kto prawdziwie trwa w Chrystusie jest dzieckiem Bożym i ma obietnicę zmartwychwstania.Nie powinniśmy żyć w lękach, troskach czy to przed ebolą, ptasią grypą, rakiem, wojnami, megakryzysem, prześladowaniami, śmiercią.

Czy to znaczy że jeżeli znamy sposób na wyleczenie się to nie powinnismy go zastosować tylko pozwolić nam i rodzinie umrzeć?
Odpowiedz
#4
(22-10-2014, 07:14 AM)Mała Mi napisał(a):  Mieczu
Tylko że czyms innym jest śmierć z powodu Chrystusa a czymś innym śmierc z powodu Eboli!

Strasznie mieszasz, czy świadomość nt tego oszustwa związanego z wywołaniem tej epidemii oraz możliwość wyleczenia traktujesz jako umiłowanie życia? Przecież przede wszystkim życie jest darem Boga dla człowieka!

Napisałeś:
Cytat:Nawet gdyby doszło do bardziej czarnego scenariusza w którym doszłoby do globalnej pandemii to jako nowo narodzeni uczniowie Zmartwychwstałego Zbawiciela Jezusa Chrystusa nie powinniśmy żyć w lęku, w niepokoju, w troskach. Nie dlatego, że w razie nawet bardzo czarnego scenariusza nie zachorowalibyśmy i nie umarli ale dlatego, że ten kto prawdziwie trwa w Chrystusie jest dzieckiem Bożym i ma obietnicę zmartwychwstania.Nie powinniśmy żyć w lękach, troskach czy to przed ebolą, ptasią grypą, rakiem, wojnami, megakryzysem, prześladowaniami, śmiercią.

Czy to znaczy że jeżeli znamy sposób na wyleczenie się to nie powinnismy go zastosować tylko pozwolić nam i rodzinie umrzeć?


śmierć z powodu Chrystusa we wpisie jest pobocznym wątkiem. Wpis miał na celu aby ktoś jak zachoruje na ebole czy raka czy coś innego to żeby się nie załamywał. Inny wątek to również aby na obecną chwilę nie żyć lękami, niepokojem a wielu ludzi żyje lękami, niepokojami - dotyczy to również wielu wierzących. Jeśli jakaś terapia na jakąś chorobę jest skuteczna (a nie występuje przeciwko przykazaniom i naukom Bożym) to jak najbardziej jestem za tym aby z niej skorzystać.

Jeśliby ktoś umarł z twoich bliskich na jakąś chorobę to jak w kwestiach wiary byś podeszła do tego ??
Odpowiedz
#5
(22-10-2014, 07:07 PM)MieczDucha napisał(a):  śmierć z powodu Chrystusa we wpisie jest pobocznym wątkiem. Wpis miał na celu aby ktoś jak zachoruje na ebole czy raka czy coś innego to żeby się nie załamywał. Inny wątek to również aby na obecną chwilę nie żyć lękami, niepokojem a wielu ludzi żyje lękami, niepokojami - dotyczy to również wielu wierzących. Jeśli jakaś terapia na jakąś chorobę jest skuteczna (a nie występuje przeciwko przykazaniom i naukom Bożym) to jak najbardziej jestem za tym aby z niej skorzystać.

Jeśliby ktoś umarł z twoich bliskich na jakąś chorobę to jak w kwestiach wiary byś podeszła do tego ??

Często ten strach jest wynikiem tego, że babrają się w teoriach spiskowych, teoriach, które są tak skonstruowane, że jedna przeczy drugiej i które mają na celu tylko właśnie zasianie strachu. Są dwie rodziny tych teorii spiskowych: 'światowe' i 'tzw. biblijne', które z Biblią nie mają nic wspólnego. Te 'światowe' są po prostu głupie. Te ' tzw. biblijne' są niebezpieczne, bo zwodzą.

Raz jeden user na biblia.webd.pl określił te drugie mianem "biblizm antybiblijny". On to tak dla żartu nazwał na shoutboxie, ale sprawa jest poważna, i jak widać - dosyć częsta w obecnych czasach.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#6

Często ten strach jest wynikiem tego, że babrają się w teoriach spiskowych, teoriach, które są tak skonstruowane, że jedna przeczy drugiej i które mają na celu tylko właśnie zasianie strachu. Są dwie rodziny tych teorii spiskowych: 'światowe' i 'tzw. biblijne', które z Biblią nie mają nic wspólnego. Te 'światowe' są po prostu głupie. Te ' tzw. biblijne' są niebezpieczne, bo zwodzą.

Raz jeden user na biblia.webd.pl określił te drugie mianem "biblizm antybiblijny". On to tak dla żartu nazwał na shoutboxie, ale sprawa jest poważna, i jak widać - dosyć częsta w obecnych czasach.
[/quote]

masz rację, dwa lata temu sam siebie nakręciłem różnymi informacjami światowymi, teoriami i ze strachu robiłem zapasy jedzenia Smile , nie tyle przed głodem ale byłem pewien że wielkie wojny są blisko i upadek ekonomii i pomyślałem sobie, że nie chce ze spanikowanymi tłumami stać w kolejkach po bochenek chleba, więc przez pewien początkowy czas, zanim ludzie nie przyzwyczają się do nowej sytuacji to ja będę miał zapasy i będę unikał spanikowanych tłumów.

Dziś po dwóch latach widzę jakie to było głupie, brak zaufania do Chrystusa objawił się, straciłem Go z oczu a przed oczami wyrosły informacje z pierwszych stron portali, wiadomości. Dobra lekcja dla mnie, dobry temat też na wpis na blogu aby podzielić się z innymi i ostrzec - postaram się napisać coś w tym temacie.


dziś na forum biblia.webd tak napisałem na odpowiedź katolika - fragment : "Lepiej skupić się dziś na głoszeniu ewangelii i sprawdzeniu czy narodziło się na nowo. Bo śmierć może nadejść w każdej chwili. Dążmy do uświecenia bez którego nikt nie ujrzy Pana - Hebrajczyków 12. Prośmy aby wydawać owoc ducha a wtedy poznanie przyjdzie w swoim czasie. Kto będzie żył w grzechu, nie będzie nowonarodzony nie będzie miał poznania i nie będzie zbawiony." - http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=10408


, widzę na blogach m.in katolickich czy nawet świeckich jak ludzie pochłonięci są spiskami, zapewne na co dzień żyją pod wielkim ciśnienie. Ich myśli krążą non stop wokół tzw spisków, wokół w większości jakichś przesadzonych albo wyimaginowanych niebezpieczeństw, fałszywych proroctw.

Co roku ma według nich nadejść jak nie krach światowy, to antychryst, jak nie antychryst to pandemia, jak nie pandemia to szczepionki z jakimś syfem albo chipami, jak nie szczepionki z chipami to same chipy i te i wiele powiązanych tematów to życie tych ludzi. Tak jakby ten stan zagrożenia byłby ich tlenem. Jakby z nadzieją czekali na upadek świata, bo w tym widzą jakąś nadzieję. Szkoda, że nie widzą prawdziwej nadziei - żywej nadziei Jezusa Chrystusa.
Odpowiedz
#7
Uważam, że nie powinno sie korzystać z żadnych leków ani pomocy lekarzy.
Jeśli ktoś wierzy w Boga, to nie ma takiej choroby, która coś mogłaby mu zrobić.
Człowiek mając wiare może przenosić góry, cóż więc za problem z chorobą?
Jeśli człowiek nie ma wiary, to sięga po leki, ufa temu światu, nie ufa za bardzo Bogu.
Wierzy w Niego, ale zbyt słabo, na tyle słabo że sięga po leki i po pomoc lekarzy.
Prawdziwa wiara to odrzucenie wszelkiej pomocy od tego świata.
Czy któryś tutaj ma taką wiare?
Odpowiedz
#8
Również mozesz powiedzieć ,ze jeść tez nie trzeba ,ale raczej mysle,ze nie czujesz jak ojciec jak mąż nie masz troski o nikogo .
To dobre dla samotnych .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości