Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słowiański holocaust świata nie obchodzi!
#1
[Obrazek: 10801559_748555331858339_108443932036656...67587fc298]

Słowianie - największa liczebnie ofiara ludobójstwa nazistowskiego i komunistycznego - nie mają swoich muzeów zagłady, marszów pamięci, pomników, programów edukacyjnych, nagłośnienia medialnego. W świadomości świata niesłowiańskiego praktycznie nie istnieją jako ofiara nazizmu, nie wspominając o wiedzy na temat ich liczby. Monopol holokaustyczny na martyrologię XX-wieczną i mordercza, wszechogarniająca propaganda cierpiętniczej wyjątkowości, pierwszeństwa bądź wyłączności ofiar żydowskich, poparta aparatem demoliberalnej władzy, wyklucza ich z pamięci i świadomości nawet w Polsce, podobnie w innych krajach słowiańskich. Muszę na początku XXI wieku pisać o truizmach, które są skutecznie zwalczane i przemilczane. To, o czym się nie mówi, nie istnieje. Tak to już w naszej epoce jest. Jeżeli już jednak jacyś Słowianie są wymieniani, to w dość dziwaczny sposób, zawsze po holokauście, który mimo mniejszej liczby ofiar, przyjmując nawet magiczne 6 milionów, zawsze i wszędzie zajmuje królewskie I miejsce. Czasem miejsce wyłączne. Wystarczy poczytać polskie i zachodnie podręczniki historii czy książki historyczne, szczególnie autorów żydowskich czy niemieckich. Na przykład pan historyk niemiecki Guido Knopp w swej biografii Hitlera stwierdził był, że prawdziwa II wojna światowa rozgrywała się w komorach gazowych. I tyle. Dla Niemców jest oczywistym interesem wyłączność śmierci Żydów, w końcu nawet 6 milionów jest lepsze niż 20 (bez tej czarodziejskiej liczby) czy 25 (z nią). Słowianie w połączeniu z nazizmem mają być kojarzeni jako mordercy biednych, jedynych Żydów, ewentualnie pomocnicy hitlerowców. To też świetna dla Niemców sprawa, dlatego też symbiotyczna miłość niemiecko-żydowska po chwilowych ekscesach kwitnie.

Spreparowani Słowianie stanowią bezbronny cel holokaustycznego biznesu, wpływów politycznych, a do tego stanowią potwierdzenie tezy o holokauście jako mordzie wszystkich narodów na jedynych Żydach, wyjątkowości tegoż, niezwykłych cierpieniach...itd. Takiego typu propaganda jest prosta i skuteczna, już pan Joseph Goebbels to wiedział.

Powracając do Słowian, trzeba podkreślić, że stanowili główną ofiarę nazizmu, czyli najliczniejszą. Chyba to kryterium powinno stanowić o "główności", a nie pochodzenie rasowe, nieprawdaż? Niestety, tak oczywiste stwierdzenie faktów stanowi dzisiaj "antysemityzm", rasizm, pomniejszanie cierpień, obrazę pamięci... reszta arsenału została już wymieniona. Na tym bowiem polega rasowy szowinizm narodu wybranego.

Zostawmy jednak szowinistów na boku i przyjmijmy jakieś szacunki na temat Słowian. Jest to trudne z różnych względów. Wszystkie narody słowiańskie po wojnie znalazły się pod panowaniem komunizmu, z którego wiarygodnością lepiej uważać. ZSRR podawał liczbę ofiar cywilnych od 7 najpierw do 20 milionów kilka lat po wojnie. Obecni badacze rosyjscy (np. Heller i Niekricz) również podają liczbę 20 milionów. Badacze zachodni najczęściej też posługują się tą liczbą, ewentualnie o milion większą. Zdarzają się też liczby większe, 25, 30 milionów, które obejmują także ofiary ludobójstwa sowieckiego, trwającego podczas wojny i ofiary wojskowe. Te większe liczby wymagają jednak wnikliwszego przyjrzenia się. Gdyby obracać się w liczbach przy minimum ofiar, przyjmijmy za umiarkowanym i kompromisowym Normanem Daviesem, po odliczeniu ofiar żydowskich - nawet oficjalnych(!), że zginęło 14 milionów radzieckich cywilów, w przygniatającej części Słowian. Przy doliczeniu oficjalnej liczby 3 milionów Polaków (ofiar tylko nazizmu) i 1,2 miliona Serbów (ofiar Niemców, Chorwatów i Muzułmanów) otrzymamy liczbę około 18,2 miliona Słowian. Przy obliczaniu tych liczb pojawiają się jednak problemy, jak zmiana granic, ukrywanie ludobójstwa komunistycznego w ofiarach nazizmu, propaganda. Dlatego też podaję tu liczby przy dolnej kresce.

Przy rozpatrywaniu ludobójstwa Niemiec na Słowianach jeszcze jedna rzecz wymaga podkreślenia. Otwarte plany Rzeszy wobec wschodnich terenów Europy, wyłożone już jasno w "Mein Kampf". Oczy Rzeszy miały zwrócić się na wschód. Wielkoniemiecka Rzesza (taki ówczesny Wielki Izrael) miała rozciągać się od Atlantyku do Uralu, poza Ural nie zamierzała się posuwać. Tereny słowiańskie miały być poddane depopulacji, Słowianie wyniszczeni i deportowani na zachód Syberii, zdatni rasowo zgermanizowani, kilka milionów pozostawionych jako niewolnicy. Od początku wojny plan ten wcielano w życie, deportując Słowian do obozów koncentracyjnych (3/5 wszystkich więźniów) i na roboty do Niemiec, a także czyszcząc z nich wybrane obszary (polskie kresy zachodnie, Chełmszczyzna, obszary Winnicy na Ukrainie). Można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że realizacja polityki terroru zaprzepaściła nawet zwycięstwo nad ZSRR. Początkowo bowiem Niemców nieświadomi Słowianie witali jako wyzwolicieli od ludobójczego bolszewizmu i władzy żydowskich komunistów. Takie były fałszywe deklaracje, podchwycone dziś przez holopropagandę jak dowód...sam sobie dopowiedz tą litanię. Zaangażowanie ludności zajętych terytoriów do walki z bolszewizmem nie byłoby trudne. Ideologia na to nie pozwalała, choć po stronie Rzeszy w późniejszym okresie walczyły pewne słabe jednostki słowiańskie, popełniające często zbrodnie na innych Słowianach (np. SS-Galizien na Polakach). Tacy na przykład Ukraińcy zostali przez okupanta zamknięci z powrotem do kołchozów i zmuszeni do pracy jak w okresie sowieckim i obowiązkowych dostaw. Zupełnie niezrozumiałe jest dopuszczenie przez Hitlera do koniunkturalnego i elastycznego sojuszu z żydowskim bolszewizmem, rzekomo głównym wrogiem, a jednocześnie późniejsza idiotyczna z punktu widzenia zwycięstwa nad ZSRR polityka terroru i wyniszczenia ludności na wschodzie. Zastanawiające, niepoprawne pytanie z jasną odpowiedzią.

Ludobójstwo na wschodzie odbywało się konwencjonalnymi, zwykłymi metodami, dalekimi od widowiskowych i futurystycznych metod. Wieszanie, rozstrzeliwanie, palenie, masowe egzekucje, śmierć w obozach koncentracyjnych z powodu niewolniczej pracy, głodu, warunków bytu, chorób, tortur, egzekucji. 3 miliony słowiańskich jeńców wojennych z ZSRR zginęło w prowizorycznych obozach jenieckich. Zwyczajnie. Niepozornie. Bez rozgłosu. Dzisiaj nie istnieją.

Za Rewolucja Narodowa https://www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/748555331858339/?type=1&theater
Odpowiedz
#2
Tak , słowiański holocaust rzeczywiście świata nie obchodzi, tak jak wiele innych aktów ludobójstwa świata

nie obchodzi i nie obchodziło. Dziwne zresztą, żeby obchodziło, skoro ci wielcy, liczący się na tym świecie,

jak Amerykanie, Anglicy,niegdyś Hiszpanie itd., sami mają ręce splamione krwią swymi podbojami, jakich dokonali

na rdzennej ludności Ameryk, Afryki,Azji,a ich ofiary szły w miliony.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludob%C3%B3jstwo

https://www.facebook.com/ResistancePL/posts/596615480428304

Przez długi czas to nie rasa biała była wyniszczana, jak to podobno ma się dziać teraz, jak twierdzi np.

H.Kubik, ale ludność o innym kolorze skóry, która była uważana za podludzi.

Czy doba cywilizacji i postępu i humanitaryzmu coś zmieniła w podejściu białego Zachodu do nacji o innym

kolorze skóry? Tylko na pozór. Teraz wypada potępiać zbrodnie ojców, a groby ofiar zwykło się ozdabiać,

ale tak samo jak było za czasów Jezusa, potomkowie morderców w zasadzie mają tego samego ducha, tylko

teraz zazwyczaj mordują na inne sposoby, w białych rękawiczkach.


Mocarstwom, władzy,zazwyczaj zawsze chodziło o to samo, o egoistyczne zaspokajanie swych potrzeb, ambicji, zachcianek...,

o czym jednoznaczne świadectwo wydał Jezus(Mat 20:25). Zaspokajali to kosztem innych, często niszcząc wiele istnień

ludzkich.Nie dotyczy to tylko rasy białej, z powodu wzajemnej nienawiści, chęci wzbogacenia się, nakazów religijnych itp.

śmierć poniosły miliony ludzi na całym świecie.

Czy Słowianie są tu jakimś szczególnym wyjątkiem? W kontekście całości i statystyk - na pewno nie.

Pewne osoby chciałyby widzieć w prześladowaniu Słowian, prześladowanie zakamuflowanych Izraelitów.

Hitler tłumaczył swój Drang nach Osten - parcie na Wschód przez Lebensraum- potrzebę przestrzeni życiowej.

Podbijanie słabszych było i jest na porządku dziennym w drapieżnym świecie. Mocarstwa i państwa powstrzymują

przed tym konwencje międzynarodowe, liczenie się z następstawami broni masowego rażenia itp., ale jak widać

Putinowi w miarę dobrze poszło zajęcie Krymu, a reakcja świata zdecydowana nie była. Stanom Zjednoczonym też

"na sucho" uchodziło "wprowadzanie demokracji" w wielu krajach świata.

W stosunkach międzyludzkich też mielibyśmy nagminne wykorzystywanie i gnębienie innych, gdyby nie było prawa,

które takie postępowanie karze(choć i tu niektórzy są niestety ponad prawem).

Gdy spojrzy się na całokształ , to czy naprawdę widać szczególne i wyróżniające sie prześladowanie Słowian?

Zazwyczaj szanuje się silnych przeciwników i to przeważnie dlatego, że trzeba się z nimi liczyć.

Sami Słowianie- Rosjanie prześladowali swych braci Słowian, bo byli silni i chcieli mieć więcej i panować

nad innymi, żeby ich wykorzystywać( nie za bardzo liczyło się to, że to bracia czy nie, tylko to czy są słabi, czy silni).

A czy Polacy są szczególnie dobrzy i naprawdę pod względem moralności różnią się zasadniczo od innych?

Na tle statystyk wcale się nie wyróżniamy i wielu Polaków chętnie by podłożyło nogę sąsiadowi z nienawiści

czy zazdrości...

Mówi się o Żydach , że wykorzystują i nadużywają holocaustu, żeby nim epatować świat. Dzięki niemu osiągnęli

swe cele, m.in. powstanie państwa Izrael. A czyż można zaprzeczyć, że naród ten rzeczywiście doświadczył

prawdziwego holocaustu w xx.w? Niektórzy zaprzeczają. Dlaczego, bo ich narodom dostatecznie nie współczuto

i nie wynagrodzono strat?

Czy naprawdę dziwi , że Żydzi wykorzystali fakt holocaustu, aby domagać się utworzenia swego państwa,

w którym mogliby żyć we względnym pokoju i mogli stworzyć armię, która by ich broniła ,bo wcześniej byli wystawieni

na łaskę i niełaskę kraju , w którym przebywali? W Europie chyba tylko Dania i Włochy kategorycznie odmówiły

wydania Żydów Hitlerowi.

Polska też uzyskała niepodległość dzięki osłabieniu jej zaborców w czasie I. wojny światowej, zaś po ich

wzmocnieniu się znowu na Polskę napadli ci, którzy ją wcześniej ciemiężyli.

Czy to wina Żydów, że świata nie obchodzi słowiański holocaust?

Żydzi wykorzystali swą szanse, czy Polska na ich miejscu takiej szansy by nie chciała wykorzystać?

My Polacy cały czas żyjemy między młotem i kowadłem, Niemcami i Rosją, i nie mamy za dużego wpływu na nasz los.

A czy ktoś się nad naszym losem użalił?Możemy tylko lawirować, gdy odpowiedni wiatr historii zawieje, żeby

trochę poprawić swój los. A czy ktoś użalił się np. nad losem Kurdów, którzy swego państwa nie mają?

Świata to nie obchodzi. Kurdowie próbują wykorzystać obecną sytuację w Syrii i Iraku do utworzenia swego państwa,

choć widoki na to są słabe. Jednak ewentualne powstanie tego państwa na pewno nie będzie skutkiem użalenia się

świata nad ich losem, tylko co najwyżej "zbiegu szczęśliwych okoliczności".

Mocarstwa światowe w Biblii pokazane są jako drapieżne zwierzęta, więc nie ma co oczekiwać, żeby świat nad kimkolwiek

się użalał. Cierpienie Słowian czy Polaków nie jest jakoś szczególnie wyjątkowe na tle prześladowań wielu innych narodów.

Zaś prześladowanie narodu izraelskiego, ich nieposiadanie własnego państwa i rozproszenie wśród wielu narodów

zostało zapowiedziane przez Boga, tak jak ich ponowne zebranie u kresu wieków i powrót do Bożych łask.

Jeżeli niektórzy twierdzą, że nie o Żydów tu chodzi, a o Słowian, bo oni są szczególnie prześladowani, to nie patrzą

obiektywnie na historię, ale robią sobie nieobiektywny pryzmat w oparciu o mgliste przesłanki a nie fakty.

Owszem Polska może być wyróżniona w przyszłym Bożym Królestwie, bo Bóg będzie sądził również sprawy narodów,a nie tylko

poszczególnych ludzi, a Rosja i Niemcy zachowywały się względem Polski jak Kain w stosunku do Abla.

I może z tego względu rzeczywiście będzie ona sięgać od morza do morza, ale w Królestwie Bożym narody przekują swoje miecze

na lemiesze i wojen już nie będzie... i czy będą istnieć państwa w takim pojęciu jak teraz?

Jeśli Bóg będzie sądził sprawy wielu narodów, to w sprawiedliwości osądzi i krzywdy dokonane w wymiarze międzynarodowym,

bo Jego na pewno obchodzi wszelka sprawiedliwość i niesprawiedliwość, jaka się dokonała na świecie

i holocaust Słowian również, choć świata może to nie obchodzić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości