Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O. MAREK MULARCZYK; O OPĘTANIU, OBJAWIENIACH, APOSTOLE PAWLE...
#11
Cyprian, napisałeś o moim pisaniu:

Cytat:ta sama zdarta już, trzeszcząca i charcząca płyta.
A ja myślałam, że dostanę like'a od Ciebie. 


Ale tak na serio to nie zgadzam się że bycie "uczestnikami cierpień Chrystusowym" można porównać do "cierpień, które się za kogoś znosi, by dopełnić na ciele swoim niedostatku udręk Chrystusowych."


Mnie takie stwierdzenia drażnią tak samo jak dogmat o Maryi Współodkupicielce! 
Za to uwielbiam czytać w Biblii fragmenty gdzie się wychwala Boga Wiekuistego przez usta Proroków oraz mówi o Doskonałej Ofierze Chrystusa!
I dosłownie rozpływam się w marzeniach, że mogłabym kiedys byc świadkiem lub uczestnikiem Królowania Chrystusa a później Boga Ojca!  Marzę o chwili kiedy Prawda zostanie objawiona w pełni, i białe będzie białe a czarne zostanie na zawsze czarne!





 
Odpowiedz
#12
Bardzo polecam takie spostrzezenie na temat zycia ,jest to cos co myslalem od dawna ,tylko on to powiedzial i dobrze mowi.Ludzie sobie stwarzaja problem bo rozmyslaja nad tym co niepotrzebne ,a najwazniejsze dla czlowieka to modlitwa ,przykazania ,ojcze nasz ,kazanie na gorze , i nic nie pomoze wiedza taka czy inna jak sie to zaniedbuje ,a wiadomo ze czlowiek musi caly czas czuwac zeby nie popasc w pokuse ,modlitwa i nierozjatrzanie tego co nie trzeba to droga do spokoju.
Obojetnie co myslicie o Henryku ale mowi prawde w tym podkascie ,03-01-2015 ,bardzo polecam.

http://proroctwa.com/podcast.htm
Odpowiedz
#13
Aga, chcę potraktować poważnie, dlatego muszę zapytać, czy i Ty dobrze zbadałaś tego ducha/Ducha? Skąd możesz mieć pewność, jaki to był duch? Widzisz, chcąc nie chcąc, patrząc na takie przykłady jak Anneliese - zaczynam się zastanawiać... Ona też z całym przekonaniem mówiła, że "Matka Boska", wielu uczciwych ludzi w to uwierzyło, bo nie widzieli powodów by jej nie ufać, jeśli znali ją wcześniej i widzieli jej zaangażowanie, szczerą postawę, żywą wiarę... To widzę i u Ciebie, ale skąd możemy mieć pewność, czy i Ciebie szatan nie zwodzi? Jestem coraz bardziej ostrożna, bo i mnie zwodził i to zawsze miało zły wydźwięk... izolacja, depresja, bezsenność,w końcu - naturalnie kroki ku temu, żeby to wszystko zakończyć. Wiem, że i Ty przechodziłaś "piekło" w swoim życiu, pewnie i dotkliwsze, wiem, że dzięki wierze wyszłaś na prostą, ja również z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki Bogu zdołałam wyjść z najgorszego kryzysu w swoim życiu, ale potrzebny był spory wysiłek, na pewno też w Twoim przypadku. U mnie ten kryzys był spowodowany zarówno przez moją pychę i odrzucenie Boga, jak i uwierzenie stronie przeciwnej - czyli szatanowi. Dlatego teraz uważam, na wszystkie podszepty, objawienia, uważam też na to, co Ty mówisz - o tym co objawił Ci Duch, mimo, że nie uważam, iż samej Tobie nie mogłabym zaufać - tak jak ludzie myśleli o Anneliese. Wiem, że to nie jest doskonałe porównanie, chodzi mi tylko o zaufanie do szczerych osób - to jak postrzegam Ciebie, czy tamci ludzie postrzegali tamtą dziewczynę - to nie wystarcza w obliczu mocy diabelskiej, jego przebiegłości, bo potrafi zwieść każdego. Tego się boję i w tym co piszesz i w tym co czytam w listach Pawła.

Cyprian, jedno kłamliwe zdanie w sprawozdaniu już sprawia, że jest zafałszowane, dlaczego MM miałaby się nie "czepiać", kiedy coś kłuje w oczy... Nikt z nas nie chce być ślepy.

Dzięki Stworzenie - ja nie myślę o Henryku źle, ja tylko wyraziłam lekkie zdenerwowanie tym, jak się czasem zachowuje, ale wiem, że to bez znaczenia, to też człowiek. Sama miewam trudny charakter i jestem egoistyczna i arogancka, więc wybaczam.
Co do roztrząsania - dla mnie to ważne, żeby dojść do sedna ze sprawą Pawła, nie będzie mi to dawać spokoju, a wielu wciąż ma mętlik w głowie, właśnie przez jego nauki - zdania są podzielone, warto byłoby wykazać, jaka jest prawda - jak powiedziałą MM - czarno na białym, żeby już nikt nie miał wątpliwości. Może to niemożliwe, ale warto spróbować, miałąm trochę czasu, to się zainteresowałam, na nowo. Pozdrawiam.

Cytat:MM:
Ale tak na serio to nie zgadzam się że bycie "uczestnikami cierpień Chrystusowym" można porównać do "cierpień, które się za kogoś znosi, by dopełnić na ciele swoim niedostatku udręk Chrystusowych."

co do tych interpretacji owego wersetu; czy to nie brzmi jak ofiara ekspiacyjna, identyczna jak w wszelkiego rodzaju opętaniach i objawieniach? Moim zdaniem - brzmi, identycznie.


Cytat:Mularczyk:
"W sposobie działania szatana od czasów biblijnego kuszenia nic się nie zmieniło. 

Ciągle obowiązuje ta sama zasada, „Będziecie jak Bóg”. 
A po to, aby osiągnąć swój cel w dzisiejszych czasach posługuje się podstępem o nazwie współodkupienie."



"I wreszcie zjawisko najważniejsze i jednocześnie najbardziej niebezpieczne ze wszystkich, jakie występują w czasie objawień. Demon usiłuje przekonać wybraną przez siebie osobę o tym, ze jest ona przez niego wybrana i przeznaczona do wielkich dzieł. Usiłuje przekonać ją, że (jej) bóg chce się nią posłużyć w dobrym i pożytecznym celu."




doskonałość (często tu wspominana, naturalnie pochodzi z nauk Pawła),
cierpienie, niczym Chrystus...:


"Przekonuje daną osobę, że przeszła ona pomyślnie przez pewien etap i wstępuje na coraz to wyższe poziomy doskonałości duchowej. W rzeczywistości jest coraz bardziej pogrążona we władzy demona i coraz bardziej stacza się na dno. [b] [/b]Stan ten wyraża określenie, „Będziesz straszliwie cierpieć”. Demon przepowiada jej taki los i zapytuje, czy na to się zgadza. Emilia wyraża zgodę i to doprowadzi ją do ostatecznej zguby. Pozostała znakiem, ale zapytuje raz jeszcze, znakiem czego? Ofiarowania się w intencji innych o uchronienie ich od podobnego zniewolenia? Przecież to jest rozumowanie nielogiczne. Czy zmasakrowane ciało młodej dziewczyny może być jakimkolwiek znakiem? Nie wydaje mi się. Może być chyba tylko znakiem zwycięstwa szatana nad ludzką naiwnością."

itd, itd


Patrząc na te przykłady i takie analogie, uważam że warto rzetelnie zająć się tematem samego opętania i prywatnych objawień. Inaczej być może nigdy nie dojdziemy do ładu w tym temacie.
Odpowiedz
#14
Temu czlowiekowi tez sie objawiala'matka boska' i tez ma stygmaty tak jak pawel,a kazdy moze zobaczyc co mowi - jest czlowiekiem opetanym ,wyjawia 3 tajemnice fatimska o ufo ,czy ktos chce w to wierzyc czy nie ,to listy pawla sa zwodnicze ,mozna wyciagnac dobre rzeczy ,ale glowne dogmaty sa zwodnicze i sa furtka dla chorych religii i dla demonow zeby moc przypisywac Bogu ze jest zimny ze jak sie nie ma wiary to sie nie licza uczynki i Bog takiej osobie nie da zycia wiecznego ,poza tym juz samo zagmatwanie i poplatanie w tych listach sa chore i odwodza od zdrowego myslenia o tym co jest wazne i dlatego dalem Henryka i polecam wszystkim tez artykul czym jest slowo Boze.W objawieniu jest napisane ze sad bedzie z uczynkow i to jest sprawiedliwe i zalatwia sprawe.a nie zalatwi tego jakas regulka ze sie Jezusa zaprasza do serca i koniec,ja bym nawet tego nie roztrzasal bo jest to mdlace dla zwyklego czlowieka .

https://www.youtube.com/watch?v=EOsSRVIFa4c

to jest ten gosciu ,troche ogladania i az sie niedobrze robi jak diabel opetuje ludzi.

https://www.youtube.com/watch?v=0vK-epJyW_s

to jest film ktory wlasnie reprezentuje myslenie wlasnie na etapie pawla ,czy jest to sprawiedliwe co sie z ta kobieta na koniec stalo i to ze poszla do "piekla" to juz zostawiam do oceny ,jest ten film odzwierciedleniem nauk pawla ,wiec warto to skonfrontowac ,chociaz sam film jest nawiedzony az sie rzygac chce.kobieta ze slusznie sie zrazila do religii przez obludnych grubasow co sie pasą za nauczanie falszywej ewangelii za pieniadze-tacy ludzie nie odziedziczaja zycia wiecznego jak sie nie nawracaja ,bo jest napisane 'niech nikt z was nie cierpi jako niesprawiedliwy zarzadca cudzych dobr"a co dopiero jak nie cierpi tylko ma z tego kase!film jest odwroceniem prawdziwych wartosci i tak sie dzieje jak ktos nie stawia na pierwszym miejscu slow Jezusa - przechodzi to w obludne nawiedzenie.
Tak niektorzy mowia ,'duch mi objawil' ,bardzo wspolczuje takim ludziom i to nie zlosliwie czy cos ale naprawde.diabel zrobil z Boga boga okrutnego ktory kara ludzi za pierdoly ,innymi slowy 'milosierdzia chce a nie ofiary'jak by Bog mial wyciagac pierdoly to bysmy byli skonczeni ,a po to jest do biblii wciagniete pawel czy inne takie - bo diabel wie ze zajmowanie sie tym to kierat i pierdoly ktore juz same w sobie sa grzechem ,bo zycie jest za krotkie na pierdoly ,tyczy sie to do mnie i do wszystkich ,'jesli ktos moze czynic cos dobrego a nie chce jest to jego grzech' dlatego dobrze Henryk powiedzial ze z Biblii sobie robia balwana ktorym chca zagmatwac innym myslenie i zagiac kogos nie w ta strone co trzeba.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/najblizsza-niedziele-poniedzialek-16-17-03-2014-zydowskie-swieto-purim-2014-03

czy ksiega estery to tez slowo boze - nie wydaje mi sie zreszta widac po owocach
Bog celowo dopuscil to takich rzeczy do biblii bo jak ktos ma byc szczery i dobry to bedzie ,a jak ktos chce byc podobny do ludzi ktorym Jezus powiedzial "badacie pisma bo myslicie ze dzieki nim zyskacie zbawienie ,a przeciez one swiadcza o mnie"to tez niestety taki sie stanie zatraci to co jest wazne.
meczace potrafi byc takie spieranie sie w sprawach biblijnych wogole ,kazanie na gorze i modlitwa do Boga to by nie bylo takich jaj i diabel by raczek nie zacieral ,a zycie mija.
naprawde polecam ten podkast Henryka ,nadchodza bardzo zle czasy i to nie tylko ludzie wierzacy czuja i wiedza ale duzo zwyklych ludzi.wiedza jak wiedza.osoba ktora sie nawet pozno nawroci(bo odpwiedni czas daje Bog)potrafi stac sie lepszym czlowiekiem niz ten co duzo wie i mu spowszednialo ,dlatego ludzie ktorzy blizej poznali Boga i znaja dobrze jego prawo ,takie osoby niech wytrwaja w pokornym zyciu modlitewnym na osobnosci z Bogiem i niech stronia od zlego a beda blogoslawione.

kolejna chora rzecz mi sie przypomniala 'zebym sie zbytnio nie chlubil zostal mi dany ciern ,aniol szatana zeby mnie policzkowal' czy jakos tak ,czyli pawel twierdzi ze Bog mu naslal demona zeby sie pawel nie wynosil - Bog sie nie posluguje demonami ,ale dziala z miloscia zeby czlowiek zobaczyl ze jest bardzo malutki i kruchy wiec dobrze jest sie sluchac ojca ktory jest w niebie .

Dlatego i z wielu innych wzgledow = pawel byl opetany i osoby ktore sie tym karmia to sie wlasnie konczy niestety podobnie - wizje ,duch mi objawil to czy tamto ,nawiedzone nakrecanki i tego typu ,jest to wplyw demona ktory nosi wplywami na zmysly to tuto tam ,az upadek takiej osoby bedzie wielki dobre sa slowa Jezusa"jesli swiatlo ktore jest w tobie w rzeczywistosci jest ciemnoscia jakze wielka to ciemnosc" czyli osoba prowadzona takimi doznaniami nie widzi co tak naprawde sie dzieje .czyli doznania ,zwracanie uwagi na siebie ,wszystko tylko nie to co najwazniejsze.

czlowiek nie powinien siegac za daleko ,skoro juz czlowiekowi ciezko proste rzeczy sprostac ,wie o tym Jezus ,dlatego w biblii sa slowa:"ty jestes na ziemi ,a Bog jest w niebie ,dlatego slow twych niech bedzie niewiele"

i z tym zostanmy...

aha jeszcze to mialem tylko dac:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/korzenie-miedzynarodowego-dnia-kobiet-2014-03
Odpowiedz
#15
Czerwonyflamaster!

 A co to ma za znaczenie, że powiem, że miałam sen czy jakiś duch mi coś przekazał, czy o tym nie wspomnę?

Jeśli zaś "tylko" mówię z mojej głowy, to czyż wykluczone jest, że jakiś duch może za tym stać?

Kwestia wcale nie jest taka, czy coś przyjmujemy w sposób nadzwyczajny, czy czytamy, czy słyszymy, tylko

czy umiemy rozpoznawać czy to jest prawda i umiemy się strzec przed zwiedzeniem.

Skoro Biblia mówi, żebyśmy badali, czy duch jest z Boga, no to oczywistym jest, że można to stwierdzić.

A co do szczegółów, to nie chcę się rozpisywać ani udowadniać to czy tamto, bo posługiwałabym się m.in.

fragmentami Biblii, których Ty nie uznajesz, więc większego sensu to mieć nie będzie.

Ja w Biblii czytam, żeby nie ufać człowiekowi, więc jego "zewnętrzna wiarygodność" tak naprawdę nawet mnie

nie interesuje. Za to bardzo precyzyjnie Bóg mnie uczył o owocu rozpoznawczym.

Mówię wprost bez ogródek, że Bóg mnie uczył, bo ja to wiem, od kogo się nauczyłam.

A ten, który mnie uczył , pouczył mnie doskonale, na co zwracać uwagę ,zgodnie ze słowami Jana(1List 2:20,21,26,27)


"20A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko. 21Nie pisałem wam nie dlatego, że nie znacie prawdy

ale dlatego, że ją znacie i że żadne kłamstwo nie wywodzi się z prawdy.

26To wam napisałem o tych, którzy was zwodzą. 27Ale to namaszczenie, które od niego otrzymaliście,

pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim


i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie."


Jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego. To mówi Paweł. Chrystus zaś mówi, że pośle

do nas Pocieszyciela, Nauczyciela, Ducha Prawdy  - bez tego Przewodnika jakże się poruszać?

Jak prawdę poznawać, jeśli się jej podstawowych praw nie zna? Pozostaje wieczna niewiadoma, niepewność,

na czym się można potknąć, chodzenie po omacku i relatywizm, bo prawie niczego pewnym być nie można.

To sprawa Boga z człowiekiem, czy Bóg w nim zamieszka i będzie go prowadzić.

A kto z Boga jest Bożych słów słucha i rozpoznać potrafi, bo Bóg o swym namaszczeniu poświadczył, co

ono człowiekowi da. A jeśli ktoś w tym Bogu nie wierzy, to już jego rozprawa z Bogiem.
Odpowiedz
#16
(05-01-2015, 07:38 PM)Mała Mi napisał(a):  Cyprian, napisałeś o moim pisaniu:


Cytat:ta sama zdarta już, trzeszcząca i charcząca płyta.



Raczej o podnoszonej bez ustanku tej samej sprawie i oskarżaniu Pawła, o co tylko.



(05-01-2015, 07:38 PM)Mała Mi napisał(a):  Ale tak na serio to nie zgadzam się że bycie "uczestnikami cierpień Chrystusowym" można porównać do "cierpień, które się za kogoś znosi, by dopełnić na ciele swoim niedostatku udręk Chrystusowych."


Zawsze trzeba sprawdzać, jak dany werset jest tłumaczony w innych przekładach, w miarę możliwości zorientowania się - dobrze też do greki zajrzeć. Sam ze swego doświadczenia mogę powiedzieć, że zawsze gdy wydawało mi się rzekomo "coś nie tak", to potem okazywało się, że to ja byłem w błędzie. Ten werset w przekładach wygląda tak:


Cytat:BT
Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół.

BW
Teraz raduję się z cierpień, które za was znoszę i dopełniam na ciele moim niedostatku udręk Chrystusowych za ciało jego, którym jest Kościół.

BW-P

Teraz nawet raduję się z tych cierpień, które znoszę dla was, bo wiem, że w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, czyli Kościoła.

BG
Który się teraz raduję w doległościach moich dla was i dopełniam ostatków ucisków Chrystusowych na ciele mojem za ciało jego, które jest kościół.

BB
Teraz raduję się z tych rzeczy, które cierpię dla was i ostatki ucisków Krystusowych wypełniam w ciele moim, za ciało jego, które jest kościół.

BP
Teraz raduję się z utrapień, które znoszę za was, oraz z tego, że ja sam w sobie przez nie dopełniam cierpień Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół.

PNŚ
Raduję się teraz w swoich cierpieniach za was, a tego, czego z ucisków Chrystusa brakuje w moim ciele, dopełniam na rzecz jego ciała, którym jest zbór.




Chyba już teraz jest oczywiste, o czym mówił Paweł Apostoł. Z resztą, Paweł przecież wiele razy o tym mówił i wyraźnie w jego listach przewija się cały kontekst, wystarczy przytoczyć choćby:

Cytat:BW

2 Koryntian 1:5,6
(5) Bo, jak liczne są cierpienia Chrystusowe wśród nas, tak też i przez Chrystusa obficie spływa na nas pociecha.
(6) Jeśli tedy utrapienie nas spotyka, jest to dla waszego pocieszenia i zbawienia; jeśli zaś pocieszenie, jest to ku waszemu pocieszeniu, którego doświadczacie, gdy w cierpliwości znosicie te same cierpienia, które i my znosimy;

Filipian 1:29
gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylko w niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć,

1 Tesaloniczan 2:2
ale chociaż przedtem, jak wiecie, w Filippi ucierpieliśmy i byliśmy znieważeni, to jednak w Bogu naszym nabraliśmy odwagi, by w ciężkim boju głosić wam ewangelię Bożą.

1 Tesaloniczan 2:14,15
(14) Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów,
(15) którzy i Pana Jezusa zabili, i proroków, i nas prześladowali, i Bogu się nie podobają i wszystkim ludziom są przeciwni;


(05-01-2015, 07:38 PM)Mała Mi napisał(a):  Mnie takie stwierdzenia drażnią tak samo jak dogmat o Maryi Współodkupicielce! 


Zanim zaczną Cię drażnić, to troszkę bardziej wniknij w te - jak to nazwałaś - stwierdzenia, bo być może to rozdrażnienie wynika tylko stąd, że czegoś nie rozumiesz, bo zbyt pobieżnie prześledziłaś werset, nie znalazłaś kontekstu, itp. Sam tak wielokrotnie miałem, więc wiem, o czym mówię. Mnie się wydaje, że podchodzisz do Listów Pawła wraz  "z góry przyjętą tezą" i dlatego tak jest.  



(05-01-2015, 07:38 PM)Mała Mi napisał(a):  Za to uwielbiam czytać w Biblii fragmenty gdzie się wychwala Boga Wiekuistego przez usta Proroków oraz mówi o Doskonałej Ofierze Chrystusa!


A czyż Paweł nie wychwala Boga? Czy właśnie on nie mówi i Doskonałej Ofierze Chrystusa?



(05-01-2015, 07:38 PM)Mała Mi napisał(a):  I dosłownie rozpływam się w marzeniach, że mogłabym kiedys byc świadkiem lub uczestnikiem Królowania Chrystusa a później Boga Ojca!  Marzę o chwili kiedy Prawda zostanie objawiona w pełni, i białe będzie białe a czarne zostanie na zawsze czarne!


Prawda Jest Objawiona. Prawdą Jest Chrystus.
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#17
Aga ładnie napisała  Smile
Odpowiedz
#18
Trochę myślałam o tym wszystkim, o Pawle, o naszej dyskusji, o naszych sprzeczkach... Pomyślałam, że to nie ma sensu, i tak nikt tutaj nikogo nie przekona do swojej racji. Więc po co to wszystko? Czemu to ma służyć? 

Takie wirtualne kontakty nie mają za bardzo sensu, nie pokazują prawdziwości człowieka, jego szczerości, piękna duszy lub braków takich cech...Nie dam się więcej wkręcić w żadną dyskusję nt temat, sobie samej czy komukolwiek... Uciekam żeby żyć naprawdę, prawdziwie przeżywać, coś tworzyć trwałego, coś poczuć... Te ''wkrętki'' były tylko złodziejstwem mojego czasu i moich mysli, które powinnam przeznaczyć na coś co buduje a nie burzy... 

Będę szukać Chrystusa i Boga Ojca...
Odpowiedz
#19
Życze wielu błogosławienstw Smile

https://www.youtube.com/watch?v=L42ZOrzP8YY

https://www.youtube.com/watch?v=k-QwW0etbvc

https://www.youtube.com/watch?v=4ju2KgXmJHs

https://www.youtube.com/watch?v=Pe-eOJBMqFg

przede wszystkim rozmowa z Bogiem daje bardzo duzo ,i trzeba sobie zdawac sprawe ze Bog wysluchuje wszystkie modlitwy i odpowiada na nie w odpowiedni sposób ,dobrze jest jak czlowiek sie nie zapomina o modlitwie bo łatwo jest sie zapomniec(oczywiscie tyczy sie to takze do mnie bo nie jestem czlowiekiem doskonalym i tez musze sie o to bardzo starac jak kazdy)

bardzo fajne przemyslenia ciesze sie ,to ze ktos nie pisze na internecie to nie znaczy ze mu cos ubedzie ,nawet przeciwnie ,musimy czas wykorzystywac dobrze bo nie wiemy ile go zostalo ,przyjdzie to jak zlodziej w nocy.
Odpowiedz
#20
To prawda Mała Mi, moją gafą było założenie tego tematu, ale dobrze, niech zostanie. Jak ktos będzie chciał, to temat zbada lepiej, tak jak i same listy Pawła, czy autora, mi narazie też nie przyniesie to zbyt wiele korzyści - i też widzę, jak życie "na prawdę", w realu, codzienny wysiłek wnosi wiele i uczy nowych rzeczy. Rozmawianie tutaj zawsze będzie tylko teoretyzowaniem, nie arto się zasiedzieć na forum dyskuzyjnym - zawsze jest to kosztem czegoś.

Aga, może nie ma znaczenia, a może ma - gdybym machnęła ręką w przypadku Anneliese, to musiałabym uznać objawienia maryjne.

Stworzenie Boże, pięknie piszesz, dobrze się czyta Twoje słowa.

Ja też zmykam do realu, wysilić się ile mogę, mam nadzieję. Pozdrawiam : )
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości