Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"CHRZEŚCIJAŃSKIE WOJENKI"
#11
(06-02-2015, 12:08 AM)aga napisał(a):  Tak, z powodu tych" wojenek " za bardzo nie udzielam się na forum. Każdy ma jakieś swoje poglądy i zazwyczaj chce się nimi podzielić

No jasne "bo ja niewinna" tak samo jesteś umoczona w te wojenki i prowokacje, tak samo jak inni wyzywasz od faryzeuszy itp., kombinujesz, jakby tu kogoś oczernić albo zapędzić w kozi róg,  Smile  przyznaj się w końcu również do swoich błędów.


(06-02-2015, 12:08 AM)aga napisał(a):  Zaś na tym forum bardzo pozytywnie odnoszę się do tego, co robi MieczDucha. Nie wdaje się on w niepotrzebne spory, robi swoje, pisząc wiele ciekawych i budujących postów.Przeprosił Zwiastuna, bo stwierdził, że się zagalopował i dopuścił złośliwości wobec niego.

Faktycznie "robi wiele dobrego" dosłownie jak Henryk Kubik: http://zbawieni.com/showthread.php?tid=425&pid=3619#pid3619 bo dzieło głoszenia to założyć 10 kont na youtube, rozlewać po całym internecie linki do własnych doktryn, zamknąć się kompletne na argumenty, czynić złośliwości i oczywiście główne dzieło, by zasiać u ŚJ ziarno zwątpienia, które będzie rozkwitało. Rolleyes

O matko faktycznie, nawet przeprosił, szkoda że nie widzisz że czyni jeszcze gorzej niż przed przeprosinami:

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=301&pid=4680#pid4680

To po co takie przeprosiny, to zupełnie jak wiara w Jezusa bez pokrycia w czynach  Shy
Niech nie mnie przeprasza, bo ja do niego nic nie mam, ale niech zastanowi się czy przysparza swoją działalnością chlubę choćby Jezusowi, którego uważa za Jahwe.  Sad

Sama powiedziałaś że ludzie z forum watchtower według ciebie "nie narodzili się jeszcze na nowo", no więc wydałaś również takie samo zdanie o MieczuDucha i sobie, bo przecież czynicie dokładnie to samo co ludzie z forum watchtower.

A ty nie pierwszy raz osądzasz według własnych kryteriów (już kiedyś tak było ale nie będę już wracał do tego), pewnie wyniosłabyś na ołtarze nawet oszczerców ale za to ŚJ to stonka, trzeba ją tępić (wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi).  Sad

W przeciwieństwie do was, ŚJ nie siedzą wyłącznie ma forach internetowych i wylewają swoje żale i pretensje ale zajmują się porządną światową działalnością ewangelizacyjną nie zwracając uwagi na obelgi.

Ucz się od innych co to znaczy być chrześcijaninem:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=503&pid=4856#pid4856






(05-02-2015, 11:13 PM)Arraivald napisał(a):  jeżeli ktoś wierzy w Jezusa i stara się dla niego żyć, a członkowie jakiejś organizacji twierdzą, że jak do nich nie wstąpi lub nie zaakceptuje ich nauk to nie będzie zbawiony


No nie są "ich nauki", to nie jest czyjeś widzi mi się, (tak jak w internetach ma to miejsce), to co ja poznałem to jest właśnie czysta nauka pochodząca wprost od Boga Jahwe i naszego Pana Jezusa Chrystusa i najlogiczniejsza prawda biblijna, którą to próbuje się wywrócić do góry nogami i zastępować jakimiś filozoficznymi wywodami lub zmiękczyć by przypasowała dzisiejszemu społeczeństwu, które woli wygody i doczesne życie zamiast oddanie się w pełni Bogu i Jezusowi, dziś z tego powodu nauki biblijne woli się skrócić i wyrzucić inaczej mówiąc zmiękczyć, rozwodnić a sług, którzy obstają twardo przy biblii taką jaka jest naprawdę próbuje się na wszelaki sposób ośmieszać, oczerniać, atakować agresją a nawet mordować - DOKŁADNIE TAK SAMO JAK MIAŁO TO MIEJSCE PRZED "ARMAGEDONEM PIERWSZYCH CHRZEŚCIJAN" (zburzenie Jerozolimy).  Exclamation

A to że ktoś głosi że nie dostąpi zbawienia? A czemu to się oburzasz? Przecież to są słowa samego Pana Jezusa ?Chrystusa:

„Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie” (Mateusza 7:22, 23)

Wiele podobnych fragmentów jest  Exclamation

Czemu ewangelicy boją się tak bardzo Starego Testamentu? i zapominają o sprawiedliwym Bogu Jahwe? Jezus o Nim wcale nie zapomniał, prócz miłości, jest jeszcze sprawiedliwy wyrok Boży, na tych, którzy dopuszczają się w sposób jawny bezprawia, w ten sposób że nie chcą się dostosować do prawd biblijnych. Niby mówią że wierzą w Jezusa a przecież demony też wierzą i co w związku z tym?  Huh

Czyja to jest wina? czy świadków Jehowy bo głoszą dokładne orędzie z biblii że tak ich znienawidziliście?

Zarówno ŚJ jak i Ja możemy powiedzieć że robiliśmy wszystko co w naszej mocy by głosić orędzie wszystkim ludziom ze świata i nie możemy być z tego powodu obwiniani że ktoś zawzięcie nie chciał przyjąć prawdy z biblii (wolał uważać siebie samego za "niewolnika wiernego i roztropnego z darem objawienia wiedzy", będąc niezależnym "czyniącym co mu duch podpowie" a więc bogiem dla samego siebie) gdyż jak powiedział apostoł Paweł:

"A gdy oni bezustannie się sprzeciwiali i wypowiadali obelżywie, otrząsnął swe szaty i rzekł do nich: Krew wasza na wasze głowy. Ja jestem czysty. Odtąd pójdę do ludzi z narodów”. (Dzieje 18:6)







(05-02-2015, 11:13 PM)Arraivald napisał(a):  jesteśmy grupą znajomych, i jestem zdania, że kościół to wierzący, którzy się spotykają w imieniu Pana Jezusa:
"Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich."
- Mateusza 18:20

To jest prawda, tylko że ten werset nie opisuje zboru chrześcijańskiego (proszę nie wyrywać z kontekstu, lecz przeczytać cały rozdział)
Ten werset wyjawia podstawową prawdę biblijną że tam gdzie są ludzie jednomyślni mówiący i czyniący tak jak uczył Jezus tam jest On pośród nich jako wspomożyciel np. jeśli w rodzinie (nie tylko w rodzinie, w gronie przyjaciół itd.) wszyscy wyznajemy wiarę to tam jest również wspomożyciel dla owej rodziny.


A propos zborów to czy w takim "prywatnym kościele" panują takie zasady jak w prawdziwym zborze chrześcijan, jakie wymienia biblia? No i czy można tam się posilić prawdą biblijną? Jeśli tak to od kogo? Kto tam przewodzi?

„Bądźcie posłuszni tym, którzy wśród was przewodzą, i bądźcie ulegli, oni bowiem czuwają nad waszymi duszami” (HEBR. 13:17).



(05-02-2015, 11:13 PM)Arraivald napisał(a):  Jak chodzi o fragment Mateusza 24:45, to przyjmuję interpretację, że to osoba wybrana przez Jezusa do danej posługi. Roztropny niewolnik / sługa będzie ją wypełniał i myślę, że nawiązuje to do wypełniania tego co nakazał Chrystusa, wliczając w to głoszenie ewangelii / nauczanie co może symbolizować właśnie rozdawanie pokarmu. A nieroztropny to ten, która to olewa i nie robi nic dla Królestwa Bożego.



Czyli jesteś zdania że "niewolnikami są wszyscy", którzy głoszą? No to muszę cię zmartwić, gdyż jak już wspomniałem, każdy głosi coś innego. ALE JAK TO MOŻLIWE? PYTAM SIĘ OD DAWNA, jak to możliwe że każdy jest "wybrańcem Bożym" ale każdy przekazuje jakieś inne dogmaty, jeden obstaje przy binitarianizmie, inny za trójcą, zaś inny za piekłem, jeszcze inny za tym że zbawionymi będą tylko Słowianie, - czemu takie wielkie różnice, czemu wojenki międzyludzkie (międzyforumowe)? jak taki "pokarm" można przełknąć?

Jak można przełknąć kromkę chleba z plastrem sera, posmarowanym dżemem, na to kawałek śledzia - czy od takiego pokarmu nie idzie zwymiotować i czy nie zaszkodzi nam? Czemu taka dezinformacja panuje nawet wśród samych "niezrzeszonych ewangelików"?

Jest jeszcze jeden aspekt, "duchowy pokarm", który chciałem uzyskać od właśnie owych "niezrzeszonych ewangelików" (ludzi nie przynależących do żadnej z religii, wierzących w Jezusa) nie był jak dla mnie obfity, powiedziałbym że dostałem suchą kromkę chleba (a czasem nawet dostałem, przykro to powiedzieć, "tortem w mordę"), a przecież biblia zawiera o wiele więcej pożywienia, czułem się "przez was" zagłodzony i zbity jak pies.  Wink

Tak więc coś mi w tej układance nie pasuje:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=595&pid=4876#pid4876



(05-02-2015, 11:13 PM)Arraivald napisał(a):  Nie czytałem wpisu z twojego bloga na temat podążania za Jezusem


A no właśnie, tak czyni większość dziś, "po co czytać wypociny jakiegoś sekciarza, przecież on tam na blogu ma tylko cytaty z jw.org bez samodzielnych przemyśleń" - wydają opinię w ogóle nie zaznając się z treścią, tak samo jak wydaje się opinię o ŚJ w ogóle ich nie znając.  Sad

Naprawdę polecam cokolwiek poczytać, poczytać nie tylko na moim blogu ale również w wyszukiwarce wol.jw.org a nie kierować się wyłącznie uprzedzeniami i strachem przed ludźmi, którzy nas odrzucą jak tylko się dowiedzą że sympatyzujemy z ŚJ czy ich poglądami. Ja pomimo że wielu ode mnie się odwróciło czy to w realu czy nawet tutaj na forum nie cofnąłbym czasu uważam że najważniejszy jest Bóg, oraz Jego syn Jezus Chrystus.

„Nie lękaj się tego, co właśnie masz wycierpieć”. (Objawienie 2:10)

Prawdziwa miłość do Jehowy pozwala wyzbyć się bojaźni przed człowiekiem, prowadzącej do zgubnych kompromisów.


Odpowiedz
#12
Zwiastunie!

MieczDucha nie przeprosił Cię za swoje poglądy i za to, co pisał o świadkach Jehowy, tylko za to, że uznał , że w emocjach zagalopował się i posunął do złośliwości, w każdym razie ja tak to zrozumiałam. On więc przeprosił za chwilowy , niewłaściwy stan ducha.
To zupełnie nie ma znaczenia co do spraw merytorycznych związanych ze świadkami Jehowy, ale we mnie wzbudza szacunek jego postawa, że w światłości powiedział , że jego serce w dyskusji poszło za podszeptem cielesności. Ja tak właśnie wyobrażam sobie prawdziwego chrześcijanina, który chodzi w światłości serca i nie ma nic do ukrycia.
Ty zaś, wydaje się, że odbierasz jego przeproszenie jako przyznanie się do "oczerniania" świadków Jehowy. On pisze o faktach i uzasadnia, dlaczego uważa świadków Jehowy za zwodzicieli. Jeśli ktoś popiera dokumentami i faktami swoją wypowiedź, to nie "oczernia".
Już wiele razy robiłam uwagę, że dla Ciebie właściwie każda niepozytywna wypowiedź na temat świadków Jehowy jest oczernianiem.
Ja właściwie pisałam przede wszystkim o moich osobistych doświadczeniach ze świadkami Jehowy , o których świadczyłam nawet przed Bogiem, że są prawdziwe, a i tak przez Ciebie zostałam zaliczona do grona "oczerniaczy".
Ja mówię wprost, że Ty nie sądzisz sprawiedliwie, bo wiem, że mnie sprawiedliwie nie osądziłeś.
Oczernianie to przedstawianie kogoś w niekorzystnym świetle przez mówienie o nim nieprawdy.
Nazywanie kłamcy kłamcą a złodzieja złodziejem nie jest oczernianiem.
Załatwianie w sprawiedliwy sposób rzeczy między sobą jest właściwie kwintesencją chrześcijaństwa.
Jezus tę sprawę porusza w kazaniu na górze(Mat 5:23,24):

" Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie,

Zostaw tam dar swój na ołtarzu i najpierw pojednaj się z bratem twoim...."

Ta wypowiedź jest w kazaniu na górze, Jezus nawiązuje do tego , gdy mówi o gorszeniu maluczkich, a Paweł tak dba o dobro swego brata, że nawet mówi, że jeśli brata gorszy to, że jem mięso, to nie nie będę mięsa jadł na wieki.

Szanowanie sumienia drugiego człowieka, nawet w sprawach błahych , jest wyrazem miłości do niego.

Wspaniały Boży dar wolności dla nas , zawiera w sobie szanowanie sumienia człowieka.

Piotr zanim poszedł do Korneliusza-poganina , został przez Boga przekonany w widzeniu, żeby nie miał oporów do niego się udać.
Potem chrześcijanie z Żydów robili mu wyrzuty, że poszedł do nieobrzezanego poganina , ale Piotr szczegółowo wyjaśniał i tłumaczył,dlaczego tak zrobił i oni przyjęli to w wolności swego sumienia, bo zostali przekonani i zaakceptowali.

W Biblii nie ma łamania sumienia. Bóg, który jest Miłością, sumień nie łamie, każdemu daje wolność i przekonuje i zachęca w tej wolności, więc człowiek tak przekonany przez Boga w wolności i miłości do Niego przychodzi.
Coś takiego jest sednem obcowania z drugim człowiekiem i rodzi przyjaźń i miłość i jest wielką radością.

Słowo "przyjaźń" to jaźń, istnienie przy mnie , obok mnie. Obcowanie w wolności , sprawiedliwości, miłości , radości z drugim to

właściwie kwintesencja i sedno istnienia.

Jak ten drugi jest smutny, to ja też jestem smutna, bo członki ciała cierpią wespół z tym "chorującym".

O takim Ciele Chrystusowym mówi Biblia.

Ja piszę wprost, że takiego Ciała Chrystusowego u świadków Jehowy nie znalazłam.

A po co mi poznanie nawet największych tajemnic wszechświata, gdy rany zadaje mi mój brat i jeszcze zachowuje się , jakby się nic nie

stało. A wiedza i proroctwa i języki przeminą, ale miłość pozostanie na zawsze, bo to ona jest kwintesencją Królestwa Bożego.

To czułe odnoszenie się do swego brata i szanowanie jego sumienia jest dla nas istotą i wielką radością, bo miłość nie chce, żeby mój brat

cierpiał, bo wtedy i ja będę cierpieć.

Jak przypatrzeć się stosunkom międzyludzkim, to łatwo można zauważyć, że wiele ludzi żyje obok siebie np. w rodzinach tak, jakby

wszystko było w porządku, ale nie mają oni między sobą prawdziwego pokoju , bo noszą w sercach zranienia.

Te zranienia się nie goją i czas wcale ran nie leczy, bo prawdziwe uleczenie to uszanowanie zranienia i sumienia drugiego człowieka i

prośba o wybaczenie . Uleczenie następuje przez sprawiedliwość, że winowajca powie prawdę o krzywdzie , którą wyrządził i przeprosi,

wtedy dopiero może nastać pokój między ludźmi.

Jeśli twój brat ma coś przeciwko tobie, to Jezus mówi, żeby pójść i pojednać się z nim.

Bóg darów ludzi niepojednanych nie przyjmuje.

To jest proste, co napisałam, a naprawdę ludzie o to się potykają.

Ci, którzy na brata swego nie zważają i lekceważą jego sumienie, nie mają pojednania z Bogiem.

I tego też dotyczy niesprawiedliwość świadków Jehowy i ich Ciała Kierowniczego. To Ciało Kierownicze to nie jest niewolnik wierny i

rozumny, ale to jest ten, który bije swoje współsługi - nie tylko nie leczy ich zranień, ale sam rany zadaje.

Zwiastunie ,co do Twojego dopisku:
"
No jasne "bo ja niewinna" tak samo jesteś umoczona w te wojenki i prowokacje, tak samo jak inni wyzywasz od faryzeuszy itp., kombinujesz, jakby tu kogoś oczernić albo zapędzić w kozi róg, Smile przyznaj się w końcu również do swoich błędów."

To chcę powiedzieć, że potrafię się przyznać do błędu. A pokazane jest to tu , w poście nr 8.

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=271

Przeprosiłam MieczaDucha, że napisałam coś, czego nie sprawdziłam, więc potrafię przyznawać się do błędów.

A Twój tekst, że kombinuję, jakby tu kogoś oczernić tylko pokazuje , jaka jest twoja sprawiedliwość i uczciwość osądu.

Twarzą w twarz rozmawiam, nie ukrywam się w ciemności, uzasadniam czasami bardzo głęboko swoje poglądy i uzasadniam na podstawie

Biblii. Nawet w ułamku sekundy zła motywacja nie zagościła w mym sercu i mówię to przed Bogiem.

To, o co mnie oskarżasz jest całkowicie bezzasadne. Wyrażenia kozi róg i temu podobne, to jest z Twojej strony t.zw. łapanie za słówka i

przypisywanie mi co do nich negatywnego kontekstu motywacji.

A kozi róg oznaczał po prostu, że są ludzie, którym czarno na białym coś udowodniono i znajdują się w kozim rogu, ale nie potrafią się

przyznać, że przegrali na argumenty i prawda nie jest po ich stronie i dalej idą w zaparte.

Łap się dalej za słówka, bo tylko to Ci zostało.

Próbujesz zachować twarz, ale dawno ją straciłeś, nawet tego nie zauważając!

Jeśli zaś zauważyłeś, że ją straciłeś, to tym gorzej dla Ciebie!
Odpowiedz
#13
(05-02-2015, 11:13 PM)Arraivald napisał(a):  Tak działają sekty

A propos jeszcze twoich słów to chciałbym dopowiedzieć że tak samo właśnie traktowano pierwszych chrześcijan, też byli wydawani na wyroki i nawet śmierć (Szczepan) byli wydrwieni i oczerniani, tłamszeni i prześladowani i to przez ludzi mieniących się wierzącymi. Tak więc nic dziwnego że i w dzisiejszych czasach istnieje powszechny sprzeciw wobec, tych, którzy nieugięcie trzymają się wyłącznie biblii.

Dzieje 28:22:

My zaś uważamy za właściwe, żeby od ciebie usłyszeć, co myślisz, bo doprawdy wiadomo nam o tej sekcie, że wszędzie się mówi przeciwko niej”.


A czy o tych dzisiejszych pseudo chrześcijanach tak mówią tyle złego? czy wycierpieli tyle zła ile ŚJ od ponad 100 lal?

http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/dlaczego-dochodzi-do-napadow-na.html

Doprawdy to jest wielka niesprawiedliwość że doznajemy udręk nie od bezbożnego świata - bo jestem w stanie zrozumieć gdyż świat nie poznał Boga ale cierpieniem jest to że atakują nas również ludzie mieniący się chrześcijanami oni nawet mordowali ŚJ w imię swojej wiary, dosłownie jak żydzi i faryzeusze.


Nic się nie zmieniło, dzieje się dalej to samo, wyzwiska, drwiny, złośliwości, zapędzanie w kozi róg aby na czymś tylko przyłapać, jak Jezusa chciano przyłapać.

Zupełnie tak jak "stowarzyszenie wyzwoleni", które zamiast pomagać "swoim wiernym" w zdobywaniu wiedzy o Bogu i Jezusie to szkodzi ŚJ zawalając oddział w Nadarzynie "biurokracją". To jest główna dzisiaj działalność wszystkich przeciwników a nie jakieś głoszenie dobrej nowiny. Sad

Ja wolę należeć do tej "sekty" o której wszyscy mówią bardzo źle lecz wolę tak z tego powodu bo wiem czego naprawdę Bóg wymaga i jakie wielbienie Mu się podoba i czego naprawdę nauczał Jezus Chrystus niż być częścią tego bagna "wojujących chrześcijan" o którym wspominałem:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=503&pid=4856#pid4856

Oni się chyba już nie nawrócą, będą do upadłego czynili to co robią do tej pory. Szkoda ... ale to ich osobisty wybór.


Kto się dopuszcza nieprawości, niech się dalej dopuszcza nieprawości, i kto jest plugawy, niech dalej się plugawi; ale prawy niech dalej czyni to, co prawe, a święty niech dalej się uświęca. (Objawienie 22:11)

Odpowiedz
#14
Idąc za ciosem chciałabym dokładnie sprecyzować zło Ciała Kierowniczego i jego niesprawiedliwość.

Przypowieści 26: 18,19:

" Do obłąkanego, który rzuca płonące głownie i śmiertelne strzały,

Podobny jest człowiek,który oszukał swojego bliźniego, a potem mówi:

Ja tylko żartowałem"


Ciało Kierownicze nie mówi, że żartowało, gdy ogłaszało proroctwa, które się nie sprawdziły albo

wprowadzało nauki, które potem zmieniało. Ale CK mówi, że "nic się nie stało", bo takie błądzenie

i wprowadzanie ludzi w błąd , to tylko pojawianie się nowego światła i jest to całkowicie biblijne.

Wprowadzanie ludzi w błąd fałszywymi proroctwami , a potem usprawiedliwianie tego naciąganymi

wersetami biblijnymi - to oszukiwanie swego bliźniego.

Dodatkowo jeszcze CK zrzuciło z siebie odpowiedzialność za swoje zło na wymyślonych "niektórych",

tak jakby to ci niektórzy mieli jakikolwiek wpływ na "ów pokarm" Kanału łączności serwowany

przez Strażnicę. Nie wiem, może obecnie CK jednak przyznało, że wprowadzało ludzi w błąd i

uczciwie wzięło winę na siebie, ale za czasów kiedy czytałam Strażnicę, nic takiego nie miało miejsca.

Mamy więc do czynienia z kimś , kto zrobił zło i tak naprawdę oszukał swego bliźniego i wprowadził

go w błąd i nie przyznał się do tego i nie stanął w światłości wobec swego zła.

Coś takiego jest dyskwalifikacją i postępowaniem niesprawiedliwym.

Ludzie ponieśli konsekwencje fałszywych nauk, posprzedawali domy, nie wstąpili w związki małżeńskie,

itp. i nie zostali za to przeproszeni, a jak ktoś zaczął zwracać uwagę, że takie zachowanie CK

nie tylko narusza zasady biblijne , ale uchybia zwykłym uczciwym stosunkom międzyludzkim, to

został "odstępcą"- dziwne , bo został odrzucony za to, że pragnął sprawiedliwości w tym temacie,

a przecież Jezus powiedział, że ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości są błogosławieni.


I tutaj pojawia się sedno związane z niewolą sumienia.

Poczucie sprawiedliwości świadków Jehowy przez CK nie zostało zaspokojone, a dano im na usprawiedliwienie

werset z Przypowieści o nowym świetle, że to błądzenie CK to tylko niewinny wypadek przy pracy.

Ale jak nie ma prawdziwej sprawiedliwości, to serce wie swoje, że jej zadość się nie stało.

I tutaj wchodzi rzecz kolejna - urobienie świadków Jehowy, że tak naprawdę zbawienie jest tylko

pod kierownictwem Ck, nawet jakby ś.J. mówili inaczej, to i tak w zasadzie do tego to się sprowadza.

Ludzie wiedzą, że są więźniami sumienia i pewne sprawy musieli skryć na dnie serca, ale są tak

urobieni, że są w rozterce, bo nie widzą nigdzie zbawienia poza świadkami Jehowy.

I mówią sobie w sercu: owszem widzę wiele zła w Ciele Kierowniczym , ale nie mam gdzie pójść,

bo tylko ono ma wskazówki do zbawienia.

Ci świadkowie pomijają jednak dwie kluczowe rzeczy. Pierwsza, że Paweł powiedział, że wszystko,

co nie wynika z sumienia i przekonania , jest grzechem, druga, że Jezus nie tylko powiedział,

że błogosławieni, którzy łakną sprawiedliwości, ale również ci, którzy za nią cierpią.

A cierpienie za sprawiedliwość to stanięcie w swietle w jej obronie i ponoszenie konsekwencji,

jesli ktoś nas będzię za głośne domaganie się sprawiedliwości, prześladował.

Wielu świadków Jehowy jest więźniami sumienia, zamiast zrzucić z siebie to jarzmo, bo z Bogiem

i ludem Bożym chodzi się w światłości , a jej owoc to prawda ,sprawiedliwość i dobro- to w strachu

trzymają się ludzi niesprawiedliwych, którzy im wmówili, że jak będą im wierni, to będą

zbawieni.

Jeśli niektórzy świadkowie Jehowy chcą sobie "kupić" zbawienie przez trwanie w jedności z CK

i trwają przy nim, choć wiedzą, że jest ono niesprawiedliwe, to sami wydają na siebie wyrok,

bo do Królestwa Bożego wchodzą sprawiedliwi, a nie przynależący do jakiejś religii.

Co do wojen, to niestety czasami nie da się ich uniknąć, bo Jezus przyniósł miecz.

Tylko że nie może być wojen wśród ludu Bożego. Miecz Jezusa to sprawiedliwość, która rozdziela

lud Boży od innych. Tam , gdzie nie ma sprawiedliwości, tam nie ma ludu Bożego.

U świadków Jehowy nie ma, oni są więźniami sumienia w złotej arce organizacji, która ma

ich do zbawienia zawieść, ale do zbawienia sprawiedliwość wiedzie, a arka znajdowała się

w wodzie, która jest obrazem wołania do Boga o czyste sumienie. Jesli takiego sumienia

nie ma , to żadne arki i obmywania na zewnątrz nie pomogą.

Zna Pan tych, którzy są Jego i niech odstąpi od niesprawiedliwości, każdy, kto wzywa imienia

Pańskiego, to są pieczęcie Bożego fundamentu i nie ma innych. Ludzie , którzy są więźniami sumienia,

są niesprawiedliwi. Ja kiedyś też takim więźniem byłam, ale się wyzwoliłam i przyszłam do Pana

Światłości, aby chodzić w czystym sumieniu i mieć przez to z Nim prawdziwe pojednanie i prawdziwą

społeczność.

Paweł mówi o zbroi Bożej, zaczynając od prawdy i sprawiedliwości, a potem mówi o głoszeniu ewangelii

pokoju. Ale nie ma pokoju bez sprawiedliwości. Każdy kto głosi ewangelię pokoju musi zacząć od prawdy

i sprawiedliwości. Ewangelia Chrystusowa przemawia do ducha człowieka, że musi się on stać czysty

i święty. Ta ewangelia to nie dogmaty i doktryny, ale sedno dotyczące pojednania z Bogiem, a

pokój osiąga się przez sprawiedliwość.

Co z tego, że świadkowie Jehowy nawet i na śmierć się "zagłoszą", jeśli ich ewangelia nie prowadzi

do prawdziwego pojednania z Bogiem. Wy jesteście światłością swiata, mówi Jezus. Pokazywanie

swego czystego serca, oczyszczonego sumienia, chodzenia w całkowitej światłości, to jest głoszenie

ewangelii pokoju. Słowa to słowa, ale prawdziwy owoc światłości i sprawiedliwości, to coś

innego niż słowa, choć i w słowach może się on wyrażać.

Głoszenie to zawsze miecz sprawiedliwości, dzieli on na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, a pokój

jest nie dla swiata, tylko dla tych którzy znaleźli się po stronie sprawiedliwości, tym Jezus daje

prawdziwy pokój w sercu. Ja własciwie nie znałam świadków Jehowy z prawdziwym pokojem w sercu.

Bardzo żal mi tych ludzi, bo to są ludzie, którzy szli do Boga, ale szatan w bardzo podstępny

sposób skierował ich na manowce i uwięził w niewoli, która ma pozór światłości.

Zwiastunie, ja nie oczerniam świadków Jehowy, żal mi ich bardzo, mam wśród nich wielu znajomych,

a nawet członków rodziny, ale mówię, że każdy, kto nie wejdzie w całkowitą światłość swego serca,

nie będzie miał pojednania z Bogiem. I taka jest ewangelia, którą ja głoszę. Możesz ją nazwać

fałszywą, czy jak chcesz, ale ja wiem, że to własnie ta ewangelia jest tą Chrystusową.

I raduję się i bardzo cieszę, że Jezus Chrystus okazał mi wielką łaskę, że mogę mieć z Nim

społeczność w światłości. On jest moim przyjacielem, a ja rozkoszuję się Jego przyjaźnią,

a ta społeczność jest dla mnie skarbem. Radość przebywania z prawdziwym przyjacielem jest czymś

niesamowitym, ogrodem rozkoszy dla ducha człowieka.

Życzę wszystkim, aby w Jezusie Chrystusie znaleźli prawdziwego przyjaciela i poznali,

że naprawdę dobry jest Pan!








,
Odpowiedz
#15
Dobrze, no to ja w takim razie po kolei odniosę się do kilku fragmentów, które napisałeś Zwiastunie, ponieważ mam zwyczaj nie pozostawiać niedopowiedzeń.

(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  No nie są "ich nauki", to nie jest czyjeś widzi mi się, (tak jak w internetach ma to miejsce)

Jesteśmy w internecie, ty podajesz linki do swojego bloga oraz strony ŚJ i my korzystamy również, ze źródeł znajdujących się w internecie. Polemika odnośnie medium nie ma sensu bo to tylko medium, chodzi o to kto te nauki przekazuje. Ja sporo nauczyłem się np. od osób, które żyją według tego czego nauczał Chrystus.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  zastępować jakimiś filozoficznymi wywodami lub zmiękczyć by przypasowała dzisiejszemu społeczeństwu, które woli wygody i doczesne życie zamiast oddanie się w pełni Bogu i Jezusowi, dziś z tego powodu nauki biblijne woli się skrócić i wyrzucić inaczej mówiąc zmiękczyć, rozwodnić

Miałem okazję rozmawiać ze ŚJ i doktryna o Trójcy była dla nich dosyć ciężka do przełknięcia. Istnienie piekła również.
Wybacz, ale dlaczego uważasz, że to my rozwadniamy? Brak piekła jest dokładnie tym czego chcieliby ateiści. Iść na całość w grzesznym życiu, a potem po prostu przestać istnieć i po problemie.

(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  A czemu to się oburzasz?

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że byłem oburzony? Ja wiem jakiego Ducha dostałem i wiem kim jestem w Jezusie Chrystusie, moim Panu i Zbawicielu.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  Czyja to jest wina? czy świadków Jehowy bo głoszą dokładne orędzie z biblii że tak ich znienawidziliście?

Większość z nas stara się działać z miłością i spokojną argumentacją, tak jak ma to miejsce np. w postach agi. Nie darzymy nienawiścią ŚJ, jednakże nie zgadzamy się z tym co ta organizacja robi i czego naucza.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  Czemu ewangelicy boją się tak bardzo Starego Testamentu?

Zapewne mówisz o ludziach, którzy twierdzą, że zmówią raz modlitwę i mogą żyć jak chcą i pójdą do nieba. Z nimi również się nie zgadzam, a osobiście Stary Testament bardzo lubię.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  A propos zborów to czy w takim "prywatnym kościele" panują takie zasady jak w prawdziwym zborze chrześcijan, jakie wymienia biblia? No i czy można tam się posilić prawdą biblijną? Jeśli tak to od kogo? Kto tam przewodzi?

To nie jest "prywatny kościół", ponieważ stajesz się członkiem kościoła Chrystusa w momencie nowego narodzenia. Prawdą biblijną staramy się posilać  z Pisma lub z konkretnych kazań, które są ogólnodostępne w sieci. Nikt nie musi fizycznie obok nas stać, abyśmy skorzystali z ich nauki. A najlepszym nauczycielem jest Duch Św.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  No to muszę cię zmartwić, gdyż jak już wspomniałem, każdy głosi coś innego. ALE JAK TO MOŻLIWE? PYTAM SIĘ OD DAWNA, jak to możliwe że każdy jest "wybrańcem Bożym"

Ale głoszą tę samą ewangelię i mają te same założenia u podstaw nauczania. To czy pochwycenie będzie przed wielkim uciskiem, czy po wielkim ucisku, czy w środku wielkiego ucisku nie jest szczególnie istotną doktryną. Nie uważam się za specjalnego "wybrańca Bożego", raczej za grzesznika, któremu Jezus okazał niezasłużoną łaskę.


(06-02-2015, 12:32 AM)Zwiastun napisał(a):  A no właśnie, tak czyni większość dziś, "po co czytać wypociny jakiegoś sekciarza, przecież on tam na blogu ma tylko cytaty z jw.org bez samodzielnych przemyśleń"

Po prostu nie miałem czasu. Zazwyczaj staram się zerknąć na to co piszesz, tutaj natomiast szczerze zaznaczyłem, że tego nie zrobiłem.


(06-02-2015, 01:55 PM)Zwiastun napisał(a):  A propos jeszcze twoich słów to chciałbym dopowiedzieć że tak samo właśnie traktowano pierwszych chrześcijan, też byli wydawani na wyroki i nawet śmierć (Szczepan) byli wydrwieni i oczerniani, tłamszeni i prześladowani i to przez ludzi mieniących się wierzącymi. Tak więc nic dziwnego że i w dzisiejszych czasach istnieje powszechny sprzeciw wobec, tych, którzy nieugięcie trzymają się wyłącznie biblii.

Sekty / religie prowadzą ludzi do doktryn i członkostwa w swoich organizacjach. Prawdziwi chrześcijanie prowadzą ludzi do Jezusa i szukają Jego chwały, a nie swojej własnej lub jakiejś organizacji. Zbawienie owszem jest na wyłączność, ale ma ją Jezus Chrystus, a nie ludzie i zamknięte kręgi, które sami tworzą. Czy wliczają się tu ŚJ? Na to pytanie niech sam każdy sobie odpowie.
Osobiście zgadzam się z większością nauk jednej z denominacji, jednakże zbór zborowi nierówny. Jeden jest w porządku, a do drugiego wkradło się zwiedzenie. Nie możemy być skrajni, że wszystkie nauki danej denominacji i wszystkie kościoły po całym świecie są 100% idealne, a drugiej 100% fałszywe.


(06-02-2015, 01:55 PM)Zwiastun napisał(a):  atakują nas również ludzie mieniący się chrześcijanami oni nawet mordowali ŚJ w imię swojej wiary

Jeżeli ktoś mieni się chrześcijaninem i działa z nienawiścią na szkodę innego człowieka, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie jest narodzony na nowo. A więc ciężko go zaliczyć do grona prawdziwych wyznawców Chrystusa. Poznajemy ich po owocach, jak powiedział sam Jezus.


To tyle Zwiastunie jeżeli chodzi o rzeczy, na temat których chciałem napomknąć. Uważam, że resztę bardzo dobrze i na spokojnie opisała aga, z którą się zgadzam.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#16
Hej Bracia i Siostry Smile

Dziękuję za rozwinięcie tego tematu.

Jest on nam wszystkim BARDZO potrzebny.


Sami wiecie, że nie jesteśmy doskonali.

Ani Ty, ani ja, ani żaden na tej ziemii.

Tyle wad w nas jeszcze mieszka.

Więc nie wytykajmy się w oparciu o nie.

Popatrzcie....



Nie ma się co oszukiwać.



Nie jesteśmy nic warci, nawet w swych licznych wywodach i argumentach.

Grzech nas przygniata. To jest fakt niezaprzeczalny.
Cielesność się odzywa.

Dlatego w to miejsce, chlubmy się Panem naszym, a nie sobą lub kościelnymi doktrynami ich przywódców, którzy są słabi tak samo jak my.



Bo póki co, to tak jakby ślepy ślepego prowadził.

A tacy daleko nie zajdą w swych dążeniach Big Grin



Muszę Wam wyznać, że mam liczne wady,.... i domyślam się, że Ty czytelniku, pewnie nieco mniej  Big Grin

A mimo to, jesteśmy tą samą grupą, która przed Bogiem zwie się: "GRZESZNIK".



Zatem chwała Panu naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi, że w akcie swej WIELKIEJ miłości do nas nędzników - oddał swoje bezgrzeszne życie, abyśmy TYLKO DZIĘKI NIEMU - mogli stać się sprawiedliwymi przed Bogiem, bez względu na nasze winy, upadki i głupoty z życia.



Wobec tego, czy podamy sobie ręce - abyśmy nie my już byli, ale sam Pan w nas i Jego miłość, którą On sam jest ? Smile
Odpowiedz
#17
(06-02-2015, 06:23 PM)Arraivald napisał(a):  Sekty / religie prowadzą ludzi do doktryn i członkostwa w swoich organizacjach. Prawdziwi chrześcijanie prowadzą ludzi do Jezusa

Dziwię się bardzo Tobie że umiłowałeś "Boga, który męczy cierpieniami przez wieki wieków" i chciałbyś dręczyć tych biednych ateistów przez wieki tylko dlatego że wybrali życie doczesne a nie Boga. Jeśli chcesz to możesz i Ty oczerniać Boga wraz z innymi "chrześcijanami".

A widzisz tym Bóg się różni od ludzi że On nikogo nie będzie męczył, nie czyń z niego "boga pogańskiego" - tyrana z filmów science fiction, który morduje za niewiarę, jeśli ktoś nie chce być mu posłuszny, po prostu odchodzi maksymalnie w wieku 120 lat, kaput:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?p=358345#358345

Mnie tylko przeraża jedno, że do was kompletnie żadne logiczne argumenty nie przemawiają,

opieracie się na swoich domysłach, "bo tak jest i koniec" bo "my wiemy lepiej", chcecie poprawiać "organizatora ruchu":

http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/dobry-i-zy-kierowca-moje-refleksje-nad.html

wy powtarzacie jak w jakimś amoku: "tylko Jezus, tylko Jezus" a nic ku temu nie robicie aby tylko Jezus i to czego nauczał było dostępne w waszym życiu.

W głowie się to nie mieści co ja obserwuję.  Huh

Czas pokaże do czego zaprowadzi taka "wasza" wiara.  Sleepy
Odpowiedz
#18
Zwiastunie skąd wiesz, że nic nie robimy? Nie znasz nas z tzw. reala. Staramy się skupić na Jezusie bo to o Niego tu chodzi. On jest drogą, On jest prawdą, On jest życiem, o Nim są ewangelie, On umarł za nas na krzyżu.

I małe sprostowanie, ja nie chciałbym męczyć na wieki nikogo. Ale ja jestem jedynie człowiekiem. Bóg ma wyższe standardy:

"Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze."
- Izajasza 55:9

Nie da się pojąć doskonałego i nieskończonego Boga ludzkim umysłem, z tym chyba się również zgodzisz Zwiastunie. Również Jego pojęcie sprawiedliwości i kary znacznie przewyższa nasze.

"Ty jednak przez zatwardziałość swoją i nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga, Który odda każdemu według uczynków jego:"
- Rzymian 2:5-6

Odda każdemu tak samo, czy według uczynków jego? Jeżeli po śmierci jest annihilacja, to każdy grzesznik dostanie to samo, co przeczy logice sprawiedliwości i fragmentowi, który przytoczyłem. Jezus mówi, że lepiej odciąć sobie rękę, nogę lub wyłupić oko niż zostać wrzuconym do piekła. Dlaczego tak ostrzegał, jeżeli po śmierci fizycznej po prostu byłoby unicestwienie?

I nie, nie opieramy się na własnych domysłach, opieramy się na standardowych doktrynach istniejących w chrześcijaństwie od wieków. Annihilacjonizm jest stosunkowo nowy. Ludzie już zaczynają wymyślać jeszcze dziwniejsze doktryny jak to, że piekło jest tymczasowe i w końcu wszyscy pójdą do nieba. I też potrafią znaleźć cytaty z Pisma rzekomo to potwierdzające, i wymyśleć własną logikę w stylu jak kochający ojciec może unicestwić swoje dzieci, czyniąc wtedy z Ciebie Zwiastunie osobę oczerniającą Boga i twierdząc, że nie jest to logiczne co mówisz.

Nie musimy się zgadzać Zwiastunie, ale myślę, że sugerowanie braku logiki, a tym bardziej tego, że wiara w piekło oczernia Boga nie jest na miejscu. I ta "wiara" (jak to nazwałeś) ma sens i podstawy Biblijne. Polemika może być tutaj natomiast w kwestii interpretacji.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#19
(06-02-2015, 11:04 PM)Arraivald napisał(a):  Zwiastunie skąd wiesz, że nic nie robimy?

Widzę po nastawieniu do prawdy biblijnej. Jeden reaguje nerwowo, drugi reaguje panicznie, trzeci mówi że to nieistotne sprawy, czwarty wyzywa tych co prawdy się trzymają od faryzeuszy i mówi że wykonując to co nauczał Jezus czynią owoce zatrute, piąty nie ma czasu,  itd, itp. tak można wymieniać.

I piszę teraz o ogólnym nastawieniu sporej części społeczeństwa a nie o poszczególnych osobach.  Sad


Arraivald widzę że i z tobą nie da się przedyskutować nic niestety bo już się zamknąłeś w sobie, zresztą już ci to mówiłem w odpowiedzi na pierwsze twoje posty, że zanim się tutaj zarejestrowałeś to ja znałem twoje wypowiedzi w internecie i już wcześniej pisałeś identycznie jak wielu podobnych, masz w głowie jak inni wyryte konkretne doktryny zaczerpnięte z internetów i nic na to nie poradzimy, żyjesz tylko w złudzeniu niezależności od żadnej z religii i rzekomym oddaniu Chrystusowi - TAKA JEST PRAWDA, a należysz do konkretnej denominacji i wyznajesz konkretne doktryny, kwestia jest taka czy są one zgodne z Pismem Świętym.  Huh

A wiedz że jeśli dla ciebie standardem jest to że jedni głoszą: trójca, drudzy mówią dwójca, inni głoszą że istnieje piekło zaś inni mówią że rak to kara od Boga - to jakie to standardy macie, gdzie ta jedność, gdzie zbór chrześcijański, gdzie pasterze, gdzie pokarm w odpowiednim czasie, gdzie głoszenie od domu do domu, gdzie jedna prawda, jedno ciało? - Pytań ogrom Exclamation

Ja wam czarno na białym pokazuję będąc tutaj od 2 lat że prawie wszystkie te "standardy" obala biblia.
Baa, nawet nie rozpoznajecie znaków czasu:

Łukasza 12:54-56 „Wieczorem mówcie: Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni; rano zaś: Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione.
Wygląd nieba umiecie rozpoznać, a znaków czasu nie możecie?”

http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/jezus-chrystus-juz-panuje-wkrotce.html

Nie wiecie co konkretnie zawiera orędzie Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym!
A nawet myślicie że Jezus jest Bogiem Jahwe - gdzie tu sens i logika?
Gdzie prawdziwy Bóg?

http://zwiastowanie.blogspot.com/p/czym-jest-dobra-nowina-o-krolestwie.html


Ale kłócić się i kłócić o swoje racje na forach internetowych to potraficie,
oj tak, do końca świata ... i jeden dzień dłużej  Tongue



Odpowiedz
#20
Cóż Zwiastunie, problem polega na tym, że każdy z nas się uczy. Możemy niezgadzać się w pewnych sprawach, na inne podyskutować, jednakże jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie i dlatego od innych osób na forum chociaż mogą się ze mną nie zgadzać nie dostaję co 2 posty komentarzy wskazujących na to, że jest m.in.: nielogicznie myślę, nic nie robię, moje wypowiedzi są bez sensu, oczerniam Boga, jestem częścią "człowieka bezprawia", żyje złudzeniem, zamknąłem się w sobie itd. Przykładowo MieczDucha napisał uwagi co do mojej wypowiedzi na temat darów Ducha w sposób, który starał mi się wytłumaczyć na co należy uważać, bez zbędnych docinek.

Jeżeli chodzi o moje doktryny to długo na wiele z nich szukałem odpowiedzi i nie są one wyssane z palca i mają jak najbardziej uzasadnienie w Biblii. Możesz je przyjąć lub przyjąć swoje, to jest twój wybór. Jeżeli to w co ty wierzysz okaże się być sensowniejsze i mieć większe podstawy Biblijne to zmienię swoje doktryny ponieważ dążę do prawdy. Pytanie czy jeżeli np. 3 z doktryn ŚJ okazałyby się niebiblijne to czy byś dalej przy nich trwał?

Piszesz, że wszystkie te standardy o których piszemy obala Biblia. Nie zgodzę się, ponieważ znam doktryny ŚJ i analizowałem je.

Pokój z tobą Zwiastunie. Jednakże twoje wypowiedzi tutaj na forum zniechęca do organizacji ŚJ.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości