Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"CHRZEŚCIJAŃSKIE WOJENKI"
#51
Kochani, tu nie chodzi o naszą opinię, o nasze zdanie, o nasze: "tyle w temacie"

Nie musimy przerzucać wielu kartek Biblii i sprzeczać się na zasadzie wiara, czy uczynki.
Co lepsze?
Paweł..., a może Jan...?

Zobaczcie.

Zestawcie sobie uczynki i dokonania Hitlera lub Stalina z uczynkami najbardziej religijnego Pawła, Faryzeusza, Nikodema, bogobojnego i uczynnego Korneliusza, a nawet najsprawiedliwszego Hioba.

Większość przyzna, że ci ostatni, zasłużyliby na wejście do Królestwa Bożego, ponieważ byli wierzącymi i niezwykle uczynnymi ludźmi w przeciwieństwie do Hitlera lub Stalina.

W rozumieniu ludzkim - na pewno by tak było.

Jednak Słowo Boże - mówi nam, że tak nie było Smile

Podobnie jak Hitler i Stalin - równierz i ludzie bogobojni, oraz niezwykle uczynni - nie byli zbawieni.
Każdy z nich był zgubiony i potrzebował Zbawiciela, aby być dopiero usprawiedliwionym przed Bogiem.

Zobaczcie, że każdy z nich dążył DO BOGA - Z POMINIĘCIEM ZBAWICIELA.

Tak samo kruchy jest dziś fundament wielu z nas.

Pewnie ze zdziwienia zapytasz:

No ale jak to? Ja dziś wierzę i nie trafię do Królestwa Bożego?
A może lepiej grzeszyć, a Bóg mi wtedy przebaczy?

Otóż nie przyjacielu.

W Ew. Jana 15:1-27 mamy pięknie wyjaśnione z ust samego Jezusa, czym są przykazania, które zostały nam dane do wypełnienia, czym są uczynki, czym jest wiara, czym jest owoc, oraz jak przyczynić się do wychwalania Pana Smile

(1) Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia.

CZY JEST RÓŻNICA ? JEST.

(2) Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. (3) Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. (4) Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. (5) Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. (6) Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. (7) Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. (8) Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. (9) Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (10) Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. (11) To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. (12) To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Reasumując.
Zbawienie - to przyznanie się do błędów i uznanie Tego, który Cię zbawił.

Gdyż jako człowiek grzeszny z natury - nie wykupisz się nigdy swym uczynkiem.

W Zbawieniu - najistotniejsza jest zawsze rola zbawcy. Zaś Twoja ROLA - TO ufności Jemu.

Wtedy nie ważne będzie, czy za 5 sekund odjedziesz z tego świata jako największy grzesznik, czy po nawróceniu, zostanie Tobie otwarta brama do kilkudziesięciu lat poprawy swojego postępowania i porzucenia grzechu.

Wszystko sprowadza się do tego, czy uznasz Jezusa jako swojego Zbawiciela i zaufasz Jemu w swym sercu.

(List do Rzymian 10,9)
Bo jeśli ustami swymi wyznasz,że Jezus jest Panem,i uwierzysz w sercu swoim,że Bóg wzbudził go z martwych,zbawiony będziesz."

( List do Rzymian 5,1)
"Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego,Jezusa Chrystusa."

Czy to takie trudne? Big Grin

Masz przyjąć dar Boży przez wiarę, a Duch Święty dokona reszty.
Zbawcza śmierć Jezusa Chrystusa jest podstawą, fundamentem zbawienia, a wiara jest ogniwem łączącym grzesznika z Chrystusem. Wiara zaś opiera się na obietnicy Bożej. Przeto "złóż swą ufność w Panu Jezusie, a będziesz zbawiony" (Dzieje Apostolskie  16: 31).  

Zgrzeszyłeś, jesteś winien i nie ma żadnej różnicy między  tobą a resztą grzeszników, lecz Bóg przygotował ratunek dla ciebie. I z niewypowiedzianą radością zwiastuję ci dzisiaj, że "Chrystus umarł za nasze grzechy" (1 Kor.15: 3).  

Czyżbyś nie chciał Go przyjąć! Czyżbyś nie potrzebował ratunku? Przyjdź, przeto, zajmij swe miejsce jako zgubiony grzesznik, uwierz w Jego Słowo, uznaj się winnym, zdaj się na miłosierdzie Boże. Czy zechcesz to uczynić? Uczyń to uczyń to teraz.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości