Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chrzest Duchem Świętym
#1
Zaczynam temat w doświadczeniach osobistych, ponieważ nie mam zamiaru zbytnio się wykłócać, napiszę zatem co ja wiem na ten temat, czy w to uwierzycie to wasza sprawa, najlepiej sami spytajcie Boga czy szczerzę mówię, czy mam jakieś niecne motywy. Kwestia tzw. chrztu ogniem jest dosyć niezrozumiała przez wielu ludzi, również taka była przeze mnie i myślałem, że nigdy tego nie doświadczę.

Postaram się spisać co dam radę w tym poście, w razie uwag czy błędów postaram się umieścić poprawki.

Skróty: DŚ = Duch Święty


Ustalmy kilka rzeczy na start:

*chrzest DŚ to co innego niż zbawienie

*nie ma znaczenia czy najpierw zostaniesz ochrzczony wodą czy DŚ

*jak jesteś zbawiony to z tego co wiem posiadasz DŚ, jednakże masz wtedy jakieś 10% z tego co daje Ci chrzest DŚ

*jeżeli prosisz o DŚ to masz gwarancję, że Bóg nie da ci demona:

"Gdzież jest taki ojciec pośród was, który, gdy syn będzie go prosił o chleb, da mu kamień? Albo gdy będzie go prosił o rybę, da mu zamiast ryby węża? Albo gdy będzie prosił o jajo, da mu skorpiona? Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą."
- Łukasza 11:11-13
 
*chrzest = zanurzenie, chrzest wodny to zanurzenie w wodzie, chrzest Duchem Św. to zanurzenie w DŚ (napełnienie)


Jak przyjąć chrzest Duchem Świętym?

Istnieją 2 sposoby:

a) Ktoś wkłada na Ciebie ręce i się o to modli. Tu się zaczynają uprzedzenia masy osób, że to mogą Ci dać innego ducha, że to jakieś voodoo, hipnoza itd. Czy trzeba na coś takiego uważać? Owszem. Tak jak podaje Pismo należy badać duchy. Z tym, że ludzie błędnie nadinterpretują ten fragment, od razu zakładając, że jak ktoś nałoży na ciebie ręce i się pomodli to dostajesz innego ducha niż DŚ. Jak jest w Piśmie?

"A gdy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana,Którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego. Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpił, bo byli tylko ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego."
- Dzieje 8:14-17

"I poszedł Ananiasz, i wszedł do domu, włożył na niego ręce i rzekł: Bracie Saulu, Pan Jezus, który ci się ukazał w drodze, jaką szedłeś, posłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym."
- Dzieje 9:17

"A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali."

- Dzieje 19:6

Przed nałożeniem rąk oznajmia się o co się modli. I WAŻNA uwaga - jeżeli ktoś wybiera tę opcję, to niech dobrze zbada tę osobę która za niego ma się pomodlić i jakiego jest ducha.


b) Przyjąć samemu poprzez wiarę, DŚ został już dany w dniu pięćdziesiątnicy.

"o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą."

Głównie trzeba chcieć dostać chrzest DŚ. Trzeba być duchowo spragnionym, jak mówił Jezus (to On chrzci DŚ):

"Odpowiadając jej Jezus, rzekł do niej: Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej."
- Jana 4:10

"Odpowiedział jej Jezus, mówiąc: Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie; Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu."
- Jana 4:13-14


Własne doświadczenia

Na świecie to nic nadzwyczajnego, ale zazwyczaj jak ludzie widzą to na youtube to panikują, zniechęcają się, słuchają pastorów, że "tego dziś nie ma itd.". Dwie osoby które znam, dostały chrzest Duchem Św. poprzez modlitwę, trzy (w tym ja) poprzez nałożenie rąk.

Niektóre wyobrażenia ludzi, którzy nie mieli z tym styczności, to takie, że będzie targało po całym pomieszczeniu osobą, która jest tak chrzczona. Ze świadectw ludzi znalezionych w internecie wynika, że czasem jest upadek pod mocą Ducha Św., jednakże w naszym przypadku nie było tak spektakularnie. Aczkolwiek napełnienie Duchem Św. się czuje. Zazwyczaj ciepło i drętwienie niektórych kończyn np. palców w rękach. Efekt był w sumie taki sam dla ludzi o których się pomodlono, jak i dla tych którzy sami się modlili.


No dobra, ale po co komuś coś takiego?

Czy chrzest DŚ jest potrzebny? Gdyby nie był, to by go nie było w Biblii, a tu dla odmiany w Dziejach takie sytuacje są cały czas. Czy jest niezbędny aby być zbawionym? Nie. Jednakże założenie, że nie jest mi do niczego potrzebny jest błędne. Odrzuca się wtedy możliwości, które daje nam Bóg.

Od kiedy zaczął działać Jezus? Od momentu chrztu w wodzie, gdzie wtedy też zstąpił na niego DŚ.
Od kiedy zaczynają naprawdę działać apostołowie? Od dnia pięćdziesiątnicy, kiedy zstąpił na nich DŚ.

"Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało."

Możemy być robotnikiem, który ma kosę, albo wsiąść do kombajnu. Na koniec nie będzie się liczyło to czym wykonałeś pracę, ale to jak bardzo była ona efektywna.

Nie chcę, żebyście mnie tutaj zrozumieli - można wsiąść do kombajnu i w ogóle go nie odpalić, podczas gdy osoba z kosą zrobi znacznie więcej.


OK, to co daje chrzest Duchem Świętym, że jest mi aż tak potrzebny? "Przecież radzę sobie nieźle".

W skrócie dostajesz moc do działania, oraz znacznie większe możliwości. Jezus podczas lat swojej ziemskiej służby dał przykład tych możliwości.

Jest co najmniej 9 darów Ducha wymienionych w liście do Koryntian, Pismo nakazuje, aby się starać o tego typu dary i o większe.

Z własnych obserwacji widzę, chrzest DŚ daje ci znacznie większy pokój oraz zapał do działania. Mniej się przejmujesz rzeczami z tego świata, emocjami, a bardziej sprawami Królestwa. Też ma się większe zrozumienie Pisma. Często zostaje się uwolnionym od wielu rzeczy / uzależnień / problemów.


Po co to piszę?

Czy jak jestem ochrzczony Duchem Św. to jestem lepszy od innych? Nie.
Czy działam więcej od innych, również z tego forum? Nie, ponieważ dopiero zaczynam i uważam, że wy zrobiliście więcej niż ja.

Jednakże wiem, że chrzest ogniem daje bardzo dużo. W obszarach gdzie działacie, moglibyście być kilkukrotnie skuteczniejsi, a zakładam, że każdemu z was zależy na innych niezbawionych osobach.

Sam chrzest DŚ to tak naprawdę początek, przesiadasz się z malucha do BMW, ale tak czy siak trzeba się rozpędzić. A to wymaga czasu i wzrastania w wierze. A o dary Ducha trzeba się starać, ma się do nich dostęp, ale nie ma się ich zazwyczaj na start uaktywnionych.

Jeżeli chodzi o języki to osobny temat. Przyjąłeś chrzest Duchem Świętym? To masz też języki, bo ze swojego doświadczenia oraz innych osób widzę, że to nie są te wymienione w 9 darach Ducha. A każdy ochrzczony Duchem ma do nich dostęp. Ja osobiście musiałem ogarnąć jak ich używać, bo nie wiedziałem na start.


Prosiłbym o nie łapanie mnie za słowa i nie rzucaniem kamieniami bo np. wasza denominacja w to nie wierzy. Wiem co widziałem i potwierdzam, że chrzest Duchem Św. jest Biblijny i jest dzisiaj dostępny dla chrześcijan.

W razie uwag / pytań piszcie. Nie każę nikomu w to co mówię wierzyć, możliwe, że sam bym nie uwierzył pół roku temu, oceńcie sami czy mówię szczerze i pomódlcie się do Boga o rozeznanie w tych sprawach.

Pozdrawiam wszystkich w naszym Panu Jezusie Chrystusie,
Arraivald
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#2
Ponowne narodzenie — jak się odbywa?
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2009244


Cytat:Czego z tych relacji uczymy się o „nowym zrodzeniu”? Tego, że odbywa się ono w dwóch etapach. Zauważmy, że Jezus dał się ochrzcić w wodzie, a następnie otrzymał ducha świętego. Również pierwsi uczniowie zostali najpierw zanurzeni (niektórzy przez Jana Chrzciciela), a duch święty zstąpił na nich później (Jana 1:26-36). Podobnie było ze wspomnianymi powyżej 3000 nowych uczniów. Mieli dać się ochrzcić w wodzie, a dopiero potem mogli otrzymać ducha świętego.

Wydarzenia, które rozegrały się w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku, pomagają nam zrozumieć, w jaki sposób odbywa się ponowne narodzenie. Obecnie przebiega ono tak samo jak za czasów apostołów i pierwszych uczniów Jezusa. Ktoś okazuje skruchę za swoje grzechy, odwraca się od złego postępowania, oddaje swe życie Jehowie i potwierdza to publicznie przez chrzest w wodzie. Następnie — jeśli Bóg wybierze go na władcę w swym Królestwie — zostaje namaszczony duchem świętym. Pierwszy etap (chrzest w wodzie) jest uzależniony od decyzji danego człowieka, drugi zaś (chrzest duchem świętym) zależy od Boga. Gdy nastąpią te dwa chrzty, można mówić o „nowym zrodzeniu”.


Ponowne narodzenie — kwestia osobistego wyboru?
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2009242







(07-02-2015, 01:16 PM)Arraivald napisał(a):  jesteś zbawiony

Nie można być pewnym swego zbawienia JUŻ TERAZ, nie ma czegoś takiego jak jednorazowe zbawienie!
Zbawienie to nie czynność automatyczna.
Zwolennicy tej teorii wskazują na łotra wiszącego obok Jezusa, którzy rzekomo trafił od razu do nieba gdy tylko wyznał wiarę w Jezusa, ale gdzie naprawdę trafił łotr i w jaki sposób udowodni swą wiarę? (więcej szczegółów w tym artykule)

Czego uczył naprawdę apostoł Paweł?

Apostoł Paweł uczył że należy regularnie stosować się do wskazówek z Pisma Świętego, gdy studiujemy biblię, nauka płynąca z niej powinna nie tylko trafiać do uszu ale także do serca:

KLIK>> https://www.youtube.com/playlist?list=PLIq_aiLwhaxIZRpNAsjHCrNW1CydmrzUe
KLIK>> https://www.youtube.com/playlist?list=LLwqHHDO-pazcCI-i9vS0jJQ

Paweł nauczał także abyśmy z tej drogi przypadkiem nie odpadli, Paweł nie odpadł dlatego tuż przed swą męczeńską śmiercią wyznał:

"Walczyłem w szlachetnej walce, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem" (2 Tym. 4:7).

Apostoł Paweł gorąco pragnął, aby także inni chrześcijanie nie odpadli na trasie, lecz dotarli do celu (ZOSTALI ZBAWIENI)

Więcej w tym temacie tutaj:
KLIK>> http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/zbawienie-jak-go-dostapic-dyskusja-o.html
Odpowiedz
#3
Zwiastunie, temat nie jest o definicji słowa "zbawienie" czy "narodzenie się na nowo". Ale jak już go poruszyłeś to się do tego odniosę:


Są różne wersje. Albo jesteś narodzony na nowo wtedy jak uwierzysz i się dasz ochrzcić wodą, albo jak tylko uwierzysz. Niektórzy twierdzą, że trzeba jeszcze być ochrzczony Duchem Św. Jak jest dokładnie? Tego nie wiem. Ja przyjąłem oba chrzty i tak rekomenduje każdemu.

Jednakże to co wiem na ten temat:
Na pewno Jezus nakazał chrzest w wodzie i sam dał tego przykład, więc nawet jeżeli ktoś nie wierzy, że jest to niezbędne do ponownych narodzin to da się tak ochrzcić ponieważ chce być posłuszny Jezusowi. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest zbawiony, a nie przejmuje się tym nakazem i uważa, że chrzest wodą jest bezużyteczny to coś z nim jest BARDZO nie tak i jego wiara jest co najmniej wątpliwa.

Przez uwierzenie rozumiemy nawrócenie się, wyznanie Bogu grzechów, wyznanie Jezusa swoim Panem i Zbawicielem itd. Każdy z forum powinien wiedzieć o co na tym etapie chodzi.

Nie wiem Zwiastunie czy dobrze zrozumiałem, że ważna jest kolejność chrztów, w sensie najpierw wodą, a później ogniem. Jeżeli źle to przepraszam, aczkolwiek jak pisałem, kolejność nie ma znaczenia. Znajomy najpierw przyjął chrzest DŚ, a później wodą. Czy Biblia to potwierdza? Owszem:

"A gdy Piotr jeszcze mówił te słowa, zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających tej mowy. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego; Słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Czy może ktoś odmówić wody, aby ochrzcić tych, którzy otrzymali Ducha Świętego jak i my? I rozkazał ich ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa. Wtedy uprosili go, aby pozostał u nich kilka dni."
- Dzieje Apostolskie 10:44-48


Zbawienie to nie proces, albo je masz, albo go nie masz. Albo jesteś nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie i wszystko stare przeminęło, albo uwierzyłeś na darmo i tylko łudzisz się, że jesteś zbawiony. O tym świadczy Duch Św. którego się otrzymuje.


"Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli."
- Rzymian 8:16-17

"A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny."
- 1 Jana 5:11-13

Albo wiesz, że masz żywot wieczny, albo nie.
Świadectwo tego, że jesteś zbawiony to twoje życie przemienione życie. Wzrastanie i uświęcanie się. Czasem jest to bardzo powolny proces. Pierwszy list Jana sporo wyjaśnia w tym temacie.


Znam teksty o wyścigu Pawła, o zaszczepionych gałązkach, które bez owocu zostaną odrzucone itd. Albo są ludzie którzy odpadli od wiary - stracili swoje zbawienie, albo zmówili raz modlitwę i myśleli, że mogą żyć jak im się podoba, a tak naprawdę nigdy nie byli zbawieni:

"Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas."
- Jana 2:19

Prawdziwa wiara to taka, która się manifestuje w twoich czynach, to taka którą każdego dnia starasz się żyć.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#4
(07-02-2015, 03:42 PM)Arraivald napisał(a):  temat nie jest o definicji słowa "zbawienie" czy "narodzenie się na nowo"


Wszystko ze sobą jest jak najbardziej powiązane. Wink

Twój problem polega na tym że jak inni ustawiłeś się już w pozycji nauczającego, pastora lecz nie słuchającego. Sad

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=594&pid=4902#pid4902

Dlatego też do tej pory nie przyjąłeś prawdy o podstawowej obietnicy Boga czyli raju na ziemi:

http://zwiastowanie.blogspot.com/2015/01/jakie-zamierzenie-co-do-ziemi-ma-bog.html

i Królestwie Bożym (rządzie) w niebie:

http://zwiastowanie.blogspot.com/2014/12/wiadomosc-do-wszystkich-mieszkancow.html

dlatego popełniasz kolejne błędy rozumienia (jak inni) sypiące się jak domino, wywyższając się nawet i samemu przyznając sobie stopień "nowego narodzenia" czując się kapłanem w niebie, wybrańcem 144000 a nie "drugą owcą" żyjącą w raju na ziemi.

Być może dlatego boisz się prawdy gdyż przyjmując ją z pokorą musiałbyś przyznać że będziesz "tylko" człowiekiem żyjącym wiecznie w raju na ziemi poddanym owego królestwa a nie kapłanem i istotą duchową w niebie.

Odpowiedz
#5
(07-02-2015, 05:15 PM)Zwiastun napisał(a):  Twój problem polega na tym że jak inni ustawiłeś się już w pozycji nauczającego, pastora lecz nie słuchającego. Sad

Temat jest dlatego w osobistych doświadczeniach. Słuchałem bardzo dużo i słucham dalej. Z chrztu Duchem Św. ja i moi znajomi mamy, że to tak ujmę praktyczne doświadczenie, więc mam prawo się wypowiedzieć, co też robię. Możesz jak zaznaczyłem mi uwierzyć, albo też odrzucić co piszę. Zachęcam, żeby każdy sam poprosił Boga o zrozumienie, nie mam zamiaru nikogo wprowadzać w błąd.


(07-02-2015, 05:15 PM)Zwiastun napisał(a):  wybrańcem 144000

??? Nigdzie nie pisałem, że uważam się za osobę należącą do jednego z 12 plemion Izraela.


(07-02-2015, 05:15 PM)Zwiastun napisał(a):  Być może dlatego boisz się prawdy gdyż przyjmując ją z pokorą musiałbyś przyznać

Nie, po prostu widziałem w tych "prawdach" ŚJ za dużo błędów. Zresztą w PNŚ też.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#6
(07-02-2015, 06:31 PM)Arraivald napisał(a):  Nigdzie nie pisałem, że uważam się za osobę należącą do jednego z 12 plemion Izraela.

No jak nie jak tak? A kim jest człowiek ochrzczony duchem jak nie nowo narodzonym?

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=599&pid=4897#pid4897

Powiedziałeś że już jesteś zbawionym, śmiem twierdzić że rozmawiam już z aniołem w niebie.  Shy


(07-02-2015, 06:31 PM)Arraivald napisał(a):  widziałem w tych "prawdach" ŚJ za dużo błędów

A ja chyba już wspominałem że stwierdzić to możemy nie poprzez krótkie słówka "jakieś błędy" ale analizując konkrety w osobnych tematach, czy już ci zaproponowałem taką analizę i że w 99% wykażę ci rację poglądów, w które ja wierzę? Czy zaproponowałem ci lektury? Aha, no tak nie masz czasu ich czytać. No to faktycznie rzetelna analiza.  Wink
Odpowiedz
#7
Co ma nowe narodzenie do bycia Izraelitą z Księgi Objawienia?

(07-02-2015, 06:58 PM)Zwiastun napisał(a):  Powiedziałeś że już jesteś zbawionym, śmiem twierdzić że rozmawiam już z aniołem w niebie.  Shy [/b]

Na razie jestem chrześcijaninem w swoim ziemskim ciele Smile


(07-02-2015, 06:58 PM)Zwiastun napisał(a):  A ja chyba już wspominałem że stwierdzić to możemy nie poprzez krótkie słówka "jakieś błędy" ale analizując konkrety w osobnych tematach, czy już ci zaproponowałem taką analizę i że w 99% wykażę ci rację poglądów, w które ja wierzę? Czy zaproponowałem ci lektury? Aha, no tak nie masz czasu ich czytać. No to faktycznie rzetelna analiza.  Wink

Ja ci zaproponowałem również filmik. Na rozmowę pisałem, że możemy się dogadać na priv, który masz podobno wyłączony.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#8
(07-02-2015, 07:36 PM)Arraivald napisał(a):  Co ma nowe narodzenie do bycia Izraelitą z Księgi Objawienia?


W 33 roku n.e. Żydzi stracili status narodu wybranego, ponieważ odrzucili Mesjasza, Syna Jehowy. Sam Mesjasz zapowiedział: „Jerozolimo, Jerozolimo, zabijająca proroków i kamienująca tych, którzy zostali do niej posłani (...). Oto wasz dom jest wam pozostawiony” (Mateusza 23:37, 38). Słowa te spełniły się w roku 70, kiedy rzymskie legiony zburzyły Jerozolimę. Świątynia została zniszczona, a klasa kapłańska przestała istnieć. Czy Bóg zrezygnował ze swojego zamierzenia, by mieć swą „szczególną własność spośród wszystkich ludów, (...) królestwo kapłanów i naród święty”? (Wyjścia 19:5, 6).

Apostoł Piotr, który sam był Żydem, odpowiedział na to pytanie w liście skierowanym zarówno do chrześcijan pochodzenia żydowskiego, jak i pogańskiego.

Napisał:

Wy jesteście ‚rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem na szczególną własność’ (...). Bo niegdyś nie byliście ludem, lecz teraz jesteście ludem Bożym; wy byliście tymi, którym nie okazywano miłosierdzia, lecz teraz jesteście tymi, którym miłosierdzie okazano” (1 Piotra 2:7-10).

Przynależność do narodu wybranego przestała mieć związek z miejscem urodzenia czy narodowością — pojawił się naród duchowy, złożony z chrześcijan wybranych za pośrednictwem ducha świętego. Apostoł Paweł ujął to tak:

„Ani obrzezanie nie jest czymś, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. A nad wszystkimi, którzy będą porządnie chodzić według tej reguły postępowania — nad Izraelem Bożym — niech będzie pokój i miłosierdzie” (Galatów 6:15, 16).

Współczesne państwo Izrael przyznaje obywatelstwo rodowitym Żydom lub osobom nawróconym na judaizm. Natomiast do narodu nazwanego w Biblii „Izraelem Bożym” mogą należeć tylko ci, którzy są „posłuszni i pokropieni krwią Jezusa Chrystusa” (1 Piotra 1:1, 2). O członkach „Izraela Bożego”, czyli duchowych Żydach, Paweł napisał:

„Nie ten jest Żydem, kto jest nim na zewnątrz, ani obrzezaniem nie jest to, które jest na zewnątrz, na ciele. Ale ten jest Żydem, kto jest nim wewnątrz, a jego obrzezaniem jest obrzezanie serca przez ducha, nie zaś przez spisany kodeks. Taki ma pochwałę nie od ludzi, lecz od Boga” (Rzymian 2:28, 29).

Rodowici Żydzi, którzy nie uznali Jezusa, przypominali gałęzie usunięte z drzewa oliwnego po to, by można było wszczepić dzikie gałęzie, symbolizujące chrześcijan pochodzenia pogańskiego (Rzymian 11:17-21).

Kończąc swój wywód, apostoł oświadczył:

„Przytępienie wrażliwości zdarzyło się części Izraela, aż wejdzie pełna liczba ludzi z narodów, i w ten sposób zostanie wybawiony cały Izrael” (Rzymian 11:25, 26). Czy Paweł zapowiedział, że w pewnym momencie Żydzi zaczną się masowo nawracać na chrystianizm? Bez wątpienia niczego takiego nie sugerował.
Mówiąc o „całym Izraelu”, Paweł miał na myśli Izrael duchowy — chrześcijan namaszczonych duchem świętym. Wskazał, że odrzucenie Mesjasza przez rodowitych Żydów nie udaremniło zamierzenia Boga, który postanowił mieć duchowe „drzewo oliwne” z gałęziami wydającymi owoce. Harmonizuje to ze słowami Jezusa, który przyrównał siebie do winorośli i zapowiedział, że bezwartościowe gałęzie zostaną z niej usunięte.

Rzekł: „Ja jestem prawdziwą winoroślą, a mój Ojciec jest hodowcą. Każdą gałąź we mnie, która nie rodzi owocu, usuwa, a każdą rodzącą owoc oczyszcza, żeby rodziła więcej owocu” (Jana 15:1, 2).

Jak widać, powstanie współczesnego państwa Izrael nie zostało przepowiedziane w Biblii. Ale Księga ta mówi o utworzeniu Izraela duchowego. (Rodzaju 22:15-18; Galatów 3:8, 9).
Odpowiedz
#9
Tak znam tę doktrynę o zastąpieniu Izraela Kościołem. Rzymian 11:25-26 może coś takiego sugerować jak napisałeś, ale jak popatrzysz na kontekst całego rozdziału to już nie:


"Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą. A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą,"
- Rzymian 11:24-25

W 24 Paweł pisze, że łatwiej wszczepieni zostaną w drzewko oliwne ci, którzy tam z natury należą = Żydzi.

Czy ma dla Ciebie naprawdę sens to, że zaraz potem pisze według twojego kontekstu:
"A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część z pogan aż do czasu, gdy wszyscy poganie w pełni wejdą," ?

Czy może większy sens ma kontekst:
"A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część z Izraela [według ciała] aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą," ?

Patrząc na księgi prorockie i inne obietnice Boga to dosyć jasne, że chodziło w 11:25 o Izraela według ciała. Mamy Izraela według ciała i według ducha. Rozdział jedenasty je dosyć jasno rozróżnia. Poza tym jak w Duchowym Izraelu rozróżnisz kto jest z jakiego pokolenia? Jak w Księdze Objawienia? Tam pisze konkretnie 12 pokoleń Izraela. Jeżeli byłby duchowy to po prostu by było 144 000 Izraela.

Proponuję założyć osobny wątek albo mnie tam przekierować Zwiastunie, ew. to mój mail: arraivald@poczta.fm to możemy omówić konkretny temat, a nie robić ping pong po różnych działach na forum. Oryginalny temat już zszedł na duży off.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#10
(07-02-2015, 10:54 PM)Arraivald napisał(a):  ping pong


Albo ustalmy że ty masz swoje racje, ja mam swoje racje i na tym pozostańmy.

Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma oczy niechaj dostrzeże, kto chce dociec prawdy, niechaj będzie wnikliwym, a kto ma rozum niech go użyje.

Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości