Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Głoście i uzdrawiajce
#11
Moja znajoma opowiedziała mi ostatnio o autentycznym cudzie, który miał miejsce w jej rodzinie. Chodzi o człowieka chorego na stwardnienie rozsiane, który od kilku lat poruszał się tylko na wózku.Pojechał on z rodziną gdzieś na południe Polski, chyba w odwiedziny do rodziny, a że byli oni bardzo religijni, to w niedzielę poszli tam do kościoła. Po mszy ksiądz powiedział, że pomodlą się teraz za tego brata na wózku. On wtedy poczuł coś wyraźnie, ale na tym wózku pozostał. Dopiero, gdy wrócili do domu i ktoś chciał mu pomóc wysiąść z samochodu,powiedział, że on sam wysiądzie. Wyzdrowiał całkowicie i do końca życia był bardzo sprawny i bardzo szybko chodził.
Dziwna jednak rzecz z nim się działa, gdy wpadał w gniew - tak jakby choroba wracała i nie mógł zrobić kroku...
W ew. Jana Jezus mówi(5:14):

" Oto wyzdrowiałeś; już nigdy nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało"

Można ten fragment oczywiście różnie interpretować, ale mi przyszło do głowy, że głównym grzechem tego człowieka uzdrowionego ze stwardnienia rozsianego mogły być wybuchy gniewu i gdy on wracał do swojego grzechu, to choroba powracała jako przypomnienie,żeby swych wcześniejszych grzechów już nie popełniać.
Nie wiem, czy można tu przytoczyć fragment o tym, że gdy duch nieczysty opuści człowieka, to może wrócić jeszcze z większą ilością złych duchów i stan końcowy tego człowieka może być gorszy niż na początku...,ale wydaje mi się, że pasuje on do sytuacji.
Człowiek wyzwolony np. z alkoholizmu czy narkomani, ma w sobie podatność właśnie np. na te uzależnienia. Diabeł doskonale wie, że człowiek jest na te nałogi wrażliwy i właśnie w tym będzie w niego uderzał, bo tu ma większe szanse. Jeśli człowiek nie odda swego życia Bogu i jego domu Bóg nie zamieszka, to szatan ma łatwe zadanie, żeby człowieka znowu podbić w niewolę tam, gdzie jest on wrażliwy.
Jezus mówi :" oto wyzdrowiałeś , już nigdy nie grzesz" , sugerując, że choroba ma związek z grzechem(oczywiście i inne rzeczy w grę wchodzić mogą, ale ...). Ten przypadek uzdrowienia, który podałam, wydaje się, że bardzo mocno ten związek pokazuje.
Odpowiedz
#12
(05-01-2016, 05:04 PM)Arraivald napisał(a):  Cześć Kaleb,

Uzdrowienie to spory temat i tak naprawdę debaty tutaj nie za wiele budują, szanuję opinie innych ludzi bo nawet wśród bliskich znajomych są chrześcijanie z innym podejściem do tego tematu. Możliwe, że kiedyś u siebie na blogu opiszę ten temat dokładniej, bo przy głębszej analizie wychodzi, że pewne rzeczy są nierozdzielne i są na teraz.

Zachęcam jedynie do uwierzenia w Marka 16:18, komuś można pomóc i jak chodzi o zdrowie i chętniej wtedy posłucha ewangelii jak zostanie uzdrowiony.

Pozdrawiam

Powiem szczerze, nie rozumiem tego do czego zachęcasz ? Wydaje mnie się że werset ten jest opacznie rozumiany. Samo nałożenie rąk to tylko zewnętrzna/widzialna manifestacja tego co  w rzeczywistości czyni Bóg. Sam w sobie ten uczynek nic nie sprawia. Nadprzyrodzone rzeczy czyni Sam  Bóg jak chce. Mamy przykłady uzdrowień tylko w wyniku :
Samego Słowa Jezusa.
Jego Słowo w połączeniu z jakąś materią.
Słowa Jego apostołów, lecz w imię Jezusa.
Nawet cienia i części garderoby apostołów.
Lecz zawsze ma udział w tym Bóg. Tak więc twierdzenie iż współcześni uczniowie Jezusa Chrystusa, też mają taką zdolność, jest nadużyciem. Bo w rzeczywistości czyni to  suwerenny i niezależny od niczego Bóg w Swojej Łasce. Według tego co zapisane jest w liście Jakuba 5;13-15 „ Jeżeli kogoś spośród was spotka jakieś nieszczęście – to niech się modli. Jeżeli ktoś czuje, że radość wypełnia mu serce, to niech śpiewa [radosne] hymny.  Gdyby ktoś zachorował, to niech sprowadzą do niego kapłanów, żeby odprawili nad nim modły i namaścili go olejem w imię Pana.  Modlitwa pełna wiary okaże się dla chorego zbawienną; Pan podźwignie go...

(01-04-2016, 08:40 PM)aga napisał(a):  Moja znajoma opowiedziała mi ostatnio o autentycznym cudzie, który miał miejsce  w jej rodzinie. Chodzi o człowieka chorego na stwardnienie rozsiane, który od kilku lat poruszał się tylko na wózku.Pojechał on z rodziną gdzieś na południe Polski, chyba w odwiedziny do rodziny, a że byli oni bardzo religijni, to w niedzielę poszli tam do kościoła. Po mszy ksiądz powiedział, że pomodlą się teraz za tego brata na wózku. On wtedy poczuł coś wyraźnie, ale na tym wózku pozostał. Dopiero, gdy wrócili do domu i ktoś chciał mu pomóc wysiąść z samochodu,powiedział, że on sam wysiądzie. Wyzdrowiał całkowicie i do końca życia był bardzo sprawny i bardzo szybko chodził.
Dziwna jednak rzecz z nim się działa, gdy wpadał w gniew - tak jakby choroba wracała i nie mógł zrobić kroku...
W ew. Jana Jezus mówi(5:14):

" Oto wyzdrowiałeś; już nigdy nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało"

Można ten fragment oczywiście różnie interpretować, ale mi przyszło do głowy, że głównym grzechem tego człowieka uzdrowionego ze stwardnienia rozsianego mogły być wybuchy gniewu i gdy on wracał do swojego grzechu, to choroba powracała jako przypomnienie,żeby swych wcześniejszych grzechów już nie popełniać.
Nie wiem, czy można tu przytoczyć fragment o tym, że gdy duch nieczysty opuści człowieka, to może wrócić jeszcze z większą ilością złych duchów  i stan końcowy tego człowieka może być gorszy niż na początku...,ale wydaje mi się, że pasuje on do sytuacji.
Człowiek wyzwolony np. z alkoholizmu czy narkomani, ma w sobie podatność właśnie np. na te uzależnienia. Diabeł doskonale wie, że człowiek jest na te nałogi wrażliwy i właśnie w tym będzie w niego uderzał, bo tu ma większe szanse. Jeśli człowiek nie odda swego życia Bogu i jego domu Bóg nie zamieszka, to szatan ma łatwe zadanie, żeby człowieka znowu podbić w niewolę tam, gdzie jest on wrażliwy.
Jezus mówi :" oto wyzdrowiałeś , już nigdy nie grzesz" , sugerując, że choroba ma związek z grzechem(oczywiście i inne rzeczy w grę wchodzić mogą, ale ...). Ten przypadek uzdrowienia, który podałam, wydaje się, że bardzo mocno ten związek pokazuje.

Powiem szczerze odnoszę się z wielkim sceptycyzmem  do tego co napisałaś. Ponieważ nie znajduję takiego przypadku w Słowie Bożym. Jeśli autentycznie czyni to Boża moc, to dzieje się to idealnie.
Znałem osobiście siostrę która została uzdrowiona z jakiejś dolegliwości, słyszałem wiele jej świadectw, i byłem tym zbudowany...JEDNAK...kilka lat od tego wydarzenia zachorowała na raka i zmarła. Boję się jednoznacznie to oceniać, ale każe mieć wątpliwości czy uzdrowienie to było od Boga ?
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#13
Kalebie!

Nie chcę odpowiadać za Arraivalda, ale ja Ciebie też nie rozumiem.
Czy Ty sugerujesz, że Arraivald zachęca do uzdrawiania w jakimś innym imieniu
niż Jezus?
Przecież Jezus dał uczniom nakaz, żeby poszli na cały świat i głosili ewangelię.

To my mamy się pytać czy mamy głosić?

Mamy się pytać, czy mamy robić to, co nam nakazane zostało?

Przecież o uzdrawianiu jest mowa właśnie w kontekście głoszenia ewangelii(Marka 16:15-18).

A jak Jezus wysłał swoich uczniów na głoszenie(Łuk 10;8,9), to mówi, że jak do jakiegoś

miasta wejdą, to żeby uzdrawiali w nim chorych. A gdzie indziej mówi:

"chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie,

darmo wzieliście, darmo dawajcie"(Mat 10:8).

Owszem, mówi to w kontekście Izraela, ale potem przecież czytamy, że świadkami Jezusa mamy

być i w Jerozolimie i Samarii i aż po krańce ziemi. A jak zbawienie do pogan doszło, to już

miało być bez uzdrawiania i wyganiania demonów? Przecież poganie tych rzeczy też doświadczyli.

To wszystko czyni Bóg rękoma swoich uczniów i nikt nie mówi, że robi to w swoim imieniu,

tylko imieniu Jezusa - dlatego ja Ciebie też nie rozumiem.

Z czego wywodzisz, że obecni uczniowie Jezusa już takiej mocy nie mają?Że Jakub napisał,

żeby wśród chrześcijan, jak ktoś choruje, to przywołać starszych?

No to co znaczą słowa Jezusa, że kto w Niego wierzy,będzie to samo , co On czynił, a nawet

rzeczy większe będzie czynił?

Teraz co do pytania do mnie.

Ta kobieta jak najbardziej mogła zostać przez Boga uzdrowiona. Przecież nigdzie nie jest

napisane, że ktoś uzdrowiony już będzie zbawiony i do końca wytrwa.

A co do mojego przykładu, to odpowiem tak : niezbadane i niewyśledzone są ścieżki Boże.

Przecież nie musisz w to wierzyć.
Ja ten przykład podaję z obszaru głębokosci Bożych, aby pewne zagadkowe rzeczy zrozumieć,

dlaczego jest tak , a nie inaczej.

A zważ, że Duch święty nie światu miał się objawić i świat Go nie widzi, a jednak On w

"całą prawdę" wprowadza i daje aspekty poznać.

A czy Ty na pewno , aby wiesz, co znaczy:

"już nigdy nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało"

Wszak to Duch wyjasnia, a nie nasze prywatne wyjasnienie jest istotne.

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Odpowiedz
#14
Witaj Kalebie.

Aga już w sumie napisała co trzeba. Uzdrawiamy w imieniu Jezusa. Dla mnie uzdrowienia to nie jest coś unikalnego. Znam przypadki uzdrowień z raka, znam osobę uzdrowionę ze stwardnienia rozsianego, znam osobę której została wydłużona noga, widziałem na żywo nastawiające się kręgi w kręgosłupie itd.

I owszem Bóg jest suwerenny, ale na podstawie dość obszernego wgłębienia się w temat uzdrowień w Biblii to zostało już dane i uzdrowienie jest wolą Bożą dla nas. Tak samo jak zbawienie. Bóg nie ma kaprysów "dziś jest dzień i nikt nie może zostać zbawiony". Bóg jest niezmienny w pewnych kwestiach przykładowo właśnie w temacie zbawienia (i stoję na tym, że w kwestii uzdrowienia również).

Czy każdy jest zbawiony? Nie. Tak samo nie każdy jest uzdrowiony. Jak się sięga po zbawienie? Poprzez wiarę. Jak się sięga po uzdrowienie? Również poprzez wiarę. Prościej uwierzyć, że Bóg wybaczył grzechy, niż że wstanie się z wózka inwalidzkiego. To samo jest w Biblii, gdy Jezus odpuszcza grzechy chromemu i go uzdrawia, a następnie karze mu wziąć swoje łoże i iść.

Uzdrowienie można też stracić. Jak zostajemy zbawieni to czy oznacza to, że automatycznie nigdy nie zgrzeszymy? Oczywiście, że nie. Tak samo możemy znów zachorować.

Czemu jest tak mało uzdrowień dziś? Z powodu niewiary. Jak uczniowie nie mogli uzdrowić epileptyka to Jezus im powiedział, że stało się tak z powodu ich niewiary.
To naprawdę proste. Problem jest taki, że jeżeli się modlimy i nie ma efektu to znajdujemy 1000 usprawiedliwień naszej niewiary zamiast nad tym pracować. Także rodzi się przez to wiele błędnych doktryn na temat "dlaczego nie ma uzdrowienia na dziś". Wyżej stawiane jest często własne doświadczenie niż Słowo Boże.

Współcześni uczniowie Jezusa nie mają takie "zdolności" do uzdrowienia sami od siebie. Natomiast mamy tego samego Ducha Św. co pierwsi apostołowie i dzięki temu możemy tak samo jak oni działać. To byli tacy sami ludzie jak my. I mieli takiego samego Ducha Św. jak my narodzeni na nowo. Nie ma wersji "light" Ducha Św.

Jak modlimy się o uzdrowienie to dobrze się opierać na konkretnym fragmencie, co tyczy się nakładania rąk.

Tyle w skrócie. Od razu zaznaczę, że wytłumaczyć mogę jeżeli szukasz i chcesz coś się dowiedzieć, czy poznać moje zdanie na ten temat. Natomiast debaty "czy to jest czy nie ma" mnie nie interesują ponieważ poświęciłem już na to sporo czasu i jestem tu gdzie jestem, czyli widzę na własne oczy potwierdzenie tego w co wierzę.

Pozdrawiam Kalebie
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#15
@Arraivald

Fizyczne uzdrowienie tego śmiertelnego/skażonego ciała, NIE JEST ZAWARTE W ODKUPIENIU, zbawieniu naszego ducha. Bo przecież nie mamy jeszcze ciała na wzór przemienionego Ciała Jezusa, nie było jeszcze zmartwychwstania.
Chyba przyznasz że nasze zbawienie jest jeszcze niepełne ?

Twierdzisz że przyczyna tego że jest tak mało fizycznych uzdrowień dzisiaj, jest brak wiary. Poniekąd to można tak powiedzieć, ja jednak uważam że uzdrowienie tego skażonego ciała, zależne jest tylko i wyłącznie od Bożej Łaski.
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#16
Nasze ciała nie są odkupione, ale uzdrowienie jest zapłacone przez Jezusa: "Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni." - Izajasza 53:4-5

Analizowałem ten fragment i chodzi o fizyczne uzdrowienie. I owszem, jest to zależne od Bożej Łaski. Tyle, że już ją nam Bóg okazał, czase żeby z tego skorzystać. Do uczniów mówił żeby "szli i uzdrawiali", a nie że "możę jak będę miał ochotę to uzdrowię". To był nakaz. W ew. Marka mamy powiedziane, że wierzącym będzie towarzyszył taki znak, że gdy położą ręce na chorych to ci odzyskają zdrowie. Również nie ma tam "jak mi się zachce".
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#17
(06-04-2016, 12:25 PM)Arraivald napisał(a):  Nasze ciała nie są odkupione, ale uzdrowienie jest zapłacone przez Jezusa: "Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni." - Izajasza 53:4-5

Analizowałem ten fragment i chodzi o fizyczne uzdrowienie. I owszem, jest to zależne od Bożej Łaski. Tyle, że już ją nam Bóg okazał, czase żeby z tego skorzystać. Do uczniów mówił żeby "szli i uzdrawiali", a nie że "możę jak będę miał ochotę to uzdrowię". To był nakaz. W ew. Marka mamy powiedziane, że wierzącym będzie towarzyszył taki znak, że gdy położą ręce na chorych to ci odzyskają zdrowie. Również nie ma tam "jak mi się zachce".

Proponuję abyś też zanalizował Twoje pierwsze zdanie !
Nasze ciała nie są jeszcze odkupione, ale uzdrowienie jest zapłacone, uzdrowienie czego ? Czegoś co nie jest odkupione ?
Nasuwa się logiczny wniosek i pytanie, skoro ciała są nieodkupione, to może coś jednak jest odkupione ? Jeśli nie ciało, to chyba chodzi o duszę ?

Jak apostołowie modlili się w Dziejach Apostolskich o to żeby wierzący przyjęli Ducha Świętego, to zstępował On w wyniku nałożenia rąk, czy może niezależnie od tego ?
A może tylko w wyniku modlitwy jako suwerenny akt i Dar Boży, zgodnie z tym co jest w tym poniższym wersie ?
„ Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą „
[Łk 11; 13].
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#18
Zapłacone jest uzdrowienie fizycznego ciała, po prostu to ciało nie jest doskonałe. Wciąż się starzeje, wciąż możę je atakować diabeł itd.

Chrzest Duchem Św. można otrzymać tak jak napisałeś samemu. Może też zstąpić tak jak w domu Korneliusza. Może też zstąpić poprzez nałożęnie rąk, jak w przypadku apostołów. Chrzest Duchem Św. został już dany, trzeba go przyjąć. Można samemu to zrobić, albo ktoś możę Ci pomóc nakładając ręce na Ciebie i się modląc o to.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#19
(08-04-2016, 03:33 PM)Arraivald napisał(a):  Zapłacone jest uzdrowienie fizycznego ciała, po prostu to ciało nie jest doskonałe. Wciąż się starzeje, wciąż możę je atakować diabeł itd.

Chrzest Duchem Św. można otrzymać tak jak napisałeś samemu. Może też zstąpić tak jak w domu Korneliusza. Może też zstąpić poprzez nałożęnie rąk, jak w przypadku apostołów. Chrzest Duchem Św. został już dany, trzeba go przyjąć. Można samemu to zrobić, albo ktoś możę Ci pomóc nakładając ręce na Ciebie i się modląc o to.

Zapłacone jest wszystko, odkupione nasze dusze, oraz ciała. Z  tym że to drugie jest dla nas jeszcze niedostępne, gdyż nie mamy przemienionych ciał na wzór Jezusa Chrystusa...
Proszę pomyśl nad tym...może jednak coś w tym jest ?

Współcześnie nie ma już apostołów, są tylko uczniowie. Też proszę o samodzielne  zanalizowanie tego. Skoro uważasz że aktualnie też są apostołowie, to będąc konsekwentnym należałoby powiedzieć że są też Jezusy i prorocy...
Kto niby jest tym apostołem, David Wilkerson, Paul Washer, Billy Graham, a może jego syn albo Benny Hinn  ?
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#20
W Biblii jest taki fragment:

"I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami,"
- Efezjan 4:11

Apostoł to posługa w Ciele Chrystusa, która polega głównie na zakładaniu kościołów, czesto jest to związane z misjami w innych krajach. To nie jest coś unikalnego.
Uczniem Jezusa powinien być każdy, ale uczeń to nie to samo co jedna z wymienionych wyżej posług. Prorocy oczywiście, że są bo mam kontakt z jednym pastorem - misjonarzem, który porusza się w proroctwie. Jezus był jeden i on takie posługi ustanowił.


Co do odkupienia to nasze obecne ciało zginie, a jego całkowite odkupienie nastąpi w dniu zmartwychwstania. Krew i ciało nie mogą posiąść Królestwa Bożego. Natomiast podałem fragment "jego ranami zostaliśmy uzdrowieni". To już jest czas przeszły. Jezus zapłacił za zbawienie i dzięki jego ranom możemy zostać uzdrowieni. Czyli podsumowjąc - nie mamy jeszcze doskonałych ciał, ale możemy skorzystać z uzdrowienia za które zapłacił Jezus dla naszych obecnych ciał.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości