Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mówienie językami
#1
Dobra, zarzuciłem coś na temat uzdrawiania, coś na temat chrztu Duchem Św. to teraz kolejny kluczowy temat - języki. Napisałem ponownie w dziale "Doświadczenia osobiste", ktoś chce poczytać tym czym się chce z wami podzielić - super, a jak ktoś mi nie wierzy, twierdzi, że jestem [negatywne określenie] to również to rozumiem. Nie mam zamiaru na nikim forsować tego w co wierzę, ale uprzedzam, że odniosę się do argumentów z którymi się nie zgadzam.



Dlaczego ma już nie być języków?


Aby zaoszczędzić fatygi ludziom, którzy nie wierzą, że są one na dziś zacznę od najczęstszych argumentów i cytatów, które są, użyte aby poprzeć tę tezę.

Co mówią na ten temat ŚJ macie tutaj: 
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2010735?q=m%C3%B3wienie+j%C4%99zykami&p=par

Najczęściej się pojawia ten cytat:

"Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci.Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie; Lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie."
- 1 Koryntian 13:8-10

Proroctwa, języki, wiedza itd. ustaną, tylko miłość nie ustanie. Więc wynikałoby z tego, że języki musiały już przeminąć. Były na początku, aby głosić ewangelię w różnych językach, jako znak dla innych, aby pokazać, że apostołowie i Jezus którego głoszą jest prawdziwy i potwierdza to cudami itd.


"Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy, Inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków.Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce."
 - 1 Koryntian 12:8-11

Są różne dary nie każdy ma dar języków, inny ma to, inny ma tamto, jeszcze inny ma właśnie języki.


"Czy wszyscy mają dary uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy je wykładają?"
- 1 Koryntian 12:30

Konstrukcja zdania (też fragmenty przed, których nie przytoczyłem) wskazywałaby, że nie każdy posiada te dary.

Także "dziś nie ma języków" bo byłyby to zrozumiałe języki, a nie jakiś bełkot, a w takim wypadku co one dają jak ich nikt nie rozumie?
Ktoś wszedł do zboru i widział jak ludzie szaleją, nie wiadomo kto co mówi:

"Albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych."
- 1 Koryntian 14:33

Mniej więcej sprawa wygląda jasno, znam więcej argumentacji, ale nie będę całej linkował bo to nie ma sensu. Jak ktoś jest bardzo gorliwy to może się rozpisać pod spodem.


Własne uwagi na start

Dobra, jak dalej to czytacie to sprecyzuję kilka spraw. Języków używam codziennie, więc nie ma sensu próbować mi wmówić, że nimi jednak nie mówię. Ewentualnie możecie uznać, że za wszelką cenę próbuję wam wmówić, że języki w które sam rzekomo nie wierzę istnieją i poświęcam czas, żeby starać się wam o tym opowiedzieć kłamstwo.

Dalej, co mnie razi w wypowiedziach, które widzę w internecie (niekoniecznie mówię o tym forum)?

Ludzi, którzy zachowują się w taki sposób jak poniżej:

"Po co mi dary Ducha Świętego skoro jak się nie ma owoców to i tak na nic się te dary nie przydadzą? Mam miłość i owoce, dlatego w sumie mogę zignorować wszystkie dary Ducha Św. i zachowywać się jakby w Biblii nie pisało, że trzeba się starać o większe dary, np. proroctwa."

Czyli logika taka: "Jakbym miał w co się ubrać, a nie miał czym oddychać to na nic mi się nie przydadzą ubrania. Dlatego mogę chodzić goły, wystarczy mi tylko powietrze żeby się nie udusić."

Także co ciekawe ludzie cytujący, że nie każdy ma te same dary, czyli nie każdy mówi językami - bo są rożne dary, sami nie mają ani jednego. Także twierdzą, że języki powinny być interpretowane, bo tak to się mówi na wiatr. Tak? To ja się pytam gdzie są ludzie z darem interpretacji? Proszę o kontakt ze mną w takim razie. Albo chociaż kogoś kto się o nie stara tak jak nakazuje Pismo w celu budowania braci i sióstr.


Zanim zacznę pisać konkretniej, to zaznaczam jedno - temat jest o językach, a nie tym, że ważniejsze są owoce czy miłość bo to już wiemy z innych tematów i nie ma sensu tego powielać.

Jak ktoś chce to tak bardzo usłyszeć to ode mnie, to owszem - Możesz robić cuda, a nie znać Jezusa i też tak twierdzę, bo tak mówi Pismo.

Nie odbierajcie tego co napisałem jako atak, ale naprawdę męczy mnie już spam takich samych odbiegających od tematu wiadomości.


No to o co chodzi z językami?

Pisałem już wcześniej, jeden z większy błędów, które popełniają ludzie to wrzucanie wszystkiego do jednego worka. Ktoś widział zbór gdzie ludzie mówią językami lub rzekomymi językami i "byli tam grzeszni ludzie nie głosili ewangelii itd. to 100% ludzi mówiących językami na pewno wygląda tak samo." - > NIE

Są języki demoniczne, udawane (ktoś sam od siebie mówi) i ja zdaję sobie z tego sprawę, bo badałem sprawę.

Postawmy kilka rzeczy jasno. Nie twierdzę, że potrzeba mówić językami, żeby być zbawionym. Nie twierdzę, że jak ktoś mówi językami i jest ochrzczony Duchem Świętym to nie ma szans ulec zwiedzeniu i wydaje 1000% więcej owoców. I nie wiem jakie inne jeszcze ktoś ma wyimaginowane koncepcje na ten temat. Nie przeczę też, że ludziom czasem uderza do głowy, że jak mówią językami i uzdrowili 1 osobę to już są drugim Eliaszem lub jakimś mega wybrańcem Boga. Ktoś może mówić językami, a być znacznie mniej dojrzałym w wierze od kogoś kto w ogóle nimi nie mówi.


Podstawowa rzecz, którą się wrzuca do 1 worka to, że jest tylko 1 rodzaj języków. Apostołowie na początku dziejów apostolskich mówili innymi znanymi językami, aby głosić ewangelię. I to jest dosyć oczywiste.

"Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza."
- 1 Koryntian 14:2

To mówi jakimś znanym językiem, czy nikt go w końcu nie rozumie? Czy pisze tutaj, że mówi dla ludzi czy dla Boga?

Mówi się, że poniższy cytat świadczy o tym, że języki były zawsze używane do budowania się nawzajem, więc nie miały wartości jeżeli nie były używane poza zborem:

"A w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi."
- 1 Koryntian 12:7


Czego jednak nie potwierdza kolejny cytat:

"Kto językami mówi, siebie tylko buduje; a kto prorokuje, zbór buduje."
- 1 Koryntian 14:4


Tak więc mam podstawy do twierdzenia, że:
I. Mówienie językami nie musi być żadnym znanym językiem.
II. Mówienie językami buduje osobę, która nimi mówi.
III. Są co najmniej 2 rodzaje języków -> obce i te których nikt nie rozumie.


Jak wyglądają języki z mojej perspektywy i czy ma to podstawy w Biblii?

Zostałeś ochrzczony Duchem Św. ? (http://zbawieni.com/showthread.php?tid=599)

a) Jeszcze nie zostałem -> módl się szczerze do Boga, a w końcu dostaniesz. Jest to w Biblii -> Tak. Czy możesz dostać demona lub coś złego jak prosisz Boga o chrzest Duchem Św. -> Nie (patrz cytat niżej)

"Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą."
- Łukasza 11:13

b) Zostałem już ochrzczony Duchem Świętym -> masz dostęp do języków tylko jeszcze o tym nie wiesz


Tak naprawdę dopóki nie zacznie się nimi mówić, to nie ma się pojęcia na temat niektórych rzeczy.
Ja starał się ogarnąć języki jakieś 2-3 tygodnie, zanim "zaskoczyłem".

Ok rodzaje fałszywych języków:
1. Demoniczne - brzmią tak jak w zespole dark metalowym
2. Udawane - samemu wymyśla się sylaby

Prawdziwe języki mają tę własność, że dana osoba nie tworzy samemu słów. Jest to potwierdzone medycznie i możecie samemu znaleźć badania na ten temat. Wykluczyły one, jakoby osoba mówiąca językami była w stanie transu, albo że jej umysł miał kontrolę nad słowami, które mówiła.

Ok, ale czy popiera to Pismo? Owszem. Wyżej podałem już, że nie wie się tak naprawdę co się mówi, pójdźmy dalej:

"Bo jeśli się modlę, mówiąc językami, duch mój się modli, ale rozum mój tego nie przyswaja. Cóż tedy? Będę się modlił duchem, będę się modlił i rozumem; będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i rozumem. Bo jeśli wysławiasz Boga w duchu, jakże ten, co zajmuje miejsce prostego człowieka, na twoje dziękczynienie powie 'Amen'; skoro nie wie, co mówisz? Gdyż ty, rzeczywiście, pięknie dziękujesz, ale drugi nie jest budowany."
- 1 Koryntian 14:14-17

Na językach = modlitwa duchem, zwykła modlitwa = rozumem. Kontekst mówi jasno, że modlitwa duchem jest niezrozumiała.
Poniższe fragmenty również wskazuję na taką modlitwę w Duchu:

"W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych"
- Efezjan 6:18

"Ale wy, umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym,"
- Judy 1:20

Paweł sam najwięcej mówił językami. Fragment następuje zaraz po tych, gdzie jest powiedziane, że to te niezrozumiałe języki.

"Dziękuję Bogu, że ja o wiele więcej językami mówię, niż wy wszyscy;"
- 1 Koryntian 14:18

Osobiście mogę czytać Biblię, coś oglądać, pracować czy pisać tego posta lub myśleć o czymś innym i modlić się w tym czasie na językach. Tworzenie słów jest oddzielone od mojego umysłu. I to jest główne kryterium, którym można sprawdzić czy mówi się na językach, czy tez mówi się od siebie. Robiłem sporo testów i jest różnica między pomyśleniem i powiedzenie słowa, a mówieniem językami.

Dobra no ale co słyszę jak mówię? Nie potrafiłem sobie wcześniej tego jakoś wyobrazić.

Znam osobiście 3 osoby, które mówią językami. Każdemu z nas Duch Św. dał inny język. I nie jest to zbiór setek słów jak niektórzy myślą. Są to raczej sylaby od kilku do kilkunastu, jak Ci da Duch Św., takie masz. Co chwilę w trakcie modlitwy się powtarzają, jednakże nie jestem w stanie określić jakie będzie ich ułożenie np. za 2 sekundy.

Warto zaznaczyć fragment:
"Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie?"
- 1 Koryntian 14:23

Nie takie zarzuty są wobec dzisiejszych zborów mówiących językami? Nawet apostoł Paweł przewidział, to co mówią poniektórzy ludzie.

Fragment poniżej tłumaczy nieco jak działa taka modlitwa:

"Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach."
- Rzymian 8:26

Podczas modlitwy na językach, Duch Św. daje słowa. A jak możecie się domyślić, On wie lepiej jak się modlić. Aczkolwiek my sami wybieramy czy Mu to umożliwimy.

Niezrozumiały język do osobistej modlitwy jest dla KAŻDEGO, natomiast mówienie obcymi zrozumiałymi językami już nie. Z tym, że jak ktoś go nie chce dostać, to Bóg nie da mu tego na siłę. Ale to chyba każdy z was wie jak działa Bóg.

Dodam, że modlitwa na językach daje efekty. Może nie będą od razu odczuwalne, ale zawsze są. Mogę powiedzieć więcej, ale sporo osób doczepi się, że nie podałem cytatów więc na razie się wstrzymam.


Zakończenie

Co do interpretacji Towarzystwa Strażnica to oczywiście się z nią nie zgodzę. Chciałem zwrócić uwagę na błąd, który znalazłem na ich stronie, a mianowicie:

1. "Tymczasem ci, którzy obecnie przypisują sobie ten dar, zwykle wypowiadają się w sposób niezrozumiały dla nikogo. Zatem dzisiejsze mówienie językami bardzo się różni od daru ducha, którym cieszyli się pierwsi naśladowcy Jezusa."

A co mówi Pismo?

"Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza."
- 1 Koryntian 14:2


A z czym się nie zgodzę, ale to ocenicie sami.

"Jezus dobrze wiedział, że dar mówienia językami zaniknie stosunkowo krótko po powstaniu zboru chrześcijańskiego."

"A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą,"
- Marka 16:17

Raczej zdrowy rozsądek mówi, że nie chodziło o naukę języków w szkole. Możemy tutaj polemizować. Może chodziło o znane języki takie jakimi posługiwali się apostołowie w dniu pięćdziesiątnicy, a może o języki opisane w 14 rozdziale do Koryntian? Wiem jedno, że ja wierzę i tak jak powiedział Jezus mówię nowym językiem więc przyjmuję obie wersje.


Czy o czymś zapomniałem? Na pewno. Jestem tylko człowiekiem. Proszę o wybaczenie jeżeli kogoś uraziłem moimi uwagami, ale chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które wydały mi się dosyć rażące.

Polecam, żebyście sami przeanalizowali 14 rozdział 1 Listu do Koryntian i jak zawsze sami prosili Boga o rozeznanie czy to co mówię jest prawdą i czy mówię to szczerze. Zdecydowałem się przyjść w ogóle na to forum, ponieważ nie spotkałem się, aby ktokolwiek wyjaśnił tutaj o co chodzi z językami i jaka jest inna interpretacja poza tą, że "ich już nie ma".

I nie, nie należę do żadnego zboru, ponieważ nie ma takowego w mojej okolicy. Wierzę po prostu w to co jest w Biblii i że Bóg jest wczoraj i dziś taki sam. A co do tego jakie możliwości mają Ci którzy w wierzą w Jezusa to odsyłam do fragmentu:

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca."
- Jana 14:12

Ktoś chce się dowiedzieć więcej to napiszcie na priv, aczkolwiek zakładam, że raczej więcej osób zacznie rzucać we mnie kamieniami.

Pozdrawiam wszystkich w naszym Panu Jezusie Chrystusie,
Arraivald
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#2
I tradycyjnie odpowiedź by ludzie mieli świadomość zagrożenia zwiedzeniem  Exclamation
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=601&pid=4924#pid4924


Prawdziwa wiara to jest to:
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=603&pid=4931#pid4931
Odpowiedz
#3
Chociaż wyręczyłem Cię z linkiem do jw.org Smile I nie możesz mi zarzucić, że tego nie przeczytałem.
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#4
Wiesz co ci powiem? Gdy tak wylogowuję się z tego forum i przechodzę do studiowania ciekawych publikacji, oglądania ciekawych filmów i audycji z jw.org (ostatnio z tv.jw.org):
https://www.youtube.com/channel/UCwqHHDO-pazcCI-i9vS0jJQ
a potem tutaj wracam i przeglądam wpisy użytkowników uświadamiam sobie jak tragiczną drogą bym poszedł gdybym słuchał ludzi, ich nauk, wywodów, teorii, lamentów i plotek (niczego innego nie czytam na tym forum od 2 lat, niczego innego nie czytam od około 9 lat z forum watchtower i biblia.webd.pl).

Wiele już razy myslałem czy z tego forum nie odejść (jako aktywny użytkownik) gdyż nic mnie już tu nie trzyma (oprócz uświadamiania przypadkowych biernych czytelników), pojawiają się coraz bardziej odstępcze nauki i sekty, nic z mojego pobytu tutaj pod względem duchowym nie korzystam (ani nic nie korzystacie wy aktywni userzy, którzy nawet nie przeglądacie materiałów, które proponuję; zamiast jakichkolwiek przemyśleń, zawzięcie trzymanie się swoich prawd i czasem nawet rozpętujecie histeryczny atak w moją stronę). Wciąż doświadczam tu tylko niemiłych emocji, jak np. smutek.  Sad

Wręcz powiedziałbym że będąc tutaj pogrążam się i ja, gdyż budzą się i we mnie niewłaściwe cechy:
Cytat:"Niektórzy chrześcijanie z Koryntu prawdopodobnie mieli styczność z epikurejczykami, zwolennikami greckiego filozofa Epikura. Głosił on, że w życiu trzeba przejawiać zdrowy rozsądek, odwagę, panowanie nad sobą i sprawiedliwość. Przestrzegał również przed skrytymi występkami. Dlaczego więc Paweł uważał epikurejczyków, a nawet członków zboru podzielających ich przekonania, za „złe towarzystwo”?"
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102005609


Dlatego postanowiłem że o ile będę tutaj jeszcze zaglądał to tylko w celu podzielenia się czymś ważnym, natomiast będę musiał stanowczo przestać czytać wpisy i zakończyć wszelkie puste i bezowocne dyskusje  i "gry w ping ponga". Gdyż to nic nie ma wspólnego z przynoszeniem Bogu Jehowie chwały.  Idea


"Nasza miłość to nie puste słowa, ale prawda i czyn” (1 Jana 3:17, 18)



Jeśli jest jakiś bierny czytelnik, do którego trafił choć jeden wpis z 900 moich postów to zachęcam go do poszukiwania prawdy dalej, na moim blogu www.zwiastowanie.blogspot.com - jako odskoczni ku większej ilości prawd biblijnych i obfitego pokarmu duchowego, by zacząć budować w sobie szczerą wiarę w Boga Jehowę i Jezusa Chrystusa, wiary opartej na wielbieniu w duchu i prawdzie.
.Amen.
Odpowiedz
#5
Arraiwald!

Uważam, że rewelacyjnie opracowałeś temat!

Broniłam mowienia językami i innych rzeczy nadzwyczajnych opisanych w Biblii, bo sama ich doświadczyłam.

Ogólnie jednak czuję sie zniechęcona tymi wszystkimi atakami na tego typu rzeczy opisane w Biblii.

Niby to na mnie nie wpływa, bo mam swoje zdanie, ale nie zachęca i nie dodaje wiary, żeby prosić

o rzeczy w Biblii przeznaczone dla chrześcijan. Kiedyś prosiłam w czystosci serca i w prostej wierze

i otrzymywałam , potem naczytałam się różnych rzeczy, które zachwiały moją wiarą, a przecież wszystko

jest możliwe dla wierzącego...!

Kiedyś umęczona przez tydzień bólem biodra po prostu zaczęłam się modlić, żeby Bóg mi ten ból odebrał, bo

już nie mogłam go znosić, dostałam wiarę i po kilku chwilach ból ustał. Nigdy już chyba o wyzdrowienie

nie prosiłam,nie wiem, czy się tego przestraszyłam, ale wtedy Bóg mnie wysłuchał.

Mówię językami... dwoma. Kiedyś się na to odważyłam, gdy było ze mną bardzo źle. Jednoznacznie stwierdzam,

że mówienie językami buduje człowieka. Nie wiedziałam, czy to język, który można przetłumaczyć, ale

rzeczywiscie to jest język dla mnie, który mnie buduje. Nigdy nie używałam języków publicznie, mówię nimi

tylko przed Bogiem. Ostatnio niestety rzadko, bo czuję się od tego odstręczana, ale Ty dajesz mi pobudkę

do tego, żeby z powrotem na poważnie potraktować języki, bo wiem, że w moim ostatnio zniechęceniu

i słabosci one mi dodadzą siły, bo wcześniej mi siły dodawały.

Mam parę przemyśleń co do języków, ale teraz się nimi nie podzielę.

W kazdym razie bardzo dziękuję za Twój post.

I ku pokrzepieniu utwór Jacka Wójcickiego w oparciu o wiersz Adama Asnyka "Miejcie nadzieję"


https://www.youtube.com/watch?v=3tOZvDO1iSk


Pozdrawiam wszystkich w Jezusie Chrystusie!
Odpowiedz
#6
Rozumiem Cię Zwiastunie, aczkolwiek z tym co ja napisałem w tym poście zakładam, że się nie spotkałeś. Zawsze możesz więc coś wyciągnąć i samemu przemyśleć czy to co mówię ma sens, nawet jeżeli z tym się nie zgadzasz. Poparłem to w co wierzę cytatami z Pisma, a dodatkowo samemu to sprawdzałem więc to nie są rzeczy wyssane z palca. Miliony chrześcijan miały podobne doświadczenie jak ja.

I dzięki za twój post Aga, mnie również podbudował Smile
Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#7
Mówiłam językami  i  mówie  rózne  głosy słysze  na ich temat  od róznych ludzi .
Dopiero bedac w zborze i słyszac  ze tam mówia podobnie  a co niektórzy prosili o chrzest Duchem
wtedysie dowiedziałam ze   i ja juz to mam Powiedział jakis kaznodzieja prze tłumacza.
Powiem  ze kiedy mówiłam jezykami doznawałam  jakiejs błogiej radości  nie wiedząc dlaczego .
Mówiłam i mówie  ale przyznam  ze kiedys częsciej  .
Odpowiedz
#8
Przetłumaczyłem taki 4 minutowy filmik, może pomoże w zrozumieniu tematu na podstawie Biblii.



Moje wypociny na temat chrztu Duchem i języków jak ktoś chce - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=604
Odpowiedz
#9
(02-05-2016, 02:22 PM)Arraivald napisał(a):  Przetłumaczyłem taki 4 minutowy filmik, może pomoże w zrozumieniu tematu na podstawie Biblii.

Dzięki ! treść tego co mówi ten człowiek tylko mnie upewnia że poprawnie rozumiem przekaz apostoła Pawła.
CZYLI  ŻE :
Dar języków jest tylko i wyłącznie do osobistego budowania się, oraz do wielbienia Boga. W innym miejscu Biblia mówi że tak naprawdę to nie wiemy o co, o kogo mamy się modlić. Więc dar ten jest świetną pomocą, z której osobiście często korzystam. Bo apostoł Paweł pisze też o modlitwie rozumem i duchem. Rozumiem to tak że jeśli wiemy o co się modlić, to używamy rozumu, lecz jeśli nie wiemy, to modlimy się duchem, duchem ludzkim wspólnie z Duchem Świętym.
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#10
(13-10-2016, 06:56 AM)KALEB napisał(a):  
(02-05-2016, 02:22 PM)Arraivald napisał(a):  Przetłumaczyłem taki 4 minutowy filmik, może pomoże w zrozumieniu tematu na podstawie Biblii.

Dzięki ! treść tego co mówi ten człowiek tylko mnie upewnia że poprawnie rozumiem przekaz apostoła Pawła.
CZYLI  ŻE :
Dar języków jest tylko i wyłącznie do osobistego budowania się, oraz do wielbienia Boga. W innym miejscu Biblia mówi że tak naprawdę to nie wiemy o co, o kogo mamy się modlić. Więc dar ten jest świetną pomocą, z której osobiście często korzystam. Bo apostoł Paweł pisze też o modlitwie rozumem i duchem. Rozumiem to tak że jeśli wiemy o co się modlić, to używamy rozumu, lecz jeśli nie wiemy, to modlimy się duchem, duchem ludzkim wspólnie z Duchem Świętym.

Dokładnie   tak  samo  to rozumiem  jak  tu  sie  dzielicie 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości