Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jeśli nie zranisz ciała swego
#1
  Dzisiaj obudziłam się ze słowami: " jeśli nie zranisz ciała swego..." i zaraz w umyśle

 pojawił mi się werset z Izajasza 40:6 :

 "Głos się odzywa: Zwiastuj!

  I rzekłem: Co mam zwiastować?

 To: Wszelkie ciało jest trawą."

 A do Chrystusa należą ci, którzy ukrzyżowali ciało swoje.

 Obrzezanie różnie jest wyjaśniane. w Starym Testamencie podkreślone jest jako

 "zranienie" ciała, ale znajdziemy tam też sugestie, które w Nowym Testamencie

 już jednoznacznie w pełnym świetle zostały pokazane, że obrzezanie tak naprawdę serca dotyczy.

 A że obrzezanie cielesne właśnie takiej specyficznej części ciała dotyczyło, to wydaje się, że mówi

 o zadaniu rany jednej z najsilniejszych pożądliwości ciała.

 Ale zadanie rany ciału nie wystarcza, ranę też duszy zadać trzeba przez serca obrzezanie.

 A serce jak dusza między ciałem i duchem stoi i albo w stronę ciała albo w stronę ducha pójdzie.

 A ranę sercu swemu zadamy, gdy odetniemy jego pragnienia, które się na ciało nakierowują,

 a taka jest wola Boża i taka droga zbawienia.

 Izraelici w przeszłości mogli mieć wiele żon i żony swe też odprawiać.

 Ale Bóg choć im na to pozwolił, to jednak mówi(Mal.2:13-16), że za złe ma  mężom niewierność

 w stosunku do żon ich młodości i nazywa taki czyn splamieniem szaty swej występkiem

 i nakazuje się pilnować w duchu i nie być niewiernym.

 Ciało pożądało i serce szło za pożądliwością ciała, a współczucia dla żon tam nie było, jaką

 przykrość i krzywdę się im wyrządza - bo ważniejsze było cielesne pożądanie młodego ciała.

 A faryzeusze jakże chętnie przeciwko Jezusowi argument przedstawiali, że przecież Mojżesz

 na to zezwolił, ale czyż Malachiasza nie znali?

 Bóg postawił ich w" poznawczym dysonansie". Masz prawo i zakon ci pozwala, ale jest inny

 zakon większy od tego zapisanego na tablicach kamiennych, jest zakon serca,który w sprawiedliwości

 Chrystusowej się objawił, a jest on inny niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie.

 Dlatego też Pismo powiada, że wszyscy poganie są nieobrzezani i cały Izrael jest nieobrzezanego serca.

 Prośmy Pana Jezusa Chrystusa o obrzezanie serca, o Chrystusowe obrzezanie, aby z serca naszego wyciął

 wszelkie złe pragnienia i pożądliwości nakierowane na ciało. Nikt tego obrzezania dokonać nie może

 jak tylko Chrystus, dlatego się też ono obrzezaniem Chrystusowym nazywa.

 Zabiegi ciała, jego uniżanie i poskramianie nic nie dadzą, bo ciało zranimy i ukrzyżujemy tylko

 wtedy jeśli najpierw zrobimy to z naszym cielesnym sercem.

 
Odpowiedz
#2
 Prośmy Pana Jezusa Chrystusa o obrzezanie serca, o Chrystusowe obrzezanie, aby z serca naszego wyciął

 wszelkie złe pragnienia i pożądliwości nakierowane na ciało. Nikt tego obrzezania dokonać nie może

 jak tylko Chrystus, dlatego się też ono obrzezaniem Chrystusowym nazywa.

 Zabiegi ciała, jego uniżanie i poskramianie nic nie dadzą, bo ciało zranimy i ukrzyżujemy tylko

 wtedy jeśli najpierw zrobimy to z naszym cielesnym sercem.

 
"Nogi swoich nabożnych ochrania, Lecz bezbożni giną w mroku, Gdyż nie przez własną siłę mąż staje się mocny" - 1 Księga Samuela 2:9 BW 


"Wtedy on odpowiedział, mówiąc do mnie: Takie jest słowo Pana do Zorobabela: Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie - mówi Pan Zastępów" - Księga Zachariasza 4:6 Biblia Warszawska


bez Bożej mocy nie damy rady prowadzić życia jakie nakazał Chrystus. Nowego życia nie da się prowadzić o swych siłach. Dlatego potrzeba narodzić się na nowo. To życie od Boga w mocy ducha świętego, o którego trzeba prosić Chrystusa aby nas nim napełniał - sam powiedział aby przyjść do Niego po ten dar :

" Jezus jej odpowiedział: Gdybyś znała ten dar Boży i wiedziała, kim jest ten, który ci mówi: Daj mi pić, ty prosiłabyś go, a dałby ci wody żywej.

11 I powiedziała do niego kobieta: Panie, nie masz czym naczerpać, a studnia jest głęboka. Skąd więc masz tę wodę żywą?
12 Czy ty jesteś większy niż nasz ojciec Jakub, który nam dał tę studnię i sam z niej pił, a także jego synowie i jego dobytek?
13 Odpowiedział jej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znowu będzie pragnął.
14 Lecz kto by pił wodę, którą ja mu dam, nigdy nie będzie pragnął, ale woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. " - Jan 4:10-14 UBG




http://www.desiringgod.org/articles/self-control-and-the-power-of-christ - [url=http:// http://www.desiringgod.org/articles/self-control-and-the-power-of-christ]http:// http://www.desiringgod.org/articles/self-control-and-the-power-of-christ [/url]




owoc ciała jest znany - Galacjan 5:19-21 - taki jest stan serca, postępowania człowieka bez ducha świętego. Natomiast człowiek narodzony z Boga, napełniony duchem, ma inne serce, inne uczynki, inny tryb życia, inne owoce - Galacjan 5:22-24

jedno życie jest życiem w przekazanej upadłej naturze, drugie życie jest cudem Bożym, jest czymś nadprzyrodzonym, nie pochodzącym od człowieka ale dokonywanym przez Chrystusa, przez wiarę - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/04/obietnica-ducha-przez-wiare.html


,
Odpowiedz
#3
Obrzezanie  serca  ,ale nic nie mówicie o Obrzezaniu uszu  a te dwa obrzezania ida w parze.


 
Odpowiedz
#4
Orjo, pytasz o obrzezanie uszu.

Sam Jezus przytacza proroctwo z Izajasza: " będziecie stale słuchać, a nie usłyszycie"

oraz,"że lud ten zbliża się do Boga swoimi ustami, ale sercem jest daleko"

Wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez słowo Chrystusowe, a Boże Słowo nie wraca

przecież do Niego puste, lecz wykonuje wolę Tego, który je posłał.

Więc?

Odpowiedź jest w tym, że tym, którzy są na zewnątrz Słowo podaje się w przypowieściach.

Bardzo, bardzo zastanawiające, bo w tym fragmencie jest jeszcze napisane, że tak się

robi , aby się oni "nie nawrócili". Gdyż otępiało serce tego ludu i temu, kto nie ma

i to, co ma będzie odjęte.

Temu zaś, kto ma ,będzie dane i obfitować będzie.

Cóż to jest to "MA"- co to takiego?

Nie będę się długo nad tym rozpisywać i powiem od razu - jest to to minimum sprawiedliwości,

które jest potrzebne, aby Bóg się przy człowieku zatrzymał. A sprawiedliwość z wiary się wywodzi,

bo mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie. A droga sprawiedliwych jest jak brzask zorzy porannej,

która coraz jaśniej świeci, aż do białego dnia.

Jak ktoś ma mały Boży płomień światła w sobie i trzyma się go niczym pochodni, to Chrystus

tego światła nie zagasi - jak Chrystus do takiego człowieka przychodzi, to ten człowiek rozpoznaje

z kim ma do czynienia i wchodzi na drogę światłości sprawiedliwych i światłość się podnosi

i jutrzenka w sercu wschodzi, aż do białego dnia, bo napisano, że kto ma, temu dadzą i obfitować

będzie.

Jezus mówi "baczcie jak słuchacie"!

W tym, jak człowiek słucha widać, czy ma w sercu sprawiedliwość, aby odpowiednio odnieść się do tego,

co słyszy.

Mówi się o Jezusie, że jest kwintesencją miłości i miłosierdzia i wszystkich chce zbawić, wszystkim

pomóc i wszystkich uleczyć. I jest to bez wątpienia prawda - tylko przyjrzyjmy się dokładnie, jak Jezus

postępował na ziemi z ludźmi, którym głosił.On mówił, że wielu głosu Jego nie słuchało, bo z Jego owiec

nie było, wprost tak mówił do ludzi:"kto z Boga jest, Bożych słów słucha, wy dlatego nie słuchacie, bo

z Boga nie jesteście"(Jana 8:47).

Bardzo mocno trzeba przyjrzeć się egzaminowi, jaki Jezus robił podczas głoszenia. Bardzo ciekawe jest

to, że wiele tych egzaminów z sabatem jest związanych. W sabat Jezus często uzdrawiał chorych, ale

i rwał np. kłosy zboża. W sabat kazał uzdrowionemu nosić łoże i chyba to też było w sabat "pomazał"

oczy niewidomemu. Ci, co go chcieli odrzucić, mówili: człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega

sabatu.Jawne cuda nie spowodowały, żeby oni się zatrzymali i powiedzieli: nie można tak sobie szybko

osądzić, że człowiek ten nie jest z Boga, choć niektóre rzeczy na zewnątrz nas rażą - bo czyni rzeczy

nadzwyczajne i coś tu wydaje się, że jest na rzeczy. Każdy sprawiedliwy by tak postąpił - nie zraziłby

się powierzchownością w imię sprawiedliwości,bo trzeba sprawdzić uczciwie, jak się rzeczy mają.

No i sam Jezus powiedział, że kto w małym jest niesprawiedliwy, ten i w rzeczy wielkiej.

Ci, powyżej przytoczeni, znaleźli sobie pretekst dla odrzucenia , czyli fałszywe usprawiedliwienie,

bo Jezus był dla nich zagrożeniem dla ich chwały i pieniędzy...

Ale wielu innych do Jezusa przychodziło, jednak o wielu z nich też powiedział, że Go szukają, bo

brzuchy swe napełnili, a sprawiedliwość i prawda wcale ich nie interesuje.

Są tacy, którzy proszą Pana o darowanie długów, ale przy tym myślą tylko egoistycznie o sobie,

o swojej korzyści, innym zaś długów darować nie chcą. Dla siebie miłosierdzia chcą, ale innym go

nie okażą.

Po co Bogu tacy ludzie?

Bóg jest chętny w dawaniu, ale zasadniczy problem jest z ludźmi, bo albo Go w ogóle nie chcą

i prosić nie bedą, bo urządzili się w tym świecie "dobrze" i Bóg im niepotrzebny, a nawet jest przeszkodą,

albo proszą Go o rzeczy egoistycznie, nie wchodząc już w to, że mają do czynienia z kimś o szlachetnym

charakterze, kogo warto poznać.Społeczność ze szlachetnymi - dużo by mówić, co to naprawdę znaczy -

kto poznał, za żadne skarby nie odda!

Czytamy, że Bóg otwiera ucho przez cierpienie(Hiob36:15). Czytamy też, że samymi słowami sługi się nie poprawi,

bo choć je rozumie, nie bierze ich pod uwagę(Prz.29:19).

My jesteśmy ludżmi twardego karku, a odziedziczony grzech nas do Boga nie przyciąga, bo chcemy chodzić

w pożądliwościach swego ciała. Bóg jakby przymusza nas, żebyśmy zaczęli Go słuchać(Hiob 33:14-20).

Przemawia do nas przez różne doświadczenia i często cierpienia, żeby zmusić nas do zastanowienia się

i skłonić, żebyśmy do Niego wołali i zobaczyli, że Bóg jest tym, który rozwiązuje nasze problemy,

ale i syci duszę naszą w obfitości.W Hioba 33: 29,30 przeczytamy:

"Oto Bóg czyni to wszystko z człowiekiem dwa razy, trzy razy,

Aby wywieść jego duszę z grobu, oświecić światłem żyjących"


Czytamy też gdzieś, że ludzie żyjący w dobrobycie i rozkoszach Boga nie szukają...

Można oczywiście powiedzieć, że przytaczam fragmenty ze Starego Testamentu, ale Jezus przecież

też cytował Izajasza, gdy mówił do sobie współczesnych, że będą stale słuchać, ale nie usłyszą.

Bóg mówi:"zmiłuję się, nad kim się zmiłuję". Ciężkie to słowa, a ja w ich kontekście powiem

o moich doświadczeniach, jak Bóg mnie ucho otworzył.

Otworzył je dokładnie tak, jak opisałam powyżej - przez cierpienie.

Nie będę opisywać jakie, ale jestem święcie przekonana,że jeśliby Bóg tego ze mną nie zrobił,

stałabym się bardzo złym człowiekiem i drogi Bożej bym nie wybrała.Uważam to za Bożą łaskę, co mi

się przytrafiło i dziękuję Bogu za to - gdyby nie to, moje serce nie byłoby skłonne "mieć otwartych

uszu".

Tu ważna dygresja o zakonie, który jest przewodnikiem do Chrystusa. Zakon jest nauczycielem i wszyscy

przez jego etap w zasadzie przechodzimy i choć należy do Starego Testamentu, to jednak jak zakon

człowieka nie nauczy, że jest on niewolnikiem i sam nic nie może, to człowiek nie potrafi słuchać

Jezusa. Człowiek umęczony swym grzechem, niemożnością zapanowania nad nim, w końcu zaczyna słyszeć

i zaczyna pojmować, co to znaczy, że Jezus jest Zbawicielem. Bo On wyzwolił nas od grzechów naszych...

Żeby życ wiecznie, trzeba być wyzwolonym od grzechów, a niektórzy wcale nie po to przychodzą do Jezusa,

bo wielu chce Jego błogosławieństwa bez porzucania grzechów...

A dygresję skończywszy chcę powiedzieć, że Bóg dotknął mnie już w dzieciństwie długo przed mym nawróceniem.

I zastanawiało mnie to, bo moje życie było przygotowaniem mnie na to, że kiedyś głos Jezusa usłyszę

i Go posłucham i za Nim pójdę.

Tu wracam do tego, że wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez słowo Chrystusowe w połączeniu z tym,

że Boże Słowo nie wraca do Niego puste.

Wszak Słowo Chrystusowe dotarło też do tych, którzy w Niego nie uwierzyli. Ale tu jest "ale", dotarło

w przypowieściach, tak jakby przemawiać w obcym języku, o którym Paweł mówi, że jest znakiem dla niewierzących.

Dla wierzących są słowa zrozumiałe(innego aspektu tej rzeczy terza rozwijać nie będę).

Skuteczne słowo Chrystusowe dociera więc do tych, którzy są już przygotowani na jego przyjęcie, wszak Bóg zna

tych, którzy są Jego i wie, kogo przygotował, a nawet mówi o nich ,że wybrani zostali przed założeniem świata...

Ostatnimi czasy Bóg zrodził mi duchowe dzieci. Ja dzieci mieć nie mogę, ale w nocy Bóg przyszedł do mnie z wersetem

o niepłodnej, która ma więcej dzieci niż płodna, która ma męża.Od razu przed oczy przyszło mi kilka młodych osób,

część z mojej rodziny i od razu pokochałam je olbrzymią miłością jak matka, od razu też zrozumiałam, dlaczego

właśnie te osoby Bóg do mnie przyprowadził.Te osoby doświadczyły w swoim dzieciństwie(a część jeszcze jest dziećmi)

strasznych rzeczy i już dobrze znają smak cierpienia. To Bóg od dziecka kształtuje ich serca i przygotowuje na

otwarcie uszu i przyjęcie Jezusa. Ja wzięłam duchową odpowiedzialność za te dzieci, aby się za nie wstawiać przed

Bogiem i nigdy jeszcze takiej siły nie miałam, żeby tak się za kimś wstawiać. W moim sercu nie ma "żadnego zmiłuj się",

Bóg je do mnie przyprowadził, ja nie ustąpię, żeby za nie nie walczyć na śmierć i życie.

W księdze Hioba czytamy : Bóg "przemawia" raz i drugi - ale Bóg nie przemówił słowami, Bóg przemówił do serca

cierpieniem... A potem Bóg przemówił do serca miłością - wszak On jest tym, który rani i leczy.

I oto nawet i bez słów Boga zrozumieć można, tak jakby serce uszy miało!
Odpowiedz
#5
aga  dzieki ,ze  dałas odpowiedż  ja dzisiaj nie jestem wstanie  sie skupic  nad tym co napisałs.
Przeczytałam  ale zamało  moge sie skupic boli mnie głowa calutenka Wink   Wink i zeby i nie wiem co od czego.
Dlatego  nie podejme sie  odpowiadac bo chociaz wiem  czego chce nie mam  'siły'
Tak w skrócie  to  powiem  ze idziemy podobnym mysleniem .
Odpowiedz
#6
Zasatanawiam  sie  co jest pierwsze  Obrzezka ucha  czy  serca ?
Ludzie skupieni  sa na sercu  swoim ale  czy  prosza o OBRZEZANIE  ?
Bez obrzezanych uszu  SŁOWO nie ma dostepu  do  serca  bo  jak Jeszua powiedział.
Nie potraficie słuchaća  wiara - ufnosc  jest przez słuchanie  czyli Obrzezane uszy.

Kilka dni temu  pewna osoba obrazona  nie wiem na co  zaczeła wytykac ap Pawła  jak on mógł
napisac - o ile to on napisał ze jak Mojzesz  miał  zasłone na twarzy  tak Israel miał na sercu no jak on mógł.

No mógł bo Paweł wiedził  co mówi  Paweł zawsze widział co mówi  w przeciwienstwie  do 'Nie obrzezanców"
Bo nieobrzezancem  sie jest jesli  sie ap Pawła  oczernia .
Odpowiedz
#7
Przede wszystkim zdefiniujmy dokładnie, co to jest to obrzezanie. Nie chcę wchodzić w zbyt intymne szczegóły,ale jestem przekonana co do jednego - ostrze noża ma ranić i osłabiać pożądliwość, która to jest bałwochwalstwem.Najsilniejszą pożądliwością ciała jest pożądliwość seksualna i jak gdzieś czytałam zabieg obrzezania zmniejsza "szybkość reakcji na bodźce". Przenosząc to na grunt serca, jego obrzezanie powoduje zmniejszenie wrażliwości na złe pożądliwości. Czyli to, co nas kiedyś kusiło, straciło tak wyraźną siłę oddziaływania. Nie znaczy to, że jesteśmy już niepodatni na pożądliwości, ale nie reagujemy "natychmiast". Bóg nas nie zabiera z tego świata i świat nas ciągle swoimi pożądliwościami atakuje, ale podatność serca się zmniejszyła i łatwo nam odwracać głowę, choć oczywiscie możemy tej głowy nie odwrócić i pozwolić, żeby pokusa się rozwinęła i zrodziła grzech.Bóg nie odbiera nam przyjemności korzystania z darów, które nam dał, ale daje nam moc panowania nad nimi. Jedzenie smacznych potraw sprawia nam wielką przyjemność, ale nieopanowanie w jedzeniu powoduje,że brzuch staje się naszym bogiem, a my jego niewolnikiem - więc poza tym, że nie jesteśmy panami, to ta niewola zawsze nam na szkodę wychodzi, bo nas niszczy, czy to fizycznie, czy psychicznie... Bóg dał dar seksu człowiekowi, ale ten dar z wielką odpowiedzialnością jest związany, a grzechy w tej dziedzinie życia pociągają za sobą wielkie konsekwencje... I myślę, że właśnie dlatego obrzezanie tej sfery życia dotyczy. A dotyczy mężczyzn, bo po pierwsze, mężczyźni są bardziej niepowściągliwi w tej dziedzinie, a żeby pełnić funkcję głowy, trzeba być opanowanym, bo decyduje się często o krzywdzie i dobru wielu ludzi. Po drugie mężczyzna z kobietą, mąż i żona , tworzą jedno ciało... A w wielu kulturach i religiach obrzezuje się też kobiety, ale ten zabieg pozbawia je najczęściej możliwości doznań seksualnych. Jest to straszna praktyka, bo obrzezanie nie miało nas pozbawić możliwości korzystania z Bożych darów, ale pomóc nam w korzystaniu z nich tak, żeby nie stały się naszym bogiem.
Ale mimo że Izrael był obrzezany na ciele, to nie miał obrzezanego serca. Bo cóż pomogą zewnętrzne zabiegi, jeśli serce pragnie zaspakajać swe pożądliwości, bo to serce jest tutaj sednem i okazuje się, że jak chce grzeszyć, to wielkie przeszkody potrafi pokonać.
I na odwrót może też swoje ciało ukrzyżować, jeśli Boga pokochało, bo Bóg da wtedy obrzezanie serca i pomoże w panowaniu nad grzechem. Obrzezanie ciała ostrzem się odbywa, to samo serca, bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny...Nad tym mieczem trzeba się mocno zastanowić. Maria zachowywała słowa w swym sercu, a serce to miał przeniknąć miecz.
Różnie się to interpretuje, ale ja ten fragment chcę do obrzezania wykorzystać, jak i też inny, że Jezus nie przyniósł pokoju, ale przyniósł miecz. Sprawiedliwość ma dwa główne aspekty, które tu chcę podkreślić. Jest sprawiedliwość ducha w światłości i sprawiedliwość ciała.
Jezus mówi: oczyśćcie najpierw środek, a to, co na zewnątrz tez stanie się czyste. Czyli my możemy w duchu wprowadzić sprawiedliwość, to jest w naszej mocy, żeby mówić prawdę w sercu swoim, ale nie możemy być sprawiedliwi w naszym ciele ze względu na grzech, który w nim mieszka. Wielu oczyszcza tę misę z zewnątrz i potrafią wiele osiągnąć, ale jednak całkiem grzechu nie pokonali - i to jest też znak, bo grzech pokonuje się ostatecznie przez obrzezanie Chrystusowe. Ten jednak kto o ducha swego zadba i prawdziwie to zrobi, dostanie obrzezanie Chrystusowe, które to przetnie grzeszne łączenia - aż do rozdzielenia stawów i szpiku, duszy i ducha. Rozerwie grzeszne korelacje duszy i ciała i uwolni nas od kajdan zależności, gdzie jedno łączyło się z drugim.
Dlatego też ja obrzezanie łączę z sercem i tak mówi właśnie Biblia, a użyłam określenia "uszy serca", bo wydaje mi się ono trafne.
Uszy serca odnoszą się przede wszystkim do pierwszego aspektu sprawiedliwości, bo kto ma, temu będzie dane i obfitować będzie.
Ziarno słowa Bożego pada na różne gleby, żeby jednak wydało owoc musi paść na glebę, która "ma" dla niego odpowiednie warunki.
Maria zachowywała słowo - choć to ciężko zrobić, bo szatan zaraz chce to słowo porwać. A ziarno wcale nie musi kiełkować od razu, wiele nasion leży w ziemi latami, dopiero jak się ziemię wzruszy i nasiona światło poczują i bliżej powierzchni się dostaną, zaczynają kiełkować.
Myślę, że nie u wszystkich ludzi jednakowo to musi się rozwijać. Mogą być tacy, którzy już od dzieciństwa byli przygotowani na przyjęcie Słowa i gdy tylko je usłyszeli od razu je przyjęli i szybko owoc wydali. A są tacy, którzy Słowo wiele razy słyszą i nie dociera ono do nich, ale za którymś razem załapią i glebę swego serca zaczną uprawiać. A może być też człowiek niesprawiedliwy w życiu swym, który popadł w takie tarapaty, że do Boga zaczął wołać o pomoc i Bóg wysłuchał, ale dobroć Boża ma czlowieka do Boga przyprowadzić, jeśli nie prowadzi, to łaska się daremna okazała. Na pewno jest wiele indywidualnych przypadków, ale są ogólne zasady i reguły ,od których też mogą być wyjątki. Bo jak Bóg osądzi np. człowieka, który był bardzo zły, ale zobaczył np. że na drogę wybiega dziecko pod samochód za piłką i myśli sobie w ułamku sekundy "a dosyć mam tego swojego podłego życia" skoczę i odepchnę to dziecko może sam ginąc, ale chociaż jeden dobry uczynek zrobię.
Dostają ci, co mają, ale jeśli ktoś nie ma i doświadcza np. Bożego uzdrowienia, jak najbardziej na jego skutek może zająć się tym, czego nie ma, bo uzdrowienie tak wielkie wrażenie na nim wywarło, że nie może tego "zamieść pod dywan". Ucho przez cierpienie jest otwierane, ale czy nie może się też zdarzyć syn, który wiele nie wycierpiał, a jednak słucha?
Zgodnie z regułą powiem, że słuchają ci, którzy serce mają cierpieniem przygotowane, ale jeszcze nieobrzezane i to skłania ich do słuchania i może to daje właśnie to obrzezanie uszu, które potem prowadzi do obrzezania serca. Jeśli Słowo Boże jest tym mieczem obrzezującym serce, to rzeczywiście najpierw przez uszy do nas przychodzi, które przez np. cierpienie zostały otwarte.
Myślę, że to jest tak jak z wiarą i sprawiedliwością, bo i ich relacja jest obustronna, jak jedno wynika z drugiego, tak i drugie z pierwszego.
A Bóg w zasadzie też przychodzi do człowieka , żeby dać mu swiatłość, ale przychodzi do człowieka, który już iskierkę tej światłości ma...
Muszę kończyć, choć jeszcze chciałam parę rzeczy napisać.Mam nadzieję, że chociaż częściowo odpowiedziałam, ale śpieszę się i może to zbyt chaotycznie wyszło.
Pozdrawiam,Aga
Odpowiedz
#8
Nie uważam ,ze Bóg  dał  dar sexu  bo co powiedziec  ze dał dar koniowi słoniowi  ptak ssak itp?
Rozradzajcie sie i zaludniajcie Ziemie .
Przyszli Nefilim  zapładniali gwałtem a one rodziły

Obrzezuje  sie 8 dniowe niemowle  więc o jakich doznaniach  tu mowa co ten osesek ma odczuwac ,sex?
Jesli to był bóg to Nachasz bo on boski w Edenie.

Co do obrzezki  to przeciez poteguje doznania  a nie powsciąga .
A kobiety obrzac nie mozna bo z czego ? ale okaleczja dla swojej chuci  a z niej robia  przedmiot .

Uwazam  ze obrzezanie  to  zdejmowanie  czegos co przeszkadza  w byciu  czujnym ,otwartym.
Jak obrzezac ucho z czego , co ucho ma takiego  ze potrzebuje obrzezania ?
A  jaka zasłona  jest  na sercu o której  mówi ap Paweł  a ci  co nie rozumieja  jego Objawien
wyzywaja  od  najgorszych .

co do oseska to dlaczego 8 dzien  a nie 7 czy 10-12 
Jednak  nie to obrzezanie  ma znaczenie  a obrzezanie  niewidzialne dla oczu ludzkich  lecz widzi
JHVH  .
Odpowiedz
#9
Cytat:Nie uważam ,ze Bóg  dał  dar sexu  bo co powiedziec  ze dał dar koniowi słoniowi  ptak ssak itp?

Rozradzajcie sie i zaludniajcie Ziemie .
Przyszli Nefilim  zapładniali gwałtem a one rodziły

 Że Nefilim brali gwałtem, a koń, słoń, ptak i ssak ma doznania, to nie znaczy , że doznań nie ma człowiek. Mam rozumieć, że według Ciebie człowiek Boży nie ma mieć przyjemnych doznań przy  np.jedzeniu czy uprawianiu seksu, a jedzenie jest tylko, żeby przedłużać życie ciała, a seks tylko dla prokreacji? Kaznodziei  3:24 mówi, że w jedzeniu i piciu się przyjemność upatruje, a w Przypowieści 5:18,19 przeczytamy:
"Raduj się z żony twojej młodości, miłej jak łania, powabnej jak gazela, niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością.
 Więc rozradzajcie się i zaludniajcie ziemię, ale biada wam mieć przy tym jakąkolwiek przyjemność, czy jak mam to rozumieć, co napisałaś?


Cytat: Obrzezuje  sie 8 dniowe niemowle  więc o jakich doznaniach  tu mowa co ten osesek ma odczuwac ,sex?
Jesli to był bóg to Nachasz bo on boski w Edenie.

Co do obrzezki  to przeciez poteguje doznania  a nie powsciąga .
A kobiety obrzac nie mozna bo z czego ? ale okaleczja dla swojej chuci  a z niej robia  przedmiot .

 Tutaj dwa artykuły

 http://obrzezanie.pl/czy-utrace-wrazliwosc-po-obrzezaniu.html

 http://obrzezanie.pl/obrzezanie/obrzezanie-kobiet

Potwierdzają one to, co napisałam. A że piszesz, ze osesek ma odczuwać seks, jakobym ja coś takiego sugerowała, swiadczy, że nie zrozumiałaś, co ja napisałam. Określenie " obrzezanie kobiet " nie jest moim wymysłem, a wspomniałam o tym w kontekście mojego całego wywodu, co znaczy obrzezanie, bo nie znaczy ono zniszczenia doznań ani zmniejszenia przyjemności z darów dawanych nam przez Boga, ale zmniejszenie "szybkości reakcji na bodźce". A wydaje mi się, że wyjaśniłam to wystarczająco.

Co do zasłony na sercu, już to na forum szczegółowo opisałam. I w moim poprzednim poście też.A pisałam, że jeśli my zdejmiemy swą zasłonę, to Bóg zdejmie swoją. To jest to samo, co oczyszczenie najpierw wnętrza misy, aby to, co na zewnątrz stało się czyste.
Do nas należy to pierwsze, a Bóg da to drugie.


Cytat:Jak obrzezac ucho z czego , co ucho ma takiego  ze potrzebuje obrzezania ?

 Ja piszę wprost i odpowiadam szczegółowo na pytania i na to pytanie również odpowiedziałam. Nie wiem, czego tu akurat ode mnie oczekujesz, czy mnie dalej pytasz, czy sama chcesz na to dać odpowiedź, bo ja chciałabym twoją głębszą argumentację przeczytać, bo mam ciągle wrażenie, że mnie tylko odpytujesz, ciągle łapiesz za słowa, zganisz, że nie tak, ale uzasadnienia , że nie tak, to za bardzo nie ma,albo usłyszę parę słów typu :"Nie uważam ,ze Bóg  dał  dar sexu  bo co powiedziec  ze dał dar koniowi słoniowi  ptak ssak itp?".

 A co do tego:

Cytat:Jednak  nie to obrzezanie  ma znaczenie  a obrzezanie  niewidzialne dla oczu ludzkich  lecz widzi

JHVH  .

 to jak najbardziej, przecież napisano :" zna Pan tych, którzy są jego i niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego".
Jeśli chcesz wnieść  coś do tematu, to napisz swoje zdanie i je uzasadnij. Jeśli nie zgadzasz się z tym, co napisałam, to uzasadnij dlaczego, bo odpowiadanie jednym zdaniem bez szerszej argumentacji jaki ma cel?
Odpowiedz
#10
aga moze opisałas szczegółowo  ,ale  polemika  ma swoje zasady  ,ze  drugi zadaje pytania
,ze moze miec swoje spojrzenie.
Ja nie podchodze  do tego  od strony przyjemnosci  sexu bo to sprawa indywidualna
I w dyskusje  o sexie  tez sie nie wdaje bo sa tacy  co lubia takie pogaduchy.

Napisałs o obrzezce  że cos  tam poteguje doznania  wiec pytam   co poteguje u 8 dniowego oseska?
Stawiam ponawiam pytanie   czym jest obrzezanie  bo napewno nie tym  ze ma pobudzac doznania.
Znak przymierza  ale jakiego  ale  w czym ?
Co do tego ma nieświadome 8 dniowe niemowle ?
Jesli  ma pobudzac doznania  to powinni   obrzezywac ok 13-14 latka .
A dziewczynka ? zadne doznania  dla niej ,ale  dla niego i  niebede tego  tematu  rozwijac.
Natomiast  obrzezanie  ucha  i  serca  jest  czyms innym  , nie szuka  doznan cielesnych bo nie o to tu chodzi.
Chodzi o  bycie  wyczulonym na Głos Boga - Ducha Prawdy .
Mówi  sie -głuchy jak zmija-  własnie  taki  jest nieobrzezany  on jest głuchy jak zmija  jak gad który nie ma ucha  .
Dlatego maja uszy a nie słysza ... SŁOWA  nie słysza jego przekazu .
Obrzezka  serca zdejmuje  zasłone oddzielajaca go od  Boga od a nawraca  do Niego  odwracajac od
ciemności.
Jest  to Obrzezka  której nie moze wykonac  człowiek  ale sam Duch Święty  jak jest napisane.
Obrzezane  serce  to  zrozumienie  Prawdy  to przyjęcie  tego  co świat przyjąc nie jest zdolny.
PRAWDY.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości