Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MieczDucha
#1
Dowiedziałem się o bardzo smutnej wiadomości:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?p=396180#396180
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję. Pisuję też na http://ewangelia.net.pl/
Odpowiedz
#2
Napiszę dość kontrowersyjnego posta, ale nie będzie on za bardzo różnił się od dyskusji, jakie prowadziłam z MieczemDucha.
W temacie o Izraelu napisałam do MieczaDucha tak:

http://zbawieni.com/showthread.php?tid=206

------------------------------------------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------------------

MieczuDucha - Twoje twierdzenia na temat Eliasza, w kontekście tego co napisałam, nie są oparte na Słowie Bożym.

Są to luźne interpretacje nie osadzone w Słowie.

Jeśli coś mówisz, to mów jak Słowo Boże,, bo jeśli masz zamiar gdybać, to lepiej zamilcz !

Twój nick powinien być dla Ciebie wielkim zobowiązaniem, więc mów tak jak Słowo Boże i się nad nim nie stawiaj.

I mam nadzieję, że się na mnie za takie słowa nie obrazisz, bo piszę, co widzę, a słów na wiatr nie rzucam,

ale udowadniam to, co twierdzę.

Mam nadzieję, ze nie należysz do ludzi, którzy się na prawdę będą obrażać, gdy się im tą prawdę pokaże.
---------------------------------------------------

Przeto Mieczu Ducha, proszę Cię, spojrzyj na to wszystko jeszcze raz! I popatrz na te wersety , które chcąc nie chcąc,
musisz unieważnić, aby Twoja teoria się kupy trzymała i zadaj sobie pytanie, czy naprawdę tędy droga.

Napisałam wszystkim znany werset o drodze sprawiedliwych, żeby w niego wniknęli, bo tam jest drogowskaz do poznania i
światła.

Ty mi gdzieś tam napisałeś, żeby swoich talentów nie chować i nie zakopywać i że na pewno wolą Bożą jest ,
żeby ludowi Bożemu odsłaniać prawdę.
Pamiętasz co Ci wtedy odpisałam?

Światłość i poznanie nie jest dane niesprawiedliwym.

Zdradzę tajemnice , jakie mi objawił Pan Jezus Chrystus, jeśli Ty okażesz się sprawiedliwy.

A zobaczysz, czy te tajemnice to naprawdę perły i skarby poznania, czy zwykłe świecidełka i czy to prawdziwy pokarm
sycący ducha
i pełne ziarno, czy plewy.
Więc moje prawowanie z Tobą jest dla ciebie próbą. Próbą publiczną, bo publicznie pokazujesz swoje poglądy,
więc publicznie trzeba będzie coś z "tym" zrobić, jeśli są błędne.

A jeśli chcesz to przyjąć, to zastanów się czy Pan rzeczywiście dał mi usta i mądrość, której nie będziesz mógł się oprzeć.
A jeśli nie chcesz tego przyjąć, to zważ , że Pan przychodzi walczyć mieczem swoich ust z tymi, którzy nie mówią o Nim
prawdy,
a rzeczy bałwanom ofiarowują.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- -------------------------------------------------



 Było to 3 lata temu. Przez ten czas za bardzo sobie "w drogę nie wchodziliśmy". Dopiero dość niedawno nawiązałam do tematu o Izraelu w innym wątku tutaj, w poście 32. :
http://zbawieni.com/showthread.php?tid=501&page=4

Podkreśliłam, że MieczDucha unikał 12. rozdz. Zachariasza i odniesienia się do moich argumentów. Napisałam również, że MieczDucha chyba nie zna sądów Bożych, skoro takie rzeczy pisze w temacie 11 pytań.

  Gdy dowiedziałam się, co mu się przytrafiło, dotknęło mnie to bardzo. Myślałam o tym długo, ale skupiłam się bardziej na modlitwie za niego. Rano jednak obudziłam się z tym wersetem w myślach:

 
"Biada pasterzowi nieużytecznemu, który porzuca owce!
Niech miecz spadnie na jego ramię i na jego prawe oko!
Niech jego ramię całkiem uschnie,
a jego prawe oko całkiem się zaćmi!"

Jest to ostatni, 17 werset z 11. rozdz. Zachariasza, a po nim zaczyna się ów 12 rozdz., do którego MieczDucha odnosić się nie chciał.
Miecz, który spada na ramię jest tu bardzo wymowny.

Nieważne jak kto odbierze ten post i czy będzie mnie chciał odsądzić od czci i wiary, ale dawno już napisałam,
" że Pan przychodzi walczyć mieczem swoich ust z tymi, którzy nie mówią o Nim
prawdy,
"

 A ja widziałam wiele sądów Bożych na własne oczy, sama też takiemu sądowi podlegałam, czego nieomal życiem nie przypłaciłam, bo z Bogiem igrać nie można i co człowiek sieje, to i żąć będzie.
A ludzie chcą widzieć Boga jako tylko miłosiernego i nie chcą pamiętać Ananiasza i Safiry, ani tego, że Paweł oddał niektórych szatanowi na zatracenie ciała. Nie chcą też widzieć takiego Jezusa, który jest opisany w Objawieniu 2:21 -23:
"I dałem jej czas, aby się upamiętała, ale nie chce się upamietać  we wszeteczeństwie swoim.
Toteż rzucę ją na łoże, a tych, którzy z nią cudzołożą, wtrącę w ucisk wielki, jeśli się nie upamiętają w uczynkach swoich.
A dzieci jej zabiję ; i poznają wszystkie zbory, że Ja jestem Ten, który bada nerki i serca, i oddam każdemu z was według uczynków waszych"
Wiele razy pisałam o ostatnim ostrzeżeniu dla ludzi w listach do zborów z Objawienia, że one są kluczowe w czasach końca, a przecież sąd się zaczyna od domu Bożego, ale w tym temacie trwa milczenie, cóż ten sąd naprawdę oznacza.
Najlepiej oczywiście wszelkie wypadki i choroby z żadnym sądem nie łączyć i wyznawać taki pogląd, jak ma MieczDucha , czyli:
" cielesne zdrowie i cielesna choroba nie są żadną oznaką duchowego zdrowia, czy duchowej choroby",
 a ewentualnie wypadki przypisać atakowi szatana na Bożych sług.
Ale czyż rzeczywiście Bóg nie sądzi?
Hiob musiał wstawiać się za swych przyjaciół, aby Bóg nie uczynił im coś złego, bo nie mówili o Nim prawdy, ale to przecież Stary Testament, a teraz mamy do czynienia z Bogiem miłosiernym. - jeśli ktoś jest zdania, że teraz nie ma Boga sądu, to niech dalej tak uważa.
Pogląd co do Izraela staje się coraz bardziej kluczowy, bo wiele narodów przyłączy się do tych, którzy wystąpią przeciwko niemu.
A unieważnianie proroctw Starego Testamentu co do Izraela i teologia zastąpienia z podszeptu jakiego ducha pochodzi?
Czyż to nie duch Antychrysta idzie do królów ziemi, aby ich zgromadzić na wielką wojnę, a przecież to wojna o Izrael i Jerozolimę...
Jeśli ktoś mówi, niech mówi jak Słowo Boże- Miecz Ducha, a MieczDucha sam się wystawił na szczególną Bożą uwagę taki nick sobie dając. To naprawdę nie są żarty, a igranie z Ogniem.
Mam nadzieję, że Bóg da mu łaskę ujrzenia tego wszystkiego we właściwym świetle i zreflektowania się, póki trwa jeszcze dzisiaj, czego mu z całego serca życzę!

  Napisałam wprost ciężkie słowa, ale czyż duch proroctwa, to nie duch jasnego widzenia, jak naprawdę się sprawy mają.
A fałszywe pociechy nic nie dają, a tylko od tego co niezbędne i konieczne oddalają, bo czyż to nie prawda wyzwala!

" i poznają wszystkie zbory, że Ja jestem Ten, który bada nerki i serca"

[url=http://zbawieni.com/showthread.php?tid=501&page=4][/url]
Odpowiedz
#3
(17-06-2016, 02:44 PM).Cyprian. napisał(a):  Dowiedziałem się o bardzo smutnej wiadomości:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?p=396180#396180


" Pewien mądry, stary Chińczyk mieszkał na niespokojnej granicy chińsko-mongolskiej. Pewnego dnia jego ulubiony, piękna biała klacz przeskoczyła przez płot i została pojmana przez tych z drugiej strony granicy - wrogów z Mongolii.
Przyjaciele przyszli pocieszać staruszka współczując mu jak tacy troszkę kiepscy pocieszyciele - mówiąc : "przykro nam z powodu twojego konia, to naprawdę złe wieści. Ale Chińczyk odpowiadał : " skąd wiecie, że to złe wieści ?? a może to są dobre wiadomości ".
Po tygodniu człowiek ten wyjrzał przez okno i zobaczył biegnącą w zawrotnym tempie swoją klacz, razem z jakimś ogierem. Jego przyjaciele zobaczyli to również, przybiegli mówiąc : " to wspaniale, to dobre wieści ". Ale Chińczyk miał powiedzieć : " skąd wiecie, że to są dobre wieści ?? to mogą być złe wieści".
Kilka tygodni później, jego jedyny syn jadąc na ogierze w okolicy , nagle zleciał z konia i złamał nogę. I znowu przyjaciele przyszli do staruszka i mówili : " przykro nam z powodu z powodu twojego syna, takie złe wieści".
Myślę, że już wiecie co odpowiedział Chińczyk : skąd wiecie, że to złe wiadomości, to mogą być dobre wiadomości."
Pewnego dnia chińscy rządowi urzędnicy przybyli w ten region, czasie chińsko - mongolskiej wojny i wszystkich młodych mężczyzn wzięto do wojska i wszyscy oni zginęli na wojnie, z wyjątkiem syna tego Chińczyka, który nie mógł iść na wojnę z powodu złamanej nogi.
Chińczyk miał wtedy powiedzieć : " widzicie, rzeczy o których myśleliście, że są dobre - były tak naprawdę złe,a rzeczy które wydawały się złe, były tak naprawdę dobrymi" - ponieważ powiedzmy to szczerze - kto wie o tym lepiej jak nie Bóg !!! "


------------------------------

mam się dobrze, jestem dzięki PANU JEZUSOWI mocniejszy duchowo, niż przed wypadkiem. Pan cały czas był ze mną - np wtedy gdy najechał mi na brzuch a nie zmiażdżyło mnie, ale posunęło po asfalcie. Nie dawano mi szans i nawet w czołowym oddziale intensywnej terapii w Polsce słyszałem głosy : " cudownie ocalony" a ja mówiłem, że PAN JEZUS nadal czyni cuda.

, " Lecz powiedział mi: Wystarczy ci moja łaska. Moja moc bowiem doskonali się w słabości. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. " - 2 Koryntian 12:9 UBG

, pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moją osobą, ale "zła" wiadomość, jest tak na prawdę dobrą wiadomością. Chwała ZMARTWYCHWSTAŁEMU Idea
Odpowiedz
#4
(27-09-2016, 07:11 PM)MieczDucha napisał(a):  " Pewien mądry, stary Chińczyk mieszkał na niespokojnej granicy chińsko-mongolskiej. Pewnego dnia jego ulubiony, piękna biała klacz przeskoczyła przez płot i została pojmana przez tych z drugiej strony granicy - wrogów z Mongolii.
Przyjaciele przyszli pocieszać staruszka współczując mu jak tacy troszkę kiepscy pocieszyciele - mówiąc : "przykro nam z powodu twojego konia, to naprawdę złe wieści. Ale Chińczyk odpowiadał : " skąd wiecie, że to złe wieści ?? a może to są dobre wiadomości ".
Po tygodniu człowiek ten wyjrzał przez okno i zobaczył biegnącą w zawrotnym tempie swoją klacz, razem z jakimś ogierem. Jego przyjaciele zobaczyli to również, przybiegli mówiąc : " to wspaniale, to dobre wieści ". Ale Chińczyk miał powiedzieć : " skąd wiecie, że to są dobre wieści ?? to mogą być złe wieści".
Kilka tygodni później, jego jedyny syn jadąc na ogierze w okolicy , nagle zleciał z konia i złamał nogę. I znowu przyjaciele przyszli do staruszka i mówili : " przykro nam z powodu z powodu twojego syna, takie złe wieści".
Myślę, że już wiecie co odpowiedział Chińczyk : skąd wiecie, że to złe wiadomości, to mogą być dobre wiadomości."
Pewnego dnia chińscy rządowi urzędnicy przybyli w ten region, czasie chińsko - mongolskiej wojny i wszystkich młodych mężczyzn wzięto do wojska i wszyscy oni zginęli na wojnie, z wyjątkiem syna tego Chińczyka, który nie mógł iść na wojnę z powodu złamanej nogi.
Chińczyk miał wtedy powiedzieć : " widzicie, rzeczy o których myśleliście, że są dobre - były tak naprawdę złe,a rzeczy które wydawały się złe, były tak naprawdę dobrymi" - ponieważ powiedzmy to szczerze - kto wie o tym lepiej jak nie Bóg !!! "


------------------------------

mam się dobrze, jestem dzięki PANU JEZUSOWI mocniejszy duchowo, niż przed wypadkiem. Pan cały czas był ze mną - np wtedy gdy najechał mi na brzuch a nie zmiażdżyło mnie, ale posunęło po asfalcie. Nie dawano mi szans i nawet w czołowym oddziale intensywnej terapii w Polsce słyszałem głosy : " cudownie ocalony" a ja mówiłem, że PAN JEZUS nadal czyni cuda.

, " Lecz powiedział mi: Wystarczy ci moja łaska. Moja moc bowiem doskonali się w słabości. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. " - 2 Koryntian 12:9 UBG

, pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moją osobą, ale "zła" wiadomość, jest tak na prawdę dobrą wiadomością. Chwała ZMARTWYCHWSTAŁEMU Idea

Bardzo mnie posiliłeś tym wpisem. Dzięki !

Gdyż zmagam się już długo, z mojej perspektywy,  z chorobą mego ciała. Lecz cóż znaczy nasze ziemskie życie 70, 80, czy nawet 103 lata, jak babcia mojej Żony, w porównaniu z Tysiącleciem bez Szatana, albo z wiecznością bez śmierci ?
Jezus Chrystus żyje i wkrótce Przyjdzie drugi i ostatni raz.
Odpowiedz
#5
(28-09-2016, 08:55 AM)KALEB napisał(a):  Bardzo mnie posiliłeś tym wpisem. Dzięki !

Gdyż zmagam się już długo, z mojej perspektywy,  z chorobą mego ciała. Lecz cóż znaczy nasze ziemskie życie 70, 80, czy nawet 103 lata, jak babcia mojej Żony, w porównaniu z Tysiącleciem bez Szatana, albo z wiecznością bez śmierci ?

wiem, że to co mnie spotkało będzie ku mojemu umocnieniu, i mam nadzieję że ku zbudowaniu, umocnieniu dla innych, co juz widziałem posród rodziny, ludzi w szpitalu, czy dla innych braci i sióstr.

tak napisałem gdzie indziej - : " Dziękuję za modlitwy, zainteresowanie moją osobą. Wczoraj wyszedłem ze szpitala.

Mam się dobrze duchowo, jestem bliżej PANA JEZUSA, który mnie wyratował z grobu - nie dawano mi szans, a nawet w jakichś policyjnych dokumentach byłem zakwalifikowany jako "zgon" Smile.

straciłem m.in rękę, ale nie straciłem zaufania do PANA JEZUSA, ani do JEGO SŁÓW, OBIETNIC. Jestem duchowo mocniejszy niż przed wypadkiem, PAN był cały czas przy mnie - wszystko w tym wypadku było jak w układance. PAN dopuścił do tego, ale do czego ON dopuszcza - to zawsze jest ku dobru dla człowieka, Kościoła czy na świadectwo dla świata.
Już ja OIOM-ie jak się wybudziłem ze śpiączki wiedziałem, że to nie był tak na prawdę wypadek, ale Boży plan. Jak wróbel nie może spaść na ziemię bez Jego woli, to tym bardziej na dziecko BOŻE nie może przyjść coś bez dopustu BOŻEGO, ale jak napisałem PAN to sprawia ku umocnieniu, ku wieczności. On jest prawdziwie mądry więc wszystko co daje trzeba przyjąć i dziękować, nawet jeśli jeśli to bardzo ciężkie, trudne, a może niezrozumiałe. Ale nie musi być zrozumiałe, jednak przez wiarę wiemy, że PAN jest wszechmądry, a my jesteśmy ograniczeni, więc zawsze trzeba Jemu ufać, a nigdy sobie.

On wie co robi, wiem, że jest dobry, wszechmogący, doskonale miłuje, więc jestem spokojny. Sprawił, że mimo,że ten TIR najechał mi na brzuch, to mnie nie zmiażdżyło, później były inne cuda, ale o tym napiszę szerzej na blogu.
Nawet w Klinice Intensywnej Terapii słyszałem głosy : "cudownie ocalony " a ja mówiłem, że PAN JEZUS nadal czyni cuda Smile

Nie zasługujemy na nic - ani nażycie, ani jedzenie, wodę i na nic innego - oprócz śmierci, więc nie mamy prawa do narzekania. Nie zasługuję nawet na tą jedną rękę, ale PAN mi ją zostawił, choć ktoś tam chciał mi amputować i prawą Smile

mogę powtórzyć za Hiobem : " Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione .... Dobre przyjmujemy od Boga, czy nie mielibyśmy przyjmować i złego? "

, " modlitwy szept " - https://www.youtube.com/watch?v=07VvJ9VI3Sg : " ale wiem, że moc mego BOGA zstępuje właśnie tam, gdzie w ogniu doświadczani zachowują wierność Mu "

, kwestią czau jest i będę miał znowu dwie ręce Smile - " ... oczekujemy Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa.
21 On przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała ... " - Filipian 3. Chwalebnych ciał nie zniszczy żaden TIR Smile, zresztą w nowym świecie nie będzie TIR-ów Wink

, chwalebne ciała będą niezniszczalne np : " W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni.
53 To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność. " - 1 Koryntian 15:52-53 UBG

obecne ciała i tak idą w proch i nawet ci, którzy doczekają powrotu PANA to nie będą mieć tych ciał i chwała PANU.

" Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza, (7) Pan zuboża, ale i wzbogaca, Poniża, ale i wywyższa " - Samuel 2:6-7

[Obrazek: icon_wink.gif] Dobrze, że nie należałem do organizacji Świadków Jehowy - dostałem kilkanaście litrów krwi [Obrazek: icon_wink.gif]

pozdrawiam   "
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości