Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wyrwany z grobu
#1
http://mieczducha888.blogspot.com/2016/11/pan-jezus-nadal-czyni-cuda-uratowany.html  :


[Obrazek: Jezus%2Bjestem%2Bz%2Bwami%2Bpo%2Bwszystkie%2Bdni.jpg]




" Gdy ustawało we mnie życie, wspomniałem na Pana " - Księga Jonasza 2:7a BW --- Nie straciłem od razu przytomności gdy leżałem na asfalcie pod kołami tego TIR-a. Byłem jeszcze przytomny gdzieś ze 2 minuty - modliłem się do WSZECHMOGĄCEGO  JEZUSA  CHRYSTUSA.


Cytat:Dobrze iść za PANEM JEZUSEM - można z Nim żyć i z Nim umierać. Można do Niego zawołać nawet pod kołami TIR-a, na pustyni, na krańcu świata - wszędzie. A ON jest przy nas, w nas. NIGDY SAM 


 Rozmawiałem ze znajomym ze starych czasów, który akurat był w pobliżu. Pamiętam, że powtarzał abym mówił do niego, nie zamykał oczu, nie zasypiał. 
Po wyjściu ze szpitala widziałem się z nim - chciałem podziękować za pomoc, za oddaną krew dla mnie. Mówił, że był pewny że mam połamany kręgosłup, ale dzięki BOGU mimo że plecy były poranione - to kręgosłup był cały.


Cytat:Wiem, że Zbawiciel był tam przy mnie, gdyby nie ON to ta ciężarówka zabiłaby mnie na miejscu. Dostałem się pod koła i tam mnie"przemielało" - pamiętam że gdy najechał na mnie - to posuwało mnie po asfalcie, rzucało-szarpało aż się zatrzymał. Żeby dało się mnie wyciągnąć to kierowca musiał ruszyć do tyłu. Cud że żyłem jeszcze pod tym samochodem - że na miejscu mnie nie zabił.
 
PAN dopuścił do tego wszystkiego, ale do czego ON dopuszcza – to zawsze jest ku dobru dla człowieka, Kościoła czy na świadectwo dla świata.
Już ja OIOM-ie jak się wybudziłem ze śpiączki wiedziałem, że to nie był tak na prawdę wypadek, ale Boży plan. 


Cytat:Jak wróbel nie może spaść na ziemię bez Jego woli, to tym bardziej na dziecko BOŻE nie może przyjść coś bez dopustu BOŻEGO, ale jak napisałem PAN to sprawia ku umocnieniu, ku wieczności. On jest prawdziwie mądry więc wszystko co daje trzeba przyjąć i dziękować, nawet jeśli jeśli to bardzo ciężkie, trudne, a może niezrozumiałe. Ale nie musi być zrozumiałe, jednak przez wiarę wiemy, że PAN jest wszechmądry, dobry a my jesteśmy ograniczeni, więc zawsze trzeba Jemu ufać, a nigdy sobie.


http://mieczducha888.blogspot.com/2015/12/zmieniona-perspektywa-nie-narzekaj.htmlhttp://mieczducha888.blogspot.com/2015/12/zmieniona-perspektywa-nie-narzekaj.html Nie zasługujemy na nic – ani nażycie, ani jedzenie, wodę i na nic innego – oprócz śmierci, więc nie mamy prawa do narzekania. Nie zasługuję nawet na tą jedną rękę, ale PAN mi ją zostawił, choć ktoś tam chciał mi amputować i prawą -

Cytat:mogę powtórzyć za Hiobem : ” Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione …. Dobre przyjmujemy od Boga, czy nie mielibyśmy przyjmować i złego? ”

On wie co robi, wiem, że jest dobry, wszechmogący, doskonale miłuje, więc jestem spokojny. Sprawił, że mimo,że ten TIR najechał mi na brzuch, to mnie nie zmiażdżyło, później były inne cuda ... Nawet w Klinice Intensywnej Terapii słyszałem głosy : „cudownie ocalony ” a ja mówiłem, że PAN JEZUS nadal czyni cuda Heart

Cudem jest że nie jestem zły na kierowcę, nie nienawidzę go - widziałem się z nim i powiedziałem że nie jestem zły na niego, nie mam żalu, nienawiści, nie szukam zemsty i tak jest w mym sercu. Modlę się za nim i jego rodziną.



Cytat:Bardzo szybko przyjechało pogotowie, ale ja już tego nie pamiętam. Podobno odzyskałem przytomność w puławskim SOR-e, rozmawiałem z lekarzem - zgodziłem się na uśpienie mnie, podawanie krwi - ale nie pamiętam tego też. Bez tego uśpienia podobno nie wytrzymałbym z bólu - transportu do Lublina. Nie wiem czy bym wytrzymał, czy nie - wiem, że JEZUS CHRYSTUS wytrzymał ogromny ból na krzyżu -a wszystko z miłości do człowieka. Chwała Zmartwychwstałemu. 

Pamiętam, że jak leżałem pod tym TIR-em to nic nie czułem - żadnego bólu - strzał adrenaliny musiał być wielki.  
Krwi w szpitalu nie podawano tradycyjnie - jak w kroplówce - ale wstrzykiwano, byłem mocno wykrwawiony.

W puławskim szpitalu nie chcieli mi zrobić nawet tomografu - tak jak bym wywrócił się gdzieś na trawie i poocierał lekko. Bóg postawił na mojej drodze lekarza z Lublina - z Samodzielnego  Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, który tego dnia miał akurat dyżur w Puławach - w szpitalnym oddziale ratunkowym  . Ten lekarz wywalczył tomograf (jacyś inni ludzie się sprzeciwiali) i podjął decyzję aby przetransportować mnie do SPSK nr 4. 
W Puławach gdybym został to byłbym trupem, ale PAN miał wszystko pod kontrolą - od początku do końca. Gdyby PAN JEZUS nie postawił tego człowieka - w tym miejscu i czasie i nie pokierował go ku odważnym i mądrym decyzjom to nie pisałbym teraz tego posta.



Cytat:W Lublinie czekał na mnie blok operacyjny w Klinice Intensywnej Terapii. Stan mój był bardzo ciężki\krytyczny. N bloku operacyjnym byłem 10 godzin. Przy samej tylko operacji dostałem 5 litrów krwi - podobno nikt jeszcze tam tyle nie dostał co ja. Operacja była bardzo ciężka - miałem praktycznie urwaną rękę, pękniętą śledzionę - dwa krwotoki. 

Miałem m.in wstrząs krwotoczny, ostrą niewydolność oddechową ( potłuczone płuca, połamane żebra). Jak po 4 tygodniach się wybudziłem ze śpiączki to słyszałem jak lekarz mówił do kogoś o mnie : " miał takie szybkie oddechy ". Ten lekarz miał dyżur 11 czerwca i to on mnie operował. Na drugi dzień - po operacji ten lekarz poszedł na urlop na 3 tygodnie.
 Gdy wrócił to od razu przyszedł do mnie zobaczyć czy jeszcze żyję - rodzicom mówił, że nie dawał mi żadnych szans że przeżyję. Zrobił co mógł, ale nie dawał mi szans. Ale co niemożliwe dla ludzi możliwe jest dla dla ONA i dla SYNA : "A Jezus, spojrzawszy na nich, powiedział: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga. U Boga bowiem wszystko jest możliwe " - Marek 10:27 Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Rozmawiałem później z innymi i też słyszałem m.i że nie dawali mi szans.



Cytat:PAN mnie podtrzymał, sprawił że organizm wytrzymał - wytrzymałem drogę do Lublina, przetrzymałem operację, że serce wytrzymało, że przeżyłem krytyczne następne dni i nie pogorszyło się - to wszystko dzięki ALFIE i OMEDZE - CHRYSTUSOWI

. Słyszałem też coś takiego : "nie wierzyłam że będziesz sam oddychał" - ale CHRYSTUS wyprowadził mnie i spod respiratora. Dziś normalnie oddycham, nie mam żadnych komplikacji. 


Cytat:Cierpienia, utrapienia są chwilowe ale cudowne życie na nowej ziemi - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/polis-miasto-wieksze-16-razy-od-polski.html - nie będzie miało końca - "Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić" - Rzymian 8:18 UBG - dobrze jest się w cierpieniu skupiać na PANU JEZUSIE a nie na sobie. Modlić się a nie narzekać.  



[Obrazek: intensywna%2Bterapia%2Boiom.jpg]
TU LEŻAŁEM 6 TYGODNI - WIĘKSZOŚĆ W ŚPIĄCZCE


                                              SPSK nr 4 w LUBLINIE

W SPSK nr 4 w Lublinie miałem super opiekę. Dziękuję ZMARTWYCHWSTAŁEMU za to, za różnych ludzi którzy mieli tam bardzo dużo pracy nade mną. Dziękuję całemu personelowi z Kliniki Intensywnej Terapii i z Kliniki Ortopedii - Rehabilitacji. Dopóki żyję to będę miał wszystkich w modlitwie, również tego lekarza z SPSK np 4 który miał dyżur w puławskim SOR-e, jak również tych lekarzy, osoby z puławskiego szpitala, które sprzeciwiały się aby mi zrobiono tomograf. Oby nie podejmowały więcej takich decyzji, ale tylko dobre, pomocne. 


Pierwszych mniej więcej 5 tygodni - nie pamiętam. Leżałem w śpiączce farmakologicznej chyba 3 tygodnie , ale i następne 2 tygodnie to były próby wybudzania, znowu usypiania - m.in płuca nie pracowały. Poza tym ładowali we mnie połowę apteki, w tym jakieś leki narkotyczne, halucynogenne - więc pierwsze 5 tygodni to nic nie pamiętam.



Cytat:Ale pamiętam dzień gdy świadomość mi wróciła. Pielęgniarz pyta mnie - czy wiem że jestem że miałem wypadek ?? Czy wiem że jestem w szpitalu ?? Pokiwałem głową. Z moją mową było kiepsko - miałem dziurę w krtani po rurce tracheostomijnej.
Od tamtego momentu już do końca miałem świadomość. Dużo rozmyślałem, dlaczego tak się stało ?? Wiedziałem, że tak na prawdę to nie był wypadek, ale Boży dopust. PAN nie zasnął, nie zapomniał o mnie, nie porzucił mnie. 

Nie chodziłem, nie miałem ręki, druga w łusce gipsowej (poważne zwichnięcie, duża rana na przedramieniu - m.in zdarta skóra), na nodze lewej masa strupów - kropek ( okazało się że to płatki Davisa - miałem przeszczep skóry na rękę).   Praktycznie wszystko mnie bolało. Raz mi było zimno, raz gorąco - a na sali była klimatyzacja, stała temperatura. Miałem problemy z mówieniem po rurce tracheostomijnej. Nogi mi się trochę ugięły, ale powierzyłem wszystko PANU, zaufałem MU - a ON mnie umocnił i zabrał troskę, strach : http://mieczducha888.blogspot.com/2015/04/batach-ufac-w-kazdym-miejscu-czasie-i.html



Cytat:Kubka nie mogłem podnieść - taką słabą miałem rękę. Pamiętam jak próbowałem sam jeść kaszę manną - ręka mi drżała jak bym miał jakiegoś zaawansowanego Parkinsona. 
Byłem oczywiście na etapie niemowlaka   Smile - w pampersie (wcześniej zacewnikowany) ,i nauka chodzenia ( Klinika Ortopedii Rehabilitacji) 

Gdy już zacząłem chodzić to poszedłem do Kliniki Intensywnej Terapii - pokazać się, podziękować. Większość ludzi nieprzytomna, pod respiratorami, okablowana - pod komputerami, czujnikami, pompami i nie wiem czym tam jeszcze.
Leży człowiek pod masą kabli - pytam pielęgniarki : "Ja też chyba tyle miałem". A ona : "NIE. Ty miałeś więcej " Smile



Cytat:PAN JEZUS umocnił mnie, jestem silniejszy niż przed wypadkiem, bo prawdziwa siła nie jest w mięśniach. ON zawsze ze mną, przy mnie będzie. Zawsze będzie chciał dobrze dla mnie i wiem, że ten wypadek jest też ku mojemu dobru - może bym zgłupiał kiedyś i odszedł od PANA, może gigantyczna wojna jest blisko - oczywiście bym odmówił (nawet gdyby była kara śmierci lub dożywocia) - a tak bez ręki nikt mnie nie będzie powoływał. Może mam być w takim położeniu świadectwem wiary/zaufania, nadziei w Chrystusie dla innych. Może to jest coś innego, ale na pewno jest to ku dobru, umocnieniu - tak dla mnie jak i dla innych. 

Jak wspomniałem straciłem m.in rękę ale będę miał nową rękę i nie tylko rękę ale całe nowe ciało - niezniszczalne jak napisane w liście do Koryntian, więc obecny stan to tylko etap przejściowy, natomiast w wieczności, przez nieskończoność będę miał znowu dwie ręce  : " On przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała ... " - filipian rozdział 3


Cytat:, " Oto oznajmiam wam tajemnicę: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni;
52 W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni.
53 To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność. " - 1 koryntian 15


Wiele przeszedłem, wiele wycierpiałem, ale ufając PANU JEZUSOWI, powierzając MU wszystko wyszedłem tylko mocniejszy duchowo. Jestem bliżej Zmartwychwstałego niż przed wypadkiem, chwała PANU JEZUSOWI za wszystko. 

" Nie porzucę cię ani nie opuszczę " - lisy apostoła Pawła do Hebrajczyków 13:5
" Śmiało więc możemy mówić: Pan jest moim pomocnikiem, nie będę się lękał tego, co może mi uczynić człowiek " -Hbr 13:6
" Wszystkie wasze troski przerzućcie na niego, gdyż on troszczy się o was " - 1 Piotr 5:7 UBG



Cytat:"ci, którzy ufają Panu, nabierają siły " - Księga Izajasza 40:31 Biblia Warszawska

Rany się jeszcze goją - miałem dwa przeszczepy skóry, ale ufam PANU, a nie sobie - więc to mi daje pokój ducha, bo wiem, że on jest Wszechmogący i jest Miłością - więc co by się nie stało dalej ze mną, to chcę się trzymać PANA JEZUSA, ufać MU, odwzajemniać MU miłość. Spędzać z NIM każdy dzień, bo gdyby ie ON to byłbym na cmentarzu - więc nie chce tracić czasu na głupstwa, marności, zbędne rzeczy - http://mieczducha888.blogspot.com/2016/01/gupie-i-madre-panny-styczen-2017-rok.html......" Bóg nigdy nie porzuca prawego i nie podaje ręki złoczyńcom " - Księga Hioba 8:20 Biblia Warszawska .........."Liczne są cierpienia sprawiedliwego, ale PAN uwalnia go od nich wszystkich" - Psalm 34:19 UBG 

 "Choćbym nawet chodził doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo ty jesteś ze mną " - psalm 23:4 Uwspółcześniona Biblia Gdańska ............. " Gdyby Pan nie był mi pomocą, Dawno leżałbym w krainie milczenia " - Psalm 94:17 BW ................ "Dziękuję więc temu, który mnie umocnił, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu " - 1 Tymoteusz 1:12



Cytat:Złoto oczyszcza się w ogniu, stal hartuje się w ogniu - tak jest i z wiarą, więc ufajmy TEMU, który wszystko stworzył, wszystko może i jest źródłem wszelkiego dobra na czele z miłością - "Z tego się radujecie, choć teraz na krótko, jeśli trzeba, zasmuceni jesteście z powodu rozmaitych prób; 7 Aby doświadczenie waszej wiary, o wiele cenniejszej od zniszczalnego złota, które jednak próbuje się w ogniu, okazało się ku chwale, czci i sławie przy objawieniu Jezusa Chrystusa;" - 1 list apostoła Piotra 1:6-7 UBG
"Doświadczyłeś nas bowiem, Boże, wypróbowałeś nas ogniem, jak srebro jest oczyszczone" - Psalm 66:10 UBG 


Obym był duchowo zdrowy a wtedy co by jeszcze nie przyszło na ciało to wszystko będzie dobrze, bo co by się nie stało to zawsze będę miał siłę we Wszechmogącym PANU - stwórcy wszystkiego. Będę miał w Nim nadzieję, JEMU będę ufał. Nie załamię się, nie pójdę w grzechy. Duchowe zdrowie jest cenniejsze niż fizyczne. Wiele osób ma zdrowe ciało, ale duchowo u nich jest źle i ich stan przez to jest tragiczny, zły. 



Cytat:Dziękuję PANU JEZUSOWI a przez NIEGO i OJCU, że zostawili mi drugą rękę. Obym czynił nią tylko dobro, oby była pomocna innym, i obym nią pisał tylko prawdę i to co jest ku chwale BOGA i ku zbudowaniu, umocnieniu dla braci i sióstr.

Np w Klinice Ortopedii Rehabilitacji - ludzie doceniają takie rzeczy jak np : pójście samemu do ubikacji, samodzielne jedzenie czy umycie się, bo wielu tam tych rzeczy nie może robić. 
Sam wiem jak to jest gdy nie można pójść do ubikacji, bo ma się niesprawne nogi. Wiem jak to jest jak się sam nie możesz umyć. Byłem myty np W Klinice Intensywnej Terapii - człowiek jest nagi i myty przez innych. Przeszedłem i to, nic miłego ale i tak bywa w tym trudnym życiu. 
Wiem jak to jest załatwiać się na leżąco w pieluchę - nic fajnego.
Jeśli te rzeczy możecie normalnie wykonywać to doceniajcie to. 



Cytat:Zasługujemy tylko na śmierć - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/kazdy-czowiek-spotka-sie-z-chrystusem.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/kazdy-czowiek-spotka-sie-z-chrystusem.htmlwszystko inne to łaska, więc nigdy nie narzekajmy, ale ufajmy PANU i dziękujmy, bo w PANU jest cudowna wieczność a i teraz można w NIM mieć radość, pokój ducha, nadzieję,siłę - nawet gdy wszystko się wali.

Gdy zacząłem znowu chodzić to poszedłem na oddział Traumatologii gdzie pracuje ten lekarz co w dniu wypadku miał dyżur na puławskim SOR-e. Chciałem mu podziękować. Na początku za bardzo nie wiedział o co chodzi, ale po chwili był w szoku - pozytywnym szoku. Tydzień po wypadku ktoś mu powiedział, że nie żyje   Smile , a tu taka niespodzianka. 
Nawet w jakichś policyjnych dokumentach byłem zaznaczony jako : "zgon". 

Ale dzięki BOGU żyję i lekarzom, którymi też się PAN posłużył. 



[Obrazek: JEZUS%2BPRAWD%25C4%2584%252C%2Bkt%25C3%2...4%2599.jpg]



Wg światowych kryteriów powinienem teraz być załamany, łykać jakieś narkotyczne antydepresanty, albo szukać radości w grzechach i marnościach. Z moją psychiką jest wszystko dobrze. Im ktoś mocniejszy w Chrystusie - tym mocniejszy psychicznie.
Gdyby mnie to spotkało przed nawróceniem to załamałbym się, bo mój świat zbudowany był tylko na ciele, więc ten TIR zburzyłby mi mój świat. 


Cytat:Dzisiaj jest inaczej - mam fundament wykraczający ponad to ciało, śmierć - więc nie jestem załamany, ale silniejszy w Chrystusie - ON JEST PONAD WSZECHŚWIATEM, PONAD ŚMIERCIĄ, wiem że ON mi będzie pomagał, wspierał mnie, podtrzymywał, umacniał i wprowadzi do raju. Nie muszę się zamartwiać co będę jadł, pił, jak i gdzie będę żył itd. Nie mówię że muszę mieć lekko, ale PAN jest większy niż głód, chłód, cierpienia - doświadczył tego i może sprawić ż będę MU zawsze wierny i będę miał nadzieję - nawet w głowie czy w śmierci, bezdomności itd. Mam obietnice zmartwychwstania, życia wiecznego, wiecznej radości z Ojcem i Synem w raju. Niech się dzieje wola Boża.


Straciłem rękę, ale nie straciłem zaufania do PANA JEZUSA, JEGO obietnic i nauk z jedynej natchnionej księgi czyli Biblii.  
Do czego PAN dopuszcza - to zawsze jest ku umocnieniu czy oczyszczeniu, ku przebudzeniu, ku świadectwu dla innych, ku temu aby człowiek był bardziej i bardziej na obraz Chrystusa : " A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga" - Rzymian 8:28 UBG




 
Zawsze, ale to zawsze - nawet w cierpieniu przestrzegajmy przykazań, ufajmy PANU, powierzajmy MU wszystko, dziękujmy MU, prośmy o ducha świętego, o umocnienie - " Tak więc ci, którzy cierpią zgodnie z wolą Boga, niech powierzają swoje dusze jemu jako wiernemu Stwórcy, dobrze czyniąc. " - 1 list apostoła Piotra 4:19 UBG



Cytat:Cierpienie Hioba było ku Jego umocnieniu i ku świadectwu dla nas. Bądźmy wierni PANU a i cierpienie prędzej czy później będzie miało koniec. Przede mną góra kilkadziesiąt lat z jedną ręką, ale wieczność - nieskończoność z dwiema niezniszczalnymi rękami : http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/athanasia-chrzescijanie-beda-miec-nowe.html


PAN oddał swe życie za mnie, wyrwał mnie z bezbożnego życia - nie po to dokonał tego, aby mnie później zostawić, porzucić. ON nigdy nikogo nie porzucił. Był przy męczennikach, przy prześladowanych, cierpiących i będzie nadal. ON jest wierny, niezmienny.


Cytat:" Czy nie sprzedają dwóch wróbli za pieniążek? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię bez woli waszego Ojca.
30 Nawet wszystkie włosy na waszej głowie są policzone.
31 Nie bójcie się więc, jesteście cenniejsi niż wiele wróbli. " - Mateusz 10:29-31 UBG

Gdy ten TIR mnie masakrował to nadal byłem cenniejszy w oczach BOŻYCH niż wiele wróbli, nawet niż wszystkie zwierzęta świata. ON jest mądry - nie musimy znać szczegółów JEGO planu, nasze umysły są niczym w porównaniu do Bożego. Nie wszystko nam PAN objawia, ON wie co potrzebne jest nam wiedzieć, wystarczy nam wiedzieć że jest dobry, miłosierny, łaskawy, sprawiedliwy, święty, niezmienny, litościwy - gdy będziemy mieć to w sercu to będziemy dalej ufać, będziemy mieć pokój ducha : " Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan, (9) lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze " - Izajasz 55:8-9

Mnóstwo ludzi ma dwie ręce ale zamartwiają się o jutro, lękają się przyszłości. Ja mogę zapomnieć o pracy, którą wykonywałem, ale nie zamartwiam się, nie boję. Pan widocznie ma coś lepszego  Smile , ale co by nie było nawet bezrobocie - to i tak nie będę narzekał.



Cytat:Wiele wskazuje że idą bardzo ciężkie czasy (np wielkie wojny) ale nie boję się, ufam PANU, JEMU wszystko powierzam. Jak pisałem PAN JEZUS nadal czyni cuda, więc polegajmy na NIM, nie ograniczajmy GO swoją niedowiarstwem, ale mówmy :
" PANIE DLA CIEBIE NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH, TY WSZYSTKO MOŻESZ, NIESKOCZENIE WIĘCEJ NIŻ MOGĘ POJĄC SWYM ROZUMEM ".

Dzięki Niemu przeżyłem moment najechania, to ON sprawił że jeszcze żywy byłem gdy dojechałem do Lublina - do SPSK nr 4. Był przy mnie gdy leżałem 10 godzin na bloku operacyjnym. To ON sprawił że przeżyłem tą bardzo ciężką operację i kolejne krytyczne dni. On sprawił - również przez lekarzy że polepszyło mi się, że wybudziłem się ze śpiączki farmakologicznej, że wyszedłem spod respiratora. Dzięki PANU mój mózg nie jest uszkodzony (lekarze obawiali się tego). On mnie umocnił, dodał duchowych i fizycznych sił. Dziękuję PANIE JEZU za wszystko. Chwała OJCU i Jego SYNOWI że mnie wyciągnął z grobu, chociaż jakby się inaczej stało to nie byłoby tragedii : I powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył." - Ewangelia Jana 11:25 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 


Cytat:"Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą radośnie śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych." - Księga Izajasza 26:19 Biblia Warszawska
Przez wiarę musimy przyjmować co nadejdzie, nawet jeśli to będzie bolesne, trudne, niezrozumiałe. Wystarczy że PAN JEZUS wie i ma wszystko pod kontrolą  - na NIM polegajmy nie na sobie.

W szpitalu widać prawdziwy stan człowieka. Widać jaki jest słaby, kruchy, przemijający. Nie jest tak jak diabeł mówi : "jesteś silny - moc jest w tobie". Leżałem z różnymi ludźmi - z młodymi, starszymi, staruszkami. Proch ludzki jest prochem, tylko prochem. Większość woli centrum rozrywki, dyskotekę, galerię, filmy - seriale itd - " Lepiej iść do domu żałoby, niż iść do domu biesiady; bo tam widzi się kres wszystkich ludzi, a żyjący powinien brać to sobie do serca. (3) Lepszy jest smutek niż śmiech, bo gdy smutek jest na twarzy, serce staje się lepsze. (4) Serce mądrych jest w domu żałoby, lecz serce głupich w domu wesela " - Księga Koheleta (Kaznodziei Salomona) 7:2-4 BW



Cytat:Dziękuję wszystkim za modlitwy, dziękuję rodzinie (tak cielesnej jaj i Chrystusowej) za odwiedziny, wsparcie. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam cały personel z Kliniki Intensywnej Terapii i z Kliniki Ortopedii Rehabilitacji.
Dziękuję wszystkim, którzy poszli i oddali dla mnie krew - a dostałem jej wiele litrów  Wink - ps - nauka Świadków Jehowy o transfuzji to jedna z najgłupszych ich nauk. Zgadzam się że krwi nie powinno się jeść, ale przetaczanie krwi to pomoc dla człowieka, ratowanie człowieka i to jest dobre w oczach BOŻYCH, a nie złe.

Jeśli dane mi będzie dożyć przyszłego roku to sam pójdę i oddam krew - komuś się przyda.
Obecne ciała i tak niszczeją, przemijają i przeminą  - uchwyćmy się CHRYSTUSA, który jest życiem wiecznym i NIM jest obietnica zmartwychwstania, chwalebnego, niezniszczalnego nowego ciała - więc nie trwóżmy się, nie lękajmy chorób, śmierci : "Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień.

17 Ten bowiem nasz chwilowy i lekki ucisk przynosi nam przeogromną i wieczną wagę chwały;
18 Gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, jest doczesne, to zaś, co niewidzialne, jest wieczne. " - 2 list apostoła Pawła do Koryntian 4:16-18 UBG


Doceniajmy to co mamy bo mogło być gorzej, wiele osób ma ciężej, a jeszcze więcej nie ma nadziej ponad to krótkie, kruche życie i ponad ten przemijający, coraz gorszy świat. Mamy w ŻYJĄCYM, WSZECHMOGĄCYM CHRYSTUSIE WIELKI SKARB. NIE SPRZEDAJMY GO.


Cytat:” Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza, (7) Pan zuboża, ale i wzbogaca, Poniża, ale i wywyższa ” – 1 Samuel 2:6-7 BW


SAKRAMENT NAMASZCZENIA, ODPUST ZUPEŁNY NA GODZINĘ ŚMIERCI 

12 czerwca - dzień po wypadku, po operacji - przyszedł ksiądz i w obecności rodziców dał mi rzymskokatolickie : rozgrzeszenie, sakrament namaszczenia chorych i odpust zupełny na godzinę śmierci. Te rzymskie praktyki są wypaczeniem nauki Zbawiciela i apostołów, to wypaczenie wersetów biblijnych i system fałszywej nadziei jak np czyściec, spowiedź uszna - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/04/uszna-spowiedz-nie-badzcie-niewolnikami.html


Rodzice temu księdzu nie powiedzieli że nie jestem katolikiem, nie powiedzieli że w 2010 roku złożyłem tzw akt apostazji. 

Na papierze mam taki tekst - cytuję :


Cytat:" Chory Dominik - dalej nazwisko - będąc w całkowitym braku świadomości otrzymał warunkowo : rozgrzeszenie, sakrament namaszczenia chorych i odpust zupełny na godzinę śmierci. Lublin 12.06.2016 - dalej jest popis księdza. " 
           

ciekawe czy miałbym też katolicki pogrzeb  Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości